Sram Force vs FSA K-Force
#2
Napisano 13 marzec 2012 - 11:24
#4
Napisano 13 marzec 2012 - 12:23
Najlepiej kup sobie dura ace jeśli chcesz pod bb30 są specjalne adaptery i będziesz miał sztywno na maksa, za 300 USD można kupić nówkę.
#5
Napisano 13 marzec 2012 - 12:39
czy jednak warto zmieniać system na BB30 a może lepiej wsadzić adapter i przełożyć tego DiurAsia co mam teraz ?
- jest rama pod BB30: - iść całkowicie w BB30 - kupować nowe korby pod ramę itp. czy zostawić DuraAce w innym standardzie ?
Czy będzie jakaś odczuwalna różnica w tych dwóch wariantach, oprócz wagowej, bo DuraAce wychodzi "ciężej", ale za to odpada cała kombinacja z wymianą korb, bo wkładam tylko adapter zmieniający BB30 w "standard"
dzięki za pierwsze sugestie ;-)
#6
Napisano 13 marzec 2012 - 13:59
Pzdr
#7
Gosc_daroq_*
Napisano 13 marzec 2012 - 19:18
Miałem okazję zrobić ok. 500 km na korbie Force'a i, w porównaniu do Chorusa UT, którego używam we własnym rowerze, sztywność nie zrobiła na mnie wrażenia, tak więc radzę zostawić DA, bo to jednak też klasowa i nie taka ciężka korba.
#12
Napisano 16 marzec 2012 - 00:11
Jednak ja uważam ze ramiona z aluminium są poprostu najlepsze
#13
Napisano 16 marzec 2012 - 08:58
Co do sztywnosci , cyborgi nie cyborgi jeśli ma się 90 kg to zapewniam cię ze nawet amator wyczuwa jaka korba jest bardziej sztywna , szczególnie na podjazdach. Natomiast zgadzam się ze przy normalnej kolarskiej wadze powiedzmy 70 kg , kazda korba powinna być ok.
Jednak ja uważam ze ramiona z aluminium są poprostu najlepsze
a ja ciebie zapewniam że bk nie waży 90 kg :-)
geolog - www.geologpoludnie.cba.pl
#15
Napisano 16 marzec 2012 - 10:29
Sztywne - nie sztywne - ważę 80 kg i poprzednia korba FSA co prawda niższy model ale wyczuwalnie była mniej sztywna, więc coś w tym musi być ..
Poza tym będzie bardziej "kompatybilne" z pozostałymi klamotami w bajku ;-)
Na kierownicy zbiłem już koło 150 g więc i tak jestem "do przodu" w tym nowym projekcie ;-)
pozdrawiam !
#16
Napisano 16 marzec 2012 - 11:41
Co do sztywnosci , cyborgi nie cyborgi jeśli ma się 90 kg to zapewniam cię ze nawet amator wyczuwa jaka korba jest bardziej sztywna , szczególnie na podjazdach. Natomiast zgadzam się ze przy normalnej kolarskiej wadze powiedzmy 70 kg , kazda korba powinna być ok.
Jednak ja uważam ze ramiona z aluminium są poprostu najlepsze
a ja ciebie zapewniam że bk nie waży 90 kg :-)
Ja ważę w sezonie jakieś 57kg, ale jak mocniej deptam to raz że czuję że Force jest mniej sztywna od 105, a dwa - nawet jak ktoś tego nie czuje to usłyszy bo łańcuch ociera o przednią przerzutkę przy naciskaniu na korbę bardziej w przypadku Force'a (i nie jest to wina czego innego, bo cały pozostały sprzęt był ten sam, a prowadnica przerzutki była ustawiona w takich samych odległościach w stosunku do blatów w obu korbach)
#17
Napisano 16 marzec 2012 - 15:23
Ze zbijaniem wagi to trzeba to robić z głową bo jak kolega zbijał wagę na przednim widelcu to skończył w szpitalu i leczył się długo a do tej pory ma w głowie upadek po pęknięciu widelca.dzięki za opinię, ostatecznie zostawiam sprawdzone DuraAce z adapterkiem.
Sztywne - nie sztywne - ważę 80 kg i poprzednia korba FSA co prawda niższy model ale wyczuwalnie była mniej sztywna, więc coś w tym musi być ..
Poza tym będzie bardziej "kompatybilne" z pozostałymi klamotami w bajku ;-)
Na kierownicy zbiłem już koło 150 g więc i tak jestem "do przodu" w tym nowym projekcie ;-)
pozdrawiam !
#19
Napisano 16 marzec 2012 - 19:55
Ze zbijaniem wagi to trzeba to robić z głową bo jak kolega zbijał wagę na przednim widelcu to skończył w szpitalu i leczył się długo a do tej pory ma w głowie upadek po pęknięciu widelca.dzięki za opinię, ostatecznie zostawiam sprawdzone DuraAce z adapterkiem.
Sztywne - nie sztywne - ważę 80 kg i poprzednia korba FSA co prawda niższy model ale wyczuwalnie była mniej sztywna, więc coś w tym musi być ..
Poza tym będzie bardziej "kompatybilne" z pozostałymi klamotami w bajku ;-)
Na kierownicy zbiłem już koło 150 g więc i tak jestem "do przodu" w tym nowym projekcie ;-)
pozdrawiam !
to co on z nim robił ? cieniował go ?
nie znam "historii" tego widelca, ale wydaje mi się skromnie, że obojętnie jaki widelec (nawet chiński;-P) nie powinien sam z siebie pękać, chyba, że dostał wcześniej jakieś "strzały" lub trzasnął glebę, wydaje mi się to zupełnie nierealne ;-)





