Od wczoraj mam problem z podejrzanym strzelaniem gdzieś... No właśnie, gdzieś.
Jadąc sobie po normalnej drodze w normalną pogodę, coś nagle zaczęło mi czasem strzelać przy kręceniu. Z czasem strzelało coraz bardziej i teraz już słuchać to właściwie przy każdym obrocie korby. Poszperałem na forach w poszukiwaniu podobnego problemu i dowiedziałem się tylko, że przyczyn może być wiele. Wybrałem się wiec jeszcze raz na testową jazdę po osiedlu, i zaobserwowałem parę szczegółów:
- strzela tylko gdy siedzę na siodełku, jak stoję to jest ok
- strzela zawsze w tym samym miejscu obrotu korby
- gdy przechylę ciężar ciała na prawą stronę, strzela dużo bardziej
Wszystko by wskazywało na sztycę, wiec wyjąłem i przeczyściłem, ale efektu żadnego. Poza tym po dokręcałem śruby na korbach, siodełku i w kilku innych miejscach, ale to też nie pomogło.
Co może być przyczyną tego strzelania? Bo mnie trzęsie na samą myśl o tym dźwięku


