jajacek, dnia 11 Paź 2020 - 16:33, napisał:
Ze Etpa nie jest konfigurowalny, to ciezko z tym polemizowac. Podobnie mozna powiedziec, ze Shimano Di2 ma pelno przewodow, lacznikow, modulow itd, mowiac krotko, nie jest bezprzewodowe...Mamy w jednym Tarmacu Ultegrę Di2 8050, w drugim Ultegrę Di2 6870. W rowerze czasowym Sram Etap 2x11. W porównaniu do Ultegry Sram to dno i metr mułu. Nie dość że niekonfigurowalny to jeszcze kultura pracy napędu w Sramie jak w taśmociągu na który rzucasz kartofle. Jakbym się cofnął o 20 lat. Dziwię się że ktokolwiek tę nędzę może polecać. Mamy jeszcze Campę mechaniczną, Chorusa 2x11 i Recorda 2x11. Kultura pracy wyśmienita. Na Campie elektrycznej nie jeździłem.
Dzialanie, nie wynika to z podstawowej roznicy egzekwowania zmiany przelozen?
Niemalze od zawsze byly to dwie rozne szkoly. Shimano miekkie, jak po masle, Sram zdecydowane, jak z karabinu.
Za moich mtb czasow, byl trend, kiedy ludzie bardziej preferowali zdecydowane dzialanie Srama, ja rowniez.
Ta filozofia byla rowniez wyraznie widoczna w mechanicznych Redach, jak rowniez w Etapie (z axs nie mialem do czynienia ale chyba tu niewiele sie zmienilo). W szosie, z Shimano mialem tylko doczynienia z mechanicznaUltegra. Przyzwyczajony "konkretnoscia" Srama, bez dwoch zdan wolalem dzialanie Redow.
Etap jest na rynku od 5 lat, juz nie zlicze ilosci tematow traktujacych o roznicach w dzialaniu obu systemow elektronicznych. Pomijajac to co napisalem, odnosnie szybkosci zmiany biegow roznice sa kompletnie pomijalne. No chyba, ze ktos zmienia biegi ze stoperem liczac setne sekundy.
Fakt, Sramowskie hydrauliczne klamki raczej urokiem nie grzesza. Ja mam na kabelek i sa calkiem zgrabne
