Skocz do zawartości


Zdjęcie

Postęp techniczny w kolarstwie...


80 odpowiedzi w tym temacie

#61 Petri

Petri
  • Użytkownik
  • 1003 postów
  • Skądinąd

Napisano 13 kwiecień 2013 - 21:22

Wiekszosc wzielaby stalowke... 10o letni karbon ? trzeba upasc na twarde, albo mocno sie glowa rabnac w cos tepokrawedzistego :mrgreen:

Dla mnie nie ma takiego karbonu, ktory bym "wzial" zamiast Cinelli XCR :lol: i do tego srebrne Campagnolo :-D i Obrecze Ambrosio na srebrnych szprychach i piastach recorda


Ale ja mam jakis uraz do towarow "masowych" .

Nie watpie, ze Cervelo to dobra rama - ale jak co 3ci rower na trasie to Cervelo, co trzeci to Bianchi.... to sie robi nieciekawe.

Gdybym nie musial sie wykosztowac na sprzet do pracy ( jeszcze lepszy przewal niz na rowerach, notabene ) takie XCR juz by bylo moje :):):)

psy szczekaja, a karawana jedzie dalej. 

 

porzadek jest domena prostych umyslow, tylko geniusz ogarnie chaos. 


#62 Gosc_Bullet_*

Gosc_Bullet_*
  • Gość

Napisano 13 kwiecień 2013 - 21:28

Ale dlaczego 10 letnią ramę - ja swoją kupiłem nową, tyle, że trochę przeleżała w sklepie. Też nie lubię masówki, a tu mam pikne malowanie Silver - Blue Discovery Channel... :-D

Stal tez ma swoje minusy - kolega ma pięknego Ritcheya w góralu, ale już mu gnije rama przy mufie i hakach z tyłu

#63 Petri

Petri
  • Użytkownik
  • 1003 postów
  • Skądinąd

Napisano 13 kwiecień 2013 - 21:38

10 lat wyszlo z "zywotnosci" karbonu... stad poszlo , ze niemal kazdy zamiast 10 latka z anilany poklejonej epoxy wzialby stalowke w tym samym wieku.

Moja karbonowa na mufach alu przelezala w sklepie 3 lata, kupilem ja jako ALU za 20% ceny nominalnej :)

Zeby bylo ciekawiej, albo jest nadal produkowana , albo biora z zapasow - w kazdym razie nie ma jej w sprzedazy, a sciga sie na niej fabryczny team !

A obiecywalem sobie nie kupowac wiecej ram/rowerow :mrgreen:

Jeszcze tylko XCR .... :oops:

psy szczekaja, a karawana jedzie dalej. 

 

porzadek jest domena prostych umyslow, tylko geniusz ogarnie chaos. 


#64 AmAdeuz

AmAdeuz
  • Użytkownik
  • 318 postów
  • SkądWroclaw

Napisano 13 kwiecień 2013 - 22:06

Petri>

W podobnym duchu, i to w latach 90tych wypowiadal sie Grant Petersen (kiedys Bridgestone, dzis Rivendell). Mimo ze to marketingowiec, to jakis taki ulepiony z troche innej gliny...

O ile karbon/alu, 9/10/11 rzedowe kasety splywaja po mnie jak po kaczce, tak to co tutaj poniekad oszczedze zostanie ze mnie wydymane przy zakupie czesci do retro szosek, czasem nawet z nawiązka. Tu handlowcy tez maja wyobraznie, oczywiscie ciagle pracujac nad jej poszerzeniem. Co raz trudniej zyc... :mrgreen:

#65 Petri

Petri
  • Użytkownik
  • 1003 postów
  • Skądinąd

Napisano 13 kwiecień 2013 - 22:18

wiem kto ma nowke obrecz Campa stenno/sthenno(?) za 20e....

Mialem byc na jesieni, ale pewnie pojade na wiosne do przyjaciol w okolice Mediolanu - pokrece sie za jakims takim "antykiem" po okolicznych wioskach...
Podobno cudenka maja po szopkach pochowane :mrgreen:

Jak ktos mysli, ze karbon & co to szczyt marketingowego kunsztu walenia klientow po rogach, to polecam przerzucic sie na moment na fotografie- tu dopiero cuda sie dzieja.... najwyzsza ( zaraz po rynkach platyny, diamentow i zlota ) cena za gram.... :evil: :evil: :evil:

3-4 euro za gram obiektywu to stosunkowo TANIO jest .... to tak jakby za korbe z suportem dac 18.000PLN.... :cry: :shock:


Wracajac do "postepu" - moge miec "stare" Campagnolo na 9 rzedow ( record? ) , klamki, przerzutki, kasety itp . w cenach dizisejszego Centaura.

i tak sie zastanawiam...

#66 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Napisano 14 kwiecień 2013 - 13:48

A może boi się, że polutowana ekologicznym bezołowiowym lutem elektronika wersji 9070 rozleci się od drgań na brukach?

#67 Petri

Petri
  • Użytkownik
  • 1003 postów
  • Skądinąd

Napisano 14 kwiecień 2013 - 13:52

Z tego samego powodu, dlaczego wiekszosc zawodnikow jezdzacych na Sram Red ma PP Force z naklejka Red... bo dziala lepiej.

psy szczekaja, a karawana jedzie dalej. 

 

porzadek jest domena prostych umyslow, tylko geniusz ogarnie chaos. 


#68 Kekacz

Kekacz
  • Użytkownik
  • 1144 postów
  • SkądRzeszów

Napisano 04 wrzesień 2013 - 07:46

Wykopię trochę temat.

Nie będzie to rozważanie o podstępie technicznym, ale o wydolności, odnowie biologiczne, fizjologii itd.

Jestem świeżo po przeczytaniu książki "Eddy Merckx. Kanibal". Z opisów widać to, co wielu z Was wie, ale jeszcze w tym temacie nie padło (chyba, przeczytałem cały i jakoś nie zauważyłem).

W latach 60, 70 a pewnie i późniejszych zawodnicy jeździli dużo, bardzo dużo. Średnio jeden klasyczny wyścig na 1-2 tygodnie, a były i przypadki dwóch startów dziennie w nieźle płatnych kryteriach. Do tego dochodziły wyścigi torowe, keiriny itp. Wąska grupa zawodników w każdych zawodach walczyła o zwycięstwa, ale i tak wygrywał Eddy.

Dzisiaj kolarze wybierają sobie 2-3 imprezy, głownie wielkie toury plus mistrzostwa, niektórzy sławne klasyki. Resztę jadą niczym trening, ciągnąc się w połowie peletonu. Niektórzy nazywają przecież TdP 2013 najlepiej zrealizowanym telewizyjnie treningiem świata.

Zmieniło się podejście do kalendarza. Kiedyś zawodnicy wypruwali sobie żyły przez cały rok. W końcu walka na dystansie nawet 100 km to nie to samo co trening 200 kilometrowy.

Inna sprawa, że w tamtych latach doping był na porządku dziennym, ale nie tak wyrafinowany jak dzisiejszy. Była amfetamina, kortyzol.

Czy dzisiejsze kolarstwo jest czyste? Wg ostatnich informacji w TdF'13 nikogo nie złapali. Ale próbki siedzą w lodówkach i kto wie czy za 10 lat ich nie odmrożą i po zastosowaniu nowych metod klasyfikacja Touru nie wywróci się do góry nogami?


  • emilioni lubi to

Trzepak 

"MAMIL"


#69 ROZMIAR

ROZMIAR
  • Użytkownik
  • 3264 postów
  • SkądPoznań

Napisano 04 wrzesień 2013 - 13:40

Od takich pogadanek są inne tematy.
Więcej satysfakcji daje dobra forma niż dobry sprzęt.logo_phpBB.gif<p>

#70 nick

nick
  • Użytkownik
  • 2254 postów
  • Skądkrakow

Napisano 04 wrzesień 2013 - 18:38

Postęp postępem, ale za cenę topowego roweru mozna kupić przyzwoite nowe autko. Porównajcie koszty materiałów i produkcji. Gdzie to ma sens? Wiem , wiem kapitał ma obowiązek itd  A jednak jestem tym zniesmaczony.  pozdr



#71 ROZMIAR

ROZMIAR
  • Użytkownik
  • 3264 postów
  • SkądPoznań

Napisano 04 wrzesień 2013 - 21:29

Pociecha jest taka, że rower masz wyczynowy, a autko raczej niższego poziomu.


Więcej satysfakcji daje dobra forma niż dobry sprzęt.logo_phpBB.gif<p>

#72 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8664 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 04 wrzesień 2013 - 21:32

I przede wszystkim samochód jest produktem znacznie bardziej masowym (i tym samym, zgodnie z efektem skali, tańszym w przeliczeniu na sztukę), a oprócz tego wykonywanym ze znacznie bardziej pospolitych materiałów i na bazie seryjnych podzespołów.

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#73 luki99

luki99
  • Użytkownik
  • 426 postów
  • Skąddolny slask

Napisano 05 wrzesień 2013 - 09:24

I przecietne auto jest drozsze w utrzymaniu niz wyczynowy rower :)



#74 nick

nick
  • Użytkownik
  • 2254 postów
  • Skądkrakow

Napisano 05 wrzesień 2013 - 09:56

To tylko prozory :roll:   pozdr



#75 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8664 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 05 wrzesień 2013 - 11:45

Rower może być droższy wyłącznie wtedy, kiedy porównujesz modyfikowanie roweru z utrzymywaniem samochodu, a takie porównanie nie jest zbyt sprawiedliwe. Zarówno bieżące utrzymywanie, jak i modyfikowanie, w przypadku roweru będzie w 99% przypadków tańsze.


rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#76 Gosc_Ajem78_*

Gosc_Ajem78_*
  • Gość

Napisano 13 wrzesień 2013 - 16:35

...czytam o słabości ram karbonowych 10. letnich (i starszych). Czy mój Bianchi XL Carbon z 2003 roku (oryginalny widelec poddał się dopiero w czerwcu 2013) należy uznać za bombę z opóźnionym zapłonem? Na pewno nie jest mega odchudzony. Rama swoje waży, sztywnością suportu nie grzeszy (mimo nowej korby Campy Record 10s sztywniejsze podjazdy obłożone są delikatnym tarciem korby o przerzutkę). Mimo to uważam ten rower za rewelacyjny. Owszem - mocno się zastanawiam nad kolejnym rowerem na ramie Look 595 Ultra i Campie Record 11s, ale...Czytając Wasze opinie - interesujące - mocno się zastanawiam nad moim zamysłem. 

Po pierwsze: spadek wagi ram, a co za tym idzie raczej wytrzymałości. Tym samym założenia, iż 3 lata, to kres życia takiej ramy nijak się mają do mojego 10. letniego Bianchi.

Po drugie: czy nie osprzęt jest ważniejszy od samej ramy? Świetne manetki Record 10s i tylna przerzutka Record 10s plus mocna noga znacznie więcej zdziałają na starym Huraganie, niż kiepskiej jakości osprzęt we wspomnianym wcześniej Look 595...

 

Lans, świadomość, że trzymasz w garażu super rower, za którym koledzy się oglądają jest nie do przecenienia, ale czy faktycznie jest tak duży postęp technologiczny, że warto kupować ultra nowoczesne ramy?

 

Jeśli nie, to wolałbym pozostać przy tym co mam, ba - nawet kupić kolejną,nową grupę Record 10s na przyszłość, zaś ramę zamówić w Enigmie (genialny Excel) lub w Moots (RSL) - bajkowy tytan (wiem, bo pracuję w branży obróbki metali i tytan mam "na codzień").

 

Zapraszam do wyrażania opinii:)

 

Pozdrawiam,



#77 pajak

pajak
  • Użytkownik
  • 383 postów
  • SkądGdynia

Napisano 13 wrzesień 2013 - 19:50

Tak myślę sobie o "średnich" w czasie wyścigów. Kolarstwo zawodowe to "gra zespołowa", składa się zazwyczaj z dwu etapów: przejazdu i finiszu. O wyniku decydują ostatnie kilometry. W pierwszej częsci trzeba tylko przewieźć lidera na finisz, tak żeby miałby odpowiednio dużo sił na finałowy atak. Dlatego średnie nie lecą w kosmos. Ale lekkość i szybkość działania osprzętu, aerodynamika, waga, zmniejszenia masy rotującej są kluczem do tej końcówki.
 
Jazda indywidualna na czas również pokazuje wszystko. Inną sprawą są "bicia rekordów" (np. 12 godzin). Szkoda tylko, że "notowani" kolarze nie uczestniczą w takich eventach. Przynajmniej byłoby widać, ile może dać bycie zawodowcem.
 
Prawdziwy postęp widać w zawodach HPV i uzyskiwanych tam rekordach. Tylko tam zajmują się tym co ma wpływ na prędkość, a nie marketingiem..

#78 nick

nick
  • Użytkownik
  • 2254 postów
  • Skądkrakow

Napisano 13 wrzesień 2013 - 20:09

Karbon sprzed 10 lat to jednak trochę inna bajka. Waga nie musi być okupiona utratą wytrzymałości. Komputerowe projektowanie, technologia i nowe rodzaje włokien. Postęp jest ogromny. Jeden warunek - producent nie mija się z prawdą. Też miałem stary karbon na alu mufach. O tłumieniu drgań nie było mowy /firma Stevens/. W końcu na podjezdzie mi się rozlazł. Dobrze, że nie na zjezdzie :-o  Na porzadny karbon mnie nie stać, więc mam przyzwoite alu.  pozdr



#79 Gosc_Ajem78_*

Gosc_Ajem78_*
  • Gość

Napisano 13 wrzesień 2013 - 21:19

Tylko czy faktycznie 10. Letni karbon starzeje się tak bardzo, ze się rozlazi (daj Bog na podjezdzie) i ile zalezy od marki/modelu? Już byl wielokrotnie omawiany temat na forach wytrzymalosci i jakosci podstawowych modeli danej marki i topowych modeli.
Czy - tak jak w autach - lepiej kupić topowy rower kilkuletni, czy podstawowy nowy?

#80 Gosc_Ajem78_*

Gosc_Ajem78_*
  • Gość

Napisano 13 wrzesień 2013 - 21:29

Kontynuujac:lepiej kupić wspomniana wczesniej rame Colnago C59 i "uzbroic" ja w podstawowy osprzet - powiedzmy Shimano Sora, czy jednak rame karbonowa o kilka razy tansza (teoretycznie? Gorsza) i podpiac do niej DA7900?



Dodaj odpowiedź