Skocz do zawartości


warszawa - trasy


2336 odpowiedzi w tym temacie

#1261 Gosc_Jareq_*

Gosc_Jareq_*
  • Gość

Napisano 22 maj 2010 - 19:56

a jest jakaś inna ustawka jutro z ekipą spokojniejszą niż ta na rondzie Babka" ??

#1262 Gosc_Wojtex_*

Gosc_Wojtex_*
  • Gość

Napisano 22 maj 2010 - 20:44

[quote]w sobotę chętnie. To rano przy statoilu.[/quote]ja byłem o 8:38, pojechałeś już ?[/quote]

Niestety nie pojechałem nigdzie bo już na wyjściu z domu strzelił mi łańcuch(!). Nie miałem jak Cię poinformować, przepraszam.

#1263 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 22 maj 2010 - 22:39

Niestety nie pojechałem nigdzie bo już na wyjściu z domu strzelił mi łańcuch(!). Nie miałem jak Cię poinformować, przepraszam.

spoko, ciekawy byłem czy się spóźniłem i dlatego pojechałeś :-)

#1264 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 22 maj 2010 - 23:43

a jest jakaś inna ustawka jutro z ekipą spokojniejszą niż ta na rondzie Babka" ??

przyjedź jutro normalnie na rondo babka ale pojedź ze słabszą grupą która jedzie prosto w Jabłonnej. Grupa wyścigowa skręca tam w prawo na Chotomów

#1265 Gosc_Pegos_*

Gosc_Pegos_*
  • Gość

Napisano 24 maj 2010 - 12:03

wtorek- 80-100km rano, czwartek 100-140km rano, preferuje drogi na północ i zachód lecz innymi terenami w towarzystwie nie pogardzę.

@ndy jak łapki?

#1266 Gosc_kosai_*

Gosc_kosai_*
  • Gość

Napisano 24 maj 2010 - 12:57

jakaś poważna kraksa miała miejsce na babce?

#1267 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 24 maj 2010 - 13:06

@ndy jak łapki?

to jednak Ty leżałeś ? co się stało, liznąłeś koło ?

#1268 Gosc_Pegos_*

Gosc_Pegos_*
  • Gość

Napisano 24 maj 2010 - 13:50

Andrzej na gygy ma opis "obie ręce złamane, ale co nas nie zabije to nas wzmocni :)" pewnie mu niezłe znieczulacze dali:/

#1269 MiSzA

MiSzA
  • Użytkownik
  • 805 postów
  • SkądKonstancin

Napisano 24 maj 2010 - 13:54

:( zapomniał dodać: "na przyszły sezon".

Właśnie dlatego omijam Babkę - może niepotrzebnie - wiem, ale coś za wiele razy są tam kraksy. Chłopaki - jak to tak na prawdę wygląda - aż taka walka o koło czy jakieś fatum?

#1270 Gosc_Pegos_*

Gosc_Pegos_*
  • Gość

Napisano 24 maj 2010 - 14:06

:( zapomniał dodać: "na przyszły sezon".

Właśnie dlatego omijam Babkę - może niepotrzebnie - wiem, ale coś za wiele razy są tam kraksy. Chłopaki - jak to tak na prawdę wygląda - aż taka walka o koło czy jakieś fatum?

To było z tyłu peletonu, wtedy nikt nie walczył o koło, tempo było bardzo spokojne, możliwe ze ktoś się przestraszył auta wyprzedzającego lub coś w ten deseń. W peletonie wiadomo, ktoś się przed tobą zagapi i jest kraksa.
Wydaje mi się ze do tej pory kraksy zazwyczaj są na początku jak jadą jeszcze ludzie nieprzyzwyczajeni do peletonu, potem się przerzedza i jest spokój.

MiSza> jak forma przed sobotą? Celujesz w najlepszy czas?

#1271 Gosc_felipe_*

Gosc_felipe_*
  • Gość

Napisano 24 maj 2010 - 15:33

:( zapomniał dodać: "na przyszły sezon".

Właśnie dlatego omijam Babkę - może niepotrzebnie - wiem, ale coś za wiele razy są tam kraksy. Chłopaki - jak to tak na prawdę wygląda - aż taka walka o koło czy jakieś fatum?


Wiem jedno - bardzo mi szkoda chłopaka, bo miał zapał aby powalczyć w tym sezonie.
Na Babce jest walka o ogień. Wyzwiska, przekleństwa, jazda koło w koło. Ja z Babki zawsze wracałem wykończony bardziej psychicznie, niż fizycznie, bo trzeba mocno uważać, aby zawczasu wyhamować czy odbić w lewo lub w prawo. Przyjeżdżają zarówno ci którzy ścigają się jako mastersi oraz też ci, którzy trzepią się na kozach za kilkaset zł. Ci drudzy wcześniej czy później odpadają, ale do tego czasu mogą spowodować kraksę.
W piątek wyjechałem na trening i po 2 km dętka strzeliła mi przy samym klejeniu wentyla (nie kupujcie dętek w Decathlonie). Wróciłem się do domu na zapasie i okazało się, że to był znak - zostawiłem otwarte drzwi balkonowe w pustym mieszkaniu, a mieszkam na parterze. Teraz okazuje się, że absencja na Babce na którą bardzo chciałem jechać w tą niedzielę okazała się również słuszna.
Andrzej wracaj do zdrowia!

#1272 dukez

dukez
  • Użytkownik
  • 60 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 24 maj 2010 - 17:53

jak często ktoś się wysypuje na tej całej Babce i ile średnio kolegów za sobą pociąga? Mialem się wybrać rekreacyjnie a tu widze ostre współzawodnictwo. Tylko jako turysta nie wiem o co? ZŁote kalesony? :)

#1273 Bartosz

Bartosz
  • Użytkownik
  • 998 postów
  • Skądwa-wa

Napisano 24 maj 2010 - 19:35

Też tą trasę czasem robię, odcinek wa-wa-jabłonna-nowy dwór jest bardzo fajny, dobry asfalt, trochę wzniecień i przyjemny las, fajnie sie jedzie. Mijałem w sobotę nawet jakiegoś samotnego kolarza ;) około 13-14, za jabłonną w stronę nowego dworu jechałem, nawet sobie machnelismy, może to ktoś z was?

Co do ustawek, to chętnie bym się ustawił, ale dla mnie ta pora jest absurdalna. O 8.00 to ja się na drugie bok przewracam ;) Ale może kiedyś się skuszę..

A co do trasy to pojechałem w sobotę podobnie jak załoga z babki, z tym że na leszno i dalej cały czas prosto do grodziska mazowieckiego. Ale o tej porze co ja jechałem to wy już pewno byliście w domach :mrgreen:

#1274 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 24 maj 2010 - 19:40

Rozmawiałem z kolegą, który był w tym peletonie i podobno szczelina w asfalcie złapała koło i pierwszy uczestnik kraksy przeleciał przez kierownicę a kilku następnych na niego wpadło. :-(

Co do ustawek, to chętnie bym się ustawił, ale dla mnie ta pora jest absurdalna. O 8.00 to ja się na drugie bok przewracam ;)

He, he - to tak jak ja ;-) . Dlatego my startujemy o 10:00 z Komorowa.

#1275 maciej1986

maciej1986
  • Użytkownik
  • 3267 postów
  • SkądPoznań

Napisano 24 maj 2010 - 20:00

Kraksy się czasem zdarzają, w zeszłym tygodniu Moly złamała obojczyk, a teraz @ndy też zaliczył nieprzyjemną sytuację. Miejmy nadzieję, że limit kraks na ten sezon już się wyczerpał. Życzę szybkiego powrotu na szosę!!!
Swoją drogą jak rozmawiałem z Moly to nie wie co by się zdarzyło gdyby nie kask, który spełnił swoje zadanie i popękał cały chroniąc jej głowę. Ja kiedyś też byłem sceptyczny co do kasku, ale się przekonałem i bez niego się nie ruszam.


#1276 Bartosz

Bartosz
  • Użytkownik
  • 998 postów
  • Skądwa-wa

Napisano 24 maj 2010 - 20:02

He, he - to tak jak ja ;-) . Dlatego my startujemy o 10:00 z Komorowa.


Taa, a ty jesteś z Komorowa może? :shock:

No, ale 10.00 to już lepsza pora ;) Jak ustawka blisko domu to o 9.00 się wstaje i na 10.00 na miejscu ;) Chociaż ja to zazwyczaj ok. 12nastej wyruszam, choć wolał bym wcześniej, ale zawsze zanim się zbiorę itd..


Swoją drogą jak rozmawiałem z Moly to nie wie co by się zdarzyło gdyby nie kask, który spełnił swoje zadanie i popękał cały chroniąc jej głowę. Ja kiedyś też byłem sceptyczny co do kasku, ale się przekonałem i bez niego się nie ruszam.


Co do kasku to jeżdżę bez. Jak mnie w sobotę (między nowym dworem a lesznem) minął samochód z naprzeciwka wyprzedzając inny samochód przy predkości rzędu 150-200km/h z pół metra ode mnie, to stwierdziłem że nawet najlepszy kask by nic tu nie pomógł. Całe szcęście że jakiś areodynamiczny samochód to był, bo mnie podmuch do rowu nie zdmuchnął :mrgreen:

#1277 bikej50

bikej50
  • Użytkownik
  • 121 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 24 maj 2010 - 20:12

Jeśli kogoś to interesuje to z tego co wiem, to Andy ma pęknięty nadgarstek a Pticaa złamany obojczyk i 5 tyg. w gipsie przed sobą. normalnie porażka...

#1278 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 24 maj 2010 - 20:17

Co do kasku to jeżdżę bez. Jak mnie w sobotę (między nowym dworem a lesznem) minął samochód z naprzeciwka wyprzedzając inny samochód przy predkości rzędu 150-200km/h z pół metra ode mnie, to stwierdziłem że nawet najlepszy kask by nic tu nie pomógł.

nie widzę w tym co napisałeś logiki, lepiej zacznij jeździć w kasku, niejednemu już życie uratował !

#1279 Bartosz

Bartosz
  • Użytkownik
  • 998 postów
  • Skądwa-wa

Napisano 24 maj 2010 - 20:25

nie widzę w tym co napisałeś logiki, lepiej zacznij jeździć w kasku, niejednemu już życie uratował !


Logika jest taka że jak by we mnie przypieprzył samochód z prędkościa 200km/h to wolę nie mieć kasku, bo przynajmniej mniej sie męczyć będę - choć pewnie i tak by nie było różnicy czy z kaskiem czy bez. A tak na poważnie, to żaden kask na mnie nie pasuje..

#1280 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 24 maj 2010 - 20:29

Na Babce jest walka o ogień. Wyzwiska, przekleństwa, jazda koło w koło. Ja z Babki zawsze wracałem wykończony bardziej psychicznie, niż fizycznie, bo trzeba mocno uważać, aby zawczasu wyhamować czy odbić w lewo lub w prawo.

niestety to po części prawda, niektórzy uważają że trening z rondem babka to mistrzostwa świata i wyzwala się w nich niezrozumiała dla mnie agresja. Ale to tylko bardzo mała grupa osób, większość jednak doskonale zdaje sobie sprawę że poziom sportowy na rondzie jest niewysoki i jedzie się na trening tylko dla przyjemności.
Z drugiej strony na Giro poziom sportowy jest bardzo wysoki, wieloletnie doświadczenie w jeździe w grupie mają ci zawodnicy a i oni co chwila leżą, więc trudno wyczuć o co tak naprawdę chodzi :-)



Dodaj odpowiedź