Studia ,a dalsze kolarstwo
#61
Posted 07 November 2009 - 00:00
Jeśli was cisneła to was nie krzywdziła, robiła wam dobrze[że tak to ujmę][/quot
To była ironia :-P Gdyby nie ta matma nawet bym nie myślał o dojeżdżaniu do swojej szkoły :-P
#63
Posted 07 November 2009 - 11:18
#66
Posted 08 November 2009 - 00:04
#70
Gosc_kobrys_*
Posted 08 November 2009 - 12:27
MusicMan, ma racje
Studia oczywiście zależy jakie ale w większości to ściema dopiero jak sesja się zaczyna to jest zapierdziel.
Tak - wszystko zależy od uczelni... u mnie nie ma możliwości na kręcenie w tygodniu... mimo, że to już 4 rok... + praca zawodowa na 3/5 etatu - więc i weekendy to problemy + notoryczny brak snu... rower był w wakacje - teraz gówno...
#72
Gosc_Anonymous_*
Posted 08 November 2009 - 19:20
DokładnieLudzie... strasznie tragizujecie. Gdy rozpoczniecie karierę zawodową, dopiero nie będziecie mieli czasu na rower. Nigdy nie jeździłem tyle co podczas studiów.
#78
Posted 28 November 2009 - 13:53
#79
Posted 28 November 2009 - 14:21
#80
Posted 28 November 2009 - 19:10
Na akademii sztuk pięknych w warszawie, to taka medycyna tylko nie leczymy ludzi, a obrazy itp. Studia jednolite 6-letni, trudne, bo interdyscyplinarne, jest chemia, biologia, historia sztuki, filozofia, geologia... i dużo czysto praktycznych zajęć trenujących sam warsztat
to widzisz, ja stoje po drugiej stronie bo studiuje medycyne akurat. myslalem, ze tylko jeszcze teologia jest 6 letnia, ale mnie zaskoczyles tym, ze na asp tez sa takie kierunki. rower to przeciez drugie zycie kazdego z nas, bez niego nie egzystujemy, dlatego zawsze sie musi znalezc czas, tlumaczenie sie jego brakiem to tylko wymowka ludzi nie potrafiacych sobie zorganizowac czasu, ew. zbyt leniwych i przyslaniajacych sie zbyt duza iloscia codziennych obowiazkow. wiadomo, nie mowie tu o jezdzie tak intensywnej jak w wakacje, ale nie mozna rezygnowac z tego co sie kocha, trzeba za wszelka cene robic to, co sie kocha najbardziej.






