W gotowych rowerach bedziesz mial niemal zawsze "cos za cos" - przynajmniej w tych cenach jakie podales w 1ym poscie.
Zeby miec Ultegre 6800/ Force'a/ Athene trzeba min 2000e . A i tak zawsze dostaniesz kola bedace duzym kompromisem, a mowiac wprost nie przystajace do calosci...
Zakladajac powiedzmy 6-7 k PLN wybieralbym pomiedzy BH Quartz a Look 566 . Lapierre rowniez jest znana marka, ale nie mialem do czynienia wiec sie nie wymadrzam. Ale : gdyby kiedys w przyszlosci w momencie zakupu trafil sie fajny lapierre to wezme bez wahania.
Spec'a bym nie kupil ( znowu ) z prostej przyczyny : Speca ramy sa "dlugie" odczuwalnie. Kazdy kto ma Speca ci to powie. Dostajesz stabilnosc ( ktora mozna osiagnac rownie dobrze inaczej ) za cene bardziej wyciagnietej pozycji.
Szansa , ze zobaczysz kogos na "swoim" rowerze przy Specu jet wielka przy Lapierre; Bh czy Look juz duzo mniejsza... Wartosc odsprzedazy jest nieistotna - kupujesz rower dla siebie, nie dla nastpnego wlasciciela. To cos jak pokrowce na fotele w aucie.
Z tym budzetem jak chcesz miec dobra rame to bedziesz mial 105 i Aksium.
Kup cokolwiek z kategorii "endurance" , na wszelki wypadek ciut mniejsze ( daje ci to plus na lemondke ) i CO TOBIE SIE PODOBA I DO CZEGO JESTES PRZEKONANY. Racjonalne wybory wbrew pozorom wcale nie musza byc lepsze niz te podyktowane emocjami...
Osprzet i kola i tak zmienisz (wiekszosc tak "ma" ) - rama jest baza. Jak bedzie "zrypana" ( rozmiar, niewygodna, nie bedzie ci sie podobac ... ) to reszta na niej zamontowana nie ma i tak sensu i tak...