Skocz do zawartości


Zdjęcie

Trening z pulsometrem - początki


156 odpowiedzi w tym temacie

#141 Gosc_szymas_*

Gosc_szymas_*
  • Gość

Napisano 06 czerwiec 2014 - 08:11

właśnie interwały nie są nudne. dlatego np. trening zaplanowany na trenażer szybciej mija bo robisz jakieś zadania ćwiczenia sa rozjazdy i czas leci.

Tompoz



#142 Koniunl

Koniunl
  • Użytkownik
  • 685 postów
  • SkądHolandia

Napisano 06 czerwiec 2014 - 11:37

Profaner, rozumiem Twoje dylematy bo sam byłem w identycznej sytuacji jeszcze rok temu. Rodzina, dzieciaki, praca, na dodatek nie mogę zostawić dzieciaków u babci bo obie mieszkają 1000 km od nas. Gdy kupiłem szosówkę w lutym 2013 pierwsze kilka miesięcy spędziłem „jeżdżąc na rowerze”, postępy było widać gołym okiem bo startując od zera i robiąc kilometry można nawet bez żadnego planu zyskać bardzo dużo. Pierwszym celem było 100 km, później 150 km itd... Lektura Friela też pomogła, ale po pewnym czasie zaczęło to się jednak robić nudne. Progres w pewnym momencie też się zatrzymał, nie da się w nieskończoność zwiększać dystansu, jeżeli do dyspozycji ma się 8, max 10 godzin  w tygodniu.

 

W tym roku kompletnie zmieniłem strategię i trening wytrzymałościowy zastąpiłem w dużej mierze treningiem obliczonym na starty w krótkich wyścigach (zawody klubowe, kryteria itp). Tu niezastąpiona okazała się książka The Time Crunched Cyclist Chrisa Carmichaela. Sesje treningowe obliczone na 60-90 minut, bardzo ciężkie momentami, ale po kilku tygodniach postępy były znaczące. Teraz z powodzeniem ścigam się w weekendy, co tydzień jest lepiej i zdarza mi się objechać dwudziesto kilku latków z kilkuletnim stażem treningowym. Taki 1,5 godzinny wyścig daje milion razy większą satysfakcję niż przejechanie 150 kilometrów w jakimś maratonie. Postępy są widoczne gołym okiem – pierwsze zawody w kwietniu skończyły się dla mnie po 15 minutach gdy odpadłem od peletonu z tętnem przedzawałowym. W tym tygodniu byłem 15ty, po raz pierwszy zdobywając punkty w pucharze klubu. Satysfakcja jakbym stał na pudle w TdF :).

 

Nie mówię, że to dla Ciebie musi być  właściwa droga, ale jeśli chcesz zacząć trenować kolarstwo zamiast jeździć na rowerze, to moim zdaniem nie będziesz żałował i nie ma się czego bać (poza oczywistym ryzykiem połamania roweru i kości w jakimś wypadku na zawodach :) ). I co ważne – plany treningowe rozpisane przez doświadczonych autorów naprawdę działają, z mojego doświadczenia wielu nawet startujących w zawodach kolarzy amatorów nie ma dość czasu i motywacji by się do nich stosować, więc wcale nie jest tak trudno wskoczyć gdzieś w połowę stawki bez większych kombinacji, a po prostu trzymając się raz obranego planu.

 

 



#143 iotr

iotr
  • Użytkownik
  • 175 postów
  • SkądSzymiszów

Napisano 15 lipiec 2014 - 08:35

Czy mogę przyjąć, że moje HRmax jest na poziomie 190, skoro w tych okolicach (188-190) ono występuję jak pokonuję końcówkę podjazdu?

Maksymalne tętno jakie miałem to 193 na podjeździe, wcześniej na nieco mniejszym podjeździe było 192.


u14939y2012v4.gifu14939y2013v3.gifu14939y2014v4.gif


#144 czarusblitz

czarusblitz
  • Użytkownik
  • 644 postów

Napisano 15 lipiec 2014 - 14:50

Wydaje mi sie, ze to tetno bedzie raczej w strefie 5a-b. Tetno max. czyli strefa 5c to maksymalny wysilek (np. sprint z peletonu), ktory da sie utrzymac conajwyzej kilkanascie, kilkadziesiat sekund.
Using Tapatalk

#145 lubelaczek

lubelaczek
  • Użytkownik
  • 481 postów

Napisano 15 lipiec 2014 - 16:06

iotr - osobiście pojęcia na ten temat nie mam żadnego, ale wyczytałem gdzieś kiedyś, że na rowerze trudno jest osiągnąć swoje maksymalne tętno. Łatwiej jest np biegając, bo wtedy organizm musi dotlenić więcej mięśni.

#146 Koniunl

Koniunl
  • Użytkownik
  • 685 postów
  • SkądHolandia

Napisano 16 lipiec 2014 - 06:14

I dlatego dla rożnych rodzajów sportu są inne strefy treningowe. Maksymalne tętno jest tu zreszta mniej istotne.

#147 iotr

iotr
  • Użytkownik
  • 175 postów
  • SkądSzymiszów

Napisano 16 lipiec 2014 - 07:21

Koniunl, dnia 16 Lip 2014 - 05:14, napisał:

I dlatego dla rożnych rodzajów sportu są inne strefy treningowe. Maksymalne tętno jest tu zreszta mniej istotne.

 

Jak mniej istotne, skoro na jego podstawie wyznacza się strefy?!


u14939y2012v4.gifu14939y2013v3.gifu14939y2014v4.gif


#148 Koniunl

Koniunl
  • Użytkownik
  • 685 postów
  • SkądHolandia

Napisano 16 lipiec 2014 - 07:53

Milion razy już o tym na forum było. Wyznaczanie stref na podstawie maksymalnego tętna to jak dobór rozmiaru buta na podstawie wzrostu. Poszukaj na forum albo po prostu przeczytaj ten wątek, to Ci się rozjaśni.

#149 fantoxic

fantoxic
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 21 lipiec 2014 - 09:45

Witam mam pytanie. Jak już sobie wyznaczyłem trening np: 60 min strefa II i 20 min stefa IV. Jadę w terenie pofałdowanym to czy czas w stefie musi być ciągły czy mogę pojechać np dwa podjazdy po 10 min w stefie IV ?

#150 czarusblitz

czarusblitz
  • Użytkownik
  • 644 postów

Napisano 21 lipiec 2014 - 10:02

Raczej powinien byc ciagly, bo jesli zrobisz przerywany, ze zmiana stref to juz przerodzi ci sie to w interwal. Wszystko zalezy co chcesz osiagnac i w czym czujesz sie slaby, to swoje slabe strony cwicz. Pozatym nie kieruj sie slowo w slowo tym co Friel pisze, rob treningi przede wszystkim tak, aby sprawialy ci przyjemnosc, wykonaj podstawowe rzeczy jak wyznaczenie stref, wytrenuj podstawowe umiejetnosci, rob treningi w roznym terenie, aby byc uniwersalnym i w jazdym terenie czuc sie dobrze.
Using Tapatalk

#151 fantoxic

fantoxic
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 21 lipiec 2014 - 11:50

Dzięki tak też myślałem ale wolałem się upewnić.

#152 Gosc_qrczakzul_*

Gosc_qrczakzul_*
  • Gość

Napisano 22 lipiec 2014 - 09:21

Jeśli chcesz się pilnować żeby nie przeholować to warto. Sigma kolo 100 zł

#153 Gosc_qrczakzul_*

Gosc_qrczakzul_*
  • Gość

Napisano 22 lipiec 2014 - 10:12



qrczakzul, dnia 22 Lip 2014 - 08:21, napisał:

Sigma kolo 100 zł




#154 lubelaczek

lubelaczek
  • Użytkownik
  • 481 postów

Napisano 22 lipiec 2014 - 10:53

Sigma to solidna firma, która ma już swoją renomę, produkty tej firmy są obecne spory czas na rynku, dlatego możemy Ci polecić produkty tej firmy. Oczywiście są tańsze pulsometry. Czasami wrzucą do jakichś supermarketów. W lidlu był za 55zł ostatnio, w biedrze kiedyś dali za 30zł ("zegarki" na rękę - dedykowane dla biegaczy). Są tanie, ale nie wiem czy godne polecenia. Szukaj opinii na internecie. Być może Tobie wystarczy i będzie dobrze służył.
Ja mam wielofunkcyjny licznik rowerowy firmy atech - zdaje się, że też nic markowego - mierzy kadencję, prędkość puls itp. Kosztował jakieś 130zł.

#155 czarusblitz

czarusblitz
  • Użytkownik
  • 644 postów

Napisano 23 lipiec 2014 - 08:20

Ja mam nieco inne zdanie na temat Sigmy, nie pamietam jak kiedys, ale od dobrych kilku lat jakosc Sigmy spadla i to sporo. Mialem licznik Sigmy i po dwoch latach sie poprostu rozsypal, a wczesniej juz cos szwankowalo, nie lapal sygnalu od nadajnika pomimo wymiany baterii. Produkty Polara lub Garmina przebijaja Sigme pod kazdym wzgledem, wydaje mi sie, ze Sigma opierajac sie na swojej renomie i popularnosci, stanela w miejscu.
Using Tapatalk

#156 TOMUSSS1985

TOMUSSS1985
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 03 sierpień 2014 - 09:13

Witam. Jestem nowy na forum. Mam pytanko do doświadczonych kolegów. W lutym tego roku zacząłem przygodę z szosą. Do tej pory wykręciłem 2850 km. Pewnie, że najchętniej trenowałbym więcej, ale praca nie pozwala. Miesiąc temu kupiłem mój pierwszy pulsometr (baurer pm26). Wyznaczyłem hrmax wg. wzoru. Boję się narazie pojechać na max i wyznaczyć strefy tak jak to powinno być zrobione. Otóż mam 29 lat, hrmax 191(wg. wzoru.), na pulsometrze strefa areobowa 124-153. W takim przedziale staram się jechać.(bliżej górnej granicy). po 2 godzinnym treningu w tej strefie przyjeżdrzam prawie nie zmęczony, bardziej zrelaksowany i czuję się świetnie. Czy powinienem treningi przeplatac i czasem jechać na większym pulsie a czasaem na mniejszym??? Śr. prędkość z jaką jadę w tej strefie to ok.27-28km/h. teren raczej płaski lub delikatnie pod górkę. Czy jeżdzić raczej na trasę gdzie co chwilę są wzniesienia dość strome ??? Kiedy jadę i przekraczam owe153 uderzenia /min. to zwalniam i czekam aż wróci do strefy. Czy to dobrze??? Pozdrawiam i gładkich dróg życzę.



#157 czarusblitz

czarusblitz
  • Użytkownik
  • 644 postów

Napisano 03 sierpień 2014 - 11:35

Jak juz wiele razy bylo powtarzane, zarowno w tym watku i na forum, a takze w wielu ksiazkach, ze wyznaczanie stref na podstawie Hrmax oraz z roznych wzorow (np. 220-wiek) jest bledne. Chodzi o to, ze kazdy organizm jest inny, podczas wysilku zachodzi w organizmie wiele istotnych przemian i zeby wyznaczyc strefy treningowe trzeba te przemiany zauwazyc i na podstawie ich wyznaczac strefy. Najprostszym sposobem, ale zarazem kosztownym jest udanie sie do specjalnej placowki/poradni, gdzie pod okiem specjalistow odbedzie sie szereg badan, wlacznie z pobieraniem krwi i wyznaczeniem stref treningowych. Koszt od 200-500zl.
Kolejnym sposobem wyznaczania stref oraz trenowania sportow wytrzymalosciowych sa sposoby opisywane przez znanych sportowcow lub trenerow. Takim chyba najpopularniejszym zrodlem sa ksiazki Joe Friela jak "Trening z pulsometrem" lub "Trening kolarza gorskiego" inaczej "Biblia kolarza". Sposobu wyznaczania nie bede tu wyjasnial, bo to stosunkowo skomplikowany i zlozony szereg dzialan i ciezko to w kilku zdaniach wyjasnic. Najlepiej przeczytaj ktoras ksiazke Friela (na poczatek polecam Trening z pulsometrem), mozesz takze poszukac w internecie lub tu na forum wyznaczanie stref wg Friela, ale mimo zachecam do przeczytania ksiazki, bo co z tego, ze wyznaczysz powiedzmy dobrze strefy, jak nie masz bladego pojecia jak dalej prawidlowo trenowac.
Using Tapatalk



Dodaj odpowiedź


Zaawansowany edytor tekstowy