Nie jest źle. W porównaniu do okresu z przed zimy to szczególnych zmian nie zauważyłem na całej trasie.
No to się cieszę, bo blisko Wrocławia to chyba najlepszy na południu, lekko pofałdowany kawałek super asfaltu. Szkoda by go było... ;-)
Dzięki za info, no i już teraz zapraszam Cię w kwietniu na wspólne treningi (a może już pod koniec marca... czas pokaże). :-D
Ja pokręciłem trochę ostatnio, wykorzystując pogodę za oknem.
No ładnie, ładnie Krzysiu. Trenujesz z partyzanta żeby nas potem dobić formą w sezonie... ;-) Ale ja też szykuję niespodziankę... :->


