Wrocław - Wspólne Treningi Na Szosie
Started By
soypolaco
, 24 sie 2009 10:52
2845 odpowiedzi w tym temacie
#803
Napisano 10 lipiec 2011 - 09:24
Zdecydowanie udany wypad! Bez przygód z dobrą pogodą i w świetnym towarzystwie. Subiektywnie była to bardziej wymagająca trasa niż ostatni wypad z finiszem w Kamieńcu Ząbkowickim, głównie przez Srebrną od Ząbkowic + Twierdza Donjon, Grządki i Śierpnicę :evil: no i oczywiście szaleńczy atak na 28% pod Wielką Sowę :shock: . Było rewelacyjnie:)
#804
Gosc_chris1990accent_*
Napisano 11 lipiec 2011 - 00:32
Czesc,
Tomek ->
Ze swojej strony bardzo chcę Ci podziękowac za wspólny, jakże to NIESAMOWITY wyjazd nad Bałtyk do Międzyzdrojów. Dystans kosmiczny
(mój z dojazdem do ciebie)- 472km w niecałe 15h. To nazywa się "ŻYCIÓWKA" :mrgreen:.
Co prawda wiało Nam idealnie w plecy, ale przecież rower sam nie jedzie ;-) .
Wyjazd udany pod każdym względem: lokalizacja, drogie samochody, super dziewczyny (czyt. laski, dosłownie :-D ,było na co popatrzec,
aż głupio Nam bylo wyjeżdzac ;-) ),CHRYSTUS (nie, nie, to nie byla fatamorgana, tylko olbrzymi posąg obok Świebodzina), PARK JURAJSKI i wiele, wiele innych.
Dla lubiących pamiątki: Mam kilkanaście małych muszelek z plaży i kilka kamyczków, więc, jesli ktos byłby chetny, to proszę o kontakt. Ilosc jest ograniczona.
Łukasz->
Dotrzymałem obietnicy i mam dla ciebie kamyczek i muszelkę ;-) .
PS: Za rok jedziemy na MAZURY !!! Tylko 600-700km do pokonania,
ale dla Nas to przecież pikuś... :-D :-D :-D .
Dziękuję jeszcze raz.
Pozdrawiam.
Tomek ->
Ze swojej strony bardzo chcę Ci podziękowac za wspólny, jakże to NIESAMOWITY wyjazd nad Bałtyk do Międzyzdrojów. Dystans kosmiczny
(mój z dojazdem do ciebie)- 472km w niecałe 15h. To nazywa się "ŻYCIÓWKA" :mrgreen:.
Co prawda wiało Nam idealnie w plecy, ale przecież rower sam nie jedzie ;-) .
Wyjazd udany pod każdym względem: lokalizacja, drogie samochody, super dziewczyny (czyt. laski, dosłownie :-D ,było na co popatrzec,
aż głupio Nam bylo wyjeżdzac ;-) ),CHRYSTUS (nie, nie, to nie byla fatamorgana, tylko olbrzymi posąg obok Świebodzina), PARK JURAJSKI i wiele, wiele innych.
Dla lubiących pamiątki: Mam kilkanaście małych muszelek z plaży i kilka kamyczków, więc, jesli ktos byłby chetny, to proszę o kontakt. Ilosc jest ograniczona.
Łukasz->
Dotrzymałem obietnicy i mam dla ciebie kamyczek i muszelkę ;-) .
PS: Za rok jedziemy na MAZURY !!! Tylko 600-700km do pokonania,
ale dla Nas to przecież pikuś... :-D :-D :-D .
Dziękuję jeszcze raz.
Pozdrawiam.
#806
Napisano 11 lipiec 2011 - 10:55
Dziękuję wszystkim, którzy nam kibicowali przez cały czas
Jechało się wyśmienicie.
Dzięki Krzysiek za towarzystwo, jak sobie pomyślę, że miałem jechać sam to nie wiem czy psychicznie bym wytrzymał, jazda we dwóch to zupełnie inna bajka. Można pogadać i pościgać się
U mnie na blogu relacja i więcej zdjęć.
http://platon.bikest...Baltyk-20h.html
Dzięki Krzysiek za towarzystwo, jak sobie pomyślę, że miałem jechać sam to nie wiem czy psychicznie bym wytrzymał, jazda we dwóch to zupełnie inna bajka. Można pogadać i pościgać się
U mnie na blogu relacja i więcej zdjęć.
http://platon.bikest...Baltyk-20h.html
#807
Gosc_chris1990accent_*
Napisano 12 lipiec 2011 - 10:41
Hej,
Czas wrócic do normalnych treningów.Co prawda nie czuje się w 100% zregenerowany, ale nie ma, że boli :-) .
Dlatego dzis zapraszam wszystkich do Pasikurowic na godz.18.30.Spotkamy się przy cmentarzu.
Zrealizujemy trening po hopkach z większą iloscią podjazdów. Trening kadencyjny.
Jak ktos byłby chetny, to zapraszam.
Wiem, że Marcin się wstępnie zadeklarował, więc jest Nas już dwóch.
Do zobaczenia! .
Czas wrócic do normalnych treningów.Co prawda nie czuje się w 100% zregenerowany, ale nie ma, że boli :-) .
Dlatego dzis zapraszam wszystkich do Pasikurowic na godz.18.30.Spotkamy się przy cmentarzu.
Zrealizujemy trening po hopkach z większą iloscią podjazdów. Trening kadencyjny.
Jak ktos byłby chetny, to zapraszam.
Wiem, że Marcin się wstępnie zadeklarował, więc jest Nas już dwóch.
Do zobaczenia! .
#808
Napisano 12 lipiec 2011 - 10:51
Jak nadążę... to jest już nas trzech ;-)
Tomek
quote="chris1990accent"]Hej,
Czas wrócic do normalnych treningów.Co prawda nie czuje się w 100% zregenerowany, ale nie ma, że boli :-) .
Dlatego dzis zapraszam wszystkich do Pasikurowic na godz.18.30.Spotkamy się przy cmentarzu.
Zrealizujemy trening po hopkach z większą iloscią podjazdów. Trening kadencyjny.
Jak ktos byłby chetny, to zapraszam.
Wiem, że Marcin się wstępnie zadeklarował, więc jest Nas już dwóch.
Do zobaczenia! .[/quote]
Tomek
quote="chris1990accent"]Hej,
Czas wrócic do normalnych treningów.Co prawda nie czuje się w 100% zregenerowany, ale nie ma, że boli :-) .
Dlatego dzis zapraszam wszystkich do Pasikurowic na godz.18.30.Spotkamy się przy cmentarzu.
Zrealizujemy trening po hopkach z większą iloscią podjazdów. Trening kadencyjny.
Jak ktos byłby chetny, to zapraszam.
Wiem, że Marcin się wstępnie zadeklarował, więc jest Nas już dwóch.
Do zobaczenia! .[/quote]
#813
Napisano 13 lipiec 2011 - 22:28
To może tak jak niżej ? :evil:
Ślad
Trasa jest dość bezpieczna bo pociąg leci przez Międzylesie, Kłodzko, Kamieniec więc można odpuścić w kilku miejscach, w najbardziej lajtowym wariancie wychodzi ~140km i ~2200m w pionie (pkp w Międzylesiu), wersja max przez Lądek, Złoty stok to jakieś ~220km i ~3200m w pionie 8-)
Startując do Kamieńca o 6:33 (pkp Wrocław) jesteśmy na miejscu o 8:00, ostatni pociąg z Kamieńca odjeżdża o 19:57 więc na najdłuższy wariant (220km) zostaje 12h, damy radę
Gdyby ktoś zaniemógł to od Międzylesia można trasę dowolnie skracać
ps. to tylko ambitna (aktualnie zakrapiana) propozycja, rano potwierdzę com napisał, salute:)
ps2. nie znam tamtejszych tras, jeżeli ktoś ma uwagi co do nawierzchni/atrakcyjności chętnie poczytam(y).
pzdr
Piotrek
Ślad
Trasa jest dość bezpieczna bo pociąg leci przez Międzylesie, Kłodzko, Kamieniec więc można odpuścić w kilku miejscach, w najbardziej lajtowym wariancie wychodzi ~140km i ~2200m w pionie (pkp w Międzylesiu), wersja max przez Lądek, Złoty stok to jakieś ~220km i ~3200m w pionie 8-)
Startując do Kamieńca o 6:33 (pkp Wrocław) jesteśmy na miejscu o 8:00, ostatni pociąg z Kamieńca odjeżdża o 19:57 więc na najdłuższy wariant (220km) zostaje 12h, damy radę
Gdyby ktoś zaniemógł to od Międzylesia można trasę dowolnie skracać
ps. to tylko ambitna (aktualnie zakrapiana) propozycja, rano potwierdzę com napisał, salute:)
ps2. nie znam tamtejszych tras, jeżeli ktoś ma uwagi co do nawierzchni/atrakcyjności chętnie poczytam(y).
pzdr
Piotrek
#814
Napisano 13 lipiec 2011 - 22:53
ja na 200km po górach bym się nie porywał, ale 150 bardzo chętnie - jeśli oczywiście tempo będzie umiarkowane i na każdym szczycie punkt zborny :-P
prognozy na sobotę na razie przyjemne - 20 stopni i sucho, choć takie wróżenie na kilka dni do przodu jest dosyć niepewne
a kto by wybrał się na jakieś lekkie kręcenie po zakończeniu etapu pod Luz Ardiden jutro (czwartek)? kierunek dowolny
prognozy na sobotę na razie przyjemne - 20 stopni i sucho, choć takie wróżenie na kilka dni do przodu jest dosyć niepewne
a kto by wybrał się na jakieś lekkie kręcenie po zakończeniu etapu pod Luz Ardiden jutro (czwartek)? kierunek dowolny
#815
Napisano 14 lipiec 2011 - 00:03
Moja rada dla Was: darujcie sobie przełęcz Spaloną, nawierzchnia jest gorzej niż fatalna. Z Mostowic do Poniatowa jedźcie szosą wzdłuż granicy, jest na niej bardzo dobry asfalt. Reszta trasy raczej ok, tylko pamiętam, że 2 lata temu na drodze Lądek Zdrój - Złoty Stok też była niezła amba, mieli to zmieniać, ale nie wiem czy w końcu naprawili.
#816
Gosc_chris1990accent_*
Napisano 14 lipiec 2011 - 00:11
Hej,
Natus->
Apropos jutrzejszego treningu.
Jutro zamierzam porobic interwały na kilkunastoprocentowej hopce w Trzebnicy.
3 serie po 5 powtórzen z 10-minutowymi odpoczynkami między seriami.
Dojazd do i z Trzebnicy normalny.
Mozemy wystartowac np. o 18.00 z cmentarza w Pasikurowicach, pasuje?
Mi taki trening razem z rozjazdem zajmuje ok.2h20min.
Czy ktos jeszcze byłby chętny ?
Pozdrawiam.
Natus->
Apropos jutrzejszego treningu.
Jutro zamierzam porobic interwały na kilkunastoprocentowej hopce w Trzebnicy.
3 serie po 5 powtórzen z 10-minutowymi odpoczynkami między seriami.
Dojazd do i z Trzebnicy normalny.
Mozemy wystartowac np. o 18.00 z cmentarza w Pasikurowicach, pasuje?
Mi taki trening razem z rozjazdem zajmuje ok.2h20min.
Czy ktos jeszcze byłby chętny ?
Pozdrawiam.
#817
Napisano 14 lipiec 2011 - 10:22
Dobra, wytrzeźwiałem, zasięgnąłem języka i uwzględniłem sugestie odnośnie jakości trasy, poniżej przedstawiam propozycję objechania Kotliny Kłodzkiej w sobotę.
Start pociągiem z Wrocławia o 6:33 do Kamieńca Ząbkowickiego w którym lądujemy o 8:00
Rozkład
Tutaj zmodyfikowany ślad z pominięciem Spalonej i odcinka z Lądka do Złotego Stoku.
ŚLAD wychodzi 200km i 2800m w pionie czyli porządne przygotowanie na Pradziada w kolejną sobotę
Profile kolejnych przełęczy po drodze
1. Srebrna
2. Lisia
3. Lewińska? Nie mogłem jej namierzyć
4. Puchaczówka dla najbardziej upartych:)
Tak jak wspomniałem w ostatnim poście, trasę można skracać
1. finisz w Międzylesiu to 130km i 2100m w pionie, PKP Międzylesie
2. z Międzylesia zjazd bezpośrednio do Kłodzka 170km i 2300m PKP Kłodzko
3. wersja max z Puchaczówką wg śladu
Ostatni bezpośredni pociąg z Kłodzka odjeżdża o 19:33 więc jest sporo czasu, koszt przejazdów ~30zł (pewnie mniej).
Tempo na górkach INDYWIDUALNE, trasa długa, podjazdów sporo więc tempo będzie bardzo rozsądne, tradycyjnie na każdej przełęczy czekamy na komplet ludzików.
METEO, jak wspomniał natus optymistyczne.
Jeżeli jest ktoś chętny to proszę o potwierdzenie udziału i oczywiście zapraszamy każdego!
Start pociągiem z Wrocławia o 6:33 do Kamieńca Ząbkowickiego w którym lądujemy o 8:00
Rozkład
Tutaj zmodyfikowany ślad z pominięciem Spalonej i odcinka z Lądka do Złotego Stoku.
ŚLAD wychodzi 200km i 2800m w pionie czyli porządne przygotowanie na Pradziada w kolejną sobotę
Profile kolejnych przełęczy po drodze
1. Srebrna
2. Lisia
3. Lewińska? Nie mogłem jej namierzyć
4. Puchaczówka dla najbardziej upartych:)
Tak jak wspomniałem w ostatnim poście, trasę można skracać
1. finisz w Międzylesiu to 130km i 2100m w pionie, PKP Międzylesie
2. z Międzylesia zjazd bezpośrednio do Kłodzka 170km i 2300m PKP Kłodzko
3. wersja max z Puchaczówką wg śladu
Ostatni bezpośredni pociąg z Kłodzka odjeżdża o 19:33 więc jest sporo czasu, koszt przejazdów ~30zł (pewnie mniej).
Tempo na górkach INDYWIDUALNE, trasa długa, podjazdów sporo więc tempo będzie bardzo rozsądne, tradycyjnie na każdej przełęczy czekamy na komplet ludzików.
METEO, jak wspomniał natus optymistyczne.
Jeżeli jest ktoś chętny to proszę o potwierdzenie udziału i oczywiście zapraszamy każdego!
#820
Napisano 14 lipiec 2011 - 20:48
To ja także tutaj suchy potwierdzam swój udział w objeździe Kłodzka po górach
No i zachęcam gorąco pozostałych wrocławskich szosowców do zdecydowania się i potwierdzenia udziału w wycieczce - tempo na pewno nie będzie mocne - już ja o to zadbam :mrgreen: a trasa jest tak ułożona, że praktycznie z każdego miejsca można się ewakuować z gór do Kłodzka na pociąg.
No i zachęcam gorąco pozostałych wrocławskich szosowców do zdecydowania się i potwierdzenia udziału w wycieczce - tempo na pewno nie będzie mocne - już ja o to zadbam :mrgreen: a trasa jest tak ułożona, że praktycznie z każdego miejsca można się ewakuować z gór do Kłodzka na pociąg.



