
ZZR Jaguar
#81
Posted 27 June 2010 - 08:43
Poxipol wolałbym zastosować jako ostateczność. To musi być połączenie bezproblemowo demontowalne. Myślę nad tym pierścieniem, bo się wydaje najsensowniejsze. Tylko do licha z czego to wykonać - ze stali czy aluminium.
#82
Posted 27 June 2010 - 22:10
BTW. Angielski to jest chyba właśnie standardowy a francuski jest nietypowy, nie chce mi się sprawdzać, ale coś tak mi świta.
#83
Posted 27 June 2010 - 23:20
W rowerze, który dostałem mam pakiet łożysk sterowych typu popularnego - był on już zamontowany. Tylko, że je wyciągając musiałem użyć "żaby" co odkręcenia miski od widelca! Nie zwróciłem uwagi na to, jak wbijane miski siedziały w ramie... stwierdziłem, że trzeba widelec przegwintować na ten popularny typ, coby tak paskudnie się nie wkręcał. Więc to uczyniłem. Po próbnym złożeniu całości okazało się, że miska wkręcana na końcu trochę opornie szła, ale ogólnie jest spoko. Za to jak mocno bym nie skręcił - zawsze te wbijane miski latają w ramie jak głupie. I teraz chcę wstawić pierścień pomiędzy ramę a każda wbijaną miskę, by to nie było permanentnym połączeniem. Słyszałem o redukcji z pasku aluminium z puszki po piwie. Czy to zda egzamin?
Poxipol tutaj mi pachnie "chemicznym spawem". :-P Więc chciałbym coś, co można łatwo wyciągnąć i będzie dość długo służyło (bo kto wie ile na nim przejeżdżę).
#84
Posted 27 June 2010 - 23:38
Twój widelec po manipulacjach z gwintowaniem raczej już możesz odstawić do kąta.
Ogólnie o jedyny kawałek roweru który może Cię zabić, a nie wiesz co i jak robił poprzedni "Gwintownik". Jak zapierał się , jak te siły zniosło połączenie rury z koroną widelca. I czy pogłębiony gwint nie spowoduje pęknięcia rury.
Nie raz o tym myślałem, po tym co wyczyniałem Jaguarem, i Wichrem wydawało mi się że nie ma problemu, jednak pokolenie starszych, prawdziwych kolarzy kilka razy wręcz agresywnie wskazywało mi na ryzyko używania tych widelców w ogóle, nie mówiąc o egzemplarzach z " przygodami".
#85
Posted 28 June 2010 - 09:13
#86
Posted 28 June 2010 - 12:00
Co do reszty to mocno opukiwałem cały widelec młotkiem gumowym i wydawał się dobry - nic nie brzęczało i nie było pęknięte (poza hakiem).
Przy okazji wyszło na jaw, że ten widelec to żaden Reynolds. Grubość ścianki w mniej więcej w połowie rury to 1,6 mm.
#87
Posted 24 July 2010 - 21:56
mam nadzieje, ze nic nie bylo grzebane, stery mam no name, wiec pewnie orginalne..
#88
Posted 24 July 2010 - 23:29
http://velobase.com/...um=111&AbsPos=0
Co do widelca to nie masz się czego bać. Koledzy tutaj widać bardzo się troszczą o życie posiadaczy takich i innych starszych maszyn, ale to troszkę przesadzone. Trzeba przede wszystkim dokładnie zlustrować stan całego widelca, czy nie ma pęknięć, dokładnie opukiwać przez miękki materiał, sprawdzić czy jest prosty itd.
Z drugiej strony wymiana widelca w tak wiekowym rowerze wydaje się uzasadniona... zwłaszcza jeśli to ma sporo jeździć.
Żebym Ciebie nie miał na sumieniu - to moja opinia i sam za jej wykorzystanie odpowiadasz.
Ja osobiście będę jeździł na 100% oryginałce, więc widelec zostawiam fabryczny. Ale sprawdzać będę go często.
#89
Posted 24 July 2010 - 23:40
Quote
tak samo, ale wielka szkoda że nie były takie same (Bramptona)Oryginalne stery wyglądają mnie więcej tak (o ile nie tak samo)
#90
Posted 24 July 2010 - 23:53
Czytałem, że nasze polskie łożyska sterowe wcale nie są złe. :-) Pancerne toto nie jest, ale po tylu latach, tfu, kilometrach i dziurach można się spodziewać lekkich raków na kulkach i miskach.
#91
Posted 25 July 2010 - 01:32
#92
Posted 25 July 2010 - 13:45
Jedyne, co w Twoim bicyklu zostało z Jaguara to rama i widelec.
#93
Posted 25 July 2010 - 18:06

#94
Posted 03 August 2010 - 23:54
Osprzęt oczywiście nie jest oryginalny, gdyż był składany przez mojego tatę. Ale zastanawia mnie sama Jaguarowa rama. Przeczytałam juz chyba milion postów na różnych forach i nie odnalazłam o takim informacji. Dopiero później wpadłam na szatańską myśl.. że pewnie nie bez powodu jest pomalowany tak jak jest i może nie bez powodu widnieje na nim flaga olimpijska.. :-P Czy jest możliwe, że była to seria produkowana na igrzyska olimpijskie w Monachium w '72 roku, gdzie też polscy kolarze torowi zajęli 4. miejsce w wyścigu drużynowym na 4000 m ;-) ;-) Zaznaczam, że nie był to model kupiony w sklepie, lecz sama rama pochodziła z klubu w którym była sekcja kolarska. Może macie jakieś informacje, albo pomysły






#95
Posted 04 August 2010 - 07:41
#96
Posted 04 August 2010 - 08:00
#97
Posted 04 August 2010 - 12:25
#98
Posted 04 August 2010 - 12:34
#99
Posted 04 August 2010 - 13:06
#100
Posted 04 August 2010 - 17:08
Tor to była chyba przenośnia, a chodziło o ostre koło. Jednak jeśli ten Jaguar od nowości jest taki wydziwniony to polecam zostawić w oryginale.
Reply to this topic
