MARATONY SZOSOWE PP
#263
Gosc_senjiro_*
Napisano 30 czerwiec 2008 - 11:09
no to juz wiem kto mnie tak gonil na ostatnim podjezdzie do mety:)Trochę info o naszych wynikach
http://kolarstwo.mar...s/date/2008/06/
#265
Napisano 30 czerwiec 2008 - 11:27
Chyba mnie wyprzedzałes (nr77) na końcu podjazdu w Juszczynie (przed tym super-asfaltem)
Byłem cienki na podjazdach - czułem to, no i widziałem jak mnie wyprzedzaaano :-(
Natomiast na zjazdach i prostych doganiałem - tu czułem sie b.mooocno ... :-P
Generalnie zawiedzony formą na podjazdach - brak świerzości, nogi zaraz jak klocki, bolą mieśnie ...
Mnie wspólny start nie spasował - nim w ogóle ruszyłem, moi potencjalni rywale, których znam, do których staram sie równać, których powinienem pilnować - daaawno juz poszli i byli daleko w przodzie ...
Miejsce i wynik lepszy niż subiektywne odczucia - zaliczone GIGA, Open - 10th, M4 - 2th
#266
Gosc_jacekz_*
Napisano 30 czerwiec 2008 - 12:04
Był to wprawdzie mój 3 maraton ale zauważyłem dość powszechne zjawisko pasożytowania przez niektórych kolesiów. Jadzie taki na końcu zmian nie daje udaje umarłego a potem jak ci co ciągną grupę się podmęczą to uciekają do przodu i na mecie głupio się uśmiecha.
#267
Napisano 30 czerwiec 2008 - 12:24
Natomiast co do grup, wspólnej jazdy - ja własciwie od zjazdu z Kocierza sam jechałem, nie miałem kompana ... ooops - od Łodygowic po Salmopol jechałem z nr57, no i na podjeździe mi uciekł (ale de facto był za mną na mecie GIGA ;-) )
No i ta trasa była dość specyficzna, ciężko było jechać w grupie - gdy jeden był lepszy na podjeździe, to drugi np na płaskim i zjazdach .... i pewnie czasem trudno to było pogodzić ...
#269
Gosc_@ndy_*
Napisano 30 czerwiec 2008 - 15:37
Ja ze swojego wyniku jak i z całej imprezy jestem bardzo zadowolony.
Pojechałem MINI w czasie 3:08:56 co dało mi 12/25 w m2 i 21/92 w open.
Pod górkę jechało mi się bardzo dobrze i kilka osób wyprzedziłem na 2 ostatnich podjazdach.Niestety zjazdy nie były moją mocną stroną, z ochodzitej i połowy salmopolu sporo osób mnie mijało, potem były już lepiej.
Za rok pojadę mega
#270
Napisano 30 czerwiec 2008 - 16:31
W Istebnej było dobrze :-). Fakt, z Jelitkiem nie pogadałem, bo na podjeździe pod ochodzitą trudno się rozmawia, a na punkt żywieniowy w Szczyrku to przyjechałem wyschnięty jak wiórek, gdyż nie zatankowałem w Rychwałdzie. Myślałem, że już uschnąłem. Paskudny pomysł - woda w kubeczkach:-(
Błagam na następnej edycji: woda w 0,5l buteleczkach!!! Dopłacę do wpisowego jeśli będzie trzeba.
Ogólnie to dwa tygodnie siedziałem w górach i byłem przemęczony - jeździć dużo nie jeździłem, ale chodziłem też trochę. W czwartek zatrucie pokarmowe. Ledwo doszedłem do siebie do soboty. Po wyścigu jednak nie wróciłem do siebie. 21/45 w kategorii na MEGA i 43/152 w open. A teraz zapalenie węzłów chłonnych, jamy ustnej, i gardła. Mocne antybiotyki i tydzień zwolnienia.
A na około wszystkim zawsze mówiłem, że lepiej za mało trenować niż sie zajechać...
W dechę wyścig, start wspólny - super, piękna okolica, wielce wymagająca trasa, naprawdę super!!!
Poznałem ekipę z Rybnika - Olę, Pawła co 2 gumy złapał i pana Mariana. Czekaliśmy se razem na losowanie nagród. Fajnie było!
Pozdro,
janczol
#271
Napisano 30 czerwiec 2008 - 18:38
#273
Gosc_tozik_*
Napisano 30 czerwiec 2008 - 21:18
No ja na zakończeniu imprezy byłem nieco przybity... bo na wydrukach nie było mojego czasu...
na szczęście - koniec końców się znalazł.. z tego wszystkiego towarzysko to sie za bardzo nie udzielałem... ale emera poznałem bo wywołali go na podium, za to mioku uciekł
#274
Napisano 30 czerwiec 2008 - 21:58
A trasa była boskim piekłem .... napraaawde mozna było sie wyjechać do zera ...
Ale mysle tozik że koledzy-forumowicze, szczególnie ci niskopienni poznali dooobrze nasze niektóre trasy i hopki, i trochę potu tu zostawili ... Naprawde było mi niezmiernie przyjemnie, widząc że Maraton PP i znajomi moi z tras maratonów jadą "moimi" codziennymi drogami, m.inn takimi jak Kocierz, hopek targanicki, mogli zobaczyc nasze piękne jeziora Miedzybrodzkie i Żywieckie ...
Oczywiście jest jeszcze pare nieeezłych podjazdów, i chyba trudniejszych, ale są to takie raczej "docelowe", czyli wyjechac i zjechać - np Żar, Magurka, Hrobacza ...
TOZIK - wielkie dzięki za wymyślenie i opracowanie trasy ...
No i że Istebna 2008 zahaczyła o Kocierz, Targanice, Wlk Puszcze, Porąbkę, Międzybrodzia i jeziora Miedzybrodzkie i Żywieckie - czyli własciwie "moje" tereny ... ;-)
#275
Gosc_tozik_*
Napisano 30 czerwiec 2008 - 22:05
#276
Napisano 30 czerwiec 2008 - 22:24
Kazdy upadek, wypadek to pech, nieszczęście ... ale cieszmy sie, ze skończyło się jednak dość szczęśliwie ...
Ja jeszcze widziałem maratończyka bez dłoni (ludzie są niesamowici ... ukłony i podziw) , na podjeździe na Salmopol - chyba sie przewrócił (miał przedramiona troche pokrwawione) i wsiadał spowrotem na rower, "ręce" jakos mocował do kierownicy ... Potem chyba go widziałem na podium ...
To są dopiero twardziele ...
#277
Gosc_Jelitek_*
Napisano 01 lipiec 2008 - 01:28
#278
Napisano 01 lipiec 2008 - 07:47
#279
Gosc_tozik_*
Napisano 01 lipiec 2008 - 08:12
Jelitku - wierz mi, że wybór trasy był długo i gorąco dyskutowany, są różne argumenty, długo pisać - to pewien kompromis - w dużym skrócie - lepiej 'puścić' maraton po dziurach niż po ruchliwej drodze z tirami - na jednym można złapać gumę a na drugim stracić życie... takie są niestety polskie realia. A wymaganie od orgów żeby pozamiatali trasę jest lekka przesadą - za stan dróg odpowiada gmina i niech się ona teraz wstydzi i stara bo za rok postaramy się może mimo wszystko ominąć ten odcinek. Tam gdzie orgowie mogli - lokalnie w Istebnej - napewno naciskali władze na odnowienie nawierzchni, bo w Istebnej był nowy asfalt, którego jeszcze tydzień wcześniej nie było. Na KK stan nawierzchni jest generalnie gorszy a wszyscy uznali to już za znak firmowy tamtej imprezy.. Ja z uporem maniaka - z trasą też trzeba "powalczyć" - takie mamy w Polsce drogi i sorry... Ale nie narzekajmy - od zeszłorocznej Pętli naprawdę wiele odcinków zostało elegancko wyremontowanych i jest zauważalny postęp - skończą drogę do Lalików i Zwardonia to będzie super.
#280
Napisano 01 lipiec 2008 - 08:27
model firma?
Faktycznie szczęście w nieszczęściu że na podjeżdzie a nie zjeździe!!
34 /54 w open i 8/10 w kategorii na dystansie giga.
Generalnie super poza 3 zjazdami gdzie asfalt był tragiczny - nie dało się tego jakoś tak obrócić żeby na podjazdach były dziury
Człowiekowi żal roweru to hamuje a potem musi gonić na wariata
kolega ktory chce doplacac zeby woda była w 0,5 l butelkach - mogleś sobie 3 kubeczki wlać do bidonu!!
Co innego że do wody coś by się przydało, jakiś soczek chociaż
arbuzy super!!
ciastka też ok
Start miał być lotny , przez pierwsze kilometry miał być powolny przejazd, ale chyba ktoś zapomniał kierowcy powiedzieć że wolny to nie 30 kmh pod gore:P
geolog - www.geologpoludnie.cba.pl


