Skocz do zawartości


Zdjęcie

MARATONY SZOSOWE PP


808 odpowiedzi w tym temacie

#261 emer

emer
  • Użytkownik
  • 582 postów
  • SkądGalicja

Napisano 30 czerwiec 2008 - 10:38

nooo .... gratuluje :-)
a na 7ym pikczerze nawet mnie dziabneliście ... i to na pierwszym planie ;-)

@Mioku
świetne miejsce i rewelacyjna srednia - gratulacje .... :-)

#262 Mioku

Mioku
  • Użytkownik
  • 35 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 30 czerwiec 2008 - 10:55

dzięki Emer, dziabnął byś jakąś relacje bom ciekaw:)

#263 Gosc_senjiro_*

Gosc_senjiro_*
  • Gość

Napisano 30 czerwiec 2008 - 11:09

Trochę info o naszych wynikach
http://kolarstwo.mar...s/date/2008/06/

no to juz wiem kto mnie tak gonil na ostatnim podjezdzie do mety:)

#264 Gosc_Jelitek_*

Gosc_Jelitek_*
  • Gość

Napisano 30 czerwiec 2008 - 11:16

Hehe a ja poznałem Janczola od nas z forum, a w zasadzie to on mnie poznał :-) szkoda tylko że nie mieliśmy okazji dłużej pojechać razem. Mnie w Istebnej poszło średnio. Na dystansie mega 29/44 w kat M2 i 62/154 open.

#265 emer

emer
  • Użytkownik
  • 582 postów
  • SkądGalicja

Napisano 30 czerwiec 2008 - 11:27

@Mioku
Chyba mnie wyprzedzałes (nr77) na końcu podjazdu w Juszczynie (przed tym super-asfaltem)
Byłem cienki na podjazdach - czułem to, no i widziałem jak mnie wyprzedzaaano :-(
Natomiast na zjazdach i prostych doganiałem - tu czułem sie b.mooocno ... :-P
Generalnie zawiedzony formą na podjazdach - brak świerzości, nogi zaraz jak klocki, bolą mieśnie ...
Mnie wspólny start nie spasował - nim w ogóle ruszyłem, moi potencjalni rywale, których znam, do których staram sie równać, których powinienem pilnować - daaawno juz poszli i byli daleko w przodzie ...

Miejsce i wynik lepszy niż subiektywne odczucia - zaliczone GIGA, Open - 10th, M4 - 2th

#266 Gosc_jacekz_*

Gosc_jacekz_*
  • Gość

Napisano 30 czerwiec 2008 - 12:04

Ja miałem akurat odwrotnie niż emer. Podjazdy super natomiast zjazdy wolałem traktować z lekką rezerwą, zwłaszcza jak na jednym z nich zobaczyłem dwóch kolarzy zbierających się po upadku. Ogólnie poszło mi nieźle bo w ogóle ukończyłem GIGA a na kilkadziesiąt kilometrów przed metą nie byłem tego taki pewien. 22 w open i 7 w M4.
Był to wprawdzie mój 3 maraton ale zauważyłem dość powszechne zjawisko pasożytowania przez niektórych kolesiów. Jadzie taki na końcu zmian nie daje udaje umarłego a potem jak ci co ciągną grupę się podmęczą to uciekają do przodu i na mecie głupio się uśmiecha.

#267 emer

emer
  • Użytkownik
  • 582 postów
  • SkądGalicja

Napisano 30 czerwiec 2008 - 12:24

Jacek, ja po prostu znam dobrze te zjazdy - szczególnie Kocierz (gdzie chyba nawet ambulans był wzywany) ...
Natomiast co do grup, wspólnej jazdy - ja własciwie od zjazdu z Kocierza sam jechałem, nie miałem kompana ... ooops - od Łodygowic po Salmopol jechałem z nr57, no i na podjeździe mi uciekł (ale de facto był za mną na mecie GIGA ;-) )
No i ta trasa była dość specyficzna, ciężko było jechać w grupie - gdy jeden był lepszy na podjeździe, to drugi np na płaskim i zjazdach .... i pewnie czasem trudno to było pogodzić ...

#268 Gosc_jacekz_*

Gosc_jacekz_*
  • Gość

Napisano 30 czerwiec 2008 - 13:55

Emer, moja uwaga na temat pasożytów dotyczy nie tylko maratonu w Istebnej ale również np. w Choszcznie i przede wszystkim nie dotyczy Ciebie.

#269 Gosc_@ndy_*

Gosc_@ndy_*
  • Gość

Napisano 30 czerwiec 2008 - 15:37

Nie wiedziałem, że aż tylu was tam było :)
Ja ze swojego wyniku jak i z całej imprezy jestem bardzo zadowolony.
Pojechałem MINI w czasie 3:08:56 co dało mi 12/25 w m2 i 21/92 w open.
Pod górkę jechało mi się bardzo dobrze i kilka osób wyprzedziłem na 2 ostatnich podjazdach.Niestety zjazdy nie były moją mocną stroną, z ochodzitej i połowy salmopolu sporo osób mnie mijało, potem były już lepiej.

Za rok pojadę mega ;)

#270 janczol

janczol
  • Użytkownik
  • 61 postów
  • SkądPoznań, Turek

Napisano 30 czerwiec 2008 - 16:31

Witam,
W Istebnej było dobrze :-). Fakt, z Jelitkiem nie pogadałem, bo na podjeździe pod ochodzitą trudno się rozmawia, a na punkt żywieniowy w Szczyrku to przyjechałem wyschnięty jak wiórek, gdyż nie zatankowałem w Rychwałdzie. Myślałem, że już uschnąłem. Paskudny pomysł - woda w kubeczkach:-(
Błagam na następnej edycji: woda w 0,5l buteleczkach!!! Dopłacę do wpisowego jeśli będzie trzeba.
Ogólnie to dwa tygodnie siedziałem w górach i byłem przemęczony - jeździć dużo nie jeździłem, ale chodziłem też trochę. W czwartek zatrucie pokarmowe. Ledwo doszedłem do siebie do soboty. Po wyścigu jednak nie wróciłem do siebie. 21/45 w kategorii na MEGA i 43/152 w open. A teraz zapalenie węzłów chłonnych, jamy ustnej, i gardła. Mocne antybiotyki i tydzień zwolnienia.
A na około wszystkim zawsze mówiłem, że lepiej za mało trenować niż sie zajechać...
W dechę wyścig, start wspólny - super, piękna okolica, wielce wymagająca trasa, naprawdę super!!!

Poznałem ekipę z Rybnika - Olę, Pawła co 2 gumy złapał i pana Mariana. Czekaliśmy se razem na losowanie nagród. Fajnie było!
Pozdro,
janczol

#271 Cycling

Cycling
  • Użytkownik
  • 119 postów
  • SkądGóry Świętokrzyskie

Napisano 30 czerwiec 2008 - 18:38

linki nie działają ....


Faktycznie, coś się poknociło więc poprawiam:

Realcja + Foto

Relacja 2


#272 Gosc_Jelitek_*

Gosc_Jelitek_*
  • Gość

Napisano 30 czerwiec 2008 - 20:54

No pięknie! Taka ekupa znajomych tam była a je o tym nie widzialem...pewnie gdybym nie zaniedbał forumszosowego to bym Was wszystkich poznał...a tak brak czasu spowodował że musiałem odpuścić częste pisanie na forum :-(

#273 Gosc_tozik_*

Gosc_tozik_*
  • Gość

Napisano 30 czerwiec 2008 - 21:18

Czując się odpowiedzialny za atrakcje na trasie - cieszę się, że się generalnie wszystkim podobało ;)
No ja na zakończeniu imprezy byłem nieco przybity... bo na wydrukach nie było mojego czasu...
na szczęście - koniec końców się znalazł.. z tego wszystkiego towarzysko to sie za bardzo nie udzielałem... ale emera poznałem bo wywołali go na podium, za to mioku uciekł ;)

#274 emer

emer
  • Użytkownik
  • 582 postów
  • SkądGalicja

Napisano 30 czerwiec 2008 - 21:58

no i mnie było bardzo przyjemnie nareszcie poznać ... :-)

A trasa była boskim piekłem .... napraaawde mozna było sie wyjechać do zera ...
Ale mysle tozik że koledzy-forumowicze, szczególnie ci niskopienni poznali dooobrze nasze niektóre trasy i hopki, i trochę potu tu zostawili ... Naprawde było mi niezmiernie przyjemnie, widząc że Maraton PP i znajomi moi z tras maratonów jadą "moimi" codziennymi drogami, m.inn takimi jak Kocierz, hopek targanicki, mogli zobaczyc nasze piękne jeziora Miedzybrodzkie i Żywieckie ...
Oczywiście jest jeszcze pare nieeezłych podjazdów, i chyba trudniejszych, ale są to takie raczej "docelowe", czyli wyjechac i zjechać - np Żar, Magurka, Hrobacza ...

TOZIK - wielkie dzięki za wymyślenie i opracowanie trasy ...
No i że Istebna 2008 zahaczyła o Kocierz, Targanice, Wlk Puszcze, Porąbkę, Międzybrodzia i jeziora Miedzybrodzkie i Żywieckie - czyli własciwie "moje" tereny ... ;-)

#275 Gosc_tozik_*

Gosc_tozik_*
  • Gość

Napisano 30 czerwiec 2008 - 22:05

Za mocno powiedziane - powiedzmy, że moje sugestie mocno zainspirowały orga a potem służyłem radą ;) Przyznam, że ja byłem zwolennikiem owego słynnego zjazdu do Sopotni a Wiesiek nie bardzo - ale ostatecznie podjął ryzyko i sie opłaciło... ja się cieszę że tam się nikt nie wyłożył. Paradoksalnie - wypadek był na bardzo dobrym jakościowo asfalcie - coś w tym jest bo dwa lata temu na KK była podoba sytuacja - najlepszy zjazd na całej trasie i fatalny w skutkach wypadek - znacznie gorszy niż te u nas.

#276 emer

emer
  • Użytkownik
  • 582 postów
  • SkądGalicja

Napisano 30 czerwiec 2008 - 22:24

kurde - nie bądź taki skromny ... ;-)

Kazdy upadek, wypadek to pech, nieszczęście ... ale cieszmy sie, ze skończyło się jednak dość szczęśliwie ...
Ja jeszcze widziałem maratończyka bez dłoni (ludzie są niesamowici ... ukłony i podziw) , na podjeździe na Salmopol - chyba sie przewrócił (miał przedramiona troche pokrwawione) i wsiadał spowrotem na rower, "ręce" jakos mocował do kierownicy ... Potem chyba go widziałem na podium ...
To są dopiero twardziele ...

#277 Gosc_Jelitek_*

Gosc_Jelitek_*
  • Gość

Napisano 01 lipiec 2008 - 01:28

jeśli moge tylko powiedziec to nie rozumiem dlaczego trasa wiodła miejscami przez tak dziurawe asfalty. Było takie jedno miesce gdzie na asfalcie leżał duży żwir i myślę że nie było wielkim problemem go uprzątnąć, tym bardziej że nie było tego zbyt dużo, z tego co wiem to kilka osób złapało tam gumę. Mam trochę o to żal do organizatorów że przy tak wspaniale zorganizowanej imprezie (oznakowanie, bufety, nagrody i przebieg trasy) zapomnieli o takich podstawach jak to żeby asfalt był w miarę dobry, przynajmniej na zjazdach.

#278 rowerzysta

rowerzysta
  • Użytkownik
  • 100 postów
  • Skądfrombork

Napisano 01 lipiec 2008 - 07:47

Ja też jestem zachwycony maratonem, trasy cudowne, perfekcyjnie oznakowane, wspaniała pogoda jest tylko jedna rzecz która nie daje mi spokoju. Przy drugim pokonywaniu podjazdu przy Zameczku usłyszałem trzaski w kierownicy i za chwilę trzymałem kierownicę w rękach, a rower pojechał w drugą stronę. Urwała się sztyca na której zamontowana jest kierownica. Przejechałem ponad 200 km i niestety zabrakło mi jeszcze kilkunastu do mety. Ale z drugiej strony jak pomyślę, że mogło to sie stać na zjeżdzie to aż mi się robi gorąco. No cóż tym razem trasa okazała się za trudna, ale dla roweru

#279 Gosc_tozik_*

Gosc_tozik_*
  • Gość

Napisano 01 lipiec 2008 - 08:12

Ten pan bez dłoni to pan Zajiczek z Milicza - to w ogóle jesy 'gigant' w absolutnie pozytywnym znaczeniu - rower to tylko jedna z jego wielu pasji, także sportowych... wielki szacunek.

Jelitku - wierz mi, że wybór trasy był długo i gorąco dyskutowany, są różne argumenty, długo pisać - to pewien kompromis - w dużym skrócie - lepiej 'puścić' maraton po dziurach niż po ruchliwej drodze z tirami - na jednym można złapać gumę a na drugim stracić życie... takie są niestety polskie realia. A wymaganie od orgów żeby pozamiatali trasę jest lekka przesadą - za stan dróg odpowiada gmina i niech się ona teraz wstydzi i stara bo za rok postaramy się może mimo wszystko ominąć ten odcinek. Tam gdzie orgowie mogli - lokalnie w Istebnej - napewno naciskali władze na odnowienie nawierzchni, bo w Istebnej był nowy asfalt, którego jeszcze tydzień wcześniej nie było. Na KK stan nawierzchni jest generalnie gorszy a wszyscy uznali to już za znak firmowy tamtej imprezy.. Ja z uporem maniaka - z trasą też trzeba "powalczyć" - takie mamy w Polsce drogi i sorry... Ale nie narzekajmy - od zeszłorocznej Pętli naprawdę wiele odcinków zostało elegancko wyremontowanych i jest zauważalny postęp - skończą drogę do Lalików i Zwardonia to będzie super.

#280 gres

gres
  • Użytkownik
  • 641 postów
  • Skądkraków

Napisano 01 lipiec 2008 - 08:27

wow , znaczy mostek czy widelec poszedl?
model firma?
Faktycznie szczęście w nieszczęściu że na podjeżdzie a nie zjeździe!!


34 /54 w open i 8/10 w kategorii na dystansie giga.

Generalnie super poza 3 zjazdami gdzie asfalt był tragiczny - nie dało się tego jakoś tak obrócić żeby na podjazdach były dziury :(
Człowiekowi żal roweru to hamuje a potem musi gonić na wariata :(

kolega ktory chce doplacac zeby woda była w 0,5 l butelkach - mogleś sobie 3 kubeczki wlać do bidonu!!

Co innego że do wody coś by się przydało, jakiś soczek chociaż :) Tak jest na tatry tour że na bufetach oprócz wody jest też coś kolorowego - od kilku litrow wody robi sie niedobrze, i nawet wrzucane plusze nie pomagają bo to też syf:)

arbuzy super!!
ciastka też ok

Start miał być lotny , przez pierwsze kilometry miał być powolny przejazd, ale chyba ktoś zapomniał kierowcy powiedzieć że wolny to nie 30 kmh pod gore:P

geolog - www.geologpoludnie.cba.pl




Dodaj odpowiedź