po Gryflandzie ...
roolez mi napisał - "Ty popracuj nad orientacją w terenie!" - coś w tym jest ... jestem wkurzony na maxa - noga podaje dość dobrze, ale ... znów trase pomyliłem i dołożyłem po trzecim międzyczasie ok 15km ...
Start, i tak jak mi odpowiada - zimno, wiatrzycho i ulewa - takie warunki cos widzę że lepiej wytrzymuję niz inni, no i chłodzenie mam w butach ... :mrgreen:
od razu na starcie 2óch na MTB zostało ...
Zostało nas 52, 53, 55 - dość fajnie jechało się, choć 52 na MTB dośc męczył się z racji rodzaju roweru, troszke słabsze zmiany, ale jakoś dawał radę ... Dojeżdżaliśmy do kolarzy przed nami, czasem ktos podczepiał sie, ale odpuszczali ... Tylko 44 Artur załapał się - b. ładne zmiany dawał, choć chyba nieco za długie i miał kryzysy ... W końcu odpuścił, choć długo jechał z nami - szkoda :-(
Czułem moc w nogach , tempo wydawało mi sie troszke za słabe i sobie wymysliłem ze sam szybciej pojade - po II międzyczasie, na ok 142km na jakis hopkach przyspieszyłem i dość łatwo odjechałem ...
I tak sam przejechałem III miedzyczas na 198km, a potem .... pomyliłem trase - Siedlice czy jakośtam było rondo na trzy wyjazdy, przed rondem był znak i opaski na słupkach na wprost - wjechałem na rondo i na pierwszym wyjeździe nie było opaski , ale przy drugim wyjeżdzie jest na słupku jedna opaska, czyli TAM należało jechać - więc TAM pojechałem. Po okolo 7-8km i czasem opaskach na słupkach cos mi sie podobało - pytałem ludzi czy jechali tędy kolarze - wszyscy mówią że NIE ! To była trasa jakiegoś INNEGO starszego maratonu chyba MTB.
Powrót do nieszczęsnego ronda, i dopiero wtedy zauważyłem że opaska i znak na drodze były, ale .... nie jeszcze na rondzie, tylko na następnym słupku tego pierwszego wyjazdu z ronda 50-100m dalej !! K*r** ....
Straciłem na pewno 1/2h ... to było w sumie ok 15km + zatrzymywania sie , wolna jazda, pytania ludzi, niepewność ... No i w sumie znów zabrakło mocnej motywacji do pokonania ostatnich kilometrów ...
No i tylko 17 w Open ... a mogło być chyba na pewno 8me, a byc moze powalczyłbym o 4-7 ... Gdy miałem ok 256km na liczniku , miałem czas około 7:55-57
Żeby nie być gołosłownym i ze emer koloryzuje, mozna troche przeanalizować międzyczasy I II i II i numery startowe 52, 53 i 55 ...
GRAYFLAND - wyniki i miedzyczasy