może być, dla mnie nie ma problemu, tylko żeby jak najwięcej nas było !
Da się - wtedy jest właśnie 200 :mrgreen:. Za tydzień może być? Wyjedziemy o 9:00 i spokojnie zrobimy ten dystans. No i wypadało by wszystkich wcześniej powiadomić ;-) .A nie da się jakoś poprowadzić trasy sobotniej żebyśmy przejechali przez Grabów nad Pilicą ? To od razu byśmy wstąpili z Tadkiem porozmawiać z sołtysem co do naszej bazy maratonu 850/24 który przekładamy na 20 sierpień...
Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
#1981
Napisano 07 czerwiec 2011 - 11:32
#1982
Napisano 07 czerwiec 2011 - 11:39
No i właśnie dlatego optymalnym terminem wydaje mi się sobota 18-go. Zdążymy wszystkich powiadomić (co niniejszym już czynimy ;-) ) i przenieść ten start na godzinę 9:00.... tylko żeby jak najwięcej nas było !
Jak tydzień temu wjeżdżałem od strony Grabowa do Warki to coś robili na tym podjeździe - chyba kładli nową nawierzchnię.
#1983
Napisano 07 czerwiec 2011 - 11:49
jak się ogarnę (i ustalimy termin) to dam info na stronie o dystansie, wczoraj tak na szybko zrobiłem alert o kasku i wyobraźni
Bartosz a co do Ciebie to ciesz się że żyjesz!!! i nie żartuj sobie z nas i życia, w grupie panują jakieś zasady.
Nie znasz drogi jedziesz z tyłu, na zakrętach nie wyprzedzaj to nie wyścig tu ruch jest otwarty, jak nie rów to samochód cię zabierze.
Ja i zapewne inni nie mam ochoty mieć na karku prokuratora!!!
Bilans ma być cały czas ZEROWY
Zero połamanych i zabitych (tttfffuuuu)
Życzę tego sobie i Wszystkim.
#1985
Napisano 07 czerwiec 2011 - 12:23
to dobrze bo tam były straszne dziury ale i tak tamtędy nie jedzie 850/24 :-) mogę prosić o najnowszą wersję dwusetki pruszkowskiej ? :-)No i właśnie dlatego optymalnym terminem wydaje mi się sobota 18-go. Zdążymy wszystkich powiadomić (co niniejszym już czynimy ;-) ) i przenieść ten start na godzinę 9:00.... tylko żeby jak najwięcej nas było !
Jak tydzień temu wjeżdżałem od strony Grabowa do Warki to coś robili na tym podjeździe - chyba kładli nową nawierzchnię.
#1986
Napisano 07 czerwiec 2011 - 12:29
No i właśnie dlatego optymalnym terminem wydaje mi się sobota 18-go
Heh, to akurat następnego dnia po moich urodzinach :mrgreen: Czyli pewnie nie będę...
Bartosz a co do Ciebie to ciesz się że żyjesz!!! i nie żartuj sobie z nas i życia, w grupie panują jakieś zasady.
Nie znasz drogi jedziesz z tyłu, na zakrętach nie wyprzedzaj to nie wyścig tu ruch jest otwarty, jak nie rów to samochód cię zabierze.
Holahola kolega, nie zapędzasz się za daleko? Z kogo niby ja żartuje? I kto ci powiedział że wyprzedzałem kogoś na zakręcie?? :shock: Byłeś przy tym?
Nie rozumiem twojej wypowiedzi. Dość mam już moralizowania. Rower to rower. Wypadki się zdarzają, I TO KAŻDEMU, NAWET NAJBARDZIEJ DOŚWIADCZONEMU KOLARZOWI. Tak więc nie rozumiem tych aluzji i chyba nie czas na nie, chyba wszystko w tym temacie zostało powiedziane. Nie mówię że nie było w tym mojej winy, ale proszę cię, nie rób ze mnie wariata który szaleje na rowerze zagrażając sobie i innym, bo zapewne nawet nie widziałeś sytuacji...
Całą trasę jechałem grzecznie w grupie na kole (fakt że zazwyczaj w 2-giej, 3parze, ale czy coś w tym złego?), nikogo NIE WYPRZEDZAŁEM I NIE SZALAEM!, raz tylko byłem na zmianie (bo właśnie nie znałem trasy), i raz na prostej wyprzedziłem grupę, a ten wypadek...po prostu błąd. Nie spodziewałem się tam takiej górskiej trasy i tyle. Zresztą nie zamierzam się nikomu tłumaczyć. Mam swoją nauczkę, a teksty w stylu "nie żartuj sobie z grupy" są tu nie na miejscu. Tak więc jak chcesz mi życzyć powrotu do zdrowia będę wdzięczny, jak chcesz dogadywać - daruj sobie ;-)
To tyle w tym temacie. Oczywiście cieszę się że żyje, jak by ktoś pytał
Tak więc może skończmy ten jałowy temat. Pozostaje cieszyć się że nic się nie stało, a docinki osób trzecich przemilczę.
#1987
Napisano 07 czerwiec 2011 - 12:29
Te dwie seteczki to świetny pomysł, ja się piszę obiema nogami Start odpowiada mi o 9, jak na taką trasę to trzeba wcześniej wyruszyć.No i właśnie dlatego optymalnym terminem wydaje mi się sobota 18-go. Zdążymy wszystkich powiadomić (co niniejszym już czynimy ;-) ) i przenieść ten start na godzinę 9:00.
Pamiętaj, że jak chcesz się pokazać z dobrej strony to szalejesz na podjazdach.ostatnio prócz tych zjazdów też była, więc nie demonizujcie mnie tutaj...
Jechałem sobie spokojnie w rządku, dopiero jak się zjazdy zaczęły
#1988
Napisano 07 czerwiec 2011 - 12:42
Pamiętaj, że jak chcesz się pokazać z dobrej strony to szalejesz na podjazdach.
Ja tam nie muszę szaleć ani na podjazdach, a nie na zjazdach. Zazwyczaj jeżdżę po płaskim i do tego jestem przyzwyczajony. Zresztą z moimi ciężkimi kołami ciężko by było pokazać się na podjazdach, budowy górala też nie mam, więc nie ma co się pokazywać
Zresztą te kółka dało się odczuć w sobotę, gdzie na pagórkach musiałem się bardziej natyrać niż resztą, natomiast na zjazdach praktycznie kręciłem w miejscu, nie czując że wkładam jakiś wysiłek... Wy to nazywacie szaleniem, a mi się po prostu nie chciało hamować
Gdybym chciał szaleć to chyba wyprzedził bym grupę i jechał jako pierwszy - szczególnie że tempo nie było mega szybkie, a raczej zwyczajne - nie uważata?
#1989
Napisano 07 czerwiec 2011 - 12:53
Napisałem co sądzę o takiej brawurowej jeździe, a o tym że zabrała Cię karetka dowiedziałem się od jednego z nas i ciarki przeszły mi po plecach.
Więc miej na uwadze dobro Swoje i innych.
Tyle w temacie.
Zdrowia.
Tak jest. Jesteś?
jak czas pozwoli, tak
#1990
Napisano 07 czerwiec 2011 - 13:39
Nie, nie zapędzam się za daleko.
Napisałem co sądzę o takiej brawurowej jeździe, a o tym że zabrała Cię karetka dowiedziałem się od jednego z nas i ciarki przeszły mi po plecach.
Więc miej na uwadze dobro Swoje i innych.
Tyle w temacie.
Acha, czyli rozumiem że jesteś z tych co nie widzieli, nie słyszeli, ale lepiej wiedzą od samych zainteresowanych co i jak było. W takim razie ok, nie ma o czym dyskutować.
Zdrowia.
Dzięki
#1992
Napisano 07 czerwiec 2011 - 14:19
No ewidentnie wyprzedzałeś mnie na zakręcie na tym zjeździe i to po wewnętrznej i tylko dlatego się nie zmieściłeś w zakręt na samym dole...
No nie powiedział bym że wyprzedzałem. Czasem nie chcąc mocno zwalniać wychodziłem bardziej na wewnętrznął, tak że moje przednie koło prawie równało się z twoim tylnim (juz się nauczyłem aby tak nie robić), ale na pewno nie wyprzedzałem. Nawet się z tobą nie zrównałem, nie prawdaż? No chyba że po tym wypadku całkowicie straciłem pamięć... :roll: :shock:
#1993
Napisano 07 czerwiec 2011 - 14:26
#1994
Napisano 07 czerwiec 2011 - 15:11
A mocno hamowałeś?
Zresztą żebym jechał po trawie, to też nie kojarzę...
Czyli mam rozumieć że jechałeś w pierwszej parze po zewnętrznej?
Ale z drugiej strony, to jeśli jechałem po trawie to skąd to wstrząśnienie?? Przecież gdyby tak było, to trawa by mnie wyhamowała, a że głową nie walnąłem, to od zwykłego upadku aż by mi tak głowy nie odwaliło do tyłu, aby dostać wstrząśnienia mózgu...
#1995
Napisano 07 czerwiec 2011 - 15:24
#1996
Napisano 07 czerwiec 2011 - 16:02
Przestań już wreszcie pieprzyć trzy po trzy. Hopki na asfalcie nie ma a trawa się sama nie przeorała. KROPKA. Dostałeś od kolegów wskazówki jak postępować w przyszłości i na tym się może skup. OK?Ale z drugiej strony, to jeśli jechałem po trawie to skąd to wstrząśnienie?? Przecież gdyby tak było, to trawa by mnie wyhamowała, a że głową nie walnąłem, to od zwykłego upadku aż by mi tak głowy nie odwaliło do tyłu, aby dostać wstrząśnienia mózgu...
A GreQ ma takie doswiadczenie, że mógłby nas wszystkich obdzielić i jeszcze by mu zostało. W swojej wypowiedzi upomniał Cię, że powodując sytuację zagrożenia narażasz nie tylko siebie ale i pozostałych. W sobotę mogło się zdarzyć, że byś kogoś podciął - co wtedy?.
Proszę o zakończenie tego tematu - ja już tym powoli rzygam.
:evil:
#1997
Napisano 07 czerwiec 2011 - 16:17
pafcio, spoko luz, nie chodzi o pieprzenie, po prostu pojawiły sie nowe fakty i z chęcią bym doszedł do tego jak to było. Nie przeczę wcale że nie jechałem po trawie i nie zamierzam się spierać o to, ciekawi mnie skąd to wstrząśnienie...
krzy1976 a pamiętasz może z jaką prędkością jechaliśmy, bo ciekaw jestem...
Edit: dobra, może i racja, trza by prenieść te ustalanie na pw, bo rzeczywiście nie wszystkich musi to interesować.
A co do kolegi Greq to zwracam honor, po prostu tego nie pamiętałem że kogoś wyprzedziłem...
#1999
Napisano 07 czerwiec 2011 - 16:27
nie patrzyłem w tym momencie na licznik tylko na Ciebie :-) Wstrząśnienie masz od uderzenia głową w miękką ziemię porosłą trawą, jakbyś z taką siłą uderzył w asfalt to miałbyś czachę w dwóch częściach :-) koniec tematu...
Tyle że ja nie uderzyłem głową, bo nie mam na niej ani śladu i nic nie boli. Ale mniejsza o to. Kończymy temat bo co po niektórzy zaczynają się irytować ta dyskusją
#2000
Napisano 07 czerwiec 2011 - 21:18
Do celów poglądowych jest jednak wystarczająca. Różni się od 135-tki tym, że w Lewiczynie skręcamy w prawo i lecimy na Białobrzegi nowiuteńkim asfaltem, aby w Przybyszewie skręcić na Białobrzegi w jeszcze nowszy asfalt (ma ze 3 tygodnie :mrgreen: ) i po kilku kilometrach w miejscowości Adamów skręt w lewo między plantacje truskawek, jabłek i porzeczek. Dojeżdżamy do drogi pomocniczej równoległej do S7 i tak dociągniemy do Grójca z którego "siódemką" (6,5 km) wracamy do Tarczyna i powrót już standardową trasą.
Wszelkie pytania czy konstruktywna krytyka mile widziane ;-) .


