Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?


4326 odpowiedzi w tym temacie

#1961 frixfrot

frixfrot
  • Użytkownik
  • 382 postów
  • SkądVarsovia

Napisano 05 czerwiec 2011 - 06:41

@pafcio: jeśli nie wyjadę do Trójmiasta to na pewno tak. swoją drogą, tam to są trasy: jeszcze więcej hopek, a na dodatek sporo dłuższych, łagodnych podjazdów po parę km, polecam!

@Bartosz: tekst z rodeo rewelacja :)

#1962 Bartosz

Bartosz
  • Użytkownik
  • 998 postów
  • Skądwa-wa

Napisano 05 czerwiec 2011 - 11:03

@pafcio: jeśli nie wyjadę do Trójmiasta to na pewno tak. swoją drogą, tam to są trasy: jeszcze więcej hopek, a na dodatek sporo dłuższych, łagodnych podjazdów po parę km, polecam!


No fakt, nad możem miejscami jest dużo pagórków, zjazdów i podjazdów, ale nigdy tam nie jeździłem, a w sumie powinno być fajnie, pagórki + do tego świerze powietrze ;)

Trzeba by obczaić też trasy w rawie mazowieckiej, tam to są miód trasy, dużo nowego, świeżo położonego i gładkiego jak stół asfaltu, do tego piękne widoki, chyba nawet ładniej niż pod Grójcem, tylko nie wiem jak z dojazdem tam, trzeba by obczaić, a no i jest ciut dalej. Ostatecznie można by o jakimś pociągu pomyśleć ;) Myślę że warto poznac tamte strony :-)

A co do wczorajszej trasy to jest bardzo fajna, jednakże, niestety asfalt pozostawia dużo do życzenia, dużo dziur i wyrypów, no i nie jest to asfalt gładki jak stół, raczej na 4, ale da się przeżyć ;) poza tym super.

Ps. nie mogę ruszyć głową, tak mnie szyja napierdziela, ciężko było wstać z łóżka. Ale do wesela, albo raczej do soboty się zagoi ;)

#1963 Gosc_lukassss3_*

Gosc_lukassss3_*
  • Gość

Napisano 05 czerwiec 2011 - 12:05

Dzisiaj było nas 7 na starcie. Zrobiliśmy około 75km we w miarę spokojnym tempie. Wreszcie pojawił się Pan Andrzej(to ten od złamanego mostka w zeszłym roku) i mam nadzieję że będzie wpadał częściej.

#1964 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 05 czerwiec 2011 - 13:40

Dzisiaj było nas 7 na starcie. Zrobiliśmy około 75km we w miarę spokojnym tempie. Wreszcie pojawił się Pan Andrzej(to ten od złamanego mostka w zeszłym roku) i mam nadzieję że będzie wpadał częściej.

Super! Kto jeszcze był?

A na rondzie, mimo że nie było dziś punktów, wcale nie było tak spokojnie jak myślałem :mrgreen: .

qqx - pojechałeś z ta grupą, która nie skręciła w Jabłonnej w prawo?

#1965 condoor

condoor
  • Użytkownik
  • 361 postów
  • Skądwarszawa

Napisano 05 czerwiec 2011 - 17:34

A na rondzie, mimo że nie było dziś punktów, wcale nie było tak spokojnie jak myślałem :mrgreen: .

Pafcio........Jak dzisiaj z formą u Ciebie po wczorajszych dożynkach ? :-)

#1966 condoor

condoor
  • Użytkownik
  • 361 postów
  • Skądwarszawa

Napisano 05 czerwiec 2011 - 17:36

qqx......Będziesz za tydzień w sobotę w Pruszkowie?

#1967 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 05 czerwiec 2011 - 18:28

Pafcio........Jak dzisiaj z formą u Ciebie po wczorajszych dożynkach ? :-)

Zaskakująco dobrze ;-) . Może dlatego, że po powrocie się dożywiłem i wskoczyłem na 2 godzinki w spodnie kompresyjne. A może dlatego, że dziś nie było punktów i się nie ścigali? Podjechaliśmy na start do Pomiechówka, pogadaliśmy z kumplami, potem na Białołęce postój na piwko - sielankowe niedzielne przedpołudnie normalnie... :mrgreen:

#1968 qqx

qqx
  • Użytkownik
  • 850 postów
  • SkądPiaseczno/Sochaczew

Napisano 05 czerwiec 2011 - 18:55

qqx......Będziesz za tydzień w sobotę w Pruszkowie?

Nie wiem, u mnie strasznie licho z wolnym czasem, szkoda, że nie wiedziałem, ze to Ty byłeś w tym autku, bo bym podjechał przywitać się, dopiero Pafcio mi powiedział.

qqx - pojechałeś z ta grupą, która nie skręciła w Jabłonnej w prawo?

Ja pojechałem do Nowego Dworu, a potem Leszno, Błonie, Milanówek, Grodzisk, Siestrzeń, Tarczyn, Piaseczno.
Nie wiedziałem, że był ten wyścig z ŻTC i załamałem się, bo przeszedł mi koło nosa, a chętnie bym pojechał pościgać się. Dobrze, że nie skręciłem z Wami, bo czytałem, że pojechaliście na start, a wtedy to było by mi przykro.

#1969 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 05 czerwiec 2011 - 19:19

Dobrze, że nie skręciłem z Wami, bo czytałem, że pojechaliście na start, a wtedy to było by mi przykro.

Ale może byś zdążył wytarować - byliśmy tam chyba około 10:40.

#1970 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 05 czerwiec 2011 - 19:44

Nie wiedziałem, że był ten wyścig z ŻTC i załamałem się, bo przeszedł mi koło nosa, a chętnie bym pojechał pościgać się. Dobrze, że nie skręciłem z Wami, bo czytałem, że pojechaliście na start, a wtedy to było by mi przykro.

ja właśnie jechałem na ten wyścig z domu, z bemowa jechaliśmy z Pęgosem który w końcu nie dojechał nawet na start ;-) mogliśmy razem pojechać :-(

#1971 Gosc_Pegos_*

Gosc_Pegos_*
  • Gość

Napisano 05 czerwiec 2011 - 21:11

Nie wiedziałem, że był ten wyścig z ŻTC i załamałem się, bo przeszedł mi koło nosa, a chętnie bym pojechał pościgać się. Dobrze, że nie skręciłem z Wami, bo czytałem, że pojechaliście na start, a wtedy to było by mi przykro.

ja właśnie jechałem na ten wyścig z domu, z bemowa jechaliśmy z Pęgosem który w końcu nie dojechał nawet na start ;-) mogliśmy razem pojechać :-(

zabrzmiało to jak bym nie dał rady:P

#1972 Aranau

Aranau
  • Użytkownik
  • 18 postów
  • SkądKomorów

Napisano 05 czerwiec 2011 - 21:27

Mi wszyło 70 km, niestety po tym tempie jak jechaliśmy ok 40 km/h nie dałem rady was dojść i w Piotrkowicach się urwałem. Swoją drogą średnia nie tak mała bo 31 km/h wyszła. Czuje jeszcze w nogach te sobotnie 155 km.

#1973 condoor

condoor
  • Użytkownik
  • 361 postów
  • Skądwarszawa

Napisano 06 czerwiec 2011 - 08:04

szkoda, że nie wiedziałem, ze to Ty byłeś w tym autku, bo bym podjechał przywitać się, dopiero Pafcio mi powiedział

No popatrz........Faktycznie szkoda ja też Ciebie nie zauważyłem, akurat tak się złożyło, że niedaleko byłem na myjni i postanowiłem Was odwiedzić ale nic to Pozdrawiam i do zobaczenia następną razą :-)

#1974 Gosc_lukassss3_*

Gosc_lukassss3_*
  • Gość

Napisano 06 czerwiec 2011 - 08:19

Mi wszyło 70 km, niestety po tym tempie jak jechaliśmy ok 40 km/h nie dałem rady was dojść i w Piotrkowicach się urwałem. Swoją drogą średnia nie tak mała bo 31 km/h wyszła. Czuje jeszcze w nogach te sobotnie 155 km.

No właśnie troszkę mnie to zdziwiło, że odpadłeś bo przecież w sobotę na MTB dojechałeś z nami aż za Grójec i chyba odpadłeś dopiero jak goniliśmy pierwszą grupkę po postoju. Teoretycznie na szosówce powinno się jeździć szybciej ale z tego co pamiętam w twoim przypadku ta reguła chyba się nie sprawdza :-)

#1975 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 06 czerwiec 2011 - 08:26

zabrzmiało to jak bym nie dał rady:P

No taka jest prawda, nie dałeś rady jechać ze złamaną rurą sterową ;-)

#1976 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 07 czerwiec 2011 - 06:15

A co do najbliższej soboty - mam nowy wariant, który obejmuje kolejny fragment planowanej dwusetki - na nowym odcinku gwarantowane piękne widoki i znakomite asfalty. Całość to około 150 km (oczywiście z możliwością skróta do 140 ;-) ). Niedługo na Bikemap-ie, bo mi się z mapsourca nie chce poprawnie importować :evil: .

A nie da się jakoś poprowadzić trasy sobotniej żebyśmy przejechali przez Grabów nad Pilicą ? To od razu byśmy wstąpili z Tadkiem porozmawiać z sołtysem co do naszej bazy maratonu 850/24 który przekładamy na 20 sierpień...

#1977 Bartosz

Bartosz
  • Użytkownik
  • 998 postów
  • Skądwa-wa

Napisano 07 czerwiec 2011 - 09:12

150 to nawet dobrze, bo wymusza spokojną jazdę ;)

A jak by kto pytał, to u kolegi od dzwona w miarę dobrze, szyja bardzo szybko się regeneruje, przedwczoraj nie mogłem wstać z łóżka, tak mnie wszystko nap., ani skręcić głową, następnego dnia było już lepiej, jeszcze trochę boli przy ruszaniu, ale w porównaniu z tym co było dużo mniej. Pobolewa jeszcze lewy bark i mam obsiniaczoną lewą nogę nad kolanem, ale myślę że lada dzień będzie można wsiadać na rower. Trza przewalczyć t.zw. stres powypadkowy, pewnie pierwsze wycieczki będę jeździł z lekką obawą że "zaraz coś się stanie". Ale z czasem przejdzie.

A co do twierdzenia Krzyśka że upadek nie był w żadnym stopniu kontrolowany, to nie powiedział bym tego. W końcu wyleciałem przy dużej prędkości na poboczne i wylądowałem na nogach i rękach, więc jak miał być nie kontrolowany? Gdybym upadł bokiem, lub prosto na klatę, to lepiej nie myśleć jak by mogło się skończyć...

Ale wracając do tematu, jak się pojawię w sobotę to będę jechał gdzieś w środku grupy, a nie jak ostatnio na czele. Przynajmniej będę wiedział co się dzieje na trasie. Prawdopodobnie puki co bez kasku. To dla mnie kwestia psychologiczna, muszę się oswoić po wypadku. Mam nadzieję że się nie obrazicie? ;)

#1978 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 07 czerwiec 2011 - 09:18

Nie będziemy się spierali, ważne żebyś spokojniej jechał niż ostatnio. W sobotę widziałem jak Ty upadałeś, w niedzielę jak Pęgos przelatywał przez kierownicę więc na wyścigu w Pomiechówku jechałem ze ściśniętym gardłem ze strachu :-) a i tak na samym wyścigu kolejna kraksa zaraz przede mną...

#1979 Bartosz

Bartosz
  • Użytkownik
  • 998 postów
  • Skądwa-wa

Napisano 07 czerwiec 2011 - 09:58

jechałem ze ściśniętym gardłem ze strachu :-)


No mnie to czeka zapewne przy pierwszej jeździe po wypadku. Czuje to w kościach ;) Ale to normalne po wypadku, mózg sobie zakodował że to dla niego nie dobre (jazda na rowerze), tak że trzeba go odkodować hehe :-P :mrgreen: Mam kumpla który po wypadku w ogóle zrezygnował z szosy, ale to był gorszy wypadek bo potrąciło go auto...

Widać jakiś weekend kraks się trafił... :roll:

A co do jazdy to będzie spokojna, po ostatni na pewno ;) zresztą ostatnio prócz tych zjazdów też była, więc nie demonizujcie mnie tutaj... ;) Jechałem sobie spokojnie w rządku, dopiero jak się zjazdy zaczęły. To może dla tego że nie mam doświadczenia w zjazdach, taki ze mnie nizinny chłopak ;) W sumie tą nową ultremo też załatwiłem na zjeździe w Serocku, pisałem o tym w temacie o oponach. Niby tamten zjazd juz robiłem, ale dawno, i byłem w szoku jaki jest stromy i jak ostro zakręca. Nie przewróciłem się, ale wychamował mnie krawężnik, trochę pojechalem wzdłuż niego i tylna oponka się przetarła... Widać nauka zjazdów mi ciężko idzie :roll: Dobrze że w góry nie jeżdzę :oops: :roll:

#1980 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 07 czerwiec 2011 - 10:11

A nie da się jakoś poprowadzić trasy sobotniej żebyśmy przejechali przez Grabów nad Pilicą ? To od razu byśmy wstąpili z Tadkiem porozmawiać z sołtysem co do naszej bazy maratonu 850/24 który przekładamy na 20 sierpień...

Da się - wtedy jest właśnie 200 :mrgreen:. Za tydzień może być? Wyjedziemy o 9:00 i spokojnie zrobimy ten dystans. No i wypadało by wszystkich wcześniej powiadomić ;-) .



Dodaj odpowiedź