
Trening zimowy - trenażer
#2
Napisano 22 listopad 2006 - 14:09
ja osobiście poprzedni sezon "jeździłem" z nastawieniem na kadencję i to później procentowało - trzeba pamiętać o interwałach bo to w prawdziwej jeździe często wykańcza najbardziej.
Najlepiej idzie mi jak oglądam jakiś film wtedy tak się nie dłuży
#4
Napisano 25 listopad 2006 - 18:06
#5
Napisano 09 styczeń 2007 - 09:40
W jakich kadencjach trenujecie, bazę, wytrzymałość tlenową i siłę?
pozdro horny
#6
Gosc_Stas_*
#7
Napisano 10 styczeń 2007 - 14:29
rolka jest calkiem ok jednak caly czas trzeba uwazac, poczatki sa dosc trudne.
imo typowy trenazer jest lepszy od rolki.. dobry trenazer ma kilka zakresow oporu, trenuje sie bez zadnych obaw o glebe, mozna spokojnie ogladac tv etc. i taki trenazer zajmuje malo miejsca.
#8
Napisano 10 styczeń 2007 - 15:58
Cytat
Można wykukać całkiem niezły rower w przyzwoitych pieniądzach. Za swojego FITNESS MARSA zapaciłem na allegro 350zł i po dokonaniu kilku przerobek, jak do tej pory sprawuje się wystarczajaco dobrze.rower stacjonarny odpada chociazby ze wzgledu na cene. dobry rower troche kosztuje.

#10
Napisano 10 styczeń 2007 - 16:10
Kapiący pot ma bardzo niszczace działanie, ponadto zużycie napędu, opony itd, ..dlatego trochę szkoda byłoby mi mojej szosy, a następrny rower też kosztuje.
pozdro horny
#11
Napisano 10 styczeń 2007 - 16:24
naped.. ja sie o niego nie martwie. nie robie na trenazerze x tysiecy km w ciagu zimy, zreszta mam naped campy wiec tym bardziej sie nie martwie ;-)
zuzycie opon... fakt opony sie zuzywaja dosc szybko na rolce, ale to tez nie jest duzy problem. wystarczy zalozyc stara opone, albo kupic sobie laczka za 20 zl np firmy cst. nic lepszego na trenazer nie potrzeba.
#12
Napisano 10 styczeń 2007 - 17:02
Cytat
W moim Marsie musiałem wymienić łożyska tylko daltego, że zbyt głośno zaczął pracować. Po około 100 godzinach eksploatacji znowu telewizor muszę nieco podgłaszać, bo tym razem łożyska w suporcie zaczynają się odzywać. Właśnie utrzymanie zupełnej ciszy podczas treningu (główna zaleta mojego roweru) zmuszać może do częstszych napraw. Oczywiście ma to miejsce przy intensywnym treningu. Poza tym nie ma się tam co zepsuć (linka zmieniajaca położenie magnesów, koło napędowe z zestawem łożysk i pasek klinowy)...niech cos padnie w takim rowerze... szanse na naprawde sa niemal rowne 0....
Podobno trenażery z wiatrakiem są bardzo głośne. Jeżeli kupować, to z oporem magnetycznym - prawda ?
pozdro horny
#14
Napisano 10 styczeń 2007 - 20:03
Cytat
To niestety, też jest wadą mojego Marsa. Przydałby się opór imitujacy duży podjazd. Na moim rowerze jestem w stanie osiągnąć HRmax w 0,5 minuty, ale na maksymalnym obciążeniu , przy kadencji 120-130.....
wiatrakowce... i opor na nich jest niewielki.
Dlatego zadałem pytanie, jakie stosujecie kadencje trenując w poszczególnych strefach, ale niestety,.... chyba to jest słodka tajemnica każdego zawodnika :-P :-D
pozdro horny
#16
Napisano 11 styczeń 2007 - 08:25
Cytat
Dlaczego mija się z celem? Mnie się wydaje, że właśnie zimą trenażer daje możliwość dokładnej realizacji planu treningowego, zwłaszcza dla amatora. Te same warunki i wszystkie parametry widoczne na monitorze. Przynajmniej w moim przypadku, często jazda na rowerze, szczególnie z innymi rowerzystami, nie miała nic wspólnego z treningiem (w przeciwieństwie do okresu zimowego i samotnego kręcenia w domciu). Nieco inaczej sprawa przedstawia się, jeżeli nad realizacją planu czuwa trener.... na trenazerze chyba trenowanie czegokolwiek poza czystym "tlenem" i strefa ponizej mija sie z celem...
Zauważyłem, że ilość przejechanych km w sezonie (parametr będący chlubą tak wielu amatorów) tak na prawdę znaczy,... ale czy tak dużo? :!: ;-)
#17
Napisano 11 styczeń 2007 - 17:50
a mija sie z celem bo nie wydaje mi sie, zeby w okresie zimowym trzeba bylo intesnywnie robic sile czy szybkosc. na to raczej przychodzi pora troche pozniej gdy juz dzien dluzszy i mozna to robic na zewnatrz. pomijam juz kwestie przyjemnosci takiego treningu - hektolitry wody na podlodze etc.
#18
Napisano 11 styczeń 2007 - 19:02
Cytat
Oczywiście racja, ale dotyczy to wszystko czynnych zawodników, którzy trenują pod 1 lub 2 szczyty formy, konkretnie datowane w sezonie. Jeżeli amator chce cały czas utrzymywać formę fizyczną na przyzwoitym poziomie, a nawet ją poprawić, ( nie mylić z wygrywaniem konkretnych wyścigów) to koniecznie musi czekać do wiosny?...a mija sie z celem bo nie wydaje mi sie, zeby w okresie zimowym trzeba bylo intesnywnie robic sile czy szybkosc. na to raczej przychodzi pora troche pozniej gdy juz dzien dluzszy i mozna to robic na zewnatrz....
Środek lata akurat mam zarezerwowany dla rodziny i mam zamiar wylegiwać się nad morzem, i wtedy co najmniej 2 tygodnie będę leniuchował. Natomiast wiosna i jesień to rower, rower i jeszcze raz rower, wiec dlaczego już teraz nie włączać różnych elementów do treningu? Pogoda może nam spłatać takiego figla, że jeszcze w marcu będzie trzeba korzystać ze stacjonarnego.
pozdro horny
#19
Napisano 11 styczeń 2007 - 19:19
jesli chcesz robic intesywniejsze treningi prosze bardzo, przeciez Ci tego nie zabraniam

#20
Napisano 11 styczeń 2007 - 20:08
Cytat
I znowu zgadzam się z Tobą w 100%, ale dodałbym jeszcze brak czasu z innych powodów, które w moim wieku zdarzają się częściej (praca). Jak wiadomo trening = systematyczność, bo inaczej nici z efektów. Powiem Ci, że nie raz zdarzało mi się siadać na stacjonarny również i latem, jeżeli chciałem zrealizować plan, a różne przeszkody (np zawodowe) próbowały mi to uniemożliwić.do stacjonarki zmusza raczej tylko krotki dzien (z czym w marcu juz nienajgorzej) i dramatycznie beznadziejna pogoda, która przeciez nie utrzymuje sie caly czas.
A co, a jak ... już taki jestem zimny drań :mrgreen:
Dodaj odpowiedź
