

Konkretny plan treningowy - prosze o pomoc
#141
Napisano 16 grudzień 2010 - 21:10

#142
Napisano 16 grudzień 2010 - 21:15
Cytat
Deadhorse w marcu (jeżeli będzie pogoda oczywiście) to odstawiasz trenażer i tylko i wyłącznie szosa
. Marzec i kwiecień to jest czas na poważne kilometry. Trenażer traktuj dodatkowo (deszczowy/śnieżny dzień). Taka moja rada, oczywiście zrobisz jak uważasz. Pozdrawiam.
to jest założenie, że zima będzie trzymać do końca marca

#143
Napisano 16 grudzień 2010 - 21:19
Cytat
Cytat
Deadhorse w marcu (jeżeli będzie pogoda oczywiście) to odstawiasz trenażer i tylko i wyłącznie szosa
. Marzec i kwiecień to jest czas na poważne kilometry. Trenażer traktuj dodatkowo (deszczowy/śnieżny dzień). Taka moja rada, oczywiście zrobisz jak uważasz. Pozdrawiam.
to jest założenie, że zima będzie trzymać do końca marca
To zmienia postać rzeczy

Ale tak na serio to - staraj się w marcu wykorzystywać pogodę na maksa. A już najlepiej jak możesz bryknąć gdzieś do ciepłych krajów na dwa lub trzy tygodnie

To ostatnie zdanie to traktować z przymrużeniem oka

#144
Napisano 16 grudzień 2010 - 21:24
Cytat
Cytat
Cytat
Deadhorse w marcu (jeżeli będzie pogoda oczywiście) to odstawiasz trenażer i tylko i wyłącznie szosa
. Marzec i kwiecień to jest czas na poważne kilometry. Trenażer traktuj dodatkowo (deszczowy/śnieżny dzień). Taka moja rada, oczywiście zrobisz jak uważasz. Pozdrawiam.
to jest założenie, że zima będzie trzymać do końca marca
To zmienia postać rzeczy
Ale tak na serio to - staraj się w marcu wykorzystywać pogodę na maksa. A już najlepiej jak możesz bryknąć gdzieś do ciepłych krajów na dwa lub trzy tygodnie
To ostatnie zdanie to traktować z przymrużeniem okaKto by nie chciał potrenować w ciepełku o tej porze.
jak bedzie sucho i względnie ciepło to i w styczniu albo w lutym się pokręci, ale ja już wiem, że szybko szybko nas nie opuści ;-)
#145
Gosc_T.o.m.p.o.z_*
Napisano 17 grudzień 2010 - 08:30
Cytat
co powiecie na taki plan na trenażerku:
styczeń: 10x2h w 55-70% + 2x1h 70-80%
luty: 5x2h 55-70% + 2x3h 55-70% + 3x1h 70-80%
marzec: 4x2h 55-70% + 4x3h 55-70% + 2x2h 70-80%
da się wykonać?
Rozumiem że te procenty to % tętna max. jesli tak to to twoje trenowanie w zakresie tętna 55-70 % hr max. to tak trochę żadne trenowanie bo z tego ci wyjdzie srednie tętno z 62-63 % hr max. a to żaden bodziec to zakres tętna do rozjazdu po ciężkim treningu a nie trening budujący. dla mnie jedyny podziec w tym twoim styczniu treningowym to te 2 godziny z tętnem 70-80 % a te pozostałe 20 h na średnim tętnie 62-65 % to zaden trening to zabawa. Za niska intensywność.
Tompoz
#148
Napisano 17 grudzień 2010 - 11:25
Pamiętaj jednak, żeby w lutym dorzucić interwały i tempówki. Ale żeby wiedzieć jakie konkretnie elementy dołożyć i na co położyć większy nacisk, musisz sobie zadać pytanie: co chcesz osiagnąć? Czyli pod jaki typ jazdy sie nastawiasz (wytrzymałość, siłówka, jazda po górach, wyścigi czy spokojniejsza jazda)? Wtedy będziesz wiedział na jakie elementy treningu położyć większy nacisk, na czym się skupić. Bo interwały interwałami, ale dobrze wiedzieć jak je prawidłowo przeprowadzić (intensywne czy ekstensywne). Podobnie z wytrzymałością (wytrzymałość siłowa czy szybkościowa) ...
Pamietaj też, żeby zrobić przynajmniej 10 minut rogrzewki (luźne pedałowanie z wysoką kadencją, ale bez młynka) przed rozpoczęciem każdego treningu i o 10 min 'wystudzeniu' organizmu, kiedy tętno spada do tętna wyjściowego, z którym zaczynałeś dany trening.
#149
Gosc_T.o.m.p.o.z_*
Napisano 17 grudzień 2010 - 11:36
Tompoz
#150
Napisano 17 grudzień 2010 - 12:51
kręcę sobie od listopada i... przez pierwszy miesiąc jeździłem niemal wyłącznie na szybkiej kadencji i niskim tętnie (68-75% HRmax) wydłużając czas treningu z 1h do 2,5h 5-6 razy w tygodniu + 4xtyg. siłownia po godzince (obciążenie tak, abym wykonał 8-10 kontrolowanych ruchów).
W grudniu zacząłem robić Coś takiego jak proponuje t.o.m.p.o.z, czyli tętno 68-75%Hrmax czas od 2-3,5h, 5-6razy w tygodniu. Większość na szybkiej kadencji, ale dodaję elementy (30min do 1h) jazdy na "maksymalnym" obciążeniu, kadencji 60-72rpm, nie zmieniając zakresu tętna. Do tego siłownia 4xtyg i dalej 8-10 kontrolowanych ruchów na serię. Na przełomie roku planuję 7-10dni odpoczynku od kręcenia, bo już teraz widzę, że bardzo słabo się regeneruję.
Teraz pytanie chcę osiągnąć szczyt na maratony majowe



Postanowiłem, że w styczniu zacznę przeplatać treningi w przedziale 68-75% HRmax z treningami 75-82%Hrmax. Te pierwsze będę już starał się robić w większości na siodełku z wysoką (ok. 105-120) i średnio wysoką (ok.90rpm) kadencją, czas ok 2-3,5h. Drugie natomiast potraktuję nieco bardziej siłowo przeplatając kadencji 90-100 z 60-75, czas od 1,5-2,5h; trening 5-6 razy w tyg. Do tego 4xtyg siłownia i tutaj na 6 tygodni wrzucę trening siłowy 4-6 rps.
W lutym to już w ogóle nie wiem co robić

W marcu położę nacisk na interwały (muszę trochę o nich poczytać, chciałbym jak najlepiej jeździć czasówki) przeplatane z dniami jazdy regeneracyjnej 60-70%Hrmax.
Tu pytanie ile takie jazdy regeneracyjne powinny trwać? Ze 2h, czy potraktować je bardziej wysiedzeniowo i jeździć nawet po 3-4h?
Kolejne czy dać w tym miesiącu ze 4 treningi mocniejszej jazdy w stałym tempie do 85%HRmax?
Do tego siłownia regularne 4x tyg zwększanie liczby powtórzeń od 10 do 15 rps.
Koniec marca i część kwietnia trening pod jazdę indywidualną na czas ^^. Nie mam o tym zielonego pojęcia ^^. Pod koniec regeneracja, lekki odpoczynek i połykanie kilometrów na wyścigach

Po szczycie na początku maja


Tam gdzie nie napisałem treningi na rowerze 5-6 tyg (raczej 6


Jak mam bardzo wymagający trening na siłowni to bywa, że jeżdżę jeszcze mniej niż teoretyczni w rozpisce, ale pedałuję dzielnie choćby to po, aby usuwać kwas mlekowy z mięśni

Nie oczekuję, żeby mi ktoś rozpisał co ile, o której i jak. Raczej byłbym wdzięczny za podpowiedzi co jest zbędne, co dorzucić, wymienić, przesunąć w czasie, skrócić, wydłużyć itp. Orientacyjnie! Żeby łatwiej mi było zrozumieć metodykę treningu.
#151
Gosc_T.o.m.p.o.z_*
Napisano 17 grudzień 2010 - 14:46
Pamiętja tylko o jednej rzeczy że stosuj układ np. 3 tygodnie pracy tydzień wyluzowania.
Oprócz tego nie przesadzaj z typowym treningiem siłowym typu budowania masy mieśniowej 8-15 powtórzeń szczególnie ż eplanujesz go ciągnac aż do kwietnia. Marzec kwiecie3ń to już opraca typowo kolarska szosa rower docelowy tym bardziej ze planujesz w maju szaleć.
Rób swoje słucha swego organizmu i będzie bardzo dobrze.
Tompoz
#152
Napisano 17 grudzień 2010 - 16:05
Cytat
ja na Twoim miejscu bym padł po paru tygodniach :-) Nie za dużo tego ? Nie przetrenowujesz się ? Wygląda to na bardzo poważny trening dobrego zawodnika, a nie amatora :-) Czy wcześniej przed listopadem dużo jeździłeś na rowerze albo uprawiałeś inny sport czy tak ostro od zera ?trening 5-6 razy w tyg. Do tego 4xtyg siłownia
Gdzie będziesz się ścigał w maju, można przyjechać i popatrzeć ? :-)
#153
Napisano 17 grudzień 2010 - 16:48



Poza tym wszystkim to nie wiem jak wytrzymam luty - marzec kiedy będę miał najtrudniejsze treningi





Do lutego wiem co robić i pewnie będę się kontaktował z wami w tej sprawie przed marcem, aby skorzystać z waszej wiedzy

Dzisiaj tylko siłownia, jutro trening nóg i z 2h pedałowania.
Cytat
Pamiętja tylko o jednej rzeczy że stosuj układ np. 3 tygodnie pracy tydzień wyluzowania.
Tak też czynię


W maju pojadę Trzebnicę, czasówkę w Żmigrodzie, Leszno, Radków i coś w Czechach. Z kumplem zdecydujemy w kwietniu.
Ktoś musi wypełnić wakaty w BGŻ Team

http://media.bgz.pl/...wstaje-bgz-team
pozdrawiam
#154
Napisano 17 grudzień 2010 - 17:07
Plan który rozpisałeś jest bardzo dobry ale dla naprawdę doświadczonego i znającego swoje możliwości zawodnika - a może nawet za "mocny" , za dużo tego wszystkiego.
#155
Napisano 17 grudzień 2010 - 17:14
Cytat
Ktoś musi wypełnić wakaty w BGŻ Team
^^
http://media.bgz.pl/...wstaje-bgz-team
Lepiej powoli do przodu niż się przetrenować i stać w miejscu ! :-)
W BGŻ Team będzie jeździł nasz kolega z ronda babka, zobaczymy jak mu będzie szło :-)
#156
Napisano 17 grudzień 2010 - 17:33

Mam jeszcze jedno pytanie. Miałem to zostawić dla siebie i się nie wygłupiać przed wami, ale zadam



Uwierz mi Wojtek nie dam sobie krzywdy zrobić i jak będzie za ostro to zluzuję. Dzisiaj np. zrezygnowałem z 1,5h na rowerze, bo organizm mi wczoraj powiedział, że za dużo tego. Wymieniłem to na 1,5h w wannie z ciepłą wodą, którą właśnie sobie nalałem

Na razie najtrudniejsze jest dla mnie włączanie elementów głębokiego oddychania w treningu. Zapomnę się spłycę oddech i wypadam z rytmu i zaplanowanego tętna, ale nie poddaję się

pozdrawiam
#157
Napisano 17 grudzień 2010 - 21:58
#158
Gosc_T.o.m.p.o.z_*
Napisano 20 grudzień 2010 - 08:47
Cytat
Zobaczymy, bo sam jestem ciekawy
. Najwyżej zbuduję podwaliny na formę za rok. Jak piszesz nie wszytko na raz i zwyciężać nie będę po jednej przetrenowanej zimie, nawet się nie łudzę. W końcu inni trenują latami, ja korzystam teraz z przyjemności uprawiania tego sportu puki takowa jest.
Mam jeszcze jedno pytanie. Miałem to zostawić dla siebie i się nie wygłupiać przed wami, ale zadam. Mianowicie do treningów używam roweru spinningowego, który jest w zasadzie "ostrym kołem" z systemem oporowym. Bardzo polecam!, a pytanie: Jednego razu jak mi się nudziło postanowiłem skorzystać z możliwości tego rodzaju napędu i zacząłem pedałować do tyłu. Zacząłem szlifować tą mistyczną technikę treningu w różnych tępach i pozycjach. Teraz jeżdżę pedałując do tyłu w około 4 różnych pozycjach ustawienia stopy/nóg. Zauważyłem, że po 20-30 minutach takiej jazdy moje nogi są lepiej przygotowane do treningu niż po godzinnej rozgrzewce. Mogę trenować przy tym samym pulsie na oporze większym o ok 1/4 obrotu, czyli generuję kilka wat energii więcej. Do tego pomaga mi to w opanowaniu kręcenia pełnych kół i jeszcze bardziej pomaga w odruchowym ciągnięciu nogi do góry (widzę to i przy małym i dużym rpm), a nie tylko naciskaniu jak to kiedyś robiłem. Dodatkowo wzmocniłem dwugłowe. I pytania
. Czy jest to efekt placebo? Czy nie zrobię sobie krzywdy? Dodam, że nie odczuwam najmniejszych dolegliwości z tym związanych i nogi prowadzę prawidłowo (jak tłoki xD) z tym, że do tyłu. Jest to również miłe urozmaicenie treningu
.
Uwierz mi Wojtek nie dam sobie krzywdy zrobić i jak będzie za ostro to zluzuję. Dzisiaj np. zrezygnowałem z 1,5h na rowerze, bo organizm mi wczoraj powiedział, że za dużo tego. Wymieniłem to na 1,5h w wannie z ciepłą wodą, którą właśnie sobie nalałem. Nie trenuję na chama ile wlezie i nie nadrabiam "straconych" treningów w dniach następnych tylko ciągnę plan dalej.
Na razie najtrudniejsze jest dla mnie włączanie elementów głębokiego oddychania w treningu. Zapomnę się spłycę oddech i wypadam z rytmu i zaplanowanego tętna, ale nie poddaję się.
pozdrawiam
pomyśł sobie tez o zawodach organizowanych przez interkol z ostrowa wlk. masz niedaleko
www.interkol.osw.pl
Tompoz
- Damiano lubi to
Dodaj odpowiedź
