Jump to content


Photo

Dojeżdzanie rowerem do pracy


117 replies to this topic

#61 maxi

maxi
  • Użytkownik
  • 105 posts
  • SkądPruszków

Posted 28 April 2011 - 12:59

Ja od jakiegoś czasu dojeżdżam rowerem MTB do pracy z Pruszkowa do Warszawy. Odległość w obie strony około 43 km. Co ciekawe mam identyczny czas dojazdu rowerem co samochodem w korkach :mrgreen: Bezcenne jest mijać ludzi stojących w korku :-D
Polecam.

#62 Gosc_cookie_*

Gosc_cookie_*
  • Gość

Posted 29 April 2011 - 07:14

Przyznać sie- kto dzis rano - około g. 6:30 niszczył opony swojego mtb-ka na asfalcie w Michałowicach w koszulce warbudu?

#63 maxi

maxi
  • Użytkownik
  • 105 posts
  • SkądPruszków

Posted 29 April 2011 - 09:36

Koledzy z warbudu trenują przed Mazovią 3 maja - Serpc.

Dla zainteresowanych dojazdem do Warszawy z okolic Pruszkowa podsyłam pomocną mapkę
http://miejsce.info/m/pl/IzXr80U :mrgreen:

#64 Gosc_cookie_*

Gosc_cookie_*
  • Gość

Posted 29 April 2011 - 11:46

Koledzy z warbudu trenują przed Mazovią 3 maja - Serpc.

Dla zainteresowanych dojazdem do Warszawy z okolic Pruszkowa podsyłam pomocną mapkę
http://miejsce.info/m/pl/IzXr80U :mrgreen:

To by się chyba nawet zgadzało bo jak na góraka to dośc ostro cisnął. Bez rozgrzewki długo bym mu sie na kole nie utrzymał.

#65 Gosc_oskardlh_*

Gosc_oskardlh_*
  • Gość

Posted 16 May 2011 - 20:37

W młodości z Katowic codziennie do huty"Katowice",31 km w jedną stronę,najlepszy czas 58 min. a teraz,po kilku wypadkach dość poważnych(po ostatnim mam endoprotezę stawu biodrowego i śruby w szczęce) no a przede wszystkim w związku z upływem czasu(w listopadzie 60!) dojeżdżam prawie codziennie -od stycznia do grudnia-do pracy(9 km w jedną stronę).najlepszy czas 21min20sek. Oczywiście na szosówce,bo jakoś nie kręcą mnie "górale".
A co do nudy na ciągle tej samej trasie...Wystarczy założyć licznik i codziennie notować czasy dojazdu i powrotu i cieszyć się z każdego poprawienia wyniku.

#66 pimpf

pimpf
  • Użytkownik
  • 415 posts
  • SkądwAw

Posted 16 May 2011 - 20:45

ja w ramach zabijania nudy dojazdu do pracy liczę napotkanych rowerzystów. ostatnio spotykam >50 na odcinku 10km :)

każdy dźwiga swoje brzemię
HongFu HF-FM039 - 6871,2g
Radon ZR Race - 8222,8g


#67 Gosc_cookie_*

Gosc_cookie_*
  • Gość

Posted 17 May 2011 - 07:35

ja tam sie nie nudzę. Między samochodami trzeba zachowac skupienie i uważać natych co zmieniają pasy, a ostatnio coraz wiecej motocyklistów się za mną telepie co im sie wydaje że miedzy 2 cięzarówkami przemkną 30km/h jak rowerzysta;-)

#68 luki99

luki99
  • Użytkownik
  • 426 posts
  • Skąddolny slask

Posted 24 November 2013 - 23:10

A czy ktos z Was dojezdza do pracy przez wiochy i tereny miedzy nimi - totalnie nie oswietlone?  Zastanawiam sie jak z bezpieczenstwem i jakie jest Wasze zdanie. Wiadomo w miescie jest jednak inaczej dosc jasno... oczywiscie jesli juz to w planach solidne oswietlenei, na nogi opaski odblaskowe w butach tez + kurtka jaskrawo-zolta z odblaskami.



#69 vuki

vuki
  • Użytkownik
  • 494 posts
  • SkądRawicz

Posted 25 November 2013 - 00:26

mam rower oklejony odblaskami, kamizelka żółta

porządne światło z przodu i nawet ostatnio 2 z tyłu

wydaje mi się, że auta wyprzedzające mnie zachowując większy odstęp niż w dzień

 

spotykam często innych rowerzystów na czarno ubranych, zero odblasku a światło gorsze niż świeczka



#70 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8,664 posts
  • SkądSzczecin

Posted 25 November 2013 - 07:26

Jak najbardziej da się dojeżdżać bezpiecznie.

Osobiście z kamizelek nie korzystam, bo bardzo ich nie lubię. Za to starannie wybieram odzież rowerową, mam też sporo odblasków na samym rowerze "dojazdowym" (włącznie z obciachowymi odblaskami na szprychy, które są wspaniale widoczne). W połączeniu z solidnym oświetleniem jestem świetnie widoczny i z tego powodu się nie boję. Podobnie jak @vuki, mam wrażenie, że po zmroku większość kierowców uważa przy wyprzedzaniu podwójnie.

BARDZO ważne jest też wg mnie to, żeby po zmroku jechać bliżej środka pasa. To zawsze zmusza kierowców do zwolnienia, kiedy na drodze jest większy ruch, z kolei na pustej drodze nie ma wtedy żadnego problemu z wyprzedzeniem rowerzysty szerszym łukiem.

Czasami trafi się oczywiście na zupełnego wariata, ale na to chyba nic się już nie poradzi.

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#71 AmAdeuz

AmAdeuz
  • Użytkownik
  • 318 posts
  • SkądWroclaw

Posted 25 November 2013 - 11:27

luki99>

 

Jak masz wydajne oświetlenie to nie problem, kilka razy w tygodniu jeżdzę szosą w godzinach 19.00-0.00, oczywiście za miastem, z dala od dużego ruchu. Problemów z wyprzedzającymi autami, podobnie jak przedmówcy nie mam. Ważne by mieć zapasowe baterie/akumulatorki, no i gdybyś zakładal kamizelke odblaskową, to zadbaj o dobry odblask przy dłoniach. Wyciagnieta ręka bez odblasku trochę ginie przy dużej, mocno odbijajcej powierzchni (zwlaszcza jak ubranie masz ciemne), może sie zdarzyć przykra sytuacja. Bardzo częste jest nadal wyprzedzanie zaraz przed skrzyżowaniem jak i na nim..



#72 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8,664 posts
  • SkądSzczecin

Posted 25 November 2013 - 11:41

W kwestii sygnalizowania manewrów, szczególnie skrętu w lewo: po zmroku niezwykle ważne jest, aby skręt w lewo wykonywać z lewej krawędzi pasa (a nie: z prawej krawędzi skręt bezpośrednio w lewo). Czyli po kolei:

1. Sporo przed zakrętem oglądamy się za siebie i sprawdzamy, czy mamy miejsce
2. Wyciągamy rękę i po chwili zaczynamy stopniowo zjeżdżać do osi jezdni
3. Dopiero ze środka jezdni wykonujemy zdecydowany manewr skrętu

W ten sposób nawet jeżeli nie widać bezpośrednio wyciągniętej ręki, zachowanie rowerzysty sugeruje, że przymierza się do manewru.


Teoretycznie jest to sprawa oczywista, bo manewr skrętu w lewo zawsze powinien wyglądać właśnie tak, ale w nocy jest to podwójnie istotne.

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#73 luki99

luki99
  • Użytkownik
  • 426 posts
  • Skąddolny slask

Posted 25 November 2013 - 12:04

Kupilem sobie takie opaski zolte moge je zalozyc na rece albo nogi. A pomijajac obecny okres gdzie dojezdzalbym goralem to czy w sezonie jezdzicie normalna szosowka "wyscigowa" czy jednak inny/tanszy rower tzn tansza szosa? U mnie w pracy pewnie gdzies w magazynie bede rower trzymal i tam sa kamery, portier przy wyjezdzie/wjezdzie kazdego spisuje ale mimo to bal bym sie chyba roweru za >10k uzywac w sezonie na dojazdy do pracy:(  Z drugiej strony nie robiac tak zostana mi tylko niedziele z ulubionym rowerem :/



#74 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8,664 posts
  • SkądSzczecin

Posted 25 November 2013 - 12:27

IMHO szkoda najlepszego roweru na codzienne dojazdy, poza tym szosówka jest rowerem skrajnie niepraktycznym: niczego nią nie przewieziesz, a w razie deszczu niepotrzebnie zużywasz cenne komponenty, a żeby dalej ich nie zajeżdżać, musiałbyś spędzać mnóstwo czasu w warsztacie.

"Wół roboczy" z błotnikami, bagażnikiem i sakwą (zbudowany np. na bazie roweru trekkingowego albo przełajówki) to rewelacyjne rozwiązanie na tego typu trasy. Po wielu latach prób i błędów zdecydowanie skłaniam się ku posiadaniu dwóch rowerów o różnym zastosowaniu.

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#75 luki99

luki99
  • Użytkownik
  • 426 posts
  • Skąddolny slask

Posted 25 November 2013 - 12:55

Mam dwa rowery, poza szosa, ktora uzywalem tylko w suche dni w sezonie jeszcze goral, ktory sluzy do jazdy w kazdych warunkach - przezyl juz kilka zim takze jak cos na nim bym jezdzil za niedlugo. A co do drugiego roweru to pewnie na sezon do pracy wrzucilbym druga szosowke z blotnikami (tu na forum widzialem takie fajne zakladali i polecali za ok 180 zl), a ta "wypasiona" zostanie na niedziele i wolne dni/urlopy pewnie :/

 

Co do zuzycia gorala smaruje raz na tydzien jezdzac teraz nim 4 razy w tyg (rozne pogody ostatnio po mgle byl caly mokry) wiem, ze to za rzadko ale z drugiej strony po zimie zakladam nowa kasete i lancuch i po temacie - tanie grupy :)



#76 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8,664 posts
  • SkądSzczecin

Posted 25 November 2013 - 13:02

I dokładnie o to chodzi: jeżeli złożysz rower na tanich komponentach, nie musisz aż tak o niego dbać, bo nie ryzykujesz łańcuchem za 150 zł czy kołami za nie wiadomo ile.

U siebie w dojazdówce mam starą, 8-biegową Ultegrę 600, korby MTB z odzysku i ogólnie osprzęt pozbierany od znajomych albo wygrzebany z "archiwum" - za grosze złożyłem rower całkowicie wystarczający do szybkiej jazdy po mieście i komfortowy, a przy tym na tyle praktyczny, że mogę nim pojechać na zakupy i bez paniki zostawić na chwilę pod sklepem bez zapinania. Konserwację ograniczam do smarowania łańcucha i naprawiania tylko tego, co w danej chwili daje o sobie znać - na więcej po prostu nie mam czasu, a mimo to rower jest śmiesznie tani w utrzymaniu.

I tak właśnie osobiście rozumiem ideę roweru dojazdowego ;)

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#77 luki99

luki99
  • Użytkownik
  • 426 posts
  • Skąddolny slask

Posted 25 November 2013 - 13:36

Ja akurat mam 90% trasy a tylko 10% miasto jak cos dlatego w sezonie wolalbym szosowke zlozyc tania bo jednak przyjemniej i szybciej sie pojedzie niz goralem :)

 

A  jak z dojazdem w zimie jak mocno nasypie?  Czy tlyko w miescie jezdzisz czy poza tez (tam drogi nieodsniezone+ciemnica) ?



#78 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8,664 posts
  • SkądSzczecin

Posted 25 November 2013 - 13:52

Jeżdżę w granicach miasta, ale mam po drodze odcinek 2 km po parku - tam przeważnie nikt nie odśnieża, więc jeżeli mocno napada świeżym śniegiem (lub - co jeszcze gorsze - napada, potem roztopi się, potem znowu zamarznie itd.), praktycznie nie da się przejechać i wtedy muszę wybierać dłuższą trasę i jadę razem z samochodami. Tam przeważnie jest odśnieżone albo przynajmniej śnieg jest rozjeżdżony.

Generalnie na zimę zakładam opony 35 mm z kolcami i jestem bardzo zadowolony. Nie licząc opisanej powyżej sytuacji są praktycznie niezawodne, różnica w stosunku do normalnych opon jest jak dzień do nocy, szczególnie na zakrętach i przy zmianach prędkości. Do tego przez cały rok mam założone pełne błotniki na prętach i naprawdę da się jeździć cały rok :)

Swoją drogą: najciekawsze w tym wszystkim jest to, że przy normalnej jeździe miejskiej na oponach 28-35 mm (bez wielkiej napinki, z przestrzeganiem przepisów itd.) na dojazdówce jadę może o 10-15% wolniej niż na szosówce. To na tyle mało, że po prostu nie chce mi się wyciągać szosówki i martwić o każdy krawężnik, rysę na ramie czy o kradzież pod sklepem.

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#79 luki99

luki99
  • Użytkownik
  • 426 posts
  • Skąddolny slask

Posted 25 November 2013 - 16:26

No tutaj masz racje jednak ja najbardziej lubie jezdzic rowerem szosowym wiec w sezonie jazda goralem do pracy, a szosowka tylko 4 razy w miesiacu (4 niedziele) to troche malo :) Dlatego musiala by byc druga szosowka na dojazdy.



#80 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8,664 posts
  • SkądSzczecin

Posted 25 November 2013 - 16:29

Wprawdzie mój rower miejski to nie rakieta, ale kierownicę szosową i pozycję rodem z szosówki ma: http://www.kochamrow...ce-bag-ql3.html , więc jakąś tam namiastkę jazdy na szosówce zapewnia ;)

Typowe dziecko Frankensteina, ale jeździ się przyjemnie i było tanio :D

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?




Reply to this topic