Frania.Bania, dnia 09 Sie 2016 - 11:41, napisał: 
Miałam na myśli pomoc w utrzymaniu odpowiedniego tępa jazdy na dystansie +/- 80km z prędkością 40-42 km ( płaski teren) to chyba jest do wykonania. Najpierw muszę nauczyć się jeździć na szosowym rowerze, mam swój plan do wykonania i postaram się go wykonać.
Byli tutaj (i pewnie są jeszcze) tacy, którzy robili treningi po 4-6h ze średnimi 40km/h... a potem na wyścigu przyjeżdżali już po dekoracji...
A czemu pewnie się zastanowisz? No bo niestety wyścig to nie maraton gdzie liczy się średnia, a tempo jest równe...
42km/h średniej przez 3h to często sumarycznie 2h jazdy po 30km/h i 1h ognia... wyścig to skoki, zrywy, jazdy na rantach, spawanie oraz pewna jazda na kole...
To są rzeczy, których nie zrobi za Ciebie rower, nie zrobi za Ciebie pomocnik nawet gdyby Kwiatek użyczył Ci Michała Gołasia.
Frania.Bania, dnia 09 Sie 2016 - 11:41, napisał: 
wiem że bardzo dobry rower daje te 10-15%, łatwiej osiągać większe prędkości przy mniejszym wysiłku.
Nie wiem czym jeździsz na co dzień, jak super sprzętem to wiesz co mam na myśli, jak nie, to jak zamienisz swój na super sprzęt to będziesz wiedział co mam na myśli.
Jeżdżę na rowerze skrojonym na miarę - takim, który spełnia moje wymagania i pasuje do predyspozycji mojego ciała, dziesięciokrotnie więcej wartym od mojego poprzedniego, a nie chcącym nawet jechać 1% łatwiej/szybciej.
Natomiast każdy mój rower jeździ szybciej jak się porządnie wyśpię, ale dawno się nie wyspałem 
Jak dla mnie sam Ernesto Colnago może dla Ciebie rower składać - ja o kolarstwie szosowym nie mam pojęcia, ale ty wiesz jeszcze mniej... powodzenia!