Skocz do zawartości


Zdjęcie

Waga Startowa Szybki Start - Eksperyment


90 odpowiedzi w tym temacie

#61 celar

celar
  • Użytkownik
  • 211 postów
  • Skądkraków

Napisano 30 listopad 2016 - 12:04

Może się spowolnił, chociaż na WC chodzę minimum 3 razy dziennie, jeżeli jest to jakiś wyznacznik. W sumie pilnuję wagi od ponad dekady, jako dzieciak byłem gruby a czasami nawet otyły pomimo, iż mój styl życia nie odbiegał od normalnego stylu życia innych dzieciaków (to były jeszcze czasy bez smartfonów i takich tam:)). Jak trochę podrosłem (~15 lat) i zacząłem zdawać sobie z tego sprawę to wziąłem się za sport i zdrowe żywienie, i tak już zostało. To co ewentualnie tłumaczyłoby niski metabolizm to to, że jest mi w sumie zawsze zimno. Optymalna temperatura to tak 30-35 st i uwielbiam się ścigać w takich warunkach wszyscy narzekają jaki skwar a ja się czuję jak ryba w wodzie:) 



#62 kris91

kris91
  • Użytkownik
  • 1314 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 14 grudzień 2016 - 19:24

. Optymalna temperatura to tak 30-35 st i uwielbiam się ścigać w takich warunkach wszyscy narzekają jaki skwar a ja się czuję jak ryba w wodzie:) 

 

Ale wtedy trzeba znacznie więcej pić! Choć nawet zawodowcy nie lubią takich temperatur - patrz ostatnie MŚ



#63 patolog

patolog
  • Użytkownik
  • 621 postów
  • SkądWa-wa

Napisano 15 grudzień 2016 - 08:36

Albo na Tour de France :)
  • mikroos lubi to

Kudos!


#64 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 2090 postów
  • SkądKraków

Napisano 15 grudzień 2016 - 11:27

Albo na Tour de France :)

Zwłaszcza na Mont Ventoux!


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#65 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 6925 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 15 grudzień 2016 - 11:37

Wystarczy osłonić się flagą przed palącym słońcem, a potem alleluja i do przodu ;)


rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#66 celar

celar
  • Użytkownik
  • 211 postów
  • Skądkraków

Napisano 15 grudzień 2016 - 11:46

:) No trzeba pić to fakt, na szosie trochę może to problemu przysporzyć, a w MTB to 30s stracone na bufecie nie zbawi:)



#67 puchaty

puchaty
  • Użytkownik
  • 778 postów
  • SkądGdynia

Napisano 15 grudzień 2016 - 12:35

Zwłaszcza na Mont Ventoux!

Pamiętam jak podjeżdżałem pod tą górę w lipcu 2013go. Miałem dwa pełne bidony a i tak w połowie już mi brakowało i zacząłem oszczędzać. Z jakim szczęściem powitałem na jednym z zakrętów ogólnodostępny kran! Szkoda, że nie było wtedy ze mną telewizji - mógłbym być w tamtym momencie przykładem dla pokoleń i wyborców, jak wspaniałym darem może być woda. Miałbym swoje pięć minut! ;)



#68 patolog

patolog
  • Użytkownik
  • 621 postów
  • SkądWa-wa

Napisano 15 grudzień 2016 - 13:02

A od której strony wjeżdżałeś? Malaucene czy Bedoin?


Kudos!


#69 puchaty

puchaty
  • Użytkownik
  • 778 postów
  • SkądGdynia

Napisano 15 grudzień 2016 - 13:52

Od Bedoin. Tutaj trasa: https://www.strava.c...vities/69306737a tutaj opis całej trzydniowej wycieczki https://puchaty71.wo...ss.com/2013/07/ .



#70 robo

robo

    ble ble

  • Użytkownik
  • 2591 postów
  • SkądKońskie

Napisano 15 grudzień 2016 - 19:50

Może się spowolnił, ..............

....................

To co ewentualnie tłumaczyłoby niski metabolizm to to, że jest mi w sumie zawsze zimno. Optymalna temperatura to tak 30-35 st i uwielbiam się ścigać w takich warunkach wszyscy narzekają jaki skwar a ja się czuję jak ryba w wodzie:) 

 

Badałeś hormony tarczycy ? - ciągłe uczucie zimna może świadczyć o niedoczynności ....... i właśnie może być pierwotną przyczyną spowolnienia metabolizmu.


"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen


#71 kris91

kris91
  • Użytkownik
  • 1314 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 15 grudzień 2016 - 19:53

I tak Was lubię :D Od Bedoin to jest "klasyk nad klasykami". Ja wjeżdżałem dwa dni po pamiętnym etapie, choć nie było gorąco to zimna cola robiła świetną robotę po drodze na Chalet Reynard.


  • puchaty i smolar16 lubią to

#72 patolog

patolog
  • Użytkownik
  • 621 postów
  • SkądWa-wa

Napisano 17 grudzień 2016 - 12:33

No i coś tam nawet biegałeś:)

Kudos!


#73 celar

celar
  • Użytkownik
  • 211 postów
  • Skądkraków

Napisano 18 grudzień 2016 - 16:44

robo, właśnie zrobię po najbliższej regeneracji.



#74 Koniunl

Koniunl
  • Użytkownik
  • 685 postów
  • SkądHolandia

Napisano 19 grudzień 2016 - 11:47

Minęło już siedem tygodni od rozpoczęcia programu, wypadałoby zrobić małe podsumowanie.

 

Waga na początku 77,4 kg, 16,4%bf

Po 6ciu tygodniach waga 73,6kg, 13%bf

 

(wartości bf to moja domowa waga, nie mam pojęcia czy wskazania absolutne są poprawne, ale widać

na pewno zmianę o 3,4% - wyskoczyły na wierzch żyły których nigdy wcześniej na sobie nie widziałem)

 

Jestem całkiem zadowolony z progresu, w trzecim tygodniu miałem wypadek który pokrzyżował

nieco moje plany – nie mogłem wykonywać żadnych ćwiczeń siłowych i musiałem ograniczyć o około 30-40%

objętość moich treningów. W pierwszych dwóch tygodniach progres był zdecydowanie najszybszy,

później musiałem skupić się raczej na regeneracji niż na utrzymywaniu deficytu kalorycznego.

 

Przez to, że jadę obecnie na antybiotykach i środkach przeciwbólowych ciężko mi ocenić, jaki realny

wpływ na moc miała wysokobiałkowa dieta. Zmiany w sylwetce są za to dość zauważalne – zamawiałem

niedawno ciuchy klubowe na kolejny sezon -  w zeszłym roku mieściłem się rozmiar L, teraz wskoczyłem

od razu w S J.

 

Jeśli chodzi o to, co jeść – udało mi się przez 6 tygodni utrzymać dokładnie 30% podaży kalorycznej z białka, z czego

w zależności od apetytu zmieniałem dość mocno proporcje tłuszczów i węgli. Moim zdaniem optymalne uczucie sytości

miałem w okolicach 30% białko – 45% węgle – 25% tłuszcze. W ubiegły poniedziałek postanowiłem poluzować sobie na jeden

wieczór i zamówiłem w knajpie żeberka – czułem się po tym świństwie fizycznie chory, mój żołądek najzwyczajniej w świecie

odmówił współpracy. Chyba już nie wrócę do wielu posiłków z przeszłości – od nowego roku zwiększę objętość treningów

i deficyt kaloryczny zastąpię węglami, co obniży podaż białka o jakieś 10%, ale na dobre odpuszczam sobie cukry, produkty smażone

i tłuste mięso.

 

Teraz byle tylko przetrwać Święta i Nowy Rok i mogę rozpocząć 2017 z 6kg mniej balastu niż w Styczniu 2016.


  • mucher lubi to

#75 piotrkol91

piotrkol91
  • Użytkownik
  • 1641 postów
  • SkądBrzesko

Napisano 19 grudzień 2016 - 13:34

No powiem, że szanuję mocno :)

Ja aż tak nie zdołałem zmienić diety i zwyczajów żywieniowych ale i tak jestem z siebie umiarkowanie zadowolony - od 2 miesięcy nie tknąłem słodyczy sklepowych oraz napojów typu Pepsi (wyjątkiem jest kawałek ciasta domowego raz na 3-4 tygodnie, oraz kostka gorzkiej czekolady od czasu do czasu). Udało się przestać słodzić herbatę i kawę i w dużym stopniu ograniczyć użycie cukru. Cieszę się, pierwszy raz udało się wejść w grudzień z wagą 76kg (w sezonie 72-74), z zachowaniem niskiego %bf (odczucie subiektywne - nie poznikały żyły z nóg i rąk :) jak miały w zwyczaju w zimie). Myślę, że zejście do 70-72kg jest możliwe, nigdy nie zaczynałem roku z tak niską wagą, a to powinno pomóc. 

 

Tak jak mówisz - byle przetrwać Święta i Nowy rok :P 


  • Koniunl lubi to

#76 Nosek

Nosek
  • Użytkownik
  • 151 postów
  • SkądDębica

Napisano 19 grudzień 2016 - 15:50

Gratulacje super wynik. Tak się zastanawiam czy czujesz spadek mocy choć z racji nieprzemeczania się po wypadku nie powinna nastąpić

Wysłane z mojego SM-N915FY przy użyciu Tapatalka



#77 Koniunl

Koniunl
  • Użytkownik
  • 685 postów
  • SkądHolandia

Napisano 20 grudzień 2016 - 14:07

Zmianę mocy jest bardzo ciężko sprawdzić. Po pierwsze jestem teraz skazany na trenażer, a moje wyniki na zewnątrz są tradycyjnie dużo (+/- 10%) wyższe.

Moje ostatnie FTP wewnątrz z testów wydolnościowych jest z Maja br – 280W przy 79.2kg. 2 tygodnie wcześniej w teście polowym wykręciłem 315W.

 

Wczoraj zrobiłem sobie test FTP w domu – 277W przy 72.8kg. Jestem na końskiej dawce antybiotyków i nie czuję się zbyt dobrze, do tego nie mogę obciążać lewej dłoni więc pozycja też nie była idealna. Wychodzi więc na to, że w/kg nie tylko nie spadło, ale wręcz poszło w górę, ale porównuję Maj do Grudnia, zupełnie inne momenty cyklu treningowego. Wszystkie treningi w ostatnich 7 tygodniach przeplatały tlen z krótkimi interwałami 10-30s, tak więc trudno tu mówić o budowaniu FTP.

 

Zakładając, że do sezonu uda mi się podwyższyć FTP o 3-4% a moje wyniki na trenażerze są nadal zaniżone o 10% w stosunku do mocy na zewnątrz, to powinienem być w stanie osiągnąć zbliżone rezultaty absolutnej mocy co w obecnym roku (max z lipca 322W) przy dużo niższej wadze. Ale dużo w tym gdybania, jak będzie w rzeczywistości przekonamy się za kilka miesięcy.



#78 Nosek

Nosek
  • Użytkownik
  • 151 postów
  • SkądDębica

Napisano 20 grudzień 2016 - 16:21

Całkiem całkiem ten wynik. Może delikatny spadek jest ale w wat na kg to już raczej możemy mówić o dużym zysku. SUPER trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia :)

Wysłane z mojego SM-N915FY przy użyciu Tapatalka



#79 Siara_iwj

Siara_iwj

    Zło Konieczne

  • Moderator
  • 2263 postów
  • SkądSheffield

Napisano 21 grudzień 2016 - 12:15

U mnie stanęło na okolicach 86 kg i nie rusza niżej. Ja się cieszę, bo na wakacje było 93.

 Lekkie. Tanie. Mocne. Wybierz dwa - C. Boardman


#80 Koniunl

Koniunl
  • Użytkownik
  • 685 postów
  • SkądHolandia

Napisano 29 grudzień 2016 - 12:26

Ciekawostka - drugiego dnia Świąt przypadkiem wykręciłem lepszy wynik 20 min niż tydzień wcześniej podczas testu FTP :). I to podczas trzeciego dnia bloku treningowego, w planach było pół godziny SS ale nieźle szło i trochę przycisnąłem.

Dieta wysokobiałkowa jest dobra na redukcję masy, ale na pewno nie dla maksymalizacji osiągów. Wystarczyły 2 dni z dużą ilością węglowodanów (głównie w postaci piernika :)), by nogi dostały porządnego kopa!


Dołączona grafika


  • smolar16 lubi to



Dodaj odpowiedź