Fabian Cancellara - Doping
#63
Gosc_Bullet_*
Posted 04 June 2010 - 21:58
Jak mam to rozumiećInni zawodnicy skarżą się bowiem, że mechaniczny doping zastępuje lekarstwa.
Faktycznie, śmiesznie to brzmi - tak jakby koksiarze mieli za złe, że metody ,,mechaniczne'' wypierają tradycyjny ,,koks''. Chyba raczej chodziło oto, że do tradycyjnego dopingu doszła jeszcze jedna metoda oszukiwania.
#65
Posted 05 June 2010 - 09:16
Widze że zrobiliście małą burze na ten temat...to jak było nie dowiemy się nigdy a historia uczy że nawet ci których sie wynosi na cokoły mieli coś za kołnierzem. Nie osądzam czy FC miał coś wspólnego czy nie z slinikami elektrycznymi. Jednak wydaje mi się że ten film za bradzo przypomina sprytną reklame mającą na celu wzrost sprzedarzy tej zabaweczki.
Ale byc może całkiem przypadkiem dotknoł tematu o którym każdy bał się powiedziec, w każdym razie materiał przyczynił się do dalszej degradacji kolarstwa. W światł bowiem poszła kolejna informacja że kolarze to cpuny i nafaszerowane sterydami koksiarze którzy złapią się każdej możliwości byle tylko oszukac. Szkoda bo takie informacje odpychają od tego sportu ludzi.
#66
Posted 05 June 2010 - 11:10
hahahaW dzisiejszych czasach bez problemu można wyłapać zawodnika stosującego EPO
a to mi nowosc, napisz do WADA i przedstaw im takie testy to Cie beda po stopach calowac.
Ciekawe czemu pierwsze udane testy na EPO zrobiono jak jedna z firm produkujacyhc EPO wsadzila markety do swoich produktow? Czyli tak na prawde wykryto markery a nie samo EPO. Jezeli test bedzie zrobiony po zbyt duzym czasie od wstrzykniecia EPO to gucio wyjdzie. Myslicie ze Kornelia marek pierwszy raz EPO brala na olimpiadzie??? Panowie. Albo ze Landis pierwszy raz wzial EPO w dniu poprzedzajacym jego fantastyczny etap w TdF??
Organizm sam produkuje EPO wiec wystarczy ze zawodnik caly czas przyjmuje nieduze dawki epo, druzyna robi mu pseudomedyczne testy i ma wynik ze ma zawsze podniesiona zawartosc epo w organizmie. Pozatym EPO zwieksza produkcje czerownych krwinek i samo EPO rozklada sie po paru dniach a te wyprodukowane czerwone krwinki zyja do 3 miesiecy. Wystarczy wziac EPO 2 tyg przed wyscigiem a zwiekszona ilosc czerwonych krwinek bedziemy mieli we krwi nadal.
Miguel, a dopingu z wlasnej krwi do dzis nie da sie wykryc i nie wiem czy kiedykolwiek sie uda to wykryc. Bo niby jak??? Jak chcesz odroznic czerwone krwinki ktore moj organizm wyprodukowal miesiac temu od tych ktore wyprodukowal dzis???
Tak samo z wchodzacym dopingiem genetycznym.
no niestety jak sie poczytac kogo zlapano na dopingu to wychodzi ze cpuny i tyle. Tak samo z lekkoatletami, ciezarowcami, pilkarzami, bokserami, kulturystami itp itd. Czesto kara za stosowanie srodkow dopingujacych jest smierc (nie jeden sportowiec nagle zmarl podczas treningu albo w nocy) a to nie odstrasza innych od brania gowna.W światł bowiem poszła kolejna informacja że kolarze to cpuny i nafaszerowane sterydami koksiarze którzy złapią się każdej możliwości byle tylko oszukac. Szkoda bo takie informacje odpychają od tego sportu ludzi.
#67
Posted 05 June 2010 - 13:27
Rozumiem że nieścisłości są na tyle duże, że wynik jest wypaczony, tak? Z tego co pamiętam autor zastrzegał, że wyniki są uśrednione i pokazują tendencję nie zaś suche i precyzyjne dane - wartości.
Tak, z tego co usłyszałem, są spore.
No proszę, czyli jeśli test antydopingowy Rasmussen, chociaż nic nie pokazał, jest podstawą do jego oceny? Pomimo faktu, że gość kombinował, to jest czysty, bo NIE MA dowodu, rewelacyjne myślenie.Skoro się tak upierasz, to proszę Cię o jedno - pokaż mi jakiś dowód...
Rozumiem że jesteś, mimo młodego wieku i skłonności do szybkich ocen, na tyle poważny, że nie dostrzegasz w ruchu dłonią - dowodu na użycie jakiegokolwiek urządzenia... Tak więc słucham - masz jakiś dowód?
Dowód będzie, jak się sprawę zbada, bez jej badania dowodu nie znajdziesz. Tak samo jak wydział kryminalny Policji nie ma dowodu na to, że ktoś jest mordercą, dopóki nie wykonają swoich czynności, proste? Proste.
Nie jest też istotne to, że jeszcze trzeba upchnąć baterię (w oryginale jest ona w formie torebki podsiodłowej) oraz zmodyfikować całość pod korbę Specialized. Co tam. Jak fakty się nie zgadzają - tym gorzej dla faktów.
Fakt jest to niewykonalne. Po drugie faktycznie da się łatwo zauważyć takie "namieszanie" w rowerze, zwłaszcza, że rowerowi Fabiana nikt nie mógł się przyjrzeć, z prostego powodu. Przed atakiem na Ronde oraz Roubaix zmieniał sprzęt, uznajmy, że to zwykły zbieg okoliczności.
Chłopie - ludzie lądują na księżycu - więc dlaczego niby nie mieliby wymyślić takiego wspomagania które nie potrzebuje np. guzika? Na prostą logikę - a ta zdaje się pobudzać wyobraźnię mas - skoro można wyprodukować tak zaawansowane urządzenie to zaiste banałem byłoby dołożenie zdalnego sterowania / transmisji bezprzewodowej, prawda? Bawiłem się swego czasu modelem samolotu RC - nadajnik miał zasięg ponad kilometra... a tu mówimy o przesłaniu sygnału on/off - niczym więcej
Po pierwsze to nie jestem chłopem. Po drugie nie rozumiem do czego zmierzasz. Dyrektor sportowy miałby zdalnie uruchamiać Fabianowi silnik? Zastanów się co piszesz
Innymi słowy - niech każdy z nas pozostanie przy swoim zdaniu - uważaj dalej że FC oszukiwał i korzystał z tego cudeńka, ja pozostanę przy swojej opinii że nie znalazłem w podanym filmiku żadnego dowodu na korzystanie z mechanicznego dopingu (tak samo jak nie znalazłem go podczas M-SR, MŚ, IO, TdF, P-R czy paru innych imprezach gdzie FC wygrał); jak poda ktoś dowód że jest inaczej - wejdę pod stół i odszczekam. Na razie - pozostańmy przy własnych zdaniach, OK?
Twój problem jest następujący - nie patrzysz na tę sytuację obiektywnie. Ja po prostu chcę, by tę sprawę wyjaśniono. Nie przyjmujesz do wiadomości, że może być inaczej, że Fabian pomimo wcześniejszych wygranych stosował motorek. To, że wcześniej wygrał wiele, o niczym nie świadczy. Zapewne są dziesiątki sportowców z top półki, którzy niczego przez lata nie stosowali, a mimo to na tym topie wciąż byli, potem wzieli, bo czuli spadek formy, bo chcieli być pewnie zwycięstwa w wielkiej imprezie. Wygrana w Roubaix i Flanders to nie byle co. To kusi. Kusi by wygrać na 100%. Nawet jeśli na starcie nazywasz się Fabian i masz 10-20% na wygraną, to 100% zwycięstwo kusi, nieprawdaż?
Jest dziwne video, są pogłoski, nie można tego olać, tylko trzeba wyjaśnić. Chcesz być obiektywny, ale nie jesteś. Ty niczego nie zobaczyłeś (może nie chcesz?, sprawę uznajesz za zamkniętą. Ale jak można zamykać sprawę nawet jej się nie przyglądając? Nie przesłuchując mechaników, nie oglądając dokładniejszych zdjęć sprzętu. Oglądasz jeden film i orzekasz "EUREKA! nic tam nie ma". Z takim podejściem, do pracy jako prokurator byś się nie nadawał
#68
Posted 05 June 2010 - 14:41
zaniedbanie siły oporu sprawia ze cale wylicznia sily z jaka kolarz naciska na pedaly sprawiaja sa bledne. Wyliczenie jest w stylu kolarz jedzie z predkoscia 10 potem przyspiesza do 20 w 10 sekund. Przyspieszenie 1m/sek2 z tego wynika sila F=ma. Wyliczenie dosyc komiczne bo zaklada ze kolarz jadac z predkoscia 10km/h nie wklada sily w pedalowanie no i zaniedbanie oporu ktory rosnie z predkoscia kwadratowo jeszcze bardziej powieksza blad.Rozumiem że nieścisłości są na tyle duże, że wynik jest wypaczony, tak? Z tego co pamiętam autor zastrzegał, że wyniki są uśrednione i pokazują tendencję nie zaś suche i precyzyjne dane - wartości.
#69
Posted 06 June 2010 - 13:01
[No proszę, czyli jeśli test antydopingowy Rasmussen, chociaż nic nie pokazał, jest podstawą do jego oceny? Pomimo faktu, że gość kombinował, to jest czysty, bo NIE MA dowodu, rewelacyjne myślenie.
Nie kolego - przepisy są jasne - unikanie kontroli bądź wprowadzenie w błąd w systemie ADAMS równa się wpadce jeżeli zdarzy się, bodajże, dwa razy (piszę z pamięci, nie pamiętam już czy dwa czy trzy ostrzeżenia = uznaniu za winnemu dopingowi i karze.
Nie zrozumiałeś niestety tego o czym pisałem - problemem jest to, że ludzie naiwni i szybko dopisujący sobie zakończenie nie stawiają pytań - stawiają oskarżenia bez poparcia ich żadnymi dowodami. Rozumiem że dwa lata temu jak FC uciekł najlepszym sprinterom na etapie podczas TdF to też miał wspomaganie... bo przecież nikt przedtem nie zrobił czegoś takiego *takim* sprinterom - gonili go najlepsi - i nie dogonili... Czy w twoim świecie nie wymaga to komisji śledczej?
Po pierwsze to nie jestem chłopem. Po drugie nie rozumiem do czego zmierzasz. Dyrektor sportowy miałby zdalnie uruchamiać Fabianowi silnik? Zastanów się co piszesz
Co jeśli Fabian siedziałby na kole, w danym momencie nie mógł by przyspieszyć? Dyrektor nie ma podglądu video na kolarza przez 100% czasu, myśl. Dyrektor włącza silnik, Fabian przyspiesza i wjeżdża do rowu/w kolarza, chyba jednak kontrola przez zawodnika to "ciut" lepsza idea?
OK - Dziewczyno
Twój problem jest następujący - nie patrzysz na tę sytuację obiektywnie. Ja po prostu chcę, by tę sprawę wyjaśniono. Nie przyjmujesz do wiadomości, że może być inaczej, że Fabian pomimo wcześniejszych wygranych stosował motorek.
Nie mam problemu z brakiem obiektywizmu. Mam problem z osobami które łatwo ulegają manipulacji - czyli są po prostu naiwni i prostolinijni. Ot, pokażesz mu filmik, powiesz że można taki guzik nadusić i łuuuu - jedziesz i nie mają z tobą szansy. Potem pokazujesz jeszcze raz filmik, zwracasz uwagę na "podejrzane" ruchy ręką - i już "kupiłeś" człowieka - już ci wierzy i jest zdumiony że inni tego samego co on nie widzą.
Jest dziwne video, są pogłoski, nie można tego olać, tylko trzeba wyjaśnić. Chcesz być obiektywny, ale nie jesteś. Ty niczego nie zobaczyłeś (może nie chcesz?, sprawę uznajesz za zamkniętą. Ale jak można zamykać sprawę nawet jej się nie przyglądając? Nie przesłuchując mechaników, nie oglądając dokładniejszych zdjęć sprzętu. Oglądasz jeden film i orzekasz "EUREKA! nic tam nie ma". Z takim podejściem, do pracy jako prokurator byś się nie nadawał
Za to przed tobą widzę przyszłość w organach śledczych IV RP
Kolego / Koleżanko - jakie pogłoski? Jeden filmik, jedna opinia - to są twoim zdaniem - "pogłoski"?
Tak się składa, że zarabiam na życie stosując prawo - więc problematyka śledcza i pochodne nie są mi obce; nadal widzę że nie możemy porozumieć się co do jednego - nie mam nic przeciwko sprawdzeniu wiarygodności twierdzeń dziennikarza i byłego zawodnika; mam dużo przeciwko mówieniu o "dowodach" - kiedy jedyne co pokazano to filmik z FC i rzekomo "dziwne" ruchy dłoni.
Jak tylko trochę poszukasz - dotrzesz do zdjęć rowerów FC z zawodów - aż dziwne że nie skorzystano z nich by pokazać gdzie jest ów silniczek; szkoda, że (gdyby potraktować ten filmik na serio) nie znalazł się komentarz konstruktora - ot, choćby o tym, że silniczek działa w zakresie max 90 obrotów na minutę - powyżej tej wartości się odłącza (jako wytrawny śledczy a la IV RP pewnie powiesz że zawsze można go zmodyfikować...) - ciekawe dlaczego tych informacji nie podano? Ech... szkoda czasu
Jak powiedziałem - pozostańmy przy swoich zdaniach - jak zobaczę jakiś dowód (ot - wystarczy zdjęcie - skoro jest film gdzie rzekomo wykorzystano ten silniczek to na pewno można coś wyciągnąć z filmu - poza momentem gdy FC używa przerzutki bądź zmienia chwyt, nieprawdaż?) - z przyjemnością ogłoszę wszem i wobec że jestem głupi, naiwny i do niczego i na niczym się nie znam.
Na razie jednak - idę na rower - bez silniczka...
#70
Posted 06 June 2010 - 17:25
Kolego / Koleżanko - jakie pogłoski? Jeden filmik, jedna opinia - to są twoim zdaniem - "pogłoski"?
Nie jedna opinia, a dziesiątki. Byłych kolarzy, fachowców sprzętowych z UCI, innych zawodników, dyrektorów innych ekip. Rozmawiałem z kilkoma osobami, które jeżdżą/jeździły na najwyższym poziomie w kraju, dla nich wszystkich jest to dziwne. Chyba, że ty Misza jesteś MP na szosie i my o tym nie wiemy, wtedy faktycznie, gdybyś wygłosił opinię, że tam nic nie ma w pewnym stopniu bym ci zaufał, a póki co jesteś zwykłym "miszą"
Jak tylko trochę poszukasz - dotrzesz do zdjęć rowerów FC z zawodów - aż dziwne że nie skorzystano z nich by pokazać gdzie jest ów silniczek; szkoda, że (gdyby potraktować ten filmik na serio) nie znalazł się komentarz konstruktora - ot, choćby o tym, że silniczek działa w zakresie max 90 obrotów na minutę - powyżej tej wartości się odłącza (jako wytrawny śledczy a la IV RP pewnie powiesz że zawsze można go zmodyfikować...) -
Skąd pewność, że korzystał z Grubbera (bedacego na rynku juz spory kawał czasu, wiec nie nowego), a nie systemu stworzonego specjalnie na ten "występ"? Jak trochę poszukasz, to zobaczysz, że Fabian kilka km przed każdym atakiem zmieniał rower, co uniemożliwia dokładne obejrzenie sprzętu, na którym tak "uciekał". Dojeżdżał do grupy, a potem w ucieczkach odjeżdżał tak, że reszta nie wiedziała o co chodzi
Na razie to stosujesz retorykę godną pisowca. Odwracasz kota ogonem, piszesz, że Fabian wspaniale atakował już wcześniej - na ten temat odpisałem ci już w poprzednim poście - pewne zwycięstwo w takim wyścigu jak Flanders KUSI, choćbyś na starcie był faworytem z 10-20% szansą, to nijak sie to ma do 100% wygranej z taką pomocą. Tak więc twoje argumenty w postaci wcześniejszych wygranych Fabiana są warte 0 NULL, nic
Wiem, że twoja męska miłość do Fabiana przysłania ci Twój obiektywizm. Rozumiem, że dla Ciebie jest oczywiste, że on nic nie miał. Nie badając sprawy, jesteś w 100% przekonany o tym (że ludzie o takim podejściu mają związek z prawem w polsce to jestem zrozpaczony
Także przykro mi, ale z Twoim podejściem, gdzie z góry zakładasz, że on jest niewinny i próbujesz obrócić to w "jaja", żart, ośmieszyć/wyśmiać "drugą stronę", która najzwyklej w świecie chce POZNAĆ PRAWDĘ JAK BYŁO to się po prostu zniżasz do pisowskiego poziomu.
I wiesz co? Muszę ci powiedzieć, żę po prostu nie masz za grosz racji, także dalszą dyskusję uważam po prostu za zbędną
#73
Gosc_Bullet_*
Posted 06 June 2010 - 20:31
#74
Posted 06 June 2010 - 21:10
marceln, twoja argumentacja przypomina mi argumenty tylko jednej osoby na tym forum Tompoza
Chętnie przeczytamNie jedna opinia, a dziesiątki. Byłych kolarzy, fachowców sprzętowych z UCI, innych zawodników, dyrektorów innych ekip.
Mechaniczny doping :?: raczej nie. A w myśl zasady domniemania niewinności nie winny :!:
I dlaczego zawsze pokazywany jako przykład jest Fabian?
<p>
#76
Posted 06 June 2010 - 22:36
#77
Posted 07 June 2010 - 00:55
Już nawet zakładając, że cały rower tak zroboiono że nic nie widać na omawianym podjeździe Fabian już od początku podjazdu musiał by jechać z włączonym silniczkiem bo w porównaniu z nim Tom jest znacznie bardziej zmęczony, a tu jest sugestia że on sobie właśnie dopiero wyskakując mu zza pleców włącza śilniczek i odjeżdża.Poza tym, jeśli ten silnik mocuje się wiercąc w ramie to wystarczą już porządniejsze oględziny samego roweru.
<p>
#78
Posted 07 June 2010 - 09:24
Gdzieś w sieci widziałem dane Cancellary z Flandrii dotyczące mocy i pulsu.
Jego maksymalny puls na tym wyścigu to było 190. Pytanie czy tak wytrenowany zawodnik mógłby uzyskać taki puls wspomagając się silnikiem (bo domyślam się że taki puls był w momencie tego właśnie ataku).
Tutaj macie link to filmiku, gdzie obejrzeć można rower Cancellary po Flandrii:
http://www.rovver.pl...ur-de-flanders/
pzdr
Trzymaj Koło - blog dla PRO amatorów
Wycieczki weekendowe i atrakcje turystyczne




