Skocz do zawartości


Zdjęcie

Klejenie Szytki Na Klej Continental Carbon -How To?


51 odpowiedzi w tym temacie

#21 Kamil444

Kamil444
  • Użytkownik
  • 336 postów
  • SkądMierżączka

Napisano 14 maj 2018 - 10:29

zakładałem tak minimalnie napompowaną (żeby była okrągła)- w sumie faktycznie nie dobiłem potem- bo nie chciałem dogniatać kleju (choć i tak złapał na beton) ale i tak było tak strasznie nierówno, że by sie nie wyprostowało...no ale mogłem.

 

Dobra pytanie co teraz- bo z klejem na samej szytce mogę ją palcami ruszać w obręczy (może nawet zdjąć by się dało)- już napompowaną- chyba tak nie moze być:/

Pomyślałem, żeby poodchylać krawędzie i pędzelkiem wprowadzić klej...

 

Panie nie rób tak z takim klejeniem to w zakręty bym bał się szybko wchodzić,jedyna opcja to zdejmujesz i odnowa kleisz z nową warstwą kleju, jak pisałem wcześniej rozważ taśmę tufo skoro z klejem masz problemy na taśmie masz tonę czasu na ustawienie szytki



#22 Jakuda

Jakuda
  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 14 maj 2018 - 11:49

o kurcze no to niezły bigos... obrecz to jeszcze oczyszcze, ale jak wyrównać warstwę kleju na szytce:(

 

Może ktoś z Krakowa pomógłby mi z założeniem. Plissss:)



#23 Kamil444

Kamil444
  • Użytkownik
  • 336 postów
  • SkądMierżączka

Napisano 14 maj 2018 - 11:56

o kurcze no to niezły bigos... obrecz to jeszcze oczyszcze, ale jak wyrównać warstwę kleju na szytce:(

 

Może ktoś z Krakowa pomógłby mi z założeniem. Plissss:)

musisz oczyścić szytkę z więkrzych zgrubień kleju ja ostatnio wyczyściłem szytke z kleju pilnikiem z więkrzymi ząbkami troche zabawy i szytka prawie bez kleju



#24 1415chris

1415chris
  • Użytkownik
  • 4169 postów
  • SkądSurrey

Napisano 14 maj 2018 - 14:25

co do batalii o warstwy- ktoś kiedyś odesłał mnie do instrukcji. No i faktycznie znalazłem w tubce z klejem ładne pismo obrazkowe-zupełnie nie pomyślałem, żeby tam szukać.

No i wg. niego nakłada się warstwę na obręcz, warstwę na szytkę, odczekuje i tuż przed nałożeniem TYLKO na szytkę. a i papierem matowić obręcz alu a carbon nie- ja przeleciałem papierkiem 400

Także, chyba producent dobrze wie jak to zrobić dobrze.

 

No i z tym centrowaniem to nie jest tak prosto- nawet na sucho, bo o ile po nałożeniu toczy się całkiem równo, to środek jest przekrzywiony bardziej w jedną stronę, i nawet na sucho ciężko przekręcić szytkę równo w każdym miejscu na drugą stronę...a co dopiero na kleju:/

Co do matowienia papierem, testy na jakie powolywalem sie wczesniej pokazaly, ze nie ma to zadnego znaczenia na jakosc klejonego polaczenia, zarowno na alu, jak i karbonowych obreczach. 

Testowali kilkanascie roznych preparatow i w kazdej sytuacji standardowa procedura 3+1 dawala mocniejsze polaczenie niz to co bylo w instrukcji kleju.

Jak szytka jest krzywo zwulkanizowana, w przypadku klejonych bieznik nie jest centrycznie naklejony, nic nie zrobisz. Szytka bedzie przesunieta, bo tak sie sama uklada.

 

Tasma Tufo, znowu w nawiazaniu do wspomnianego tesu, dawala slabsze polaczenie niz kleje.



#25 Jakuda

Jakuda
  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 14 maj 2018 - 15:59

1415chris

Dzięki za odpowiedź.

wolałem zmatowić niż nie zmatowić. Natomiast sam kształt zagłębienia w mojej obręczy jest dość dziwny- bo nie jest okrągły w kształcie szytki, tylko 2 ukośne boczne ścianki a na samym środku taki rowek (do którego pewnie nie dojdzie okrągła szytka).

 

Szytka jest dość równa. Więc na sucho równiutko weszła od razu, a jakby co, mogłem ją w palcach przekręcić. Na kleju już przy naciąganiu jej weszła taaaak krzywo i od razu klej chwycił że nic nie szło zrobić:(

No nic, dzisiaj ściągnę, wyczyszczę obręcz, postaram się zedrzeć klej z szytki (w sumie zużyłem na te 3 warstwy- czyli 1.5 warstwy nie całe 25g kleju), nałożę cieńką warstwę na obręcz- i na szytkę jeszcze? Tylko co potem:( boje sie znowu samemu nakładać bo jednak jest to cholernie ciężkie:(



#26 1415chris

1415chris
  • Użytkownik
  • 4169 postów
  • SkądSurrey

Napisano 14 maj 2018 - 16:43

Szytka trzyma sie na czesci scianki obreczy i jej krawedzi (istotne jest aby tu byl klej na calym obwodzie). W sumie mozna wogole nie dawac kleju na samo dno obreczy.

Nie czysc obreczy z kleju, ewentualnie miejsca gdzie beda widoczne zlogi. Szytke podobnie. Jedynie dosmaruj w miejscach gdzie przy sciaganiu z obreczy zszedl rowiez klej.

Na poprzedni klej na obreczy naloz cienka warstwe swiezego i zakladaj.

 

Glownym powodem, ze z szytka sa problemy przy zakladaniu z klejem, a nie bylo ich przy zakladaniu na sucho, jest brak rownomiernego naciagania szytki przy jej zakladaniu.

Jak oprzesz o ziemie obrecz wentylem do gory i zaczynasz zakladac szytke, naciagasz ja rownomiernie w obie strony od gory w dol.

W ten sposob koncowka szytki po przeciwnej stronie wentyla powinna wejsc latwo i bedziesz mogl ja poprawic.

Nie wiem jakiego kleju uzywasz ale np Mastik Vittorii pozostawia sporo czasu na manewry po zalozeniu szytki. Ale nawet jak sama szytka wskakuje na obrecz, to z klejem troche trzeba pomeczyc te paluchy.

Z biegiem czasu, dojdziesz do momentu, ze nie bedzie potrzeby robienia wiekszych poprawek, jesli wogole ;)

 



#27 Jakuda

Jakuda
  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 14 maj 2018 - 17:00

Szytka wyjęta z pudełka wchdziła straasznie ciężko. po nałożeniu i zostawieniu na noc napompowaną, wchodziła bardzo łatwo.

ale potem chyba znowu się "zbiegla" jak była minimalnie napompowana podczas smarowania i zakładało się ją cholernie ciężko.

 

No właśnie naciągałem od samego początku podczas zakładania a i tak ciężko było włożyć na końcu, no i krzywo siadła. a klej (continental) załapał momentalnie, że nie szło ruszyć bez odrywania:/



#28 1415chris

1415chris
  • Użytkownik
  • 4169 postów
  • SkądSurrey

Napisano 14 maj 2018 - 17:05

Jak nawet oderwiesz, to spokojnie mozesz ponownie zalozyc, poki wszystko swieze.

#29 Jakuda

Jakuda
  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 14 maj 2018 - 19:13

Jak nawet oderwiesz, to spokojnie mozesz ponownie zalozyc, poki wszystko swieze.

 

no nie bardzo- klej szytki od razu chwycił klej obręczy i po oderwaniu klej odszedł od obręczy całkowicie. Także potem mogłem palcami odchylać całą szytkę.

 

Właśnie męczę się ze ściąganiem kleju z szytki- mam jakiś sposób- chwytam szczypcami kawałeczek kleju i kręcę/toczę po kleju- wtedy chwyta dalej i ładnie ściąga- potem takim nawiniętym klejem też można pocierać o szytkę i zbiera ładnie resztki. także czyści się aż do materiału- jak nówka...chociaż ładnych pare h z tym zejdzie.

Kurde boje sie drugi raz to źle założyć...



#30 Moody

Moody
  • Użytkownik
  • 171 postów

Napisano 14 maj 2018 - 19:43

no nie bardzo- klej szytki od razu chwycił klej obręczy i po oderwaniu klej odszedł od obręczy całkowicie. Także potem mogłem palcami odchylać całą szytkę.

 

 

Coś zbyt łatwo ten klej odszedł z obręczy. Przed nałożeniem kleju na obręcz pamiętaj żeby ją dokładnie odtłuścić acetonem lub benzyną ekstrakcyjną. Warstwa kleju powinna być minimalna, cieniutka na ile to możliwe. Na ta zagruntowaną obręcz zakładasz energicznie szytkę (również zagruntowaną i bezpośrednio przed nałożeniem posmarowaną drugą warstwą kleju) z użyciem sporej siły zaczynając z obu stron wentyla równomiernie, jak już Ci wyjaśnił 1415chris. A tak poza tym nie męcz się z tym klejem Continental, kup Mastik.



#31 1415chris

1415chris
  • Użytkownik
  • 4169 postów
  • SkądSurrey

Napisano 14 maj 2018 - 19:50

Nastepnym razem klej Mastikiem 3/2 + 1 ;)
Ja nawet po roku i dluzej, zmieniajac szytki nie czyscze obreczy (jak klej wyglada dobrze), nakladam swieza warstwe i kleje nowe.
Jak raz zrobisz dobre podloze, to mozesz na tym jezdzic i zmieniac szytki przez dlugi czas.

#32 Jakuda

Jakuda
  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 14 maj 2018 - 22:05

faktycznie chyba ostatnia nadzieja na samodzielny montaż to ten mastik- bo jak rozumiem ona zaraz po nałożeniu bez problemu pozwala na dowolne ustawianie szytki?

 

Teraz pytanie która dokładnie?- copy-paste z tematu o klejach:

 

 

3)Vittoria Mastik  'One professional for tubulars -  dokładnie ten: https://www.bikebug....0g-p-44362.htmlponownie coś podobnego, chociaż jakby mniej lepki niż Conti przy nakładaniu

 

4) Vittoria Mastik Pro - taki: http://www.gkasports...asticSmall.jpg - nakładanie banalne w porównaniu do powyższych, brudu nie ma. Natomiast przy zakładaniu szytki czuć dużą śliskość, szytka dosłownie ślizga się po obręczy jak po oleju, przez co ciężko ją dobrze ułożyć, bo zanim klej zaschnie lata jak szalona. Trzymanie - niby problemów nie miałem, ale odkleić szytkę bardzo, bardzo łatwo, co w punktach 1-3 jest kłopotliwe. Pytanie - czy to dobrze czy to źle, że trzyma jednak tak dość lekko?

 

5) Vittorai Magic Mastic - http://cdn.shopify.c...pg?v=1520966073- do czynienia nie miałem, pytanie czym się różni od Mastik Pro?

 

 

Do carbonu śmiało mogę użyć? Czy w Krakowie gdzieś się kupi?

 

 

Moody- robiłem dokładnie tak jak pisałeś- tylko do odtłuszczenia użyłem alkoholu izopropylowego - powinno być ok?



#33 Gosc_tobo_*

Gosc_tobo_*
  • Gość

Napisano 14 maj 2018 - 22:47

Czyli przez dziesiatki lat ludzie marnowali czas i klej?
Te, jak nazywasz szkolne metody, zostaly wypracowane przez pokolenia. A jak juz jest mowa o szkole, to byla jedna, mi znana praca opisujaca testy roznych klejów i metod jego aplikacj. Nie tylko standardowa metoda 3+1dawala najmocniejsze polaczenie ale w kazdym przypadku byla rowniez lepsza od zalecanych metod producentow testowanych klejow.
Jedna warstwa kleju na obreczy, nawet jak jest gruba, nie zapewnia tak dobrego polaczenia jak dwie lub trzy.
Nie znam nikogo kto by polecil stosowanie tylko jednej warstwy kleju.
Jak ktos nie ma czasu na zabawe z klejeniem, to niech jezdzi na klinczerach. A jak juz zabiera sie za klejenie, robi to porzadnie.

Jeśli metoda się nie sprawdza to się jej nie poleca - szytka się naderwie, zerwie czy przesunie. A skoro nie dzieje się żadna z tych rzeczy to robienie tego na X warstw nie ma żadnego sensu.

A ja nie znam nikogo kto przyszedłby do nas z reklamacją. Ja pracowalem tam tylko sześć lat, zero problemów, a znając ich chorobliwe podejście do bezpieczeństwa gdyby choć jeden raz się cokolwiek stało to metody i zalecenia uległyby zmianie.

Ja uczyłem się montażu szytek od mechanika z trzydziestoletnim doświadczeniem który przykleił ich z pewnością tysiące. Mój drugi "guru" szytkowy obchodził rok temu 35 lat kariery rowerowej; pała "niechęcią" do dętkowych opon, uznaje tylko szytki których montażu uczył się jeszcze za czasów gdy jeździł w drużynie narodowej swojego kraju- a skoro takie metody stosowali jego mechanicy to chyba raczej nie mając ochoty narażać kogokolwiek na niebezpieczeństwo?
Nie wątpię że klejenie na parę warstw jest mocniejsze tylko ma to sens jedynie jeśli w zakresie obciążeń generowanych w czasie jazdy zapewnią trzymanie którego nie oferuje wystarczająco jedna warstwa. A widocznie wystarcza.
To tak jakbym uchwyt ścienny do telewizora zamocował na kołki przeznaczone do obciążenia 80 kilogramów nawet jeśli rekomendacja wskazuje że zestaw który mam wymaga kołków na 30 kilo. Więc po co.

Piszemy o doświadczeniach więc ja piszę o moich. Wg mnie kilka warstw to bezsens komplikujący i wydłużający procedurę oraz podnoszący jej koszty.

#34 Moody

Moody
  • Użytkownik
  • 171 postów

Napisano 15 maj 2018 - 09:10

Wielu rekomenduje nakładanie kleju na kilka warstw z tego względu, że staranne położenie jednej warstwy, tak aby cała obręcz była dokładnie i równomiernie pokryta klejem, udaje się tylko doświadczonym mechanikom. Nie chodzi oto żeby warstwa kleju była gruba, tylko o staranne zagruntowanie obręczy. Wbrew pozorom dużo większa grubość kleju wcale nie poprawia siły z jaką szytka podczas jazdy trzyma się obręczy a może działać również na niekorzyść.

Często słyszy się o nakładaniu kleju na kilka warstw. Ma to wyłącznie na celu poprawienie tego, co się nie udało za pierwszym lub drugim razem: dotarcie z klejem do miejsc które się ominęło wcześniej, lub do miejsc w których klej nie złapał obręczy.Taki też jest cel zmatowiania obręczy papierem ściernym, aby zwiększyć powierzchnię i zdolność przylegania kleju do karbonu po nałożeniu pierwszej i jedynej warstwy kleju.

 


Moody- robiłem dokładnie tak jak pisałeś- tylko do odtłuszczenia użyłem alkoholu izopropylowego - powinno być ok?

 

 

 

Oczywiście do odtłuszczania się nadaje, o ile nie jest wątpliwej czystości i nie zostawia śladów.

 

 



#35 1415chris

1415chris
  • Użytkownik
  • 4169 postów
  • SkądSurrey

Napisano 15 maj 2018 - 15:13

@ tobo
Ja tez moge przywolac 20, 30-to letnie doswiadczenie ludzi, ktorzy kleja na kilka warstw. I kazdy z nich nie poleci stosowania tylko jednej warstwy.
Wyjasnij mi zatem skoro warstwowe klejenie nie ma dla ciebie sensu, jaki ma sens w pro peletonie, gdzie nie tylko kleja na 3 ale 4, 5 lub nawet 6 warstw! I nie chodzi tu o to, ze mechanicy sa starzy i moga niedociagnac tu i tam pedzelkiem.
Zaproponuj naklejenie szytki jedna warstwa tradycyjnym klejem w ciepych warunkach, przy duzej ilosci zjazdow i intensywnym hamowaniu. Chyba kazdy postukalby sie w glowe...
Pomijam juz, ze skad ty mozesz wiedziec w jakich warunkach i w jakich ekstremalnych sytuacjach moze znalezc sie szytka, ktora kleisz tym sposobem.
Wychodzisz z zalozenia, ze slabsze polaczenie jest lepsze od mocniejszego, bo poprostu wystarcza?
Czyli swiadomie decydujesz sie na uzywanie mniej bezpiecznych medod, tylko dlatego ze "wystarczaja"?
Jaby cos komu sie stalo z powodu sposobu w jaki naklejacie szytki, to kazdy moglby pociagnac was do odpowiedzialnosci, bo nawet nie przestrzegacie zalecen producenta kleju (w wypadku Vittorii Mastik One).
Dla mnie to jest malo odpowiedzialne, ciecie zakretow, chodzenie na skroty, jak to zwal tak zwal.

#36 Helium

Helium
  • Użytkownik
  • 139 postów

Napisano 30 maj 2018 - 15:40

Kleję szytki sobie i kolegom  w klubie . Klej Conti koniecznie cienka warstwa na obręcz i dwie trzy warstwy na szytkę nakładane gdy poprzednia złapie. Daję to dwie rzeczy siłę łączenia i oprowadzenie kleju zapobiegające kulkom klejowym które później mogą powodować cmokanie szytki które wskazuję jasno na fakt że jest ona źle naklejona. Jak ustawiam ostatecznie szytkę wrzucam koło do roweru i kręcę Szytki tak jak oponki maja taki paseczek przy podstawie ma równo wystawać  z obu stron 10 minut zabawy i osiągasz ideał. Taśma nigdy nie zastąpi kleju mi przypomina ona sposobem wiązania jedną warstwę kleju. Szytki naklejone idealnie i nic poniżej tego. Ważna uwaga nie usuwa się kleju  z szytki odklejonej z koła, można uszkodzić wewnętrzną stronę szytki . W Belgii są firmy które usługowo za 30 Euro wszywają nowy środek.  Zgadzam się  z Chris 1415, jedna warstwa to bankowe problemy i cmokanie szytek  w czasie jazdy, dodatkowo obrzygana nadmiarem kleju obręcz.



#37 Gosc_tobo_*

Gosc_tobo_*
  • Gość

Napisano 30 maj 2018 - 20:29

@ tobo
Ja tez moge przywolac 20, 30-to letnie doswiadczenie ludzi, ktorzy kleja na kilka warstw. I kazdy z nich nie poleci stosowania tylko jednej warstwy.
Wyjasnij mi zatem skoro warstwowe klejenie nie ma dla ciebie sensu, jaki ma sens w pro peletonie, gdzie nie tylko kleja na 3 ale 4, 5 lub nawet 6 warstw! I nie chodzi tu o to, ze mechanicy sa starzy i moga niedociagnac tu i tam pedzelkiem.
Zaproponuj naklejenie szytki jedna warstwa tradycyjnym klejem w ciepych warunkach, przy duzej ilosci zjazdow i intensywnym hamowaniu. Chyba kazdy postukalby sie w glowe...
Pomijam juz, ze skad ty mozesz wiedziec w jakich warunkach i w jakich ekstremalnych sytuacjach moze znalezc sie szytka, ktora kleisz tym sposobem.
Wychodzisz z zalozenia, ze slabsze polaczenie jest lepsze od mocniejszego, bo poprostu wystarcza?
Czyli swiadomie decydujesz sie na uzywanie mniej bezpiecznych medod, tylko dlatego ze "wystarczaja"?
Jaby cos komu sie stalo z powodu sposobu w jaki naklejacie szytki, to kazdy moglby pociagnac was do odpowiedzialnosci, bo nawet nie przestrzegacie zalecen producenta kleju (w wypadku Vittorii Mastik One).
Dla mnie to jest malo odpowiedzialne, ciecie zakretow, chodzenie na skroty, jak to zwal tak zwal.

 

 

Rozumiem że jeśli nic się nie stało przez powiedzmy 25 lat to i tak mam stosować się do absurdalnych metod, tylko żeby uniknąć ewentualnego ryzyka? :) Zastanawiam się jakie jeszcze potencjalne ryzyko jest w takim przypadku.

Realnie jest jedno - czytanie twoich odpowiedzi.

Skąd mogę wiedzieć w jakich ekstremalnych warunkach nie może, a znajduje się tak klejona szytka?

Bo ludzie którzy jeżdżą na tych kołach - tak jak i cała reszta klientów - potrafi przyjść do sklepu z byle bzdetem - np brakującą nakrętką na wentylu. Ludzie umysłowo bezwolni którzy zlecają serwisom rzeczy bliskie podcieraniu tyłka - bo im samym prawie niczego nie chce się robić. W konsekwencji można praktycznie wiedzieć wszystko. Przed, w trakcie i po. Gdyby ktoś cokolwiek sobie zrobił to z pewnością zleceniodawca by się dowiedział.



#38 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2880 postów
  • SkądWLKP

Napisano 30 maj 2018 - 20:39

Jak ustawiam ostatecznie szytkę wrzucam koło do roweru i kręcę Szytki tak jak oponki maja taki paseczek przy podstawie ma równo wystawać  z obu stron 10 minut zabawy i osiągasz ideał. 

 

Rozumiem, że te wyrównania robisz już bezpośrednio po przyklejeniu szytki? Odkleja ci się ona tak, by ja przestawić o milimetr? Nie szkodzi to łączeniu klejowemu takie rozklejanie?



#39 Helium

Helium
  • Użytkownik
  • 139 postów

Napisano 30 maj 2018 - 21:04

Rozumiem, że te wyrównania robisz już bezpośrednio po przyklejeniu szytki? Odkleja ci się ona tak, by ja przestawić o milimetr? Nie szkodzi to łączeniu klejowemu takie rozklejanie?

Nie szkodzi, to jest tak jakbyś poczekał dwie minuty dłużej  z klejeniem szytki po gruntowaniu. Jak ja to robię to musiałbym ci pokazać, umiejętnie wyciągam oburącz kciukami szytke delikatnie i  z czuciem żeby za mocno nie pociągnąć Jak uznam że jest git podnoszę ciśnienie  z dwóch do 6 barów, jeszcze raz zakręcę jak ok, pompuję do 8 i zostawiam. Chodzi o to, że nikt nie ma idealnej metody na stabilne unieruchomienie koła kręcąc nim  w powietrzu. Obserwacja  w poszukiwaniu nierówności czegoś co nie kręci się na stabilnej osi, wykracza poza moje umiejętności;-)



#40 1415chris

1415chris
  • Użytkownik
  • 4169 postów
  • SkądSurrey

Napisano 30 maj 2018 - 21:39

@ tobo
Moze zaczne od tego abys tak laskawie zauwazyl, ze to co pisze odnosnie zalecanych praktyk nie jest moim wymyslem, to po pierwsze.
Po drugie , nawiazujac do pierwszego, wiesz co jest w tym wszystkim smieszne? Nawet nie przestrzegacie ty i twoi koledzy zalecen producenta (mastic one) i ty jako mechanik propagujesz cos takiego na forum!
W tym momencie moglbym zakonczy dyskusje ale...

Nie bede sie ponownie odwolywal do tego jak tym klejem sa klejone szytki w pro turze i do wszechobecnych zalecen i badan jakie wczesniej przywolywalem, bo pewnie znowu przywolasz praktyki swojego serwisu i zadowolonych klientow i komentarze, ze to wszystko jest absurdalne.
No sorry ale ty, twoi koledzy nie jestescie dla mnie zadnym autorytetem. Autorytetami sa wlasnie proturowi mechanicy i ich zadowoleni klienic, zawodnicy. To tak z pierwszej linii.

Jak chcesz przekonywac mnie i innych, ze klejenie tym specyfikiem jedna warstwa jet bezpieczniejsze, a wszystko co wiecej to absurd, to wyjdz z ta teza do swiata, w miedzy czasie przekonaj producenta, ze sie myli i jak bedziesz mial wystarczjaca ilosc arumentow, aby zmienic wszechobecna absurdalna praktyke, to wtedy zjem swoje kazde slowo. Deal?
W międzyczasie ja dalej bede kleil bezpieczniejsza(absurdalna) metoda i ta, poki oczywiscie patrz powyzej, bede polecal innym. Bo nie mam zamiaru przekonywac sie na swoim zdrowiu, ze jedna warstwa to moze akurat nie zawsze jest wystarczajaca.
Zycze milego klejenia. Z mojej strony nie mam zamiaru toczyc dalszej dywagacji z toba w tym kontekscie.



Dodaj odpowiedź