No to po kolei:
z głupia frant zadzwoniłem dziś do składu celnego, żeby zapytać czy może coś już jest gotowe, bo wyglądało na to że jutro mogę nie mieć czasu. Ale po kolei...
Tydzień temu dostałem informację że wreszcie przyszła paczka numer dwa, ruszyłem do składu celnego i złożyłem deklarację celną.
Muszę powiedzieć, że podałem faktyczną wartość - koniec końców uznałem, że nie będę ściemniał bo sprawdzą, będą jakieś problemy, numery, odprawa przeciągnie się stąd do wieczności

Tak czy inaczej, tydzień temu złożyłem papiery. Zostałem poproszony o wyszczególnienie WSZYSTKICH pozycji (co, ile sztuk, za ile ) przy czym istotne było dla celnika to, żeby suma końcowa zgadzała się z sumą części składowych, a wartość wszystkiego po kolei mogłem spokojnie wpisywać w przybliżeniu.
Po złożeniu papierów dowiedziałem się, że odprawa celna potrwa tydzień i w następny piątek będę mógł odebrać sprzęt, oczywiście PO uiszczeniu należności celnych.
Dziś zadzwoniłem - okazało się, że jedna paczka jest gotowa, druga jeszcze nie ale jak zaczekałem kilka minut okazało się, że po drugą też mogę przyjechać.
Przyjechałem, zostałem skierowany do kasy. Zaznaczam od razu - kasa żąda dowodu i na tej podstawie podaje dokumenty i informuje o wysokości należności.
Za sprowadzone z Ameryki części zapłaciłem mniej więcej 25% wartości części wraz z kosztami przesyłki - różnica wynosiła ca tyle, o ile przez tydzień zmienił się kurs. W każdym razie 25% w przypadku częsci można traktować jako dość dobre przybliżenie.
Po zapłaceniu w kasie, zaniosłem kwit do okienka gdzie wydają paczki. Tam po zweryfikowaniu co i jak zostałem skierowany do kasy pocztowej - bo poczta polska jeszcze domaga się 3zł 20 gr za wydanie paczki.
Po okazaniu kwitów z kasy i okienka pocztowego odebrałem sprzęt, już bez żadnych więcej ceregieli.
Wnioski, które mam nadzieję okażą się pomocne:
1 . Ważne, żeby ze sprawą zwrócić się do kogoś młodego czy w miarę sensownie wyglądającego. Nagle okazuje się, że i procedury, i papiery nie muszą być w cholerę skomplikowane, że można dostać telefon i w miarę dokładne informacje... słowem, kultura i ludzkie podejście BARDZO pomagają.
2. Nikt się nie czepiał wartości zadeklarowanej ani papierów - mimo, że miałem ze sobą jedynie prymitywny wydruk bez jakichkolwiek pieczątek czy oficjalnych potwierdzeń. W zasadzie pewnie mógłbym wpisać niższą cenę i nikt by się nie zorientował. WAŻNE: w przesyłce nie było żadnych deklaracji wartości ani faktur, jedynie ogólna informacja że wartość paczki wynosi 800USD.
Na papierach miałem WYŻSZĄ wartość i może to jest jakaś metoda - podać, że paczka warta jest więcej niż wypisana na niej wartość, ale jednocześnie podać wartość nieco niższą od faktycznej. Wychodzimy wówczas na zatroskanych i uczciwych klientów. Ocenę takiego podejścia pozostawiam innym - ja zadeklarowałem wartość faktyczną.
3. Wartość szczegółowa nie musi być zgodna z katalogową - grunt, żeby suma się zgadzała.
4. Dobrze jest opłacić wszystko w kasie na miejscu - mniej latania z papierami.
5. Co do samego Pedal Force... no, nie wiem. Sprzęt dotarł w całości i bez uszkodzeń, ale z niewiadomego dla mnie powodu mam DWIE sztuki headset compressor.
Wartość paczki też rozmijała się z tym, o co prosiłem jako wartość do zadeklarowania. Słowem, przesyłka dotarła szybko i o czasie i bez problemów, ale wygląda na to że w zamówieniu do Pedal Force trzeba pewne rzeczy pisać WYRAŹNIE I WIELKIMI LITERAMI żeby nie doszło do pomyłki.
Rower.. ah, jest piękny ale na razie dopiero go składam

[ Dodano: 2008-09-16, 17:06 ]
No i rower złożony. Niestety nic więcej napisać nie mogę z prostego powodu - ciężko się rozchorowałem i nie zaliczyłem jeszcze nawet jazdy próbnej :/
Mogę więc powiedzieć tylko że montaż był ok maszynka jest lekka i prezentuje się genialnie.