Jak będzie 10-11, to ja może w końcu dojadę. Na 9 nawet nie będę próbował.
Babice, Leszno, Kampinos, Sochaczew, Błonie i okolice
#1229
Napisano 17 maj 2014 - 17:28
Ja dziś zrobiłem popołudniową czasóweczke 38,5km avs: 36,10km/h + 20 km rozjazdów, wiatr mocno wschodni ![]()
Do zobaczyska za tydzień. Pozdro!!!
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/
#1233
Napisano 18 maj 2014 - 14:46
- domyślam się że to przez to że dopiero przyzwyczajam mięśnie do innego rodzaju pracy (cały czas biegałem)
Niech ktoś poda proszę dystans jaki wyszedł od Babic do Babic (kościoła).
#1234
Napisano 18 maj 2014 - 14:54
Wpis do Babickcich kronik:
Było 8 osób, Nie było rundy honorowej, tylko od razu ostry start (jak to patolog określił, od początku ostro w piz...
) i sporo takiego szarpania (1 szarpnięcie było moim dziełem, aczkolwiek szybko spuchłem i schowałem się z tyłu). Potem patolog miał problemy z kolką i zrezygnował. Prym wiódł niestrudzony Maciej (któremu internet służy do przeglądania stron, o których można mówić po 23 i nie skala się napisaniem posta na forum). Dobre zmiany dawał Mateusz. Palli też miał jedną, zmianę która mi weszła w nogi. Kolega Bartek pierwszy raz w grupie, ale też dał ciekawą zmianę. Ja raczej z tyłu. Kawałek od Leszna do odbicia na Krogulec oscylował w oklicach 50km/h. ale jak Macie stwierdził z górki i z wiatrem w plecy więc się nie liczy. Po drodze napotkaliśmy kolegę, który za Czosnowem w drodze na Wyoming, urwał Wszystkich nas, nie otwierając przy tym nawet buzi. W Wyoming stała się te rzecz, która zostaje między nami
. I później już delikatny powrót. Ja sie za ciepło ubrałem, a Mateusz miał problemy gastryczne. Dziękuję dobranoc.
Wyszło tak do Łomianek z Babic
TD 65,28km
TT 1:57:05
AV 33,45km/h
MAX 50,70km/h
I foto
http://zapodaj.net/2...f02882.jpg.html
http://zapodaj.net/9...aef3ef.jpg.html
#1238
Napisano 18 maj 2014 - 15:32
Dzięki za super jazdę. Pogoda dopisała, towarzystwo również dopisało (jak pisał Jano, 8 osó
. Zmiany były mocne - sam wyskoczyłem chyba ze 2 razy, ale odebrało mi po nich siły życiowe (gdybym miał to powtórzyć, to bym się zastanowił 2 razy).
Trasa bardzo fajna, asfalty w super stanie, ruch niewielki.... nic tylko kręcić.
Jeżeli tylko będzie możliwość, to chętnie wpadnę w przyszły weekend.


