Przepraszam wszystkich za te moje super predkosci ale dopiero dzis mi sie otworzyly oczy ze cos nie tak mam z licznikem. A byly takie piekne wyniki na liczniku
Sory jajacek ale ten podjazd przed zaborowem to mnie zabil i power spadl. W dodatku pod koniec tego podjazdu cos mi w prawym kolenie pyknelo i zaczelo mnie cos kluc za rzepka z kazdym obrotem korby wiec stworzylem swoj wlasny mini peloton z baba na skladaku ktora chyba wracala z zakupow. Ledwo sie toczylem. Na obecna chwile za bardzo nie moge ruszac kolanem a jak sie zastoi i sie poderwe z kanapy to musze na chwile usiasc i delikatnie rozruszac noge. Ogolnie wyprawa zarabista trzeba to powtorzyc w nastepny weekend.
Babice, Leszno, Kampinos, Sochaczew, Błonie i okolice
#761
Napisano 29 marzec 2014 - 19:41
#762
Napisano 29 marzec 2014 - 19:53
To i ja dołączę się do podziękowań za dzisiejszą jazdę, było rewelacyjnie, chociaż momentami naprawdę ciężko. Podpisuję się obiema nogami pod tym, co wcześniej pisał jajacek - ricki i macko68 (oraz koledzy, którzy jechali w pierwszej grupie) to mordercy :-) Sorry, że mało mnie było z przodu, ale nie raz walczyłem o utrzymanie się na Waszych kołach ;-) Dzięki za ładne tempo! Na dobre odpadłem w Cholewach.
Dzięki również dla jano_3 i jajacka za wspólny powrót (jano_3, był sprincik na koniec? :-D) oraz dla homera za wspólnie przejechany odcinek po odłączeniu się od grupy. No i tak jak inni pisali - pokazałeś, że liczą się nogi a nie lajkra (oczywiście z całym szacunkiem dla wszystkich jeżdżących w lajkrze ;-)).
No... Podziękowań było więcej niż na rozdaniu Oscarów, a kilka zdań z mojego punktu widzenia oraz parę zdjęć znajdziecie tutaj ;-)
#763
Napisano 29 marzec 2014 - 20:15
kr2ych obłóż lodem i leki przeciwzapalne z kolanem nie ma żartów.
Ze sprintem to było tak, że Jacek mówi rozkręcamy do Bolimowskiej (a byliśmy już kawałek za Babicami), ale rozpędziłem się do 36km/h i już nie mogłęm. Poza tym Jacka też musiałem gonić jak w Lipkowie skręcaliśmy w prawo w stronę Babic i tam i pod wiatr i pod górę i trochę mi odeszła ochota na sprint
.
Jeszcze bym zapomniał - szacunek dla kolegi palli, który przyjechał do Babic z Konstancina i wstawał o 6, żeby dojechać.
#767
Napisano 29 marzec 2014 - 22:01
Skutki jazdy bez śniadania:-(No jak Ty odpadłeś to musieli mocno naciągać.
Tak fajnie się dziś jechało że o batoniku przypomniałem sobie jak mi prąd odcięło.
Myślę że sobotnie spotkania mogą być cykliczne. Może nawet można by o 9:00 się spotykać. Ustalmy trasę i jazda.
Ja niedziele przeznaczam na Rondo ale jak są chętni to nie nie stoi na przeszkodzie.
#769
Napisano 29 marzec 2014 - 22:28
Wielkie podziękowania za super jazdę, było niesamowicie (szczególnie, że był to pierwszy raz z tak dużą grupą). Tak jak dzisiaj, to jeszcze się nigdy nie umęczyłem. Nie licząc dojazdu i rozjazdu (o tym niżej) wyszło mi 83,2 ze średnią 29km/h. Było by więcej, ale po kilku km wertepów (jedyny fragment złej drogi), tak mną miotało, że odpadłem od większej grupy i jadąc pod wiatr trochę się zdarłem. Wracałem zdaje się z gregoru (w pewnym momencie mało nie odbiliśmy na Sochaczew
chyba by mnie karetką do domu wieźli) i homerem (wygląd niepozorny, ale moc była).
Epicki (jak na moje możliwości) przejazd chciałem sobie zalogować przez ipbike... "nowy" telefon i własna głupota sprawiły, że zalogowało mi się 200m w Konstancinie. Całe szczęście, główny przejazd uchwyciłem na fr60 (ale po śladzie GPS nie ma nawet śladu).
Dojazd i rozjazd to było kolejne... ok. 60km (30 w jedną stronę). Z rana zimno i wilgotno, a powrót w pełnej lampie. Całe szczęście nogi mi nie odpadły, więc jak będzie coś w kolejny weekend to też mam zamiar się pojawić (tym razem może jakoś inaczej załatwię kwestię dojazdu).
PS. pawelkepien masz rację, koledzy z pierwszej grupy to istni mordercy.
#771
Napisano 29 marzec 2014 - 23:08
Mam pytanko odnosnie tego licznika. Sprawdzalem obwod wpisany na liczniku i jeszcze wzialem tabele z tej strony http://www.rowerowe-...cznik-rowerowy/ i wychodzi ze mam dobrze zakodowane. Czy na pomiar ma wplyw slaba bateria?? Oczywiscie tak sobie gdybam. Jak nie to mam licznik do wymiany bo zawyzenie predkosci o ok. 10km/h to troche sporo.
#772
Napisano 29 marzec 2014 - 23:32
Wspominany czesto na tym forum Sheldon Brown ma kalkulator obwodów tu:
http://sheldonbrown....alibration.html
U niego obwód koło z oponą 700x23c wychodzi 2097mm. Ja mam tak samo. Sigma podaje 2133 nie wiadomo czemu. Najlepiej zaznaczyć kreskę na oponie np. koło wentyla, zrobić jeden obrót (najlepiej siedząc na rowerze) i zmierzyć.
Ale jak jest róznica 10km/h w prędkości to nie wiem czy licznik nie jest przypadkiem do wyrzucenia. Często rózne chińskie badziewa sprzedawane na Allegro pokazują byle co. Trzeba trzymać się sprawdzonych firm. Z tańszych a porządnych Sigma, Cateye (jeździłem na modelu Cateye Kosmos 20 lat, teraz jeździ na nim mój 10-letni syn, nie do zdarcia), Vetta, VDO, Ciclomaster.
A co do bolących kolan to jest gdzieś przyczyna. Młody chłopak jesteś więc od starości Cię nie bolą. Sprawdź czy masz prawidłową pozycję siodełka i prawidłową długość korb. Za długa korba mocno obciąża więzadła rzepki. Podobnie jak i siodełko ekstremalnie przesunięte do tyłu. A obkładanie lodem i ćwiczenia rozciągające dobrze robią na kolana. Tak na optykę wyglądało ze masz ok. 175 cm wzrostu. Zalecana długość korby przy tym wzroście 172,5. Jak możesz zainwestuj w czujnik kadencji i staraj się kręcić z prędkością 85-100 obrotów na minutę.
#773
Napisano 29 marzec 2014 - 23:32
Mam pytanko odnosnie tego licznika. Sprawdzalem obwod wpisany na liczniku i jeszcze wzialem tabele z tej strony http://www.rowerowe-...cznik-rowerowy/ i wychodzi ze mam dobrze zakodowane. Czy na pomiar ma wplyw slaba bateria?? Oczywiscie tak sobie gdybam. Jak nie to mam licznik do wymiany bo zawyzenie predkosci o ok. 10km/h to troche sporo.
To jest najlepszy sposób. Ja zawsze tak robię (np. po zmianie opon) i różnice między licznikiem a GPS mam rzędu kilku metrów na odcinku 100km
#775
Napisano 30 marzec 2014 - 10:04
Korba 175 wzrost 182cm, siodlo nie jest za daleko, za blisko, wypoziomowane. Wysokosc tez jest dobra bo jak pedal jest w najnizszej pozycji to mam delikatnie zgieta noge. W momenice jak korba jest rownolegle do ziemi to kolano jest na rowni z osia pedalu. Wszystko niby tip top. Co do licznika to VDO A8. Jeszcze raz mierzylem obwod kola 700x23 i wyszlo mi 2103. Wprowadze to co mi podales Jacku. Nie wiem co jest przyczuna tej roznicy
Mam teorie. Sadze ze wy wszyscy macie zle liczniki a moj dziala idealnie :-D
#776
Napisano 30 marzec 2014 - 10:10
Sigma podaje 2133 nie wiadomo czemu.
Mam właśnie licznik Sigmy, taki obwód wpisałem (przy ustawianiu to zweryfikowałem ;-)), ale po Waszej dyskusji z ciekawości sprawdziłem dziś jeszcze raz i wyszło mi - oczywiście na tyle dokładnie, na ile pozwoliły warunki pomiarowe - 2136, więc tylko 3 mm różnicy (można by to chyba podpiąć pod błąd pomiaru). Jeżdżę na Schwalbe Durano S, 700x23C, 8 bar.
Od razu mordercy moim zdaniem nie bylo az tak szybko pomijajac bodaj dwa akcenty po 50 km/h
Dwa akcenty po 50 km/h swoją drogą, ale utrzymanie jakichś 38 km/h na podjeździe (podjazd to pewnie trochę za dużo powiedziane, ale jak by nie patrzeć, płasko nie było ;-)) przy stawach za Zaborowem oraz w ogóle jazda przez dłuższy czas 35+ km/h to dla niektórych naprawdę aż tak szybko :-) Sam się dziwię, że tyle przeżyłem, heh...
#777
Napisano 30 marzec 2014 - 11:06
Gdzieś na forum czytałem, że te kilkanaście mm w tą czy w tą to na 100km są groszowe sprawy.
A z kolanem to jeszcze polecam odwiedzić ortopedę. A przed wizytą zrobić sobie USG kolana, koszt koło 100-120zł.
Ja się zastanawiam jakby sytuacja wyglądała jakby z początku było pod wiatr, może peleton by się tak nie rozerwał, a i początkowe tempo byłoby wolniejsze.
#780
Napisano 30 marzec 2014 - 14:09
Mam takie mieszane uczucia z tymi kosmicznymi prędkościami na początku sezonu. takie max 35-37 byłoby lepsze,
Jutro o 16 max 35km/h ![]()
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/



