Skocz do zawartości


Zdjęcie

Mój Dzisiejszy Trening - Archiwum 2011/06/29-2012/02/10


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
1146 odpowiedzi w tym temacie

#801 przemonr1

przemonr1
  • Użytkownik
  • 419 postów
  • SkądKobiernice

Napisano 05 styczeń 2012 - 21:14

Dokładnie Virenque! Osobiści mógłbym tutaj wymienić przykłady osób twierdzących, że spokojnie zrobili podjazdy na Pętli Beskidzkiej z przełożeniem 39/25 (albo czymś w tym stylu) - może, nie twierdze że nie. Ja przyznaje, że miałem stan przedzawałowy z 34/25, a i tak wyprzedziłem tych kolegów o godzinę albo lepiej. Dla mnie liczy się na jakich przełożeniach da się wjechać najszybciej, a nie wjechać w ogóle. Dlatego ten sezon 34/26 :mrgreen:

Skoro tutaj piszę to:

1h 25min - trenażera, średnia moc coś chyba koło 220W

#802 Gosc_kobrys_*

Gosc_kobrys_*
  • Gość

Napisano 05 styczeń 2012 - 22:07

Więc powiedzmy, że regeneracja ;)


Jak wirus żołądkowy to degeneracja :)

Ja dziś 10h w pracy + 5h pracy na uczelni ze studentami... ostrzy trening odbyłem w tramwaju w myślach :)

#803 Riddick

Riddick
  • Użytkownik
  • 402 postów
  • Skądmałopolska

Napisano 05 styczeń 2012 - 23:26

ja też pauzuję kilka dni, przeziębiony jestem :-/ ale leczę się ostro, kolega polecił mix (1 saszetka ferwex rozpuszczona w ciepłej wodzie i do tego ze 100 gr rumu) drugi dzień to walę :mrgreen: efekty są, ganty mnie nie bolą, kaszel mniejszy i katar pozostał

#804 Bodi

Bodi
  • Użytkownik
  • 168 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 05 styczeń 2012 - 23:55

..ja nadal trenażer..20 km..po pracy

#805 szamanviking

szamanviking
  • Użytkownik
  • 1199 postów
  • SkądWadowice

Napisano 06 styczeń 2012 - 00:18

numm,też trenażer 3h z hrv 147,czas powoli troszkę mocniej kręcić. do tego 1 film i kilka clipów house/electro z dupeczkami

#806 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1552 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 06 styczeń 2012 - 09:31

numm,też trenażer 3h z hrv 147


:shock: :shock: :shock:

jak ja kręcę mniej więcej połowę tego to już na głowę dostaję :lol: :roll:
zaraz śmigam coś zjeść i wsiadam właśnie na to przemiłe urządzenie :D

#807 szamanviking

szamanviking
  • Użytkownik
  • 1199 postów
  • SkądWadowice

Napisano 06 styczeń 2012 - 09:58

numm,też trenażer 3h z hrv 147


:shock: :shock: :shock:

jak ja kręcę mniej więcej połowę tego to już na głowę dostaję :lol: :roll:
zaraz śmigam coś zjeść i wsiadam właśnie na to przemiłe urządzenie :D


da się zrobić,trzeba tylko zmienić nastawienie psychiczne przed treningiem w głowie. tak nawiasem mój rekord 6h15min...

#808 mariusz k

mariusz k
  • Użytkownik
  • 836 postów
  • Skądrybnik

Napisano 06 styczeń 2012 - 12:22

Jako że jestem amatorem to wychodzę z założenia czerpania przyjemności z treningu. Dlatego też nie jeżdżę w domu wcale. Dzisiaj odczekałem swoje licząc na poprawę pogody, także zbieram się na świąteczny trening do Czech, a 2st. i śnieg z deszczem to i tak znacznie przyjemniejsze niż kręcenie w domu ;-) .

#809 Marcines

Marcines
  • Użytkownik
  • 168 postów
  • SkądPruszków

Napisano 06 styczeń 2012 - 12:56

Zdania są jak dupa, podzielone. Jeden woli iść na dwór/pole bo piwnica mu niszczy psychike, a drugi woli jezdzić w kotłowni bo na zewnątrz marznie. :-D
Pozwoliłem sobie na takie krótkie podsumowanie.

#810 LoveBeer

LoveBeer

    Piwny Budda

  • Użytkownik
  • 702 postów
  • Skądz podium

Napisano 06 styczeń 2012 - 13:17

3 dni bez biegania po gorach i juz swira dostawalem ;) na szczescie spadl snieg i zasypal lod (choc i tak nogi mozna sobie polamac) - minusem jest megagrzaskie podloze, doliczajac do tego mocny wiatr i sniezyce... coz, niektorzyby powiedzieli ze trzeba miec narobione zeby biegac w takie warunki. a tu o dziwo spotkalem w sumie 8 biegaczy (7 facetow i kobitka), szok, gorce robia sie geste od trenujacych ludzi, a 2 lata temu kogokolwiek biegajacego spotkac to bylo wydarzenie ;)

16.5km, 670m wziosu w niecale 2 godziny, po takim podlozu ciezko szybciej ;)

#811 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1552 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 06 styczeń 2012 - 13:17

xubix napisał/a:
szamanviking napisał/a:
numm,też trenażer 3h z hrv 147


:shock: :shock: :shock:

jak ja kręcę mniej więcej połowę tego to już na głowę dostaję :lol: :roll:
zaraz śmigam coś zjeść i wsiadam właśnie na to przemiłe urządzenie :D

Bo jak kręcisz dla samego kręcenia, to mija się to z celem i nie dziwota, że może się to znudzić, a wręcz być męczące, co po pewnym czasie skutkuje wyrobieniem sobie w głowie podejścia robienia czegoś na siłę ...
Jeśli natomiast masz konkretny plan do zrobienia, cel, do którego osiągnięcia się przygotowujesz i traktujesz jazdę na trenażerze jako droga do osiągnięcia tegoż celu, to znika negatywne podejście, jakakolwiek nuda czy też 'muszę się pomęczyć, bo nie będzie formy na wiosnę!'.
Ale o właściwym podejściu do treningu stacjonarnego już nie raz było na forum rozprawiane ...
_________________


Mam konkretny plan, ćwiczenia i konkretne cele na 2012 rok ! Nie jeżdżę z przymusu i sam zauważyłem ,że w tym sezonie zimowym 2011/2012 jeździ mi się znacznie lepiej na trenażerze. tamten rok to własnie było takie myślenie, teraz szybko mi mija i nawet się nie złoszczę ,że muszę wsiąść na rower w domu :] Ale i tak 3h to na moje wyobrażenie dłuuugo ;)

Dzisiaj oglądałem saneczkarstwo na eurosporcie 2 i jeszcze lepiej czas zleciał :]


Dst: 52.00 km
Czas: 01:30 h
Avg: 34.67 km/h
Max: 54.00 km/h
Temp: -*C
HR max: 172( 87%)
HR avg: 153( 77%)
Kalorie: 1125(kcal)
8-)

#812 garenge

garenge
  • Użytkownik
  • 862 postów
  • SkądPoznań/Inowrocław

Napisano 06 styczeń 2012 - 14:52

Lovebeer, akurat przy bieganiu przeszkadza tylko temperatura poniżej 15 *C i błoto :)

Po śniegu dobrze się biega, kurde żałuję, że nie mogę teraz biegać :( Takiego smaka mi narobiłeś, miałem startować z planem treningowym pod maraton, a nabawiłem się zapalenia ścięgna.

Grube kolarstwo, BMI fighter :)


#813 localhost

localhost
  • Użytkownik
  • 368 postów
  • SkądMazowsze

Napisano 06 styczeń 2012 - 15:41

Do wszystkich wpisujących kilometry z trenażera, w tym Xubixa: zastanówcie się czy przy danym tętnie wykręcicie taką średnią prędkość na szosie... Przecież to ogromne przekłamanie.

Żeby nie było OT- 84km w tlenie.

#814 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2692 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 06 styczeń 2012 - 17:16

krzysiek, przeciez to predkosc bez wiatru :)

#815 Bodi

Bodi
  • Użytkownik
  • 168 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 06 styczeń 2012 - 17:29

Do wszystkich wpisujących kilometry z trenażera, w tym Xubixa: zastanówcie się czy przy danym tętnie wykręcicie taką średnią prędkość na szosie... Przecież to ogromne przekłamanie.

Żeby nie było OT- 84km w tlenie.



...Na trenażerze kręcisz i licznika nie oszukasz.Na szosie też kręcisz,ale koła bardziej się rozpędzają.Na trenażerze masz opór...wydaje mi się,że czasami większy niż na drodze.Mam trenażer magnetyczny i oponę dociśniętą dość mocno.W tamtym roku jeździłem na trenażerze z kołem 26 cali...opona 1.6 ze średnią 28 km/h.Na wyścigu miałem 32.75 km/h średnią na 108 km na szosie moim "góralem"wygrałem swoją grupę. Zdobyłem podium.Teraz jeżdżę ze średnią 31-36 km/h i nie wydaje mi się by na szosie mieć jakiś problem.Juz na ten temat pisałem,ale powtórzę....Jak mam iść na dwór i zmagać sie z wiatrem to wole jechać w domu i zrobić"swoje".Dla statystyk nie jeżdżę.Jak widzę gościa na Bikestats,który(chyba)jest milionerem,bo raczej nie pracuje i o 7.30 wyjeżdża i robi 600 km w 4 dni!!!potem pisze,że"boli mnie kolano,kostka,plecy,i inne części ciała to dla kogo on jeździ!!!??????DLA STATYSTYK!!!Ja mam jak koledzy powyżej określony cel na 2012 i mam gdzieś statystyki.Jeżdżę dla siebie i trenażer pomaga mi w osiągnięciu celu.Wyjeżdżając na ulicę to wybieram trasę,którą poczuję w nogach i pokonam wzniesienia itp,a nie płaska droga i wpis "dziś zrobiłem 150 km!!"Radocha wielka..się wkur..łem.Pozdro

#816 LoveBeer

LoveBeer

    Piwny Budda

  • Użytkownik
  • 702 postów
  • Skądz podium

Napisano 06 styczeń 2012 - 17:34

Lovebeer, akurat przy bieganiu przeszkadza tylko temperatura poniżej 15 *C i błoto :)

Po śniegu dobrze się biega, kurde żałuję, że nie mogę teraz biegać :( Takiego smaka mi narobiłeś, miałem startować z planem treningowym pod maraton, a nabawiłem się zapalenia ścięgna.


zbyt ogolnikowo piszesz, bo sniegu moze byc 15 rodzajow. w tej chwili jest mokry ciezki snieg napadany na 'szklaneczke' - wiec tam gdzie jest sniegu wiecej jest ciezko biec, tam gdzie malo lapie sie ciagle poslizgi (co przy jakis nachyleniach moze miec przykre konswkwencje) - do tego gdzieniegdzie przedeptanie, gdzieniegdzie nie, mocny wiatr ze sniezyca, wiec pod wiatr nic nie widac, nah, dzis byly podle warunki do biegania ;)

generalnie najlepiej biega sie przy conajmnniej -3 i suchym powietrzu ;)

#817 garenge

garenge
  • Użytkownik
  • 862 postów
  • SkądPoznań/Inowrocław

Napisano 06 styczeń 2012 - 18:13

Kończąc offtopic dopiszę, że jak wyczytuję w RW, że rekordy się robi przy 12*C, to u mnie właśnie od 0 do -5*C najlepiej.

Grube kolarstwo, BMI fighter :)


#818 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2692 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 06 styczeń 2012 - 18:30

Przeciez to zalezy kto pod jakim katem trenuje... I jakie ma warunki. Czesto bywa tak, ze ci ktorzy maja na co dzien gory, pragna dlugich plaskich tras i na odwrot.

#819 LoveBeer

LoveBeer

    Piwny Budda

  • Użytkownik
  • 702 postów
  • Skądz podium

Napisano 06 styczeń 2012 - 18:54

ci ktorzy maja na co dzien gory, pragna dlugich plaskich tras i na odwrot.


osobiscie nie znam nikogo takiego, ew. znam takich ktorzy pragna (i maja) dlugie trasy po gorach, generalnie wiekszosc nie lubi plaskiego (choc wiem ze niektorzy pod plaskie trenuja, jak chocby szamanviking, czy moj kumpel z teamu o takim samym nazwisku jak szaman ;))

swoja droga pamietam ze 3-4 lata temu ponad 50-letni kolega z krk przyjechal rowerem do nt (przez mszane-kroscienko bodaj), objechal tatry z lokalnym wyscigiem (choc to nie tatry tour :P) i wrocil rowerem do krk (przez krowiarki), robiac ciurkiem 400km z czego wiekszosc po gorach :mrgreen:

sorka za offtop ;)

#820 szamanviking

szamanviking
  • Użytkownik
  • 1199 postów
  • SkądWadowice

Napisano 06 styczeń 2012 - 19:20

Zdania są jak dupa, podzielone. Jeden woli iść na dwór/pole bo piwnica mu niszczy psychike, a drugi woli jezdzić w kotłowni bo na zewnątrz marznie. :-D
Pozwoliłem sobie na takie krótkie podsumowanie.

I jedno i drugie ma swoje zalety i wady,ważny jest cel jak to pisza wcześniej, ja jednak nie chce już moknąć i marznac zbyt duzo niepotrzebnie, zdrowie jest jednak ważniejsze,a mimo tego wyniki i tak sa,więc przeciwnikom trenażera i parówkowym skrytożercom mowię stanowcze NIE