Polska.
Swoją drogą to właśnie ścieżki są niebezpieczne, ja sam kiedyś zderzyłem się z gościem na ścieżce. Klasyczna sytuacja jak z komedii kiedy starając się uniknąć zderzenia odbijasz w tą samą stronę co osoba jadąca z naprzeciwka.
Posted 30 May 2012 - 21:52
Posted 31 May 2012 - 09:53
carloss, była podobna sprawa opisywana przez gazety. Też nikt do nikogo pretensji nie miał, nikt nie chciał odszkodowania, a policja skierowała sprawę do sądu i sąd ukarał dziewczynę za to, że jechała za szybko. Dziewczyna na damce, jechała za szybko
![]()
Polska.
Swoją drogą to właśnie ścieżki są niebezpieczne, ja sam kiedyś zderzyłem się z gościem na ścieżce. Klasyczna sytuacja jak z komedii kiedy starając się uniknąć zderzenia odbijasz w tą samą stronę co osoba jadąca z naprzeciwka.
Profesjonalny serwis i montaż kół do rowerów www.velotech.pl
Serwis rowerowy - Kraków tel: 666-316-604, [email protected]
Masz pytanie o koła - to zadzwoń najpierw !!!!!!! w godz. - 12.oo - 19.oo
Posted 01 June 2012 - 07:23
W ogóle rower jadący szybciej niż 15km/h dla przeciętnego, okazjonalnego (czytaj: jeżdżącego 20km na tydzień) rowerzysty to jakiś kosmita, albo inny szaleniec. Zwykli ludzie nie zdają sobie sprawy jak szybko można na rowerze jechać, bo oceniają po sobie, opierając się na swoim doświadczeniu. Wiele razy ktos wchodził mi pod koła przechodząc przez jezdnię. I ciekawe, że mnie widział, patrzył w moją stronę i szed spokojnie, po czym orientował się, że jadę o wiele szybciej niż sądził i jest ze mną na kolizyjnym kursie, więc przekraczanie jezdni kończył biegiem. Dla większości ludzi: rower=wolno jedzie=zdążę.Też lubię szybko przez miasto (tak, dla adrenaliny), ale już kilka razy się przekonałem, że rower jadący 40-50km/h jest dla kierowców (i pieszych) prawie niezauważalny. Wyjeżdżają z bocznych uliczek, parkingów, skręcają w lewo przed twoim nosem. Jadąc tak szybko przez miasto trzeba stosować zasadę podwójnie ograniczonego zaufania - nawet jak na ciebie patrzy, to nie znaczy że cię widzi, albo źle ocenił prędkość, albo po prostu ma cię w d.... .
Posted 06 June 2012 - 21:22
Posted 06 June 2012 - 23:00
Posted 24 June 2012 - 21:13
Posted 26 June 2012 - 14:22
Spójrzcie jeszcze go hu.... podnosi narażając go na jakiś uraz co za ćwok http://www.maxior.pl...-na-rowerzyscie
Posted 02 July 2012 - 17:32
Posted 02 July 2012 - 18:39
Posted 04 July 2012 - 15:15
Ja miałem w sobotę sytuację, z której się w sumie teraz śmieję, ale mogło być groźnie i tuż po niej musiałem się zatrzymać i ochłonąć.
Jadę sobie spokojnie szosą w podrzeszowskiej wsi. Z przeciwległej strony zbliża się pan na czerwonym Jubilacie, jadąc lekkim "wężykiem". Tuż przed zrównaniem się, pan ten... zaczyna zawracać, wjeżdżając niemal we mnie. Jakimś cudem odruchowo go ominąłem po prawej minimalnie, puszczając naturalnie "w afekcie" wiązankę mięsno - warzywną. Pan zaś... zawrócił jeszcze raz i zjechał w jakąs boczną dróżkę.
Gdybym jechał samochodem, pewnie potrąciłbym gościa... brrr... :roll:
Posted 04 July 2012 - 22:02
Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750
Posted 08 July 2012 - 13:08
Posted 08 July 2012 - 17:31
Posted 08 July 2012 - 18:43