Pojechałbym, ale dałem koła do serwisu, a serwis nabrał wody w usta i możliwe, że zobaczę je dopiero w poniedziałek. Jeśli jednak to w razie czego pojeździłbym w niedzielę.
No i powoli można planować kolejny weekend 16-17 VIII. Może okolice Chrzanowa, albo Pszczyny?
No właśnie
kolejny weekned przed nami - działamy ludziska !!!
i Zeniu sorry nie dałem rady dzisiaj wróciłem w okolicach południa i spałem do teraz
dałem Ci priv jak musiałem lecieć sorry że o północy : :-( )
Krzychu z Maćkiem mnie w sobotę i tak zjechali na MAKSA ! mnie wyszło ponad 93km i ta średnia po górkacch 30 km masakra dla mnie !!!
Niestety moja "forma" pozwoli przechejać ze średnią 32-33km w terenie pagórkowatym , ale maks 50km potem - jestem "grupetto"
zresztą nasze ostatnie podjazdy niestety tak wyglądały !
KRZSZTOF !!! JESTEŚĆ MEGA GOŚĆ !!! Nie mogę się nadziwić Twojemu równemu pedałowaniu ! czy górka czy z ... czy ciężki podjazd ... Ty se kręcisz zawsze bez oporu ! jak Ty to robisz ! ??? pod górką w Niegonowicach odjechałeś jak schumaher ... ale masz MOC ! a ten ostatni lekki ale długi podjazd zamordawał mnie .... a Ty mimo , że czekałeś z Maćkiem na mnie wyglądałeś zajebiście świeżo !!!
Musisz mnie tego nauczyć ! z niecierpliwością czekam na następne spotkanie i lanie od Ciebie :-D
Serdecznie Pozdrawiam i do następnego !
ad:
Krzychu przyjechał na "pedałkach" do Sosnowca z Tych na miejsce zbiórki i ruszył z nami (2x36km bo trzeba do domku po pętli wrócić ) przejechał z nami 93km i ponad połowę tego dystansu nadawał Mega ostre tempo ( czyli ponad 170km w nogach ) a ja czasami to bokami ładowalem , aby utrzymać mu koła ... aż puściłem pod ostatnim podjazdem ...
reszta niech zostanie naszą tajemnicą ...i.. już bez komentarza... ja się cieszę że mogę się uczyć od najlepszych !!!
Serdecznie Pozdrawiam i zapraszam na naszą walkę samych z sobą !!!