Skocz do zawartości


Zdjęcie

Wasze najgorsze chwile


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
694 odpowiedzi w tym temacie

#421 Deadi

Deadi
  • Użytkownik
  • 2567 postów
  • SkądOpolskie

Napisano 09 lipiec 2009 - 11:27

Jazda po łuku z predkością ponad 40-stu i w okolicy wierzchołka łuku nagle napotykam studzienke kanalizacyjną, lekko mnie podrzuciło i tylko cud sprawił, że sie nie położyłem :>

#422 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1552 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 10 lipiec 2009 - 09:59

Jazda w takiej ulewie ,że w mgnieniu oka z ulicy zrobił się rwący potok.. gdzie woda sięgała prawie do nypli.. gdzie nie widziałem dalej przed siebie niż 5m {w okularach totalne zero} ,przemokłem - jakbym wszedl i wyszedł z jeziora, z owijki mozna bylo wodę wykrecac.. musiałem stać ok 5m na przjeździe kolejowym w tej ulewie.. ale był jeden plus.. nie wiało i spierniczałem do domu 40km/h :roll:

i jazda tak przez ok 10km ,gdzie jak wychodziłem z domu nie było chmurki na niebie..
ale gdy po chwili już przemokłem było mi wszystko jedno, jednak było dość niebezpiecznie i zblizała się burza więc zapierdzielałem dalej.. najlepsze były fale które przyjmowałem na siebie od jadących z naprzeciwka samochodów - najlepsze były od tirów..

#423 Gosc_mjolnir_*

Gosc_mjolnir_*
  • Gość

Napisano 10 lipiec 2009 - 10:52

xubix, znam to, przeżyłem trzy razy:) Dwa razy z gradem, jeden z burzą(plus flak na tylnim kole). Tak po 10minutach drżenia z zimna było mi wszystko jedno czy dojadę do domu czy stoczę się gdzieś do rowu.

#424 robo

robo

    ble ble

  • Użytkownik
  • 2600 postów
  • SkądKońskie

Napisano 10 lipiec 2009 - 11:31

Dawniej jeździłem szosówką na stalowej ramie. Pewnego dnia jechałem przez spokojną, tzw. zabitą dechami wieś, gdzie autobus przejeżdżał 2 razy dziennie, a ruch aut był taki, że psy zasypiały na asfalcie. Ludzie w takich miejscowościach też nie są przyzwyczajeni do ruchu samochodów i chodzą całą szerokością drogi. Nadjechałem w momencie, gdy drogą szło kilka kobiet, a z boku jechało dziecko na rowerku. Pomyślałem nia będę krzyczał, tylko minę je skrajem drogi (było może metr miejsca), ale jak mijałem, to dziecko odbiło kierownicą w bok i ten metr miejsca nagle zniknął. Nie chcąc się z nim zderzyć zjechałem na pobocze i ......... dalszych kilku sekund nie pamiętam. Gdy doszedłem do siebie okazało się, że stoję na nogach, rower stoi :!: na widelcu jakieś 5 metrów za mną i o dziwo nic mi nie jest. Okazało się, że w miejscu, gdzie kończył się asfalt woda wypłukała rowek ok. 40 cm głębokości, w który wpadłem przednim kołem. Rower tam został, a ja podobno (tak mi powiedziały te kobiety) wykonałem w powietrzu przepisowe salto i wylądowałem na nogach. Ale tego lotu i lądowania mój mózg nie zarejestrował. Straty : kapeć w przednim kole i klamki zsunięte na dół baranka. Najgorszą chwilą była ta kilkusekundowa luka w pamięci.

#425 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1552 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 10 lipiec 2009 - 11:36

mjolnir, a najlepsza jest jeszcze ta papka w butach... buty schnęły mi cały dzień.. :roll:

#426 radek_3131

radek_3131
  • Użytkownik
  • 453 postów
  • SkądPabianice

Napisano 10 lipiec 2009 - 12:19

xubix, aż tak źle u ciebie z tą pogodą :?:

#427 czester_

czester_
  • Użytkownik
  • 428 postów
  • SkądWarszawa / Wola

Napisano 10 lipiec 2009 - 13:18

xubix, znam to, przeżyłem trzy razy:) Dwa razy z gradem, jeden z burzą(plus flak na tylnim kole). Tak po 10minutach drżenia z zimna było mi wszystko jedno czy dojadę do domu czy stoczę się gdzieś do rowu.


Mnie też dorwała nawałnica rok temu przy powrocie z Zywca. 50km do domu a ja cały mokry. Podczas jazdy w takim ubraniu jest strasznie zimno, prawie zamarzałem. Nie było gdzie stanąć bo po dwóch stronach barierki, przepaść, mała widoczność i auta. Gdy przestało padać wykręciłem koszulkę zawiesiłem na szyi i jechałem bez, o niebo cieplej.
Chciałem tylko dojechac do domu i się ubrać w coś suchego.

#428 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1552 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 10 lipiec 2009 - 13:19

południowa wiellkopolska

praktycznie codziennie ok 12-13 pada przez godzinę.. i wychodzi na chwile słońce i po 16 powtórka z burzą.. i tak od tygodnia praktycznie :roll:

#429 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1552 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 10 lipiec 2009 - 13:52

praktycznie teraz świeci słońce, ale na jakąkolwiek dalszą wyprawe nie mogę się udać..

1* popołudniu obiecałem sobie zawsze oglądac TdF bo w zeszłym roku widziałem aby pare ostatnich
2* boje się ,że w każdej chwili nadejdzie jakaś burza {a jakie one są ostatnio to każdy chyba wie}

a rano padało :-? i tak się bije, że jeszcze nie mam trenażera..

#430 Mika

Mika
  • Użytkownik
  • 298 postów
  • SkądGliwice

Napisano 10 lipiec 2009 - 18:30

a ja mam teraz najgorsze chwile... usiłując zdecydować się na który z 2 kierunków iść na studia... wiem, mało rowerowe,ale mam potrzebę wyżalenia się ;p

#431 Gosc_mjolnir_*

Gosc_mjolnir_*
  • Gość

Napisano 10 lipiec 2009 - 18:39

Mika, i jaki wybór? ;-)

#432 kuba259

kuba259
  • Użytkownik
  • 495 postów
  • Skądelbląg

Napisano 10 lipiec 2009 - 18:42

MIKA A jakie kierunki masz do wyboru? :-)

#433 Mika

Mika
  • Użytkownik
  • 298 postów
  • SkądGliwice

Napisano 10 lipiec 2009 - 18:46

generalnie Politechnika Śląska i 2 wydziały:
Mechaniczno technologiczny, kierunek Zarządzanie i inżynieria produkcji
Wydział Inżynierii Środowiska i Energetyki, kierunek Inżynieria bezpieczeństwa
jako ciekawostkę podam,że skończyłam humana ;)

#434 mariusz k

mariusz k
  • Użytkownik
  • 836 postów
  • Skądrybnik

Napisano 10 lipiec 2009 - 19:10

generalnie Politechnika Śląska i 2 wydziały:
Mechaniczno technologiczny, kierunek Zarządzanie i inżynieria produkcji
Wydział Inżynierii Środowiska i Energetyki, kierunek Inżynieria bezpieczeństwa
jako ciekawostkę podam,że skończyłam humana ;)


Jeśli chodzi o opcję pierwszą to jestem na wydziale MT i sobie chwale.

#435 czester_

czester_
  • Użytkownik
  • 428 postów
  • SkądWarszawa / Wola

Napisano 10 lipiec 2009 - 22:20

Dopiero ostatnio podawali w wiadomościach że kierunki zarządzania są oblegane a inżynierów nam brakuje.
Im bardziej specjalistyczną dziedzinę wybierzesz tym będziesz miał potem lepiej. Pozatym zastanów sie nad zaocznymi. Byłem i na tych i na tych. Moim zdaniem o wiele szybciej znajdzesz dobrą pracę po studiach jeśli podczas ich trwania zdobędziesz parę certyfikatów etc do CV. Zresztą mój obecny szef mówi to samo a na świeżaków nawet nie patrzy;)

#436 Mika

Mika
  • Użytkownik
  • 298 postów
  • SkądGliwice

Napisano 11 lipiec 2009 - 07:11

czester_, po pierwsze to będę miłaA lepiej ;p
a po 2 to oba kierunki dają mi tytuł inżyniera i mi się wydają dość podobne dlatego nie mogę się zdecydować ;p
generalnie to zarządzanie i inż. produkcji wydaje się obszerniejsza...

#437 czester_

czester_
  • Użytkownik
  • 428 postów
  • SkądWarszawa / Wola

Napisano 11 lipiec 2009 - 09:09

Oj najmocniej przepraszam za pomyłkę:) Mam nadzieje że nie masz za złe?

#438 Mika

Mika
  • Użytkownik
  • 298 postów
  • SkądGliwice

Napisano 12 lipiec 2009 - 22:23

jakoś przeżyję ;)

#439 kalkhoff

kalkhoff
  • Użytkownik
  • 91 postów
  • SkądKutno

Napisano 03 sierpień 2009 - 21:49

Lekko spóźniona odpowiedź na post z pierwszej strony.
Na DK1 (wjazd do Łodzi od południa) prawdopodobnie nie ma znaku o zakazie ruchu dla nas. Zakaz nas jednak obowiązuje, gdyż jest to autostrada, tak jest już od częstochowy i jeszcze wcześniej, tyle że tam juz jako ekspresowa - na jedno wychodzi.

#440 kalkhoff

kalkhoff
  • Użytkownik
  • 91 postów
  • SkądKutno

Napisano 03 sierpień 2009 - 21:56

A tak wracając do tematu...
Znane mi jest uczucie kiedy 50-60 km do domu i nagle niebo się otwiera. Po kilku minutach już wszystko jedno, nic nie widać, nic nie czuć. Co jakiś czas zatrzymać się tylko i wylać (jak najbardziej dosłownie) wodę z butów, wycisnąć ciuchy... Z kolei ostatnia nawałnica (ta co parę osób zginęło) dorwała mnie też kawałek od domu. Dostałem gałąź z drzewa w przednie koło, ledwo kierownicę utrzymałem, baranek porozbijał mi kolana. Część szprych i kawałki dętki zostały na miejscu (opona cała! chwała vittorii rubino), nyple poprzepaławiane...