
kilka prawd o trenowaniu i otoczce tego
#1
Gosc_szymas_*
Napisano 30 marzec 2013 - 18:28
2. 95 % problemów z dziwnymi wskazaniami pulsometru to słaba bateria w opasce bądź zegarku.
3. Zawieszanie się tętna podczas pierwszych 10-15 minut treningu na dziwnie wysokich wartościach to rodzaj zmęczenia które mija po kilku dnia lekkiego odpoczynku.
4. Nie pisać mi o progu mleczanowym na 80-85 % hr max.............................. bo tam nic nie manic magicznego.
Tompoz
#3
Gosc_szymas_*
Napisano 30 marzec 2013 - 20:45
Tompoz
#5
Gosc_Bosiur_*
Napisano 30 marzec 2013 - 21:58
I co ma nazwa tematu do jego zawartości? Tompoz czym się nagrzmociłeś znowu?

#6
Napisano 30 marzec 2013 - 22:18
I tak jak napisał Bosiur - dokładnie pomiędzy 80 a 85% Hrmax robię tempówki (powyżej 144, ale poniżej 151).
#7
Gosc_szymas_*
Napisano 30 marzec 2013 - 23:17
Cytat
80-85% HRmax to jakby druga strefa tlenowa, do wykonywania średnich i długich tempówek (30-90min) - w zależności od celu, poziomu wytrenowania itd. - nie mam pojęcia skąd w ogóle pomysł o ind. progu beztlenowym w tym zakresie?
I co ma nazwa tematu do jego zawartości? Tompoz czym się nagrzmociłeś znowu?
pomieszałeś wszystko a kto pisze że indywidualny próg beztlenowy jest na 80-85
% hr max. a wrecz przeciwnie
Tompoz
#8
Gosc_szymas_*
Napisano 30 marzec 2013 - 23:19
Cytat
pokaż mi wykres z badań wydolnościowych gdzie ci się zagina krzywa przy 85 % hr max. ?W moim przypadku 85% Hrmax to prawie dokładnie punkt przegięcia krzywej mleczanowej, czyli punkt od którego stężenie mleczanu wzrasta o 0,5mmol powyżej spoczynkowego. I co, tu nic się nie dzieje? Właśnie tu się dzieje. Właściwie zaczyna się dziać.
I tak jak napisał Bosiur - dokładnie pomiędzy 80 a 85% Hrmax robię tempówki (powyżej 144, ale poniżej 151).
Tompoz
#9
Napisano 31 marzec 2013 - 07:30
Podsumowując na 85% NIC się nie dzieję, ale może się dziać... tak samo jak przy 84, 83, 88, 75 a nawet 55... :-P
Jedyną regułę którą zauważam, i się powtarza, to indywidualny w przedziale 90-93%.
#10
Napisano 31 marzec 2013 - 09:07
#11
Napisano 31 marzec 2013 - 09:35
Friel dzieli tętno na:
1. aktywny wypoczynek
2. nieintensywny trening wytrzymałościowy
3. intensywny trening wytrzymałościowy
4. trening na poziomie progu mleczanowego
5a. trening na poziomie progu mleczanowego
5b. interwały na poziomie VO2MAX
5c. interwały w strefie anaerobowej
Test drogowy pozwala nam namierzyć zakres strefy 5a. Czyli indywidualny próg beztlenowy. Czym jest więc strefa 4? Może to tylko u mnie, ale zawsze pokrywa się idealnie z progiem 4mmol. 4mmol najwyraźniej nie dla każdego oznacza to samo, znajomy "ironman" który w tamtym roku przebiegł półmaraton warszawski kończąc w top50 open, jak pokazywał mi swój wykres zakwaszenia, to wyszło na to, że dopiero przy 90% maxa delikatnie przekroczył 4mmol(poniżej 90% nie przekraczał 3mmol), a przy maxie miał zakwaszenie 5,8mmol(i mówimy tu o maksie biegowym). Jak dla mnie to był kosmos, bo ja przy maksie miałem pod 20mmol.
Indywidualny próg beztlenowy w jakiś sposób ukazuje nasza tolerancję na zakwaszenie. To co napisałem, to są tylko moje wnioski wyciągnięte z doświadczenia zmiksowanego z wyczytaną wiedzą. Jeżeli się mylę, proszę o wyprowadzenie z błędu :-P
#12
Napisano 31 marzec 2013 - 09:45
edit:
mess miałeś rację, Friel mówi o indywidualnym progu beztlenowym (IAT) i podaje, że jest on minimalnie niżej niż próg mleczanowy (LT). Mój błąd, rzeczywiście coś pokićkałem. Generalnie szacowanie progów wedle tabelek z HRmax jest czasami niedokładne i można się przejechać.
#13
Napisano 31 marzec 2013 - 11:21


Imho najlepszy jest test z rurami w ustach przeprowadzony przez kompetentne osoby w labolatoryjnych warunkach, ale nie każdy może go wykonać. Na drugim miejscu bym umieścił 30min test drogowy, a dopiero na trzecim badanie zakwaszenia laktatomierzem. Wynika to z tego, że test drogowy pozwala ustalić najbardziej istotny przedział na osi naszego pulsu ("IAT"). Najlepiej uzupełnić go później testem do odmowy badając zakwaszenie na poszczególnych pulsach, ale i tak taka kombinacja nie równa się z kompleksowym testem z rurami w ustach :mrgreen: . Samo badanie laktatomierzem raczej wystarcza do trenowania sportów typowo wytrzymałościowych, gdzie liczy się jak najwyższe stabilne tempo przy jak najwyższej ekonomii (ironman świetny przykład), ale w wyścigach czy to mtb czy szosa, gdzie są rwania, ucieczki itp ja bym to określił jako fajne uzupełnienie testu 30min drogowego.
Najmniej precyzyjne jest określanie stref na podstawie hrmax, można się nieźle przejechać na tym (zarówno zajechać jak i zamulić hehe)
#15
Napisano 31 marzec 2013 - 13:34
Cytat
mess a czy ty przypadkiem czegoś nie poknociłeś.
Czy pod 4 nie powinno być sedno treningu czyli ,, trening na poziomie podprogowym'' ?
A gdzie ja napisałem, że jest inaczej?

Cytat
To jazda treningowa w tym przedziale daje rosnące wyniki i powoduje przesunięcie zakwaszenia.
OK, ale jednak jeżdżąc w samej drugiej strefie i tak go podnosisz baaaaardzo skutecznie, a nie obciążysz organizmu tak jak treningiem pod samym progiem. W rezultacie na drugi dzień jesteś już wypoczęty i możesz realizować kolejny trening. W okresie długoterminowym poprawisz regeneracje, a nie doprowadzisz do zajechania.
- ZwyklyKoles lubi to
#17
Gosc_zenek_*
Napisano 31 marzec 2013 - 16:12
4. trening na poziomie progu mleczanowego
5a. trening na poziomie progu mleczanowego
A powinno być raczej tak:
4. trening na poziomie podprogowym
5a. trening na poziomie progu mleczanowego.
Pytam bo nie wiem czy dostrzegasz różnicę.
Przy normalnych, standardowym trenowaniu jak i organizmie różnica w RH wyniesie około 5 uderzeń np. poziom podprogowy 170rh/min brakuje ci 2/3 uderzenia tętna do LT ale gdy trening będzie na poziomie 175rh/min jesteś już w strefie zakwaszania i to jest ten najważniejszy czynnik tych dwóch stref.
Można przyjąć założenie, że w podprogowym pojedziesz 3-4-5 godzin ale gdy tętno będzie o 5ud wyższe po prostu się spalisz-zakwasisz.
Jeżeli w czasie treningu czy wyścigu tętno nie będzie systematycznie schodzić poniżej LT aby oczyścić organizm , 30/40 min jazdy sumarycznej na poziomie 5a i żegnaj wyścigu.
#18
Napisano 31 marzec 2013 - 17:41
Cytat
mess - napisałaś tak:
4. trening na poziomie progu mleczanowego
5a. trening na poziomie progu mleczanowego
A powinno być raczej tak:
4. trening na poziomie podprogowym
5a. trening na poziomie progu mleczanowego.
Pytam bo nie wiem czy dostrzegasz różnicę.
Przy normalnych, standardowym trenowaniu jak i organizmie różnica w RH wyniesie około 5 uderzeń np. poziom podprogowy 170rh/min brakuje ci 2/3 uderzenia tętna do LT ale gdy trening będzie na poziomie 175rh/min jesteś już w strefie zakwaszania i to jest ten najważniejszy czynnik tych dwóch stref.
Można przyjąć założenie, że w podprogowym pojedziesz 3-4-5 godzin ale gdy tętno będzie o 5ud wyższe po prostu się spalisz-zakwasisz.
Jeżeli w czasie treningu czy wyścigu tętno nie będzie systematycznie schodzić poniżej LT aby oczyścić organizm , 30/40 min jazdy sumarycznej na poziomie 5a i żegnaj wyścigu.
Strefy które opisałem to są opisy friela. Napisałem o tym dlatego, że dla jednego przekroczenie 4 mmol zaczyna bolec, a drugi dopiero przy 6 mmol zaczyna coś odczuwać.
Po prostu 4 mmol to 4 mmol, a nie indywidualny próg beztlenowy danego zawodnika.
To są tylko umowne wytyczne które mogą pomóc w treningu. Zobacz np jak definiowane sa strefy pod kątem zakwaszenia w artykule (na bieganie.pl o ile pamiętam, mam to skopiowane na dysk, ale nie mam linka):
regeneracja: <2mmol
tlenowy 1 : 1-3mmol
tlenowy 2: 1,5-4mmol
AT: 2,5-5,5mmol
VO2MAX: >5mmol
MAX: >7mmol
Widocznie ma tu znaczenie, to jak Ty znosisz zakwaszenie. Dlatego przyjęcie 4mmol jako wyznacznik jest wg mnie mylne, aczkolwiek wystarczające do poprawiania się. Myślę też, nie bez powodu jeden jest w stanie znieść zakwaszenie rzędu 12-15mmol przez dłuższą chwilę, gdzie drugi będzie dogorywał. Tu mają znaczenie predyspozycje genetyczne moim skromnym zdaniem, ale jak pisałem, nie jestem po medycynie/fizjologii, i to co piszę opieram na doświadczeniach własnych, znajomych i literaturze.
#19
Gosc_szymas_*
Napisano 31 marzec 2013 - 17:48
1 nie mow ze cos jest podprogowe bo progow jest setki
2 jak cwicisz pod danym progiem to zwiekszasz moc generowana na tym progu
3 jak cwicisz ponad progiem indywidualnym beztlenowym to cwicisz tolerancje na zakwaszenie silne
4 jak cwicisz na prze mian nad progiem i pod progiem beztlenowym indywidualnym to uczysz organizm utylizacji szybkiej duzego zakwaszenia
Tak po chlopsku
Tompoz
P.s.kolega Mess. Kuma w czym rzecz duzo sobie w glowie poukladal od naszycg rozmow przed rokiem
#20
Gosc_zenek_*
Napisano 31 marzec 2013 - 19:17
Ja nikomu nie bronie, tobie również do treningu w 2 strefie, ja sam wolę pojezdzić w 4 i 5a, 5b jak dzień i noga odpowiednia.
A apropos - HRmax i progi w bieganiu to zostawcie na inne fora, tu one w niczym się nie przydadzą.

Dodaj odpowiedź
