Nie, ale kolegów tam mam, a z Komorowa łatwiej wyjechać w ciekawym kierunku niż z Ochoty :-) .Taa, a ty jesteś z Komorowa może? :shock:
A kask to podstawa - mi też już raz czaszkę uratował. Bartosz - jak będzie dzwon przy 150-200 km/h to kask nie zmieni sytuacji, ale gleba przy 40 km/h bez kasku może się skończyć tragicznie, a z kaskiem tylko otarciami. Wiem co piszę - tak miałem - kask połamany ale głowa cała + kilka otarć na ciele.
A to właśnie Andy wykonał OTB, czy ktoś inny?Jeśli kogoś to interesuje to z tego co wiem, to Andy ma pęknięty nadgarstek a Pticaa złamany obojczyk i 5 tyg. w gipsie przed sobą. normalnie porażka...


