Skocz do zawartości


Zdjęcie

Chamstwo Na Drodze


313 odpowiedzi w tym temacie

#21 pangumas

pangumas
  • Użytkownik
  • 949 postów
  • SkądSolec Kujawski

Napisano 11 kwiecień 2014 - 06:38

Piotr Bronikowski pałkę teleskopową warto kupić, szczególnie tą z hartowanej stali :)

Ja się w taką zaopatrzyłem, zawsze wożę ją ze sobą jak idę na trening.

 

Raz mi się zdarzyła sytuacja w moim mieście że kierowca chciał mnie rozjechać. Nie dość że wymusił pierwszeństwo na skrzyżowaniu to jeszcze wyjeżdżając zgasł mu samochód. Czekałem aż zapali, ale pojechałem dalej i oczywiście usłyszałem tekst spier*** z tym rowerem i jak odpalił to na piskach za mną i słyszałem jak ostro hamował za moimi plecami.

Czasami krew się we mnie gotuję jak coś takiego mnie spotyka, ale trzeba się opanować ;)



#22 bans

bans
  • Użytkownik
  • 464 postów
  • SkądPszczyna

Napisano 11 kwiecień 2014 - 07:29

Zawsze mam ze sobą gaz, jeszcze go nie użyłem przeciw ludziom, ale dwa razy już jacyś pyskacze podwijali ogon na sugestię, że "najpierw cię oślepię, a potem skopię ci nerki". (raczej nie byłbym w stanie, nie jestem tego typu człowiekiem, ale powiedzieć tak można, co mi szkodzi ;)

 



#23 Konik

Konik
  • Użytkownik
  • 534 postów
  • SkądKraków

Napisano 11 kwiecień 2014 - 17:14

Piotr Bronikowski pałkę teleskopową warto kupić, szczególnie tą z hartowanej stali :)

Lepiej kupić tańszą, a zaoszczędzone środki przeznaczyć na dobrego prawnika.


  • czmiel lubi to

#24 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 3275 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 11 kwiecień 2014 - 18:13

Może w dużych miastach jest inaczej, ale ja w moim grajdołku (20 000 mieszkańców) nie mogę narzekać na jakieś szczególne chamstwo kierowców. Jeśli już spotykam się z niebezpiecznymi zachowaniami ze strony kierowców, to zwykle wynikają one z ich nieuwagi, złej oceny prędkości roweru lub po prostu nieporadności za kierownicą. Może wynika to trochę z tego, że zwykle jeżdżę sam, a rowerzysta w pojedynkę jest z pewnością mniejszym utrudnieniem dla kierowców niż cała grupka kolarzy i wywołuje mniejszą irytację. W ogóle uważam samotną jazdę za znacznie bezpieczniejszą, także z tego powodu, że człowiek jest bardziej skupiony na tym, co się dzieje wokół niego w ruchu ulicznym.   


  • czmiel lubi to

#25 Marek.

Marek.
  • Użytkownik
  • 139 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 11 kwiecień 2014 - 18:19

marvelo wiadomo ;) w mniejszych miastach jest inaczej... no ale Warszawa to prawdziwa dzicz

 



#26 pangumas

pangumas
  • Użytkownik
  • 949 postów
  • SkądSolec Kujawski

Napisano 11 kwiecień 2014 - 18:45

Konik może kupić tańszą, ale wtedy może być jednorazowa pałka teleskopowa :)

Za 100 zł chyba dobrego prawnika nie znajdzie ;)



#27 MiroPL

MiroPL
  • Użytkownik
  • 105 postów
  • SkądŁódzkie

Napisano 11 kwiecień 2014 - 19:59

Ja mogę powiedzieć, że region gdzie mieszkam to nie jakaś metropolia ale chamstwo niestety zdarza się u mnie często. Najczęściej, gdy wymuszają pierwszeństwo samochodem i zwróci im się uwagę to wyskakują z pięściami. Innym przypadkiem jest wyprzedzanie przez inne pojazdy na milimetry ale cóż, niestety taka kultura jeszcze u Nas panuję. Co do pałki to może się skończyć dla nas niemiło przez konsekwencje prawne. 


Mój rower: Trek Madone 2.1 2014 


#28 czmiel

czmiel
  • Użytkownik
  • 471 postów
  • SkądWlkp

Napisano 11 kwiecień 2014 - 20:22

MiroPL a jak zwracasz uwagę?



#29 Kresowiak

Kresowiak
  • Użytkownik
  • 477 postów
  • SkądNowa Huta

Napisano 11 kwiecień 2014 - 20:40

Moim zdaniem najlepiej ignorować pyskaczy i wąsatych Januszy z Passatów...

 

Nigdy nie wiadomo, czy się taki nie poskarży wnuczkowi Areczkowi, a ten potrąci kolarza na jakimś odludziu i odjedzie w siną dal.



#30 MiroPL

MiroPL
  • Użytkownik
  • 105 postów
  • SkądŁódzkie

Napisano 11 kwiecień 2014 - 20:48

MiroPL a jak zwracasz uwagę?

Przeważnie w sposób spokojny, chyba, że trafi się na kompletny taboret to ręce opadają. 

 

Moim zdaniem najlepiej ignorować pyskaczy i wąsatych Januszy z Passatów...

 

Nigdy nie wiadomo, czy się taki nie poskarży wnuczkowi Areczkowi, a ten potrąci kolarza na jakimś odludziu i odjedzie w siną dal.

Innym przykładem może być to, że ktoś Cię sprowokuję i nie zapanujesz nad emocjami, a gościu wyciągnie legitymację Policyjną, to  wtedy masz pozamiatane. 


Mój rower: Trek Madone 2.1 2014 


#31 mag...

mag...
  • Użytkownik
  • 590 postów
  • Skądpomorskie

Napisano 11 kwiecień 2014 - 21:27

W ogóle uważam samotną jazdę za znacznie bezpieczniejszą, także z tego powodu, że człowiek jest bardziej skupiony na tym, co się dzieje wokół niego w ruchu ulicznym.


Akurat jest odwrotnie. Kierowcy bombowców pojedyńczego kolarza traktują jakby go nie było na drodze i lecą często pełnym gazem wyprzedzając na cm. Grupka kolarzy, nawet mała powoduje że mimo wszystko kierowcy uważniej, wolniej i w większej odległości wyprzedzają / mijają. Po prostu uważając (słusznie) że grupka jest bardziej nieprzewidywalna i zabiera oczywiście więcej miejsca na drodze, co wymusza większą ostrożność. Jazda w grupie nawet kilku osób jest bezpieczniejsza.
  • mikroos i kubens lubią to

#32 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 6435 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 11 kwiecień 2014 - 21:46

@mag, zgadzam się w pełni.


rowerplus-logo-2.png
 
Nowa grupa SHIMANO 105 R7000 od teraz w ROWERPLUS.PL!


#33 marvelo

marvelo
  • Użytkownik
  • 3275 postów
  • SkądKrasnystaw

Napisano 12 kwiecień 2014 - 03:09

 Po prostu uważając (słusznie) że grupka jest bardziej nieprzewidywalna i zabiera oczywiście więcej miejsca na drodze, co wymusza większą ostrożność. Jazda w grupie nawet kilku osób jest bezpieczniejsza.

Właśnie dlatego nie lubię jeździć w grupie. W dodatku nawet jeśli kierowca ominie mnie bezpiecznie, a zahaczy kolarza przede mną (z własnej winy lub winy tego kolarza) i ten się wywróci, to i tak leżę, jeśli siedziałem mu na kole. Jadąc w grupie mam również ograniczoną widoczność ruchu ulicznego i stanu nawierzchni, a także ograniczoną przestrzeń do wykonania często ratującego życie manewru.    



#34 mag...

mag...
  • Użytkownik
  • 590 postów
  • Skądpomorskie

Napisano 12 kwiecień 2014 - 11:17

Jazda w grupie / grupce wymaga pewnych uniwersalnych kolarskich zachowań i umiejętności. Wtedy jest przyjemnie, bezpiecznie i bezstresowo można jeździć bardzo ciasno. Fakt że część kolarzy amatorów albo o tych zasadach nie ma pojęcia albo ich nie stosuje i efekt widać na maratonach, wyścigach czy niektórych ustawkach - ryba za rybą, niepotrzebne hamowania , złe ustawianie wachlarza do wiatru (nie wspominając o podwójnym) brak umiejętności zejścia / wyjścia na zmianę z uwzględnieniem kierunku wiatru, pokazywanie dziur i innych przeszkód itp itd.

Tak, jeśli grupę tworzą kolarze nie potrafiący za grosz po kolarsku jeździć w grupie, to rzeczywiście już lepiej jechać samemu. Natomiast grupka choć w miarę ogarniętych osób , to jazda i bezpieczniejsza i przyjemniejsza pod każdym względem. Nie musisz widzieć wszystkiego, pod warunkiem że kolega przed tobą jest twoimi oczami i pamięta o tobie.
  • jano_3 lubi to

#35 pangumas

pangumas
  • Użytkownik
  • 949 postów
  • SkądSolec Kujawski

Napisano 12 kwiecień 2014 - 14:20

MiroPL pałka teleskopowa ma służyć do obrony koniecznej, a nie lania każdego kto się nawinie bez powodu. Jeśli ktoś wymusza pierwszeństwo, jest agresywny, próbuje się mu zwrócić uwagę a w zamian taka osoba na nas napiera to wtedy trzeba się bronic.

Jak już się pałkę teleskopową wyciągnie to trzeba być pewnym że chcesz się nią obronić i uderzysz napastnika. Każda pałka ma instrukcję w jakie partię ciała bić napastnika podczas obrony.

Ja mam tylko nadzieję że nie będę musiał jej w życiu użyć żeby się obronić.

 

Działając w ramach obrony koniecznej mamy prawo użyć niebezpiecznych przedmiotów, w tym metalowych pałek i ostrych narzędzi, a szkoda jakiej dozna napastnik, sama w sobie, nie przesądza o przekroczeniu granic obrony koniecznej.

 

Na maratonie w łasku naoglądałem się jak to kolarze jadą wachlarzem i powiedziałem sobie nigdy więcej.



#36 czmiel

czmiel
  • Użytkownik
  • 471 postów
  • SkądWlkp

Napisano 12 kwiecień 2014 - 14:35

Posiadanie pałki w samoobronie może być zbawienne. Przynajmniej dopóki nie zmieni właściciela i sami nią nie dostaniemy po łbie. Obawiam się, że zwykłe machanie w starciu z wprawionym napastnikiem może nam nie pomóc. Dlatego wożę spray. Zarówno na zwierzęta jak i ludzi. 



#37 jano_3

jano_3
  • Użytkownik
  • 1977 postów
  • SkądWwa

Napisano 12 kwiecień 2014 - 15:19

mag poruszył ciekawą kwestię jazdy w grupie, ja sam nie mam doświadczenia za dużego i dopiero od nie dawna jeżdżę w grupie przez co mogę powiedzieć jak widzę to na świeżo. Przy większej ilości osób trzymam się po prostu z tyłu (co nie jest za wygodne, bo jak idzie zaciąg to łatwo puścić koło i człowiek zostaje, ale od czegoś trzeba zacząć i to tak, żeby nie zrobić komuś krzywdy). Co nie oznacza, że od czasu do czasu nie jadę w środku czy nawet na przedzie. Sygnalizacja to podstawa, jadąc na kole w większej grupie nie widzi się nic z przodu, sygnały są opisane w internecie, łatwo się nauczyć. Podstawa trzymać tor jazdy za wszelką cenę dziura, przeszkoda, lepiej przejechać niż położyć innych. Nie ma mowy o gwałtownym hamowaniu. Sam miałem też nie miłą sytuację, biorąc zakręt (z pasa do skrętu w lewo) po zewnętrznej zrobiło się ciasno i musiałem wyjechać na pas do jazdy na wprost gdzie jechał BUS, który nie szczędził klaksona. Ale wszystkiego trzeba się nauczyć.

 

Wracając do tematu, w grupie zawsze byliśmy lepiej traktowani, kierowcy widząc 15 osób na prawdę spory kawałek jechali za nami, nie trąbiąc, nie wyprzedzając na siłę! Mimo wszystko jak lecimy grupą to wybieramy rzadziej uczęszczane drogi.

 

I na koniec kierowcy między sobą się nie szanują więc ja w ogóle nie liczę na to, że będą szanować rowerzystów. Jak ktoś chce mieć spokój wsiada na MTB i lata po lesie. A na szosie awantury z kierowcami są wpisane w codzienność. Mi się nawet nie chce opisywać ile tego było (dociskanie do krawężnika, grożenie pobiciem za zwrócenie uwagi o nieustąpieniu pierszeństwa, mnóstwo aut wyprzedzających z przodu mimo, tego, że widzieli iż jedzie rowerzysta). Im dłużej jeżdżę tym częściej odpuszczam dyskusje i rękoczyny. Jadę dalej swoje. Szkoda 5 min na kłótnie i utarczki, lepiej dokręcić więcej niż się użerać, z ludźmi, który nie i tak nie zrozumieją.

 

Warto też sobie zadać pytanie czy my też jesteśmy zawsze w porządku.



#38 MiroPL

MiroPL
  • Użytkownik
  • 105 postów
  • SkądŁódzkie

Napisano 12 kwiecień 2014 - 16:25

MiroPL pałka teleskopowa ma służyć do obrony koniecznej, a nie lania każdego kto się nawinie bez powodu. Jeśli ktoś wymusza pierwszeństwo, jest agresywny, próbuje się mu zwrócić uwagę a w zamian taka osoba na nas napiera to wtedy trzeba się bronic.

Jak już się pałkę teleskopową wyciągnie to trzeba być pewnym że chcesz się nią obronić i uderzysz napastnika. Każda pałka ma instrukcję w jakie partię ciała bić napastnika podczas obrony.

Ja mam tylko nadzieję że nie będę musiał jej w życiu użyć żeby się obronić.

 

Działając w ramach obrony koniecznej mamy prawo użyć niebezpiecznych przedmiotów, w tym metalowych pałek i ostrych narzędzi, a szkoda jakiej dozna napastnik, sama w sobie, nie przesądza o przekroczeniu granic obrony koniecznej.

 

Na maratonie w łasku naoglądałem się jak to kolarze jadą wachlarzem i powiedziałem sobie nigdy więcej.

 

Szanowny kolego, Ja o tym bardzo dobrze wiem ale w naszym kochanym kraju wszystko jest możliwe. Sam znam przypadek, że ktoś obronił się przed złodziejem taką właśnie pałką, a później w sądzie wygrał napastnik i jeszcze odszkodowanie dostał, co dla mnie jest  niezrozumiałe. 


Mój rower: Trek Madone 2.1 2014 


#39 GoscNiedzielny

GoscNiedzielny
  • Użytkownik
  • 563 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 12 kwiecień 2014 - 19:02

Nas dzisiaj w karetka chciała porozjeżdzać, a na koniec szanowny pan kierowca specjalnie przyhamowaw co chwila... Ręce opadają...

#40 FOBOS

FOBOS
  • Użytkownik
  • 344 postów
  • SkądReykjavík

Napisano 12 kwiecień 2014 - 19:04

^^oże nowa bluza ?

 

http://wheretoget.it/look/280950





Dodaj odpowiedź