Skocz do zawartości


Zdjęcie

Chamstwo Na Drodze


317 odpowiedzi w tym temacie

#61 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8658 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 09 maj 2014 - 14:50

czmiel, dnia 09 Maj 2014 - 12:36, napisał:

Na jakiej zasadzie dzialaja zatem fotoradary?

Działają na takiej zasadzie, że jeżeli widać twarz sprawcy (a na szczęście widać często, bo aparaty w fotoradarach są wysokiej jakości), to sprawa jest oczywista - i w takiej sytuacji egzekucja prawa faktycznie działa dość sprawnie.

Ale jeżeli twarzy nie widać, pyta się właściciela, kto prowadził - ale nie ma w Polsce żadnego prawa nakładającego z automatu obowiązek płacenia mandatu na właściciela. W takiej sytuacji wystarczy powiedzieć przed sądem: "aaa wie wysoki sąd, tego dnia pożyczałem auto trzem kolegom i w sumie nie wiem, który to jest, bo przecież ja też nie widzę twarzy". I w tym momencie nie można zrobić nic ani zeznającemu (bo nie udowodniono mu kłamstwa), ani sprawcy (bo nie wiadomo, kim on jest).

Absurd, prawda? Witamy w Polsce :)

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#62 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 2090 postów
  • SkądKraków

Napisano 09 maj 2014 - 21:35

Dzisiaj jeden palant chciał mnie zepchnąć z drogi na zjeździe. Akurat trwały prace - walec równał prawy pas - więc jadę za ciężarówką (od tych robót zresztą) lewym pasem (brak tam ruchu w ogóle). Skończył się robiony odcinek, a facet dalej jedzie lewym pasem. No to chce go wziąć z prawej, akurat było wypłaszczenie więc potrzebne było kilka sekund żeby rozkręcić. Jak się z nim zrównałem to zaczyna odbijać w prawo - z początku myślę że tak tylko delikatnie. Ale on cały czas zdecydowanie zamyka mi drzwi. Jak tylko zorientowałem się że chce mnie zabić to po hamulcach, zblokowane koło, mocny uślizg i jakimś cudem na milimetry się wyratowałem. Krawędź szosy była wysoka i stroma w tym miejscu, a że to w lesie to tuż przy drodze drzewa także słabo by było. Kretyn!


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#63 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8658 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 09 maj 2014 - 21:53

Sekunda... Władowałeś mu się w martwe pole, próbowałeś wyprzedzać go z prawej strony i jeszcze nazywasz go kretynem?

Litości... :roll:


rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#64 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 2090 postów
  • SkądKraków

Napisano 09 maj 2014 - 22:09

Przecież rower ma prawo wyprzedzać z prawej, a facet jechał uparcie przy samej lewej krawędzi. Nie "władowałem" mu się w martwy punkt, jak piszę akurat było wypłaszczenie i więcej czasu  potrzeba było żeby się rozpędzić - przez ten czas musiał mnie zobaczyć. Zresztą gość nagle przeszedł z jazdy przy samej lewej krawędzi, do samego brzegu prawej (bez żadnego powodu - nic nie jechało z naprzeciwka) - musiał mnie widzieć wykonując ten manewr, bo sam z siebie nikt by tak po prostu nie pojechał - zwyczajne złośliwe zachowanie.


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#65 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8658 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 09 maj 2014 - 22:15

Prawo o Ruchu Drogowym, Art. 24.:

Cytat

12. Kierujący rowerem może wyprzedzać inne niż rower powoli jadące pojazdy z ich prawej strony.

 

Ty tymczasem sam mówisz o tym, że musiałeś się rozpędzić, żeby go wyprzedzić - tak więc zwyczajnie nie masz racji. Tymczasem kierowca miał pełne prawo, a nawet obowiązek wrócić na prawy pas (choć faktem jest, że powinien był to zasygnalizować).

 

Przede wszystkim kierowca miał pełne prawo założyć, że nikt nie właduje mu się z prawej strony pod koła. Poza tym: spróbuj cokolwiek zobaczyć w lusterku podczas jazdy trzęsącą się ciężarówką...


rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#66 palli

palli
  • Użytkownik
  • 580 postów

Napisano 10 maj 2014 - 02:01

Greek - wyprzedzanie ciężarówki z prawej strony to najlepszy z pomysłów na jaki można wpaść. Prawa strona to jedna wielka martwa strefa (nie ma co porównywać z osobówką) - nikt nie chce się tam pakować z własnej woli. Nikt.

Jeżeli, tak jak piszesz, droga była zamknięta z powodu prac - nie musiał nawet spoglądać w lusterko co chwilę - nie powinno Cię tam wcale być.

Jednym zdaniem - masz szczęście, że nie zostałeś wtłoczony w świeży asfalt.


  • mikroos lubi to

#67 czmiel

czmiel
  • Użytkownik
  • 471 postów
  • SkądWlkp

Napisano 10 maj 2014 - 07:32

Rany, Greek czasem warto się przede wszystkim zastanowić czy nasz manewr nie jest niebezpieczny, nawet jeśli mamy do niego pełne prawo (chociaż w tym momencie go akurat nie miałeś).

 

To się tyczy całego multum sytuacji na drodze. Ja rozumiem, że wielu z nas chętnie korzysta z tych kilku przywilejów, jakie mamy, czy też z najzwyklejszego prawa, które przysługuje nam, jak i każdemu uczestnikowi ruchu drogowego. Nie dostrzegamy jednak, że często sami w ten sposób się narażamy na niebezpieczeństwo, a którego również sami moglibyśmy uniknąć.

 

Jadąc rowerem, stosuję wręcz do ekstremum zasadę ograniczonego zachowania. Większość kierowców nie jeździ rowerem, a już na pewno nie tak, jak my. Nie mają często pojęcia, że stanowią niebezpieczeństwo (chociaż oczywiście powinni!). Nie rozumieją naszego zachowania (np. nie wiedzą, dlaczego jedziemy środkiem pasa). Szkoda, ale tak jest! Nie wiem, jak to zmienić, ale jestem przeciwnikiem wbijania kierowcom na chama naszych praw. Z dwóch prostych powodów: po pierwsze, większość z nich i tak tego nie zrozumie, po drugie w międzyczasie sami możemy się zabić.



#68 Ultek

Ultek
  • Użytkownik
  • 1695 postów

Napisano 10 maj 2014 - 08:54

Fakt, Greek, zrobiłeś głupotę, ale nie Ty pierwszy i nie ostatni. Nie chcąc tracić tempa, nieraz robi się różne, mało mądre rzeczy, ale to jest ryzyko i raczej nie ma co liczyć na pobłażliwość, czy współczucie. To, że przepis dopuszcza wyprzedzanie z prawej nie znaczy, że manewr można wykonać w każdym momencie. Zachowanie na drodze należy dostosować do warunków. Jazda 30 km/h może być za duża na śliskiej drodze, nawet, gdy przepis pozwala jechać 50-ką. Ty wyprzedałeś z prawej, natomiast ja wyprzedzałem z lewej, a raczej omijałem pojazdy w korku, gdy jeden z nich ruszył i chciał zepchnąć mnie na lewy pas, gdzie ruch był płynny. Nie wiem, czy chciał dojrzeć jak długi jest zator, czy dać mi "nauczkę". Rower, to survival na poważnie, nie zabawa harcerzy. Statystycznie, wśród tysiąca kierowców, znajdzie się kilku desperatów, frustratów, chory umysłowo ludzi, a nawet bandziorów, którzy mogą doprowadzić do tragedii. Od szczęścia tylko zależy, czy na takiego nie trafimy.



#69 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 2090 postów
  • SkądKraków

Napisano 10 maj 2014 - 18:21

mikroos, dnia 09 Maj 2014 - 21:15, napisał:

Prawo o Ruchu Drogowym, Art. 24.:

12. Kierujący rowerem może wyprzedzać inne niż rower powoli jadące pojazdy z ich prawej strony.

(...)

Tymczasem kierowca miał pełne prawo, a nawet obowiązek wrócić na prawy pas

 

Warto się zastanowić co w tym wypadku znaczy powoli - jak dla mnie to z taką prędkością która mnie wyraźnie spowalnia, a jadąc 20-25km/h na zjeździe właśnie tak było.

Co do powrotu na prawy pas to nie zrobił tego przez kilkaset metrów, a zdecydował się na to właśnie jak się tam znalazłem, hmm...

 

palli, dnia 10 Maj 2014 - 01:01, napisał:

Jeżeli, tak jak piszesz, droga była zamknięta z powodu prac - nie musiał nawet spoglądać w lusterko co chwilę - nie powinno Cię tam wcale być.

 

Droga nie była zamknięta.

 

czmiel, dnia 10 Maj 2014 - 06:32, napisał:

Rany, Greek czasem warto się przede wszystkim zastanowić czy nasz manewr nie jest niebezpieczny, nawet jeśli mamy do niego pełne prawo (chociaż w tym momencie go akurat nie miałeś).

 

Naprawdę, nie przykrzy mi się na tym świecie i unikam ryzykownych sytuacji na drodze jak ognia ;) To, że ten manewr był niebezpieczny to chyba  ostatnie z określeń które by mi przyszło do głowy. To nie tak że gdzieś się wciskałem, facet po prostu jechał jakby to było w Anglii, cały prawy pas pusty, droga prosta, widoczność dobra, nic z naprzeciwka - zero ryzyka.

Nie twierdzę, że nie znalazłem się w martwym punkcie, ale zanim to się stało kierowca z pewnością zorientował się że się tam znalazłem, czego najlepszym dowodem jest jego gwałtowny manewr - nie jakieś tam zjechanie, to wyglądało jak spychanie rywala na torze wyścigowym :)


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#70 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8658 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 10 maj 2014 - 18:28

Greek, dnia 10 Maj 2014 - 17:21, napisał:

Warto się zastanowić co w tym wypadku znaczy powoli - jak dla mnie to z taką prędkością która mnie wyraźnie spowalnia, a jadąc 20-25km/h na zjeździe właśnie tak było.

Intencją ustawodawcy było, aby przepis pozwalał rowerzystom na przeciskanie się w korku pomiędzy samochodami. To w żadnym wypadku nie jest przepis dający Tobie prawo wyprzedzać kogo chcesz, gdzie chcesz i jak chcesz tylko dlatego, że się Tobie śpieszy.

A w kwestii zjechania na prawy pas - jeżeli zrobił to świadomie, to bardzo mądrze zrobił, że Ciebie przyblokował, bo gdyby z naprzeciwka nagle nadjechał samochód, z Twojej winy kierowca ciężarówki zabiłby niewinnego człowieka. Szkoda, że o tym nie pomyślałeś.

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#71 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 2090 postów
  • SkądKraków

Napisano 10 maj 2014 - 18:41

mikroos, dnia 10 Maj 2014 - 17:28, napisał:

A w kwestii zjechania na prawy pas - jeżeli zrobił to świadomie, to bardzo mądrze zrobił, że Ciebie przyblokował, bo gdyby z naprzeciwka nagle nadjechał samochód, z Twojej winy kierowca ciężarówki zabiłby niewinnego człowieka. Szkoda, że o tym nie pomyślałeś.

;)

 

Greek, dnia 10 Maj 2014 - 17:21, napisał:

cały prawy pas pusty, droga prosta, widoczność dobra, nic z naprzeciwka - zero ryzyka.

 

Ta, rzeczywiście mądrze zrobił, szczególnie że jego intencje były jasne. No ale na pewno masz racje...


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#72 Gosc_rowerowyninja_*

Gosc_rowerowyninja_*
  • Gość

Napisano 10 maj 2014 - 19:44

Jakkolwiek długo nie jechał lewym w tej sytuacji niewłaściwym było wyprzedzanie z prawej. Poza tym, jeśli wracał na swój pas, to miał przed Tobą pierwszeństwo. O tym, że Ciebie nie widział prawdopodobnie, już Ci napisali. 

W takiej sytuacji pewnie kląłbym na czym świat stoi kierowcę ciężarówki, ale w życiu nie próbowałbym takiego manewru, jak Twój. Nawet jadąc samochodem. Trzeba mieć trochę wyobraźni.



#73 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 2090 postów
  • SkądKraków

Napisano 10 maj 2014 - 19:55

Dobra, nie mam zamiaru więcej tłumaczyć, bo trzeba by być na moim miejscu i zobaczyć na własne oczy żeby ocenić tę sytuację.


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#74 Robert_Wi2

Robert_Wi2
  • Użytkownik
  • 32 postów
  • SkądŁódź

Napisano 09 lipiec 2014 - 08:06

A co myślicie o "chowaniu się" za auto skręcające w lewo. Zdarza mi się tak robic, może to mało odpowiedzialne, ale z drugiej strony bezpieczniej za autem sobie myknąć skoro i on skręca w lewo. Pytam bo miałem ostatnio pyskówkę w tym temacie, "bo mnie nie widać w lusterkach". Mam się ukorzyć, czy jednak więcej takich wariatów jak ja?



#75 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8658 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 09 lipiec 2014 - 08:33

Wybacz, ale wg mnie na pewno nie jest bezpieczniej, skoro nie widzi Ciebie w lusterku kierowca samochodu znajdującego się najbliżej Ciebie.

Jeżeli chcesz wykonać ten manewr odrobinę bezpieczniej, proponuję trzymać się całkowicie poza obrysem samochodu, po jego lewej stronie i całkowicie za linią zderzaka. Wtedy jesteś znacznie lepiej widoczny. Mimo to jeżeli musisz się gdziekolwiek wciskać, żeby tak pojechać, jest to zwykłe wymuszenie pierwszeństwa, więc nie powinieneś tak robić.

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#76 Greek

Greek
  • Użytkownik
  • 2090 postów
  • SkądKraków

Napisano 09 lipiec 2014 - 09:08

Hmm, nie wiem czy dobrze rozumiem o co chodzi, o jazdę na zderzaku auta, czy z jego prawej?

Ja czasem tak robię, że włączając się w lewo z podporządkowanej na główną (w przypadku dużego samochodu, który zasłania mi widok na lewo), ustawiam się z jego prawej i patrzę tylko czy z prawej jest wolne, kiedy on ruszy to zabieram się z nim. Oczywiście można by wysunąć się nieco przed niego i mieć pełny obraz sytuacji na drodze, ale wtedy z kolei wpychając mu się z prawej zasłaniam mu widok na prawo. 


"Najgorsze koło czyni najwięcej hałasu", Antoine de Rivarol

 

Ragazza Ravennesa

 


#77 Robert_Wi2

Robert_Wi2
  • Użytkownik
  • 32 postów
  • SkądŁódź

Napisano 09 lipiec 2014 - 09:10

no właśnie jak trzymam się za zderzakiem, to już jest wymuszanie pierwszeństwa, jesli się za nim chowam, to korzystam z tego, że ktoś go puścił :) Oczywiście mój post nie dotyczy skrecania na pasie do lewoskrętu, tu zawsze trzymamy się prawej krawędzi pasa.

OK. Od dziś tak nie robię, ale po 100 km w nogach nie zawsze jest jeszcze siła do czekania i wykorzystuje się każdy moment, by iść do przodu.

 



#78 lubelaczek

lubelaczek
  • Użytkownik
  • 481 postów

Napisano 09 lipiec 2014 - 09:24

Cytat


A w kwestii zjechania na prawy pas - jeżeli zrobił to świadomie, to bardzo mądrze zrobił, że Ciebie przyblokował, bo gdyby z naprzeciwka nagle nadjechał samochód, z Twojej winy kierowca ciężarówki zabiłby niewinnego człowieka. Szkoda, że o tym nie pomyślałeś. 

Pewnie pytam o coś oczywistego, ale mógłbyś nieco bardziej to opisać ? Bo nie potrafię wyobrazić sobie tej sytuacji.



#79 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8658 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 09 lipiec 2014 - 09:35

Chodzi o to, że jeżeli kierowca ciężarówki jedzie lewym pasem, a rowerzysta zaczyna go wyprzedzać z jego prawej strony, to jeżeli z naprzeciwka zacznie się zbliżać jakiś inny pojazd, kierowca ciężarówki ma dwie opcje:

- zostać na lewym pasie i uratować rowerzystę kosztem kierowcy nadjeżdżającego z naprzeciwka
- zabić rowerzystę, aby uratować kierowcę jadącego z naprzeciwka

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#80 Robert_Wi2

Robert_Wi2
  • Użytkownik
  • 32 postów
  • SkądŁódź

Napisano 09 lipiec 2014 - 09:36

Mniej więcej. Sytuacja o której piszę, to akurat droga po lewej była podporządkowana, więc co po lewej mnie nie interesowało. A z prawej też nie bo schowałem się za auto, ale po lewej stronie (auta i mojej). No właśnie, nie można, tzn. niezgodnie z przepisami, ale czy faktycznie nie jest tak bezpieczniej? Jesteśmy schowani za autem. Potem gdy i auto i rower juz skręci, rzecz jasna puszczam auto. Problem z tym, że kierowcy nie rowerzyści wpadaja w panikę, jak to rower z lewej wymusza pierwszeństwo i po hamplach. A tu nikt nic nie wymusza, skręcam za nim (obok niego) nie ważne czy chowając się z lewej czy z prawej, tyle, że jak z lewej to potem go puszczam i się chowam za zderzak. Teraz mi tak przyszło, chciałbym zobaczyc jak jeżdzą w ruchu ulicznym kolarze zawodowi, nauczeni smiagania po klamkach. Może faktycznie, więcej na szos, a mniej Kolarstwa w Eurosporcie...





Dodaj odpowiedź


Zaawansowany edytor tekstowy