MARATONY SZOSOWE PP
#663
Posted 22 July 2009 - 09:26
( od maja do pazdz. ) po 12 - 20 zawodow miesiecznie !!! ( wszystkie pod auspicjami szwedzkiego zwiazku kolarskiego ).
u nas też, zobacz sobie na kalendarz chociażby wzkol :roll: tylko trza mieć licencje na to ściganie.. a dla "prawdziwych amatorów" wyścigów nie ma prawie wcale :roll:
#664
Posted 22 July 2009 - 11:21
niby to osobista sprawa, ale zapewniam cie, do przyjemnosci nie nalezy gdy ktos z nie twojej winy w twojej obenosci wyzionie ducha w wypadku. zwlaszcza w imprezie za ktora jestes odpowiedzialny.
dla totalnych amatorow sa rajdy krajoznawcze, rtd (ie. kaszebe runda), wycieczki, pielgrzymki i wlasnie maratony pp. to ze jezdza na nich niedowartosciowani innymi wyscigami kolarze, ktorzy chca sie scigac i rywalizowac JAK PRO to jest margines. w wiekszosci wszyscy zdaja sobie sprawe z miejsca w szeregu i ew. rywalizuja "kolezeńsko" na zasadzie: "a, dzisiaj objade tego a tego, chocbym mial sie zes....ć" ale mimo wszystko z usmiechem na ustach czy sie uda czy nie.
i nie stanowi dla nich problemu jak beda musieli poczekac 6 godzin na dekoracje az przyjada na mete wszyscy zawodnicy.
#666
Posted 22 July 2009 - 12:39
miedzy innymi ja nie jezdze na maratony pp (w wyjatkiem jednego wrzesniowego) do czasu az sprawa czy to sa rajdy czy wyscigi definitywnie nie wyjasni.
#667
Posted 22 July 2009 - 17:14
miedzy innymi ja nie jezdze na maratony pp (w wyjatkiem jednego wrzesniowego) do czasu az sprawa czy to sa rajdy czy wyscigi definitywnie nie wyjasni.
Liczysz na to, ze sprawa się wyjaśni w rozsądnym czasie...?
Nie wiem czy GDZIEŚ, KTOŚ rozpoczął dyskusję na temat formy i organizacji supermaratonów...
Co PELETON to PELETON... ;-)
Rozmawiałem kiedyś z SĘDZIĄ / TRENEREM kolarskim....
Opowiadał jak to kiedyś wyścigów było mnóstwo... do wyboru do koloru...
Ale wypadki i inne wpadki... pociągały za sobą wiele nieprzyjemnych konsekwencji włącznie z ciąganiem po prokuraturach... więc potem KAŻDY się bał organizować cokolwiek... :-/
Ale z tego co widać PZKol i OZKole nie kwapią się do tego by promować KOLARSTWO...
By wspierać w jakikolwiek sposób amatorskie wyścigi...
A szkoda... A może to i lepiej, ze ZWIĄZKI nie kładą swojej ŁAPY na wyścigach dla amatorów...
Ale będzie DOBRZE.. co ..? ;-)
Musi... :mrgreen:
Pozdrower
Robert
#671
Posted 22 July 2009 - 17:25
:arrow: http://kolarstwo.mar...64&p=2673#p2673
Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że wyścig będzie BARDZO podobny do tego z zeszłego roku... ;-)
:arrow: http://www.naszosie....igow-szosowych/
Jest trochę informacji...
No, ale tu jest to o czym PISALIŚMY już, że JEST ZA MAŁA PROMOCJA WYŚCIGÓW...
#673
Posted 26 July 2009 - 21:53
Ide maratonów się trochę z biegiem czasu wypaczyła(to co wyciągnąłem z rozmowy z pierwszymi uczestnikami), doszły mini i średnie matatony(sam w nich startowałem) a głównie chodziło żeby jak najwięcej przejechać.
I z tego co rozmawiałem z niektórymi uczestnikami to oni jeżdżą aby się pościgać i wg. nich dystans powyżej 150km nie ma sensu. Ale to w końcu maratonu, sprawdzenie granic swoich możliwości.
Ściganie jest super ale być na skraju swoich możlwości fizycznych jest nie do opisania.
Pozostaje jeszcze kwestia niszczenia swojego organizmu co przemawia za faktem że w maratonach nie powinni startować młodzi starzem i może wiekiem. Ale w tym przypadu niech się wypowiedzą inni.
#674
Posted 27 July 2009 - 06:39
Atmosfera jak zwykle sympatyczna i cała masa losowanych nagród
Momentami tragiczna nawierzchnia dróg, ale w końcu to nasze kochane, polskie szosy
Ja pojechałem na 85 km:
czas: 2:26:24
3 miejsce w M2
13 w OPEN
pzdr
Trzymaj Koło - blog dla PRO amatorów
Wycieczki weekendowe i atrakcje turystyczne
#675
Posted 27 July 2009 - 10:52
zaskoczył mnie ostatni podjazd i średnia trochę spadła... i potem te płyty betonowe :evil:
lecz jestem zadowolony z atmosfery i swojego występu, tak się ujechałem że aż miło :-)
dystans 160 km
czas 4:30:05
nr startowy 159
w open 4 miejsce
w kategorii M2 szosa 2 miejsce
#677
Posted 27 July 2009 - 18:58
Jedynie około 1.5h pod koniec deszcz nam dowalił - z czego byłem wdzięczny niebiosom ... miałem zbawienne chłodzenie stóp :mrgreen:
Grupa nr1 - Na starcie dałem troszke ostrzej , zostało nas od razu 6 sztuk, potem chyba na ok 45km nastepnych trzech odpuściło. No i w sumie nikt nas nie doszedł, nikogo nie doszliśmy (bo grupa nr 1) - więc też nie mielismy pojęcia jak jedziemy (jedynie na "dojazdówce" między pierwsza a drugą pętlą minelismy sie z innymi grupami).
Numero 2 był mocny ... mocniejszy odemnie, no i na Santoku urwał mnie oraz nr 3.
Więc wygrał i ze mną i w kategorii naszej ... 45sek tylko, ale zasłużenie ...
245km, 5 miejsce Open, 2 miejsce w kategorii ...
nr 6 - emerzysko ;-)
#678
Posted 27 July 2009 - 19:16
Dzięki za jazdę, było całkiem konkretnie... w sumie zostało nas tylko czterech i tak prawie do mety
pzdr
Trzymaj Koło - blog dla PRO amatorów
Wycieczki weekendowe i atrakcje turystyczne
#680
Posted 27 July 2009 - 20:46
Moje przygotowania legły. Ostatnio mało co jeżdżę a w dodatku nie wiem dlaczego znowu się przetarłem. W weekend mam maraton dookoła jeziora Miedwie i zobaczę jak tam moja forma.


