Skoro państwo istnieje teoretycznie, to i prawo jest tylko w teorii - w kodeksach.

#42
Napisano 11 kwiecień 2015 - 09:41
Prawo jest ale nie dla poszkodowanych. Czekam co odpisze mi rzecznik ubezpieczonych, niech wyślą jakiegoś rzeczoznawce co wie coś więcej niż jak wyglądają pedały i opona. Śmieszne tez to gadanie że jego nie obchodzi że coś było wymienione na droższe a jest niezbędne i w wypadku się zniszczyło.
No i to zakończenie szkody na osobie po jakiejś komisji gdzie może byłem w gabinecie 4 minuty i nawet się nie rozebrałem a mam nadal krwiaki na łokciu i barku które według chirurga już mi tak zostaną. Pieniądze wypłacili a dokumentacji po moich dwóch pismach nadal nie dostałem.
Zostaje tylko pisać pozew
- dejo lubi to
#44
Napisano 24 lipiec 2015 - 15:28
W sądzie jeszcze nie byłem, w sprawie roweru bez wyceny przez swojego "biegłego" raczej nic nie załatwię.
Według pzu:
Z rowerem mam sobie darować i się cieszyć, że w ogóle coś dostałem. Mam nie tracić czasu na fatygowanie się do sądu.
Za osobę nic mi się nie należy, bo nie ma uszczerbku. w załączniku dodatkowo przesyłają mi decyzję orzecznika z 16 lutego (w końcu) i
jakieś uzupełnienie od orzecznika (???) z 11 maja. Oczywiście ani na papierze ani na mail decyzji nie dostałem, za to nagle przelali 1000zł dodatkowo za cierpienie. Koniec świata. Jutro jadę na drugi rezonans na 28 czerwca w Poznaniu. Pozdro
#45
Napisano 24 lipiec 2015 - 18:10
Sprawa jest dość prosta ale wymaga cierpliwości i skrupulatności (gromadzenie rachunków, opisu zdarzenia i późniejszych zeznań - opinii biegłego itd.).
1. Odszkodowanie za uszkodzony rower - przywrócenie stanu poprzedniego
2. Odszkodowanie za koszty leczenia i rehabilitacji
3 Zadośćuczynienie za krzywdę, traumatyczne przeżycia itd.
Pismami do ubezpieczyciela czy rzecznika ubezpieczonych nie zdziałasz za dużo.
Jeżeli ubezpieczyciel wypłaca Ci sam 1000 zł to znaczy, że w sądzie przegrałby 3-4 tysiące. Zawsze kalkulują koszty sądowe, swojego prawnika i prawnika strony przeciwnej. Dlatego po złożeniu pozwu i odczekaniu na odpowiedź na pozew zazwyczaj w takich drobnych sprawach powinien być kontakt i "dopłata" do wypłaconych już kwot.
To nie wina prawa tylko tak działają ubezpieczyciele - dopóki nie przydusisz ich do sądu to zwlekają i wypłacają jakiś procent realnej kwoty.
#46
Napisano 24 lipiec 2015 - 20:30
Przelali mi wcześniej 1500zł
pietrucha9931, dnia 26 Sty 2015 - 19:00, napisał:
edit edita: po przeszło dwóch tygodniach od komisji dostałem email z pytaniem czego dotyczy skan biletu pkp, przy okazji odpisałem że nadal czekam za dokumentacją od orzecznika. W miedzy czasie przelali mi 200zł za leki i 1500zł za cierpienie?? Rachunki im wysłałem to ok a te 1500 na podstawie, czego wymyślili.
Mam na myśli, że kiedy napisałem zaprzestaje drogi poza sądowej to się wielce obudzili. Oddali mi za rezonans po 4 miesiącach, mieli wysłać dokumenty z komisji i najważniejsze przelali mi tego tysiaka. A wcześniej tylko kopiuj wklej odpowiedzi.
Nie wiem właśnie jak to rozegrać, mam wycenę naprawy z serwisu tylko. Wiem że są biegli od wyceny samochodów ale rowerów? Ten od pzu to wiedział tylko co to pedały i siodełko.
- clavdivs lubi to
#49
Napisano 06 grudzień 2017 - 20:15
W zeszłym roku zostałem uderzony przez wyjeżdżający z posesji samochód. Zaliczyłem szlif. Przetarty lewy but, spodenki, łokieć bluzy, klamka i jeszcze kilka rzeczy. Do tego zdarty łokieć, lewa noga i ból w nadgarstku. Spisane oświadczenie ze świadkiem.
Posiadałem wszystkie rachunki za części, które kupowałem do roweru. Ciuchy wrzucałem jako oświadczenie (kiedy kupiłem, w jakiej cenie i gdzie). Założone zostały 2 sprawy z OC sprawcy. Pierwsza na rzeczy a druga na zdrowie. Pierwszą warto prowadzić samemu. Pan z ubezpieczalni podjechał, porobił zdjęcia i poprosił mnie, abym podesłał mu wycenę tych części, co mam i ile to kosztuje. Wysłałem i wycenili mi na 65% tego czego chciałem. Oczywiście każda faktura na rower podnosi wartość tego sprzętu. Napisałem odwołanie, że nie zgadzam się z tą wyceną i zawiozłem rower do serwisu, aby serwis wycenił mi wymianę sprzętu wraz z robotą. Zapłaciłem 150zł za wycenę i odesłałem do ubezpieczalni. Przyjęli bez zastrzeżeń i wypłacili więcej niż chciałem za pierwszym razem Sprawa ze zdrowiem to już inna bajka, należy brać wszystkie zaświadczenia od lekarzy, specjalistów (faktury za leczenia). W moim przypadku nadgarstek wylądował z uszkodzonymi ścięgnami. Spisywać, kiedy się jechało do lekarza (zwrot za paliwo). Do tego dochodzi zadośćuczynienie, np od utraconych dochodów, albo innych strat. W moim przypadku, dołożyli mi za ponad miesiąc dojazdów do pracy samochodem, ponieważ udowodniłem im, że uszkodzony rower służył mi do codziennego dojazdu do pracy. Złozył się na to fakt, że dopiero po 3 tygodniach od wypadku odwiedził mnie rzeczoznawca a później czekałem na kasę na naprawę tego roweru. Sprawę o zdrowie prowadziła za mnie kancelaria, której osobiście usług nie polecam (brak możliwości wglądu w sprawę i negocjacje z ubezpieczycielem). To tyle. W razie pytań pw mi nie działa
nikt nie wie dlaczego
#54
Napisano 06 grudzień 2017 - 22:37
Należy wiedzieć, że faktury nie są obowiązkowe, choć pomagają.
Z jakiej kancelarii korzystałeś?
Bezpośrednio z adwokata lub radcy prawnego, czy jak to oni się nazywają ~„kancelarii odszkodowawczej”.
Osobiście przy skomplikowanych sprawach, gdzie doszło do poważnych urazów ciała, polecam prawnika. Wszelkiej maści pośredników sugeruję omijać szerokim łukiem. Często, gdy prawnik prowadzi całość liczy niższą prowizję od szkody na mieniu i zdrowiu.
Ubezpieczyciele korygują odszkodowanie o zużycie sprzętu. Przy rowerze ~2-3 letnim realne jest uzyskanie około 90% jego wartości (bez żadnej faktury, rachunku).
Warto zapłacić za kosztorys/opinię techniczną, wziąć na to fakturę i żądać zwrotu tej kwoty. Dobrze też przedłożyć kopię karty gwarancyjnej poszczególnych elementów (rama, kask, wsporniki itp.) bardzo często jest w nich zapisane, że po wypadku nie można ich używać.
#56
Napisano 06 grudzień 2017 - 22:39
pawelp7, dnia 06 Gru 2017 - 21:37, napisał:
Należy wiedzieć, że faktury nie są obowiązkowe, choć pomagają.
Z jakiej kancelarii korzystałeś?
Bezpośrednio z adwokata lub radcy prawnego, czy jak to oni się nazywają ~„kancelarii odszkodowawczej”.
Osobiście przy skomplikowanych sprawach, gdzie doszło do poważnych urazów ciała, polecam prawnika. Wszelkiej maści pośredników sugeruję omijać szerokim łukiem. Często, gdy prawnik prowadzi całość liczy niższą prowizję od szkody na mieniu i zdrowiu.
Ubezpieczyciele korygują odszkodowanie o zużycie sprzętu. Przy rowerze ~2-3 letnim realne jest uzyskanie około 90% jego wartości (bez żadnej faktury, rachunku).
Warto zapłacić za kosztorys/opinie techniczną, wziąć na to fakturę i żądać zwrotu tej kwoty. Dobrze też przedłożyć kopię karty gwarancyjnej poszczególnych elementów (rama, kask, wsporniki itp.) bardzo często jest w nich zapisane, że po wypadku nie można ich używać.
szkody na mieniu warto wziąć na siebie, ponieważ to jest wyliczalne i tylko stracisz około 30% tego co Ci się należy. Do wyceny liczony jest czas użytkowania i wartość ubezpieczenia odpowiednio zmniejszona
#57
Napisano 06 grudzień 2017 - 22:56
Mam odmienne doświadczenia. Ja z adwokatem wynegocjowałem 12% od całości sprawy. Gdybym prawnikowi zostawił tylko kwestie związane z zadośćuczynieniem (uszkodzeniami ciała) to stawka % była by wyższa.
Prowadził mi całość sprawy od karnej do cywilnej.
Co do obcinania wartości sprzętu, zgadza się. Mi obcięli niecałe 9% (rower, ubiór itp. średnio 2-3 letnie).
#59
Napisano 06 grudzień 2017 - 23:41
pawelp7, dnia 06 Gru 2017 - 21:37, napisał:
Należy wiedzieć, że faktury nie są obowiązkowe, choć pomagają.
Oczywiście że nie bo sprzęt powinien być przywrócony do stanu pierwotnego jeżeli to możliwe.
Np kupię sprzęt w promocji o 3k taniej i jeżeli zostanie uszkodzony w wypadku to stracę minimum 3k żeby ponownie kupić taki sprzęt który już promocją nie będzie objęty.
#60
Napisano 07 grudzień 2017 - 08:16
shmoo, dnia 06 Gru 2017 - 22:41, napisał:
Oczywiście że nie bo sprzęt powinien być przywrócony do stanu pierwotnego jeżeli to możliwe.
Np kupię sprzęt w promocji o 3k taniej i jeżeli zostanie uszkodzony w wypadku to stracę minimum 3k żeby ponownie kupić taki sprzęt który już promocją nie będzie objęty.
Faktura oczywiście pomaga, ale jest nieobowiązkowa. Wystarczy napisać oświadczenie, że kupiło się daną rzecz za daną kwotę, w tym sklepie i w danym czasie. Ubezpieczalnia ma prawo sprawdzić czy dany sklep posiadał dany towar w tej cenie i sprawdzić dane oświadczenie.
Dodaj odpowiedź

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: wypadek, odszkodowanie, pzu
Warsztat →
Warsztat →
ObręczNapisany przez Izayash , 24 sie 2016 ![]() |
|
||
Ogólne wiadomości ze świata kolarskiego i nie tylko →
Ogólnie →
Wypadek/kolizja Drogowa A Pieszy Jest Sprawcą.Napisany przez Coriner , 15 maj 2016 ![]() |
|
||
Ogólne wiadomości ze świata kolarskiego i nie tylko →
Ogólnie →
Kolizja Z Samochodem - I Co Dalej?Napisany przez Kresowiak , 05 paź 2015 ![]() |
|
||
Rowery oraz części →
Wsporniki, kierownice, pedały, siodła →
Pedały Zatrzaskowe A BezpieczeństwoNapisany przez h/k , 20 wrz 2013 ![]() |
|