Nie mówię, że nie. Za to bardzo śmieszy mnie ta ogólna pochwała kół gotowych, zupełnie jakby sama ich "gotowość" automatycznie oznaczała wyższą jakość. W dodatku, z całym szacunkiem, dziwnie brzmi taka pochwała ze strony osoby, która - sądząc pod zakładanych przez nią wątkach - wielkim doświadczeniem w branży rowerowej czy w serwisie raczej nie dysponuje
Każdy ma swoje doświadczenia i przemyślenia w temacie .
Odpowiem trochę z innej beczki : czy rzemieślnik lepiej polakieruje samochód czy fabryka ?!
Nawet serwis dealera nie polakieruje w takiej technologii samochodu jak fabryka . Podobnie z silnikami , silnik fabryczny od nowości wytrzyma 400 tys km .. A ile po remoncie , nawet połowy tego nie wytrzyma !
Koła do górala tradycyjne można składać ale nie szosowe na kilku szprychach . Fabryczne koła są po 12 szprych z przodu i 16 z tyłu . Składanie takich kół samemu to akt desperacji !
Zlecenie na składanie kół latem w serwisie kiedy jest nawał pracy to kolejny akt desperacji . Zrobią ale na odwal , najwyżej się poprawi jak klient pojeżdzi . A czy koła fabryczne się poprawia po kilku jazdach , chodzą idealnie latami - jak się nie wpadnie w dziurę . Dlatego nikt mnie nie przekona nad wyższością samoróbek .



