A dziś nie było wcale źle, tylko jak zwykle pod górkę zostałem urwany, a że znali kanalie trasę to nie poczekali. Jak się rozdzieliliśmy to podjechaliśmy do "Białego Domku" na posiłek regeneracyjny z małym piwkiem. Było cieplutko i sympatycznie, czyli dokładnie tak, jak lubię :-P .
Można by zrobić grilla u mnie na działce.A tak w ogóle to czemu by nie? Co byście powiedzieli na takie spotkanie by oblać koniec sezonu?? Według mnie to świetny pomysł można by się spotkać w większym gronie? ;-)
Ja się pierwszy wpisuję na listę!


