Rower vs samochody
Started By
Gosc_Jelitek_*
, 31 Jul 2007 21:24
583 replies to this topic
#226
Posted 09 October 2008 - 21:38
Jechalem prosto a ona mi z lewej strony zajechala droge i zaczeła skrecac w prawo.
znaczy się wyprzedziła Cię a potem zachamowała ostro i skręciła w prawo? to jest jej wina za wymuszenie pierszeństwa (dokładnie to za zajchanie drogi, jakoś to w przepisach jest określone), chociaż niekonieznie, nie dostosowałeś prędkości do sytuacji i bum, masz świadków?
#227
Posted 10 October 2008 - 12:34
Mysle ze predkosc mialem ok a ogolnie bylo sucho i slonce swiecilo. Najlepsze jest to ze zajechala mi droge i stanela, jak sie pozniej tlumaczyla chciala mi ustapic a ja mialem jakies 50 cm od jej maski do krawężnika i mialem sobie tamtedy przejechac ??!! Nie mam swiadkow i mam to gdzies ani grosza jej nie dam
#228
Posted 10 October 2008 - 13:03
sokuczdz nie musisz jej nic dawać ... jeżeli chciała od Ciebie pieniądze to według mnie i pewnie też prawa nie miała takiego prawa ;-) Jeżeli cokolwiek zniszczyłeś to prawdopodobnie dostałbyś jeszcze odszkodowanie jak byś zacząl drążyć sprawę na miejscu . To było zwykłe zajechanie drogi .
#234
Posted 17 October 2008 - 10:58
ech mnei też dopadło
gość astrą wymusił pierwszeńśtwo.
pierwsza wersja była że policjanci mnie chcą wlepić mandat - trzeba zawsze mieć świadka , który tak jak w moim przypadku , naprostuje policjantów na właściwy tok.
Teraz próbuje naprawić straty. Narazie jestem po oględzinach przez ubezpieczyciela - bardzo niefachowych niestety. Obawiam się że cena zaproponowana przez ubezpieczalnie będzie dramatyczna, ale cóż gość nie sprawdzil rury sterowej widelca , nie zna marki poszczególnych produktów , trzeba będzie jakieś odwołania smarować.
Istnieją rzeczoznawcy rowerowi?
gość astrą wymusił pierwszeńśtwo.
pierwsza wersja była że policjanci mnie chcą wlepić mandat - trzeba zawsze mieć świadka , który tak jak w moim przypadku , naprostuje policjantów na właściwy tok.
Teraz próbuje naprawić straty. Narazie jestem po oględzinach przez ubezpieczyciela - bardzo niefachowych niestety. Obawiam się że cena zaproponowana przez ubezpieczalnie będzie dramatyczna, ale cóż gość nie sprawdzil rury sterowej widelca , nie zna marki poszczególnych produktów , trzeba będzie jakieś odwołania smarować.
Istnieją rzeczoznawcy rowerowi?
geolog - www.geologpoludnie.cba.pl
#236
Posted 19 October 2008 - 13:26
gres myślę, że tacy rzeczoznawcy istnieją, jeśli składasz odwołanie do PZU wtedy oni sięgają po fachowców, jak byłem w jednym serwisie rowerowym w Opolu facet, który tam pracuje powiedział mi, że już wiele razy był rzeczoznawcą dla PZU. W moim przypadku gość też się nie znał, na szczęście wyszedłem delikatnie na plus po jego wycenie więc kupiłem sobie kurtkę na jesień
#238
Posted 02 November 2008 - 16:36
Dzisiaj miałem niesamowitą sytuacje. Podobnie jak od kilku dni dziś też dosyć mocno wiało co jest istotne, a jako że pogoda genialna to na rower. Jadę sobie, walczę z wiatrem i nagle mija mnie osobowy bus na szwajcarskich blachach. Jakieś dzieci machały i nagle kilkaset metrów dalej facet się zatrzymał, mi też machnął żebym staną i pyta czy mnie nie "podwieść", nie wiedziałem o co mu chodzi za bardzo. Wytłumaczył że on będzie spokojnie 60 km/h jechał a ja mu "na koło" wskoczę i mnie tak podholuje. Jak widział że zwalniam albo omijałem dziury to on tak samo zwalniał. Jakieś 20km tak mnie pociągną a potem skręcił sobie w stronę Rzeszowa. Normalnie coś niesamowitego żeby kierowca tak się zachwal. Ciekawe kiedy w Polsce tak się będzie traktować rowerzystów.
Poza tym dzisiaj przy dużym ruchu na drogach pełno ćwoków, którym się strasznie śpieszy i tylko trąbić potrafią.
Pozdrawiam!
Poza tym dzisiaj przy dużym ruchu na drogach pełno ćwoków, którym się strasznie śpieszy i tylko trąbić potrafią.
Pozdrawiam!
#239
Posted 02 November 2008 - 16:59
polska to trzeci swiat jesli chodzi o drogi i kulture kierowcow! bardziej chamscy i bez wyobrazni sa tylko turcy i grecy.
mysle, ze cos sie zmieni na lepsze dopiero po wzbogaceniu spoleczenstwa do powiedzmy poziomu niemcow, belgow czy holendrow. wielu kierowcom ospojlerowanych tico lub bmw (rok produkcji 89) ciagle sie wydaje, ze to oni sa najwazniejsi na drodze, a rowerzysta to tylko intruz, ktos jest kims gorszym od nich. wielu kierowcow ma po prostu kompleksy :-)
mysle, ze cos sie zmieni na lepsze dopiero po wzbogaceniu spoleczenstwa do powiedzmy poziomu niemcow, belgow czy holendrow. wielu kierowcom ospojlerowanych tico lub bmw (rok produkcji 89) ciagle sie wydaje, ze to oni sa najwazniejsi na drodze, a rowerzysta to tylko intruz, ktos jest kims gorszym od nich. wielu kierowcow ma po prostu kompleksy :-)
#240
Gosc_Anonymous_*
Posted 02 November 2008 - 17:27
Istotnie bardzo nietypowa sytuacja, ja już bym się zastanawiał czy nie dostanę po prostu w mordę. Ostatnio jechałem z grupą i jakieś szczyle przez okno pędzącego samochodu wykrzykiwały "pedały" czy coś podobnego. Było dosyć chłodno to specjalnie pootwierali okna. Biorąc pod uwagę tempo budowy autostrad to jeszcze długo będziemy czekać na poprawę kultury kierowców w naszym kraju.



