Jump to content


Rower vs samochody


583 replies to this topic

#241 Darek80

Darek80
  • Użytkownik
  • 339 posts
  • Skądokolice Łowicza

Posted 02 November 2008 - 17:55

jakieś szczyle przez okno pędzącego samochodu wykrzykiwały "pedały" czy coś podobnego.

Ja się tym nie przejmuje. Najczęściej nie reaguje w ogóle albo odkrzykuje "nawet dwa" lub lepiej "ja też cię pozdrawiam".

#242 kubano

kubano
  • Użytkownik
  • 936 posts
  • SkądCzechowice-Dziedzice

Posted 02 November 2008 - 17:55

kormoran, To zazwyczaj jadą jakieś cwaniaki jak wyzkoczą to trzeba prze łeb zdzilić i tyle. Słowa to tylko słowa

#243 Gosc_Anonymous_*

Gosc_Anonymous_*
  • Gość

Posted 02 November 2008 - 18:46

No cóż, akurat tym się za bardzo nie przejąłem. Nie raz byłem oblewany wodą, specjalnie spychany na pobocze itp. Podałem przykład kultury naszych kierowców. Z reguły jak jakiś "kompleks" debilnie na mnie trąbi to przyjaźnie macham do takiego fajansa.

#244 Rebe

Rebe
  • Użytkownik
  • 661 posts
  • SkądWłocławek

Posted 02 November 2008 - 19:02

Przykład różnicy w zachowaniu kierowców. Wyjeżdżamy z rowerówki na 1 i jadą tiry z Holandii . Obydwaj kierowcy dają po heblach , Nasi jadący z przeciwka stukają się w łeb i wciskają gaz . Cóż tu dodac -typowe.

#245 xGx

xGx
  • Użytkownik
  • 458 posts
  • SkądWrocław

Posted 02 November 2008 - 19:46

HhHAHAHAH Jak jechaliśmy w piątek Masą to z podwórka wyskoczyła grupa 6-7-8-9-10-latków i też nas wyzwali od pedałów :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

#246 Gosc_Anonymous_*

Gosc_Anonymous_*
  • Gość

Posted 02 November 2008 - 19:58

Nie no ja muszę się szczerze przyznać ,że jeszcze nigdy nikt mnie na rowerze od pedałów nie wyzywał. Poza jednym incydentem kiedy to dostałem ogryzkiem od sportowców innej maści ( wioślarzy )- może zazdrościli rozwijanej prędkości bo oni to max. 35 km/h. Spotykam się za to nader często z miłymi akcentami ze strony dzieci głównie na wsiach kiedy zachwycone krzyczą "dzień dobry" albo "o kolarz gazu gazu". ;-)

#247 kubano

kubano
  • Użytkownik
  • 936 posts
  • SkądCzechowice-Dziedzice

Posted 02 November 2008 - 21:44

Tak właśnie to dlaczego krzyczą na kolarzy od pedałów. Może się im podobają takie zatrzaskowe :?: Ja mam jakąś teze na mnie nikt jeszcze nic takiego nie krzynkąl ale to dlatego że mam noski :mrgreen: Zmieńcie zatrzaski na noski :!:

#248 spros

spros
  • Użytkownik
  • 663 posts
  • Skądpolska

Posted 03 November 2008 - 10:36

dzieci krzycza tak: "cisnij w pedaly az ci wyjda galy" oraz "noski do wioski" wiec zwyczajnie kibicuja, nie ma sie co denerwowac :) wystarczy pomachac.

#249 krzysztof1985

krzysztof1985
  • Użytkownik
  • 1,682 posts
  • SkądWLKP

Posted 03 November 2008 - 10:49

Spotykam się za to nader często z miłymi akcentami ze strony dzieci głównie na wsiach kiedy zachwycone krzyczą "dzień dobry" albo "o kolarz gazu gazu".

Rowniez z tym samym sie spotykam jaki kilka razy pracownicy ktorzy wylewali mase nowa kiwali ;-)

SPT_20130518_SOT_053_27640268_I1.jpg


#250 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1,552 posts
  • SkądKrotoszyn

Posted 04 November 2008 - 19:30

Dzisiaj ale fajnie było..
Wyjeżdżam z miasta za tirem [8km za nim jechałem] jadąc jeszcze ok 30km/hwyprzedza mnie banda "gówniarzy" blachosmrodem i drą ryja-> "chwyć sie go, chwyć sie go" ciesząc sie przy tym niezmiernie :lol:
natomiast w Miliczu, jade sobie a jakas tam laska.. 15-16 lat sie do mnie usmiecha a sama stoi z rowerem pod ręką ;-) a i jak przejezdzalem tam kolo szkoly leśnej czy cos.. to krzyczeli za mną .. szybciej szybciej dawaj dawaj :lol:

#251 Rebe

Rebe
  • Użytkownik
  • 661 posts
  • SkądWłocławek

Posted 04 November 2008 - 19:43

Moja przygoda z szosówką trwa już 40 lat( ot wapno) i do różnych reakcji zdążyłem się przyzwyczaic ,od okrzyków zachęty do rzucania kamieniami czy strzelania z wiatrówki.
Najważniejsze to czerpac radośc z tego co robisz.

#252 Gosc_Anonymous_*

Gosc_Anonymous_*
  • Gość

Posted 04 November 2008 - 20:45

do różnych reakcji zdążyłem się przyzwyczaic ,od okrzyków zachęty do rzucania kamieniami czy strzelania z wiatrówki.
Najważniejsze to czerpac radośc z tego co robisz.

Nawet ze śrutem w tyłku :mrgreen:

#253 Gosc_Pacio_*

Gosc_Pacio_*
  • Gość

Posted 04 November 2008 - 21:16

na mieście bez problemu sie uda . Miosobiście udało sie nie raz wyprzedzic samochód mimo ze ten specjalnie dodawał "gazu", zeby nie mieć obciachu xD. Poza tym duuuużo łatwiej jest sie przedostac przez zatłoczone miasto(godziny szczytu) jeżeli umiejętnie wykorzystuje się sytuacje nie łamiąc przy tym przepisów(np. na skrzyżowaniach...).
I oczywiście wyżej wymieniona oszczędność, za jazdę rowerem nic nie płacimy , a paliwo jest obecnie "trochę" zbyt drogie.

#254 MG

MG
  • Użytkownik
  • 128 posts
  • Skąd20 km od granicy

Posted 04 November 2008 - 23:46

Jezeli miasto ma wiecej niz 3 skrzyzowania ;-) to oczywscie rower w szczycie komunikacyjnym jest duuuuuuzo szybszy. Naginajac lekko przepisy :-D robie rowerem trase dom-uczelnia w okolo 11-12 minut, samochodem znajac wszystkie triki (objazdy, skroty etc) nigdy nie udalo mi sie zejsc ponizej 18 minut, zawsze wychodzi okolo 22-25 minut, a niech bedzie jakas stluczka to juz w ogole masakra ;)

Na trasie samochod rzadzi, jadac zgodnie z przepisami (do bolu) srednia jest okolo 55-60 km/h, lekko zwiekszajac predkosc (jadac na zasadzie +20 km/h) mozna spokojnie podciagnac ja do okolic 70 km/h, oczywiscie majac mocny samochod i cb mozna robic srednie duuuzo wyzsze, ale to juz zabawa poza konkursem ;)

Na prostej drodze majac szose i mocna noge mozna spokojnie pognebic nieodblokowane skuterki i niestety nic wiecej 8-)

#255 Konik

Konik
  • Użytkownik
  • 540 posts
  • SkądKraków

Posted 05 November 2008 - 13:44

Teraz to ciągniki rolnicze jadą 60 km/h wiec zostały tylko kombajny :-?
Właściwie to teraz można się ścigać ze zdezelowanymi komarkami. Wystarczy niesprzyjający wiatr i kolarz jest bez szans. Człowiek kontra maszyna - teraz to już raczej niemożliwe. Jazda rowerem w korkach też nie jest fajna bo wdycha się cały spalinowy syf więc powiedzenie rower to zdrowie jest nieco naciągane. Jeżdżąc samotnie pośród samochodów stwierdzam, że należę do wymierającego gatunku mimo wszelkiej mody na rowerowanie itp. Jeżdżą tylko prawdziwi pasjonaci, albo ci co nie mają na bilet autobusowy.


Co do pierwszej części - zgoda: kiedyś zdarzało się wyprzedać pod górę załadowane ciężarówki. Dziś ciężko z góry dojść traktor :roll:
Natomiast co do spalin, to dziś nie ma co narzekać. Ciężarówki i autobusy spełniają któreś tam Euro, samochody z katalizatorami etc. W osiemdziesiątych latach byłem w stanie przejechać przez cały KRK za Ikarusem, ale com się nawdychał, to moje. Poza tym na ruchliwych drogach poza miejskich wcale nie jest czyściej niż w mieście. No i trochę od aury zależy...

#256 Gosc_Stas_*

Gosc_Stas_*
  • Gość

Posted 05 November 2008 - 14:38

A ja zapytam tramwaj kontra rower ? I odpowiem. Zdecydowanie wygrywa rower. Dużej frajdy doznaje wlasnie ścigajac sie z tramwajem. Powiem dumnie - zawsze wygrywam, gdyż tramwaj dodatkowo zatrzymuje się jeszcze na przystankach. A ponad to, w moim miescie tramwaj jedzie po wydzielonej trasie miedzy dwiema wstęgami szosy dwujezdniowej, a więc jest bardzo bezpiecznie i można się skupic na ściganiu :-)

Stas

#257 Gosc_Anonymous_*

Gosc_Anonymous_*
  • Gość

Posted 05 November 2008 - 17:00

Oczywiście racja do czasu kiedy tak kontra nie zakończy się tragicznie :-/

#258 - MC -

- MC -
  • Użytkownik
  • 106 posts
  • SkądMiędzyrzecz

Posted 05 November 2008 - 18:15

arnold a Ty z kim się ścigasz (lub z czym)? pozdrawiam. :lol:

u3181y2018v3.gif


#259 Gosc_Anonymous_*

Gosc_Anonymous_*
  • Gość

Posted 05 November 2008 - 19:52

arnold a Ty z kim się ścigasz

Z Kim Wilde.

#260 Von Munchhausen

Von Munchhausen
  • Użytkownik
  • 273 posts
  • SkądWarszawa

Posted 05 November 2008 - 20:09

Arnoldzik, wiesz co dobre :)



Reply to this topic