teraz jest obywatela wiecej... tyle,ze ja nie wracam. I o ile sie nie zarzekam co do zasady, tu moge smialo zadeklarowac NIGDY.
Moja normalna waga to 82-84 , ale po 3 latach ( wypadek mialem w 2009 ) w lozku, o kulach i przed komputerem , bedac po 40tce ciezko zrzucic tak szybko cokolwiek
cyklistycznie jestem zwolennikiem metalizmu i wyznaje gwintowosc :mrgreen:
w nowym rowerze tylko klamki mam karbonowe - a i tak mnie to niepokoi :cry:



