Skocz do zawartości


Nie będe juz narzekał na kask.


803 odpowiedzi w tym temacie

#221 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Napisano 02 czerwiec 2013 - 23:16

...dorobiłem się udaru mózgu.


Chyba nie o taki udar Ci chodzi:
http://pl.wikipedia....wiki/Udar_mózgu ?

#222 elcidx

elcidx
  • Użytkownik
  • 662 postów
  • Skądłódzkie, Rawski-Tomaszowski

Napisano 02 czerwiec 2013 - 23:33

Udar cieplny, taki mały skrót myślowy zastosowałem :)

Mój rower własnej roboty Stealth Cx Homemade :)


#223 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Napisano 03 czerwiec 2013 - 01:49

Całe szczęście, bo już się bałem że coś poważniejszego ;-) .

#224 Prozor

Prozor
  • Moderator
  • 8638 postów
  • SkądSulęcin

Napisano 03 czerwiec 2013 - 10:07

W kasku prawdopodobnie też łepetyna by Ci się przegrzała. 35*C temp. powietrza, asfalt nagrzany był do znacznie wyższej temperatury, czyli temperatura otoczenia w której musiałeś jechać mogła przekraczać znacznie 40*C - tu nie ma bata, kask może nawet przeszkodzić w wentylacji głowy. Choć udar cieplny po 50km to mało możliwe, raczej powinieneś podać czas przebywania na patelni (asfalt nagrzany promieniowaniem słonecznym), 1,5h (czy nawet 2h) to raczej za mało na przegrzanie, no chyba że bez uzupełnienia płynów...


No ale żeby było na temat - mój młody ma teraz 2,5 roku na rowerze biegowym śmiga od pół roku, pilnujemy żeby miał kask na łepetynce, co prawda takiego przypadku jak opisał SPIKE nie było, ale młody potrafi robić rzeczy o których stary by nie pomyślał, czyli próbuje podjechać wszędzie i pod wszystko. Na ogół pod krawężnik nie podjeżdżał, tylko podnosił przednie koło i przepychał rower, ale stwierdził, że warto spróbować. Jako, że krawężnik wysoki to efekt można sobie wyobrazić, co prawda nie było to klasyczne OTB, ale niewiele brakowało. Gdyby nie kask to młody walnąłby łukiem brwiowym o krawężnik. Tak zakończyło się na strachu i małym płaczu, ale po minucie zjeżdżał już z kolejnej górki. Marudzenie starego, żeby młodego nie puszczać bez kasku odniosło efekt pozytywny, matka teraz pilnuje, żeby dzieciaki miały łepetynki należycie chronione. Sama zresztą też na ogół uczciwie opakowuje swoją dyńkę w styropian.

Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750

24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png Grupa Forum na Garmin Connect


#225 maciej1986

maciej1986
  • Użytkownik
  • 3267 postów
  • SkądPoznań

Napisano 03 czerwiec 2013 - 15:41

prozor weź pod uwagę, że kask chroni od promieniowania słonecznego. To kask się nagrzewa, a nie głowa. Działa w tym wypadku częściowo jak parasol, zapewniając w miarę dobry przewiew przez otwory wentylacyjne.


#226 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8664 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 03 czerwiec 2013 - 15:55

Tak, tylko jednocześnie styropian jest idealnym izolatorem, który mimo wszystko utrudnia ucieczkę ciepła z głowy.

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#227 elcidx

elcidx
  • Użytkownik
  • 662 postów
  • Skądłódzkie, Rawski-Tomaszowski

Napisano 03 czerwiec 2013 - 17:51

prozor Zapewniam że wiem jak wygląda udar, i potrafię go rozpoznać w szczególności na sobie.

Mój rower własnej roboty Stealth Cx Homemade :)


#228 mat777

mat777
  • Użytkownik
  • 274 postów
  • SkądRzeszów

Napisano 03 czerwiec 2013 - 19:58

Tak, tylko jednocześnie styropian jest idealnym izolatorem, który mimo wszystko utrudnia ucieczkę ciepła z głowy.


W peletonie teraz jest moda na te aero-nocniki i jakoś nie narzekają w słońcu :-> , więc myślę, że raczej chodzi o niedopuszczenie do nagrzania się głowy niż przewiew. Ogólnie najlepszą ochroną przed udarem jest noszenie jakiegoś nakrycia głowy, więc nie wiem po co ta dyskusja.

#229 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8664 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 03 czerwiec 2013 - 20:47

Być może nie narzekają, bo jeszcze nie było letniego sezonu z rozpowszechnionymi kaskami aero ;-) Zobaczymy (mówię to bez złośliwości: sam jestem ciekaw), czy np. na tegorocznym TdF będą je tak chętnie nosili w pełnym słońcu.

Zresztą... pro to posłuszne zwierzątko - płacą mu za to, żeby nosił co sponsor każe, więc powoływanie się na liczbę prosów noszących to czy tamto jest zwykle obarczone sporym błędem.

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#230 bans

bans
  • Użytkownik
  • 464 postów
  • SkądPszczyna

Napisano 04 czerwiec 2013 - 11:44

Tak, tylko jednocześnie styropian jest idealnym izolatorem,


No bez przesady z tym "idealnym"...

#231 Daniel_105

Daniel_105
  • Użytkownik
  • 187 postów

Napisano 04 czerwiec 2013 - 14:46

Ja dziś w centrum miasta przejeżdżając lekkim ukosem przez torowisko tak przyglebiłem o beton, że do teraz czuję smak krwi w ustach. Kask oczywiście do wywalenia, nawet nie chcę myśleć co by było gdybym jechał bez... To tak ku przestrodze malkontentów. Nie rozumiem jak można jeździć bez kasku.

#232 Wiljer

Wiljer
  • Użytkownik
  • 620 postów

Napisano 04 czerwiec 2013 - 16:14

obowiązkowo kask,
bez kasku wygląda się jakby jechało się po bułki do sklepu za rogiem, a nie na trening
głowa sto kroć lepiej wygląda z kaskiem niż rozwianymi włosami
oczywiście pomijam kwestie bezpieczeństwa, bo jeśli ktoś ją poddaje dyskusji to jest idiotą

max dst:

412 km Kraków - Warszawa (2020)


#233 mikroos

mikroos
  • Użytkownik
  • 8664 postów
  • SkądSzczecin

Napisano 25 czerwiec 2013 - 07:43

Ciekawa wypowiedź na temat obowiązku noszenia kasków: . Po angielsku niestety, ale znającym język szczerze polecam jako paliwo do przemyśleń :-)

rowerplus-logo-2.png
 
A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?


#234 big75

big75
  • Użytkownik
  • 1562 postów
  • Skądpolska

Napisano 21 lipiec 2013 - 19:16

Jak jest z tym byciem PRO( jak PRO)?

Przeglądałem ostatnio stronę Sylwestra Szmyda z fajnymi zdjęciami bo akurat ten rejon( Col de la Bonette) mnie interesuje -ale na nich nasz kolarz bez kasku za to w czapeczce.

To jak to jest- czy Profi jeżdżą na co dzień w czapeczkach a kaski zakładają tylko na wyścigi? Coś nie chce mi się wierzyć, że tylko Szmyd w czapeczce śmiga.

#235 mat777

mat777
  • Użytkownik
  • 274 postów
  • SkądRzeszów

Napisano 21 lipiec 2013 - 20:03

Jak jest z tym byciem PRO( jak PRO)?

Przeglądałem ostatnio stronę Sylwestra Szmyda z fajnymi zdjęciami bo akurat ten rejon( Col de la Bonette) mnie interesuje -ale na nich nasz kolarz bez kasku za to w czapeczce.

To jak to jest- czy Profi jeżdżą na co dzień w czapeczkach a kaski zakładają tylko na wyścigi? Coś nie chce mi się wierzyć, że tylko Szmyd w czapeczce śmiga.



Każdy jeździ jak lubi. Jeśli by zebrać statystykę to bez kasku jeździ raczej więcej starszych, bardziej doświadczonych kolarzy, widać to szczególnie wśród amatorów. Chociaż to nawet sam wolę na lajtową przejażdżkę jechać w dużo bardziej komfortowej czapeczce niż kasku.

#236 gordon

gordon
  • Użytkownik
  • 56 postów
  • Skądtarnów

Napisano 22 lipiec 2013 - 10:31

Ja do pewnego czasu jeździłem tylko w czapeczce twierdząc, że w kasku będzie niewygodnie i gorąco. Później miałem wypadek na rowerze. Auto wymusiło pierwszeństwo na ścieżce rowerowej. Na szczęście mi się nic nie stało, rower poszedł do kasacji.
Nie dawno kupiłem kask i jeżdżę tylko w nim. Gorąco nie jest, na komfort też nie narzekam, mimo że w samej czapeczce było wygodniej, a i człowiek czuje się bezpieczniej. Głowy nie poskładają w razie w...
Pozdrawiam

#237 big75

big75
  • Użytkownik
  • 1562 postów
  • Skądpolska

Napisano 22 lipiec 2013 - 19:33

. Auto wymusiło pierwszeństwo na ścieżce rowerowej.


Czyli jednak w czapeczce wygodniej...też tak myślę ,nawet udało misie ostatnio kupić w Polsce czapeczkę Carrera i Mercatone Uno-wiadomo Pantani , kiedyś nie było to możliwe , może moda wraca.

Szczęście że u nas ( JG) tych ścieżek nie ma zbyt wiele w mieście. W każdym razie ja akurat bezpieczniej czuję się na normalnej ulicy. Jeździłem troszkę po Dresden po tych ścieżkach rowerowych ale nie powiem żeby było to przyjemne ( może z wyjątkiem szlaku przy rzece).
Szczególnie skrzyżowania to jest katastrofa. Chyba według aktualnych przepisów rowerzysta ma pierwszeństwo ,na mój gust to kompletna bzdura, przecież Polska to nie Holandia.

#238 SPIKE

SPIKE

    Spike

  • Użytkownik
  • 4694 postów
  • SkądKraków

Napisano 22 lipiec 2013 - 21:33

Czyli jednak w czapeczce wygodniej...też tak myślę ,nawet udało misie ostatnio kupić w Polsce czapeczkę Carrera i Mercatone Uno-wiadomo Pantani , kiedyś nie było to możliwe , może moda wraca.


Jasne, bez majtek też wygodniej bo przewiewniej , ..........

Dopóki łba se któryś nie rozwali to będzie takie pierdoły wypisywał i lansował sie jak za lat 70- tych , gdzie trzeba było stać na poboczu i parenaście minut czekać aż pojawi sie jakieś auto w ogóle..
Kask jest dla własnego bezpieczeństwa , nawet podmuch od tira może zmieść na pobocze, ale jak widać są ludzie typu " One man, one day "

Swiatopogląd sie każdemu zmieni jak założy rodzine i bedzie chciał za każdym wyjazdem mieć marzenie bezpiecznej jazdy i powrotu, a jak nie to synek juz Tata nie powie , a żona ??? qr..a ...kask w domu i kto teraz spłaci kredyt?

Profesjonalny serwis i montaż kół do rowerów  www.velotech.pl   

Serwis rowerowy - Kraków  tel: 666-316-604[email protected]

Masz pytanie o koła - to zadzwoń najpierw !!!!!!!  w godz. - 12.oo - 19.oo


#239 big75

big75
  • Użytkownik
  • 1562 postów
  • Skądpolska

Napisano 23 lipiec 2013 - 00:04

Czyli Szmyd chce być profi z czasów Induraina albo jeszcze wcześniej...

No tak ale on już stary wyjadacz,jeździł jeszcze w Mercatone Uno kiedy nie było obowiązku noszenia kasków.
http://sirotti.it/foto2/PIC2135WM.jpg o ile jest na tym foto.



Tak sobie przeszukalem internet,coś( może wygoda ,gorąco co tam jeszcze) w tym musi być skoro jednak na zdjęciach jak tu

http://www.augustyna...iquigas4/02.jpg
http://www.augustyna...ndex.php?what=3
http://t0.gstatic.co...A2ANQhYlRrM3dI5

nie ciągnie go do kasku na treningach
Widocznie uważa że spotkanie nieobliczalnego kierowcy np.Tira kiedy podmuch pedzącej ciężarówki zmiecie nas z drogi= prawd. połamania ramy ,uderzenia pioruna itp. Oczywiście nie znam naszego kolarza no i Teneryfa czy Alpy Nadmorskie to nie nasze drogi krajowe i nie takie natężenie ruchu, ale kto nam każe po takich jeździć.
(Pewnie jakby spytać Szmyda to oczywiście powie. że jaki to kask bezpieczny itd. )


Co do rodziny i nagłej zmiany to ,,niekoniecznie''.
Ok może jak jeździliśmy autem na normalnej drodze czasami np 150-160 km/h to teraz zadowolimy się marnym 130-140 ale na pewno nie regulaminowym 90 czy 100 , tak samo z rowerem. Chyba nie wszyscy jesteśmy znowu tacy ,, odpowiedzialni''.

#240 gordon

gordon
  • Użytkownik
  • 56 postów
  • Skądtarnów

Napisano 23 lipiec 2013 - 07:51

Jeśli na drodze na której obowiązuje 90 jeździsz ze "śmieszną" prędkością 140km/h to nie dziwię się, że nie jeździsz w kasku.
Nikt nie jest święty na drogach. Ja też nie, ale są pewne granice....



Dodaj odpowiedź