A ja może podam mój sobotni argument na noszenie kasku.
Jechaliśmy 12 osobową grupą (jedna osoba nie miała kasku), po ok. 30km przy prędkości rzędu 45-50km/h z lasku wyskoczył nam lis. Wszystko działo się tak szybko, że kompletnie nie było czasu na jakąkolwiek reakcję. Pierwsza osoba która wjechała w lisa, przeleciała przez kierownicę i z całym impetem wylądowała na główce, ja jako drugi przejażdżając przez lisa uniknąłem szlifa bo wylądowałem w rowie. Leżała połowa grupy. Aż nie chcę myśleć co by było gdyby, na główce wylądował kolega bez kasku. Prawdopodobnie nie byłoby co zbierać.
Nie będe juz narzekał na kask.
#321
Napisano 03 czerwiec 2015 - 12:03
#322
Gosc_marvelo_*
Napisano 03 czerwiec 2015 - 13:44
To jest raczej argument przeciwko jeżdżeniu w grupie - typowy przykład niezachowania odpowiedniej odległości od pojazdu poprzedzającego, z wszelkimi tego konsekwencjami w przypadku nagłego zdarzenia na drodze.
- Pirx, big75 i Greek lubią to
#324
Napisano 03 czerwiec 2015 - 13:56
Dokładnie, musimy sobie zdać sprawę, że jazda w grupie to kompletnie nieodpowiedzialne zachowanie - nie ma chyba bardziej niebezpiecznego elementu jazdy na szosie. Ale jak tu szosować bez tego? ![]()
#326
Napisano 03 czerwiec 2015 - 14:12
- piotrkol lubi to

A Ty masz już swoje CZARNE ODBLASKI?
#327
#333
Napisano 04 czerwiec 2015 - 13:03
…. Aż nie chcę myśleć co by było gdyby, na główce wylądował kolega bez kasku. Prawdopodobnie nie byłoby co zbierać.
Jeżdżę od kilku lat zawsze w kasku, kilka miesięcy temu sam przegrałem nierówną walkę z samochodem i po niezłym salcie w powietrzu grzmotnąłem kaskiem w asfalt … i cieszę się że miałem kask.
Ale
Wiele osób (powyższy cytat to tylko przykład) pisze że gdyby nie kask, to hohoho nie byłoby co zbierać itp. itd.
Otóż koleżanki i koledzy, chciałbym Wam powiedzieć, że moje lata "świetności" na rowerze przypadały na okres, kiedy zawodowcy nie jeździli w ogóle w kaskach, amatorzy (w sensie normalni zawodnicy jak dzisiaj juniorzy czy elita z grup np. klasy continental) używali ich WYŁĄCZNIE na wyścigach bo taki był przepis, amatorzy w rozumieniu takim jak dziś również nie używali w ogóle kasków poza wyścigami.
Zatem poza wyścigami - nikt nie używał kasków, a te na wyścigach ograniczały się do kilku pasków skóry wypełnionych jakąś gąbką
Czy to oznacza że nie było kraks na wyścigach i na treningach ? - NIE
Czy to oznacza że trup słał się gęsto ? - NIE
Czy za peletonem jechał karawan zamiast karetki ? - NIE
Więc nie popadajmy w paranoję / skrajności, że kask załatwia sprawę, a brak kasku to niemal pewna śmierć lub kalectwo przy kraksie.
Żadnej w tym reguły nie ma, sam miałem trochę, a widziałem mnóstwo kraks, również kiedy nie było kasków i w większości przypadków kończyło się na szlifach. Tak samo jak dzisiaj kiedy niemal wszyscy używają wypasionych kasków , a co któryś upadek kończy się nieciekawie, choć tak jak było kiedyś, większość jednak kończy się po prostu szlifami i tyle.
Żeby nie było - nie chcę przez to powiedzieć że kask jest zbędny i nic nie daje - zapewne w jednym na ileś tam set upadków kask rzeczywiście uratuje komuś zdrowie lub życie i dlatego jestem jak najbardziej ZA kaskami i sam używam go nawet na rozjeździe. Nikt chyba nie chciałby być tym jednym na kilkaset przypadków niefartownego upadku nie będąc akurat w kasku.
Używajmy kasków, ale bądźmy świadomi proporcjonalności ryzyka jazdy w kasku i bez.
- robo i big75 lubią to
#338
Napisano 02 grudzień 2017 - 13:03
Rzuć okiem na pewno znany Ci wątek Platformy Vs. Zatrzaski
i popatrz na filmy (łącznie z tymi co umieściłeś sam) np. na str. 10 i wskaż ilu kolarzy (jaka jest różnica kolarzem, a rowerzystą? hę?) jechało bez kasków i potencjalnie ilu kask uratował łepetynę przed rozłupaniem?
Widzisz różnicę pomiędzy dojazdem do domu/pracy z prędkościami do kilkunastu km/h (choć i tu mogą zdarzać się upadki z uderzeniami głową o krawężnik - nawet śmiertelne), a szybką jazdą sportową? Nie? No w sumie nie dziwię się. Różnica taka jak pomiędzy platformami, a zatrzaskami. ![]()
- Arni lubi to
Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750
#339
Napisano 02 grudzień 2017 - 14:22
Rzuć okiem na pewno znany Ci wątek Platformy Vs. Zatrzaski
i popatrz na filmy (łącznie z tymi co umieściłeś sam) np. na str. 10 i wskaż ilu kolarzy (jaka jest różnica kolarzem, a rowerzystą? hę?) jechało bez kasków i potencjalnie ilu kask uratował łepetynę przed rozłupaniem?
Widzisz różnicę pomiędzy dojazdem do domu/pracy z prędkościami do kilkunastu km/h (choć i tu mogą zdarzać się upadki z uderzeniami głową o krawężnik - nawet śmiertelne), a szybką jazdą sportową? Nie? No w sumie nie dziwię się. Różnica taka jak pomiędzy platformami, a zatrzaskami.
#340
Napisano 02 grudzień 2017 - 14:35
Pokazujesz obrazy z Utrechtu, który można nazwać rowerową utopią.
Tam praktycznie korzysta się wyłącznie z DDR z prędkościami 15-20km/h.
Kask na pewno nikomu nie zaszkodzi.
Na wiosnę znajomy w Irlandii jadąc ścieżką rowerową bez kasku wskutek upadku wylądował na oddziale.
Ludzie znaleźli go nieprzytomnego i zadzwonili po pogotowie.
Jak się okazało uderzył głową o krawężnik.
Padał deszcz i było ślisko.
Dosyć długo lezał w szpitalu. Jakiś krwiak mu się zrobił.
Wracał spokojnie z pracy.











