Mój Dzisiejszy Trening - ARCHIWUM 5/01/2011 - 29/06/2011
#1002
Posted 18 April 2011 - 19:55
Perkoz, eeee.. tętno 147 ? :->
jesteś aż taki mocny ? :shock:
Xubix co w tym dziwnego. Przecież średnie tętno z treningu raczej nie powinno przekraczać 70-75% HRmax. Mocno powinno jeździć się tylko konkretne odcinki, dłuższe lub krótsze w zależności od planu, nawet przy bardzo ciężkim treningu średnie tętno w zasadzie nie powinno przekraczać np. 150, przy HRmax ok 200. Długa jazda na wysokim tętnie tylko męczy organizm a nie daje pozytywnych efektów treningowych i jest to najczęstszy błąd początkujących zawodników.
Wracając do tematu to w sobotę przejechałem spokojny tlenowy trening niecałe 6 godzin i 173km, wczoraj treningowo wyścig w Chrząstowicach, coś próbowałem zabrać się w odjazd, ale trochę zabrakło szczęścia, a moje ataki były za mało zdecydowane wyścig 94,5km śr 42,5km/h trochę nogę rozkręciłem, ale za bardzo się nie zmęczyłem. Swoją drogą potem tak wygląda poziom Polskiego kolarstwa jak elita jedzie wyścig dwie godziny i kwadrans, ale co zrobić. Dzisiaj regeneracja spokojne 40km.
#1003
Posted 18 April 2011 - 20:44
Nie mam pojęcia, raczej niewiele, bo w mojej okolicy górek nie ma, na podjazdy do Pułtuska muszę jeździć.Perkoz, a ile w pionie (m) zrobiłeś ?
#1004
Posted 18 April 2011 - 22:24
DST 38 km
AVG 31,23 km/h
PLS 161
I braki w formie.
Pozdr.
R...
Merida Scultura Disc 6000 - Black Power
#1005
Posted 19 April 2011 - 08:53
#1006
Posted 19 April 2011 - 09:24
#1007
Posted 19 April 2011 - 12:50
#1008
Posted 19 April 2011 - 17:31
Dst - 104km
średnia - 32km/h
tętno - dziś niestety nie znam, padła bateria w pasku, ale na oko to ze 150-155, bo było mocniej niż wczoraj.
Ogólnie to mam pytanie do jakiegoś forumowego speca. Jak po 100km jestem umiarkowanie zmęczony, a następnego dnia mogę znowu jeździć, bo jestem w 100% wypoczęty, to to znaczy że muszę zwiększyć intensywność treningu ? Na dłuższy nie mam czasu niestety teraz, ale powinienem starać się jechać szybciej czy coś ?
#1009
Posted 19 April 2011 - 17:43
Dst: 144.00 km
Czas: 04:52 h
Avg: 29.59 km/h
Max: 56.00 km/h
Temp: 17.0*C
HR max: 179( 88%)
HR avg: 156( 77%)
Kalorie: 3009(kcal)
Dzisiaj moc wrażeń
Pierwsza setka w kwietniu i cieszę się jak dziecko ,że w końcu to zrobiłem ;-) A jutro odpoczynek przed świętami.. Bo pewnie 2/3 razy pojedziemy z rynku grupowo :->
#1010
Posted 19 April 2011 - 18:05
#1011
Posted 19 April 2011 - 18:17
DST:88km
TM:3:08
AVG:28,05km/h
MAX:63,97km/h
ALT:790m
http://www.bikemap.net/route/915687
#1012
Posted 19 April 2011 - 20:15
156 km,
W Jaśle spotkanie po 5 latach z bieszczadzkim kondorem. Przejechaliśmy ramię w ramię (w końcu to już legalne) prawie 45 km.
Jestem pod wrażeniem jak podczas dwóch lat mojej nieobecności poprawił się stan dróg w moich okolicach. Odpukać, także kierowcy jeżdżą duuużo lepiej. W gęsto usianych wzdłuż tras sklepach znowu można kupić mineralną "na miejscu", drożdżówki, smaczne ciastka i banany. Ontario, gdzie jeździłem przez ostatnie dwa lata jest "100 lat za murzynami" ...
#1013
Posted 19 April 2011 - 20:25
Ogólnie to mam pytanie do jakiegoś forumowego speca. Jak po 100km jestem umiarkowanie zmęczony, a następnego dnia mogę znowu jeździć, bo jestem w 100% wypoczęty, to to znaczy że muszę zwiększyć intensywność treningu ? Na dłuższy nie mam czasu niestety teraz, ale powinienem starać się jechać szybciej czy coś ?
Jeżeli osiągnąłeś pewien poziom sportowy to same jeżdżenie dla kilometrów niewiele Ci da. Jeśli jedziesz stówkę, na drugi dzień to samo i nie ma problemu, a pewnie i trzeciego dnia dałbyś radę to znak że trzeba zacząć na poważnie trenować ;-) . Wytrzymałość siłowa, interwały różnego rodzaju, szybkość, możliwości jest bardzo dużo, jednak żeby coś konkretnego trenować trzeba najpierw ustalić jakiś cel do którego dążymy. Podstawa to jakość treningu.
Ja dzisiaj zrobiłem 120km w 4h ze średnim pulsem 143 (71%), trochę podjazdów, liczby niby nic wielkiego nie pokazują a jednak dawno się tak nie ujechałem, średni puls nie mówi wiele o ciężkości treningu.
#1014
Posted 19 April 2011 - 20:39
Na treningu staram się nie jechać równo, tzn. są dni w których po prostu nabijam km tak jak wczoraj, ale dziś, jak mocniej wiało, to pod wiatr powiedzmy robiłem sobie kawałek na siłę, i wyraźnie czułem że tą korbę ciągnę, pcham, unoszę, uciskam, żeby te 30km/h utrzymywać, potem powiedzmy z wiatrem leciałem spokojnie 40km/h, a to batonik sobie zjadłem i tu prędkość spada poniżej 30 bo sobie odpoczywam ze 2 minuty. Powiem Ci że o ile w zimę na trenażerze trzymanie planu jest banalne, bo ma się te 1-2h określonego treningu, to w sezonie letnim wiele od pogody zależy, przynajmniej w moim wypadku. I każdego dnia staram się maksymalnie wykorzystać warunki jakie akurat mam. Bo nie wyobrażam sobie np. interwałów w mocny wiatr, jak wieje, to po prostu mam wysokie tętno, i siłowo jakoś przepycham ten rower, co by przyzwoita prędkość była ;-)
#1015
Posted 19 April 2011 - 20:49
#1016
Posted 20 April 2011 - 06:30
Dzisiaj rano 50km ze średnia 35km/h w wiekszości na kole.
A wieczorem pierwszy wyścig - kryterium wtorkowej ligi. Jako że nie miałem czasu wypocząć z założenia miałem się przejechać w środku grupy. Rozgrzewkę zrobiłem sobie jadąc na tyłach 40 os grupy "B" (ok 30 min - 38km/h - NP:200W - HR:135).
Właściwy wyścig grupy A niestety nie ułożył sie po mojej myśli. Szybko ukształtowała sie mała ucieczka a w peletonie powstał ogólny bałagan ... zero zgrania ... po paru próbach odskoków znalazłem się w 5 os. grupce pościgowej i tak już goniliśmy do końca, tylko szkoda, że bez efektu, bo ujechałem się jak nigdy. Główna grupa tak się op ... że została zdublowana
(45 min / NP:307W (avg. 287W) / HRavg. 163 / Vśr. 41km/h)
Attached Files
#1017
Posted 20 April 2011 - 17:37
dst - 51km
średnia - 36km/h
tętno - 165
Dziś zmęczyłem się chyba bardziej niż na tym wczorajszym +100km. Cała trasa mocno, a ostatnie 8-9km zrobiłem sobie "ucieczkę", i tam poszedłem w trupa, całość zakończona sprintem z Vmax 66km/h. Jutro walnę sobie pewnie normalną nawijkę kilometrów, bo nogi raczej mam nie przyzwyczajone do sprintu. Poza tym wieje taki lekki wiaterek z każdej strony, nie wieje z określonego kierunku, tylko co chwilę się zmienia. Nie lubię jak tak jest.
#1018
Gosc_łukasz_*
Posted 20 April 2011 - 17:51
z tym Vmax to juz przesadziles napewno nie rozpędzisz się do 66km/h biorąc pod uwage że jak piszesz wczesniej jechales w trupa 8-9km , przestan tak koloryzowac swoje treningi.Dzisiaj krótki trening :
dst - 51km
średnia - 36km/h
tętno - 165
Dziś zmęczyłem się chyba bardziej niż na tym wczorajszym +100km. Cała trasa mocno, a ostatnie 8-9km zrobiłem sobie "ucieczkę", i tam poszedłem w trupa, całość zakończona sprintem z Vmax 66km/h. Jutro walnę sobie pewnie normalną nawijkę kilometrów, bo nogi raczej mam nie przyzwyczajone do sprintu. Poza tym wieje taki lekki wiaterek z każdej strony, nie wieje z określonego kierunku, tylko co chwilę się zmienia. Nie lubię jak tak jest.
#1019
Posted 20 April 2011 - 17:54
śrV 36kmh.. to dokladnie jaki czas wykręciłeś na 51km ?
bo też mam taką jedną pętlę i chcę się przyrównać ;-)
#1020
Posted 20 April 2011 - 18:20
DST:39km
TM:1:18
AVG:29,70km/h
MAX:56,65km/h
ALT:270m
http://www.bikemap.net/route/917923


This topic is locked


