Ja jestem po pierwszym wyjeździe na nowym rowerku (z centrum wawy w stronę Leszna, trasa zainspirowana tym trackiem
http://www.endomondo...routes/54811185 ). Minąłem kilku bikerów i
wszyscy, powtarzam wszyscy odpowiedzieli na pozdrowienia. Faktycznie, nikt nie pozdrawiał jako pierwszy ale nikt nie zignorował.
Kilka tygodni temu w Dużym Formacie GW był artykuł Mariusza Szczygła o tym, jak bardzo był zdziwiony tym, że w Pradze wszyscy na klatkach w domach, blokach i kamienicach mówia sobie "dzień dobry". Nikt się nie czai, nikt nie czeka aż ten drugi odezwie się jako pierwszy. Dzień dobry mówią babcie, niewyraźne "dzień dobry" mówią wyrostki w kapturach. Po prostu wszyscy.
Przenieśmy to na nasze drogi i ścieżki. Po prostu pozdrawiajmy jako pierwsi. Któregoś dnia to stanie się normą i wtedy dziwolągiem będzie ten, który tego nie robi.
Pozdrawiam