Wasze najgorsze chwile
#441
Posted 03 August 2009 - 22:57
że Polak mądry po szkodzie... "jaki ja byłem naiwny widząc chmurki i myśląć - eee... nic z tego nie będzie"
#442
Posted 04 August 2009 - 13:26
#443
Posted 04 August 2009 - 13:57
#444
Gosc_Rzysko_*
Posted 04 August 2009 - 15:49
Konkret?
przerzutka przednia poszła w p*****zdu :evil: :evil: :evil: :evil: :-(
#445
Posted 04 August 2009 - 17:32
#446
Posted 04 August 2009 - 17:57
#447
Posted 04 August 2009 - 18:09
więc...
#448
Gosc_Rzysko_*
Posted 04 August 2009 - 19:00
Na bardziej stromych wjazdach idzie zawału dostać, ale tyle w życiu miałem z przerzutkami że już nie zmieniam :mrgreen:
Nie wiem czy jak się zdejmie da się jechać*, ale idę na rower za chwile to się przekonam. 8-)
Zdoiłem całą przednią przerzutkę został mi kijowy tył ale też coś mi nie działa :oops:
*-Boje się że będzie mi łańcuch spadał na niższe zębatki :-(
#449
Posted 04 August 2009 - 19:41
#450
Gosc_Rzysko_*
Posted 05 August 2009 - 06:14
Ale serio to nawet fajnie beż przerzutek tylko jeszcze tył zdejmę :mrgreen: :shock: :mrgreen:
Nie wiem co by mi miało zrzucać, ale nie zrzucało :mrgreen:
#451
Gosc_Anonymous_*
Posted 05 August 2009 - 12:54
Reasumując i analizując powyższe zacząłem sie poważnie zastanawiać nad sensem i w ogóle istnieniem pojęcia grawitacji w rzeczy samej. Czy może coś spadać na coś wyższego ? Chyba że to coś spada z jeszcze czegoś wyższego na coś niższego ale wyższego względem innego niższego. Mianowicie jeżeli łańcuch spada to zawsze na coś niższego, bo jak na coś wyższego to już nie spada tylko... wskakuje no nie wiem. ;-)*-Boje się że będzie mi łańcuch spadał na niższe zębatki
#452
Gosc_Rzysko_*
Posted 05 August 2009 - 13:11
Ps.
Ale nie spadło :-D
#453
Posted 05 August 2009 - 13:36
#454
Gosc_Rzysko_*
Posted 05 August 2009 - 14:23
Generalnie tak mam 3 blaty.
Arnoldzik przepraszam, mój błąd nie sprecyzowałem :-/ mogłem napisać chociaż w nawiasie że mam MTB-ka
#455
Posted 05 August 2009 - 17:54
psss... Ja bym już przerwał ten OT.
#456
Posted 05 August 2009 - 19:27
1. 40 km trasy, zerwany łańcuch, niedziela, brak skuwacza do łańcucha -> pomoc emerytowanego mechanika - bezcenna
2. 75 km trasy, Ustroń, ulewa, pierwsza guma kompana podróży
3. 100-110 km trasy, dwie gumy na długości 10 km :evil: najpierw przód później tył
4. 111 km trasy, Międzybrodzie Żywieckie, kolejna ulewa tym razem trzymała do samego końca
A tu foto nieszczęsnego ogniwa...KLIK!
Zdarzyło się komuś? dodam że łańcuch miał w tym momencie jakieś 2000 km zrobione
Tamten dzień to MAKABRA, nikomu nie życzę
#457
Gosc_Rzysko_*
Posted 05 August 2009 - 20:20
noo nie wiem../ :-/że spada się zawsze w dół jest oczywistą oczywistością
Przed momentem wróciłem z roweru i tu bajer robię standard jazdę, ale łańcuch skrzypi nic sru po drodze przestanie ...
jadę, jadę...
W połowie drogi łańcuch mi wyskoczył z środkowej zębatki na wyższą i wkręcił się łamiąc osłonę (korba zębatka) :evil:
A właśnie tego się bałem tylko z grawitacją w dół a mi wyskoczyła w górę :shock: :evil:
Rower musi być jak matka, ojciec, psycholog, terapeuta, masażysta, ziomek, znajomy, przyjaciel, syn, córka, wuja, ciocia, dziadek, babcia trzeba miedź do roweru zaufanie ja do swojego nie mam :-(
Kto nie wieży dam foty :-(
------------------------------------------------------------------------------------->
Wracając do tematu -
Nie miałem z rowerem najgorszej chwili zawsze uważam że rower nawet podczas tornada jest nie zastąpiony, może raz śmieszna sprawa, szpilka mi sie wbiła, nie gwóźdź nie ostry kamień, nie za duże ciśnienie w dętce tylko walona szpilka czujecie to droga szeroka na 2m a ja najechałem w szpilkę :shock: :mrgreen:
podsumowując jestem genialny do żalu :-/
#458
Posted 05 August 2009 - 21:39
No właśnie. Nie spadł, tylko 'wyskoczył'. Więc nie wiem czego... łańcuch mi wyskoczył z środkowej zębatki na wyższą ...
...noo nie wiem../
Jakiej znowu wieży?... wieży ...
Złośliwość rzeczy martwych albo poprostu ... życie ;-)... droga szeroka na 2m a ja najechałem w szpilkę ...
#459
Gosc_Rzysko_*
Posted 05 August 2009 - 21:46
słownik mi nie podaje całych zdań tylko wyrazy :roll: i jest wieczór .... :mrgreen:
Jest takie polskie pojęcie jak L-E-N-I-S-T-W-O nawet do edukacji ;-)
a żeby coś wskoczyło musi się odbić co jest jedno znaczne z przeciwstawieniem sie grawitacji, a mowa była że grawitacja mi utrzyma łańcuch na swoim miejscu 8-)
Złośliwość, bóg mnie nie kocha, pineska/szpilka grubości 0,5mm przebiła mi dętke gdzie droga była szerokości 2metrów, no proszeeee musiała być pod moim kołem a kumpel za mną jechał to mu nie przebiło :roll:
Daki
Ale nie martw się, trochę popiszesz na forum i będziesz język ojczysty znał śpiewająco!
idę na studia robić doktorat z "" forumologji "" :mrgreen: :mrgreen:
#460
Gosc_Anonymous_*
Posted 06 August 2009 - 13:51
Daki, przyjacielu Ty zawsze wiesz o co mi chodzi. :-DRzysko, Arnoldowi chodzi o to, że popełniasz pleonazm (masło maślane) to, że spada się zawsze w dół jest oczywistą oczywistością


This topic is locked