warszawa - trasy
Started By
Gosc_emka_*
, 11 lut 2009 12:32
2336 odpowiedzi w tym temacie
#345
Napisano 23 kwiecień 2009 - 09:30
Hej,Tak sie sklada ze w niedziele bede w W-wie.Biore ze soba szosowke i chetnie bym sie gdzie przejechal.Bede w godz popoludniowych.Moze ktos by chcial oprowadzic po szosach stolicy?:)Jezeli nie to zaproponujcie mi jakas trase tak na 80-100km.Bede w samym centrum W-wy wiec taka zeby nie rpzepychac sie 20km przez miasto.pozdrawiam i dzieki
#347
Gosc_felipe_*
Napisano 23 kwiecień 2009 - 11:21
kr1s1983, w jakich godzinach dokładnie będziesz mógł jeździć?
Co do Babki, to oni robią jakieś 80-100km w sobotę. Zależnie od ekipy i trasy. Może rzeczywiście jest lepiej umawiać się z nimi, nawet bez względu na temperatury, niż tłuc po 3, 2 osoby jeżdżąc ze Starzyńskiego. W kupie raźniej
Co do Babki, to oni robią jakieś 80-100km w sobotę. Zależnie od ekipy i trasy. Może rzeczywiście jest lepiej umawiać się z nimi, nawet bez względu na temperatury, niż tłuc po 3, 2 osoby jeżdżąc ze Starzyńskiego. W kupie raźniej
#350
Napisano 23 kwiecień 2009 - 13:35
Warszawka masa krytyczna to wielka porażka. Z szosowców nikt tam nie jeździ, bo to wstyd.
Nie rozumiem ludzi z masy, zarówno fanatyków, jak i festyniarzy, którzy dołączają do korowodu jak mięso armatnie. Jeżdżę od lat po mieście, masa to wybryk zaburzający życie miasta. Wystarczyło by zamienić to w comiesięczny przejazd np sobotni w stronę letniskowych polan na obrzeżach miasta. Wtedy realnie więcej osób z centrum odkurzałoby swoje składaki i z uśmiechem na ustach podążało nie korkując dodatkowo miasta. Ale nie, pseudo partyzanci rowerowi będą walczyć do końca. I na pewno wszyscy bardziej kochają rowerzystów.
Wracając do jazdy z Babką... to mniejsze treningi dla mnie są ciut bezpieczniejsze, nawet jeżdżąc z grupą wolniejszej Babki napatrzyłem się na dziwne akcje, na rowery siadają czasem ludzie bez wyobraźni, a wstęp na rondo jest wolny.
#351
Gosc_felipe_*
Napisano 23 kwiecień 2009 - 15:13
tr, święte słowa! Ja nie raz próbowałem przemówić im na Gronie do rozumu, ale są tak zaślepieni, że szkoda gadać! Dokładnie tak jak piszesz: "partyzanci i festyniarze".
Co z sobotą panowie? Ja jestem za 80-100 km w sobotę oraz 150 km w niedzielę.
Co z sobotą panowie? Ja jestem za 80-100 km w sobotę oraz 150 km w niedzielę.
#352
Napisano 23 kwiecień 2009 - 16:52
W sobotę jestem obecny i jeśli te 80,100km. będzie w miarę spokojne to na niedzielę też się piszę. Tylko w sobotę o której? Może być 10 ?
A co do masy to popieram kolegów. Wstyd i hańba, Te ich wybryki tylko zniechęcają kierowców i ogólnie warszawiaków do ludzi na rowerach.
A co do masy to popieram kolegów. Wstyd i hańba, Te ich wybryki tylko zniechęcają kierowców i ogólnie warszawiaków do ludzi na rowerach.


