Skocz do zawartości


Zdjęcie

MARATONY SZOSOWE PP


808 odpowiedzi w tym temacie

#381 maciej1986

maciej1986
  • Użytkownik
  • 3267 postów
  • SkądPoznań

Napisano 17 marzec 2009 - 19:56

W sumie format pliku dowolny, może być pdf. Ale trudno wśród tysiąca lub więcej uczestników wyszukac kolegów z forum, więc w tej tabeli było by łatwiej.


#382 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1552 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 19 marzec 2009 - 22:13

tylko że żeby taka tabelka miała sens musiałoby być wiecej niż te 5-6 osób :-)

#383 szuwar

szuwar
  • Użytkownik
  • 36 postów
  • SkądPoznań

Napisano 20 marzec 2009 - 12:49

trochę nieco zmienię temat, ale sprawa dotyczy maratonów :-)
interesuje mnie jak podczas maratonów rozwiązujecie sprawę sprzętu typu, dętka, pompka,
żarcie, picie, czy wszystko upychacie po rowerze np w torbie pod siodłowej, torbie pod ramę,
kieszonkach, czy np mały plecaczek ?

śmigam również na MTB i normalnie na treningi lub zawody biorę mały plecak, od tygodnia
mam szosówkę i póki co też śmigam z plecakiem, ale się zastanawiam jak rozwiązać tą
sprawę jeśli chodzi o maraton

#384 dracorp

dracorp
  • Użytkownik
  • 313 postów
  • SkądKoszalin

Napisano 20 marzec 2009 - 12:59

Ja zawsze brałem plecak ze soba ale ostatnio wszystko co mogłem władowałem w torbę podsiodłową, pompkę dałem na ramę(muszę znaleźć mniejszą ale z manometrem) a żarcie w kieszeniach z tyłu. I tak jest o wiele wygodniej.
Z tego co widziałem u niektórych to w ogóle rezygnują z torb podsiodłowych i np. zapasową dętkę przyklejają taśmą do rury podsiodłowej. Z plecakiem jest wygodniej bo można więcej zabrać czy też schować zapasową kurtkę ale w plecy jest za gorąco i bardziej organizm się przegżewa.

#385 Rebe

Rebe
  • Użytkownik
  • 661 postów
  • SkądWłocławek

Napisano 20 marzec 2009 - 19:33

Dwa bidony to standard ,w torebkę wchodzą 2 dętki ,łyżki i łatki , resztę trzeba upchnąc po kieszeniach. Jak rano jest zimno ,a potem ciepło to kurtkę zostawiam w punkcie kontrolnym . Gorzej jak jest odwrotnie , czasem nie ma rady i robiąc kolejne kóleczko zakładasz ciepłe ciuchy.

#386 travisb

travisb
  • Użytkownik
  • 1761 postów
  • Skąd54.351 �N 18.645 �E

Napisano 20 marzec 2009 - 23:10

pompkę dałem na ramę(muszę znaleźć mniejszą ale z manometrem)


Polecam tą --> http://www.allegro.p...ery_swiata.html
Ma manometr (pompuje do 10 atm, ale trzeba się namachać), lekka a co ważne maleńka - do kieszeni koszulki w sam raz ;)

#387 Gosc_tozik_*

Gosc_tozik_*
  • Gość

Napisano 22 marzec 2009 - 22:14

Wracając do pomysłu forumowej rywalizacji w ramach PPwMSz - czemu nie - zawsze to ciekawiej i więcej zabawy - o ile komuś wystarczy zapału na policzenie tego. Sam zaproponowałem kiedyś nieoficjalną klasyfikację górską - mam zamiar wrócić do tego tematu w tym troku - bo włodarze PP namajstrowali znowu w regulaminie i niestety do generalki można wliczyć tylko jeden maraton górski - a zdaniem moim oraz kilku innych osób nie jest to do końca sprawiedliwe ;-) Dlatego na otarcie łez mam nadzieję w tym sezonie uhonorować zwycięzców klasyfikacji górskiej chociaż skromnymi dyplomami.
Co do wyposażenia - ile ludzi tyle pomysłów - a jak mówi przysłowie: "lepiej nosić niż się prosić". Warto pamiętać o dwóch sprawach - mamy zawsze punkty żywieniowe na trasie - średnio co 20-60km (różnie na różnych maratonach) Przy takich odległościach mnie na przykład nawet w upały spokojnie wystarcza jeden bidon pomiędzy "wodopojami".
Sprawa druga - zgodnie z regulaminem uczestnik maratonu może korzystać z pomocy udzielanej tylko przez organizatorów lub innych uczestników - także korzystanie z pomocy "prywatnego wozu technicznego" zasadniczo powinno kończyć się dyskwalifikacją zawodnika. Piszę o tym ponieważ takie praktyki - czy to z niewiedzy czy to z "cwaniactwa" niektórych zawodników - robią się ostatnimi czasy niestety coraz powszechniejsze - a to z kolei zabija pierwotnego ducha pionierskiej rywalizacji na tych maratonach.
Dętka i pompka - jak dla mnie obowiązkowo - głupio by było nie ukończyć maratony bo akurat przypadkiem żaden z jadących za mną (a jeżdżę zazwyczaj w ogonie więc za mną nie ma wielu ;)) nie miał dodatkowej dętki pożyczyć.

#388 maciej1986

maciej1986
  • Użytkownik
  • 3267 postów
  • SkądPoznań

Napisano 23 marzec 2009 - 11:55

Tozik mógłbym zrobić klasyfikację uczestników z forum, ale z pewnym opóźnieniem po Trzebnicy, będę wolny dopiero po 4-5 maja. Po maratonie chętni podaliby swoje dane (miejsce, imię nazwisko) na PW, zweryfikowałbym je z wynikami na supermaraton.org, a następnie opracował tabelę, potem na serwer i link na forum... Ktoś coś doda od siebie?? Jakieś propozycje??


#389 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1552 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 23 marzec 2009 - 13:51

maciej1986, a żeby to łądnie wyglądało można to wrzucic na jakis darmowy serwer i jedną stronke bez podstron zrobic. z tabelka ;-)

#390 Rebe

Rebe
  • Użytkownik
  • 661 postów
  • SkądWłocławek

Napisano 23 marzec 2009 - 19:07

Trzebnica niedługo więc jedziemy - z rywalizacją forumową również.
Tozik ,nie bądż taki skromny ,trochę zdrowia w Iławie zostawialiśmy razem i ogonów nie było.

#391 Gosc_tozik_*

Gosc_tozik_*
  • Gość

Napisano 23 marzec 2009 - 19:32

No fakt, Iławę zaliczam do tych bardziej udanych maratonów, chociaż trzecie kółko to już samotnie zasuwałem... ale teraz w Trzebnicy to sukcesem będzie ukończenie założonego dystansu (oczywiście max, a co, raz się żyje) - bo treningi w tym roku... tragedia, nawet się nie przyznam ile mam zrobionych "kaemów" - bida z nędzą, maraton za 5 tygodni, a tu w górach tyle śniegu i taki syf na drogach, że ledwo da się jeździć na treningówce a co dopiero na kolarce. W sobotę z Przegibka zjeżdżałem wolniej niż podjeżdżałem - tyle śniegu było od strony Międzybrodzia że rower grzęznął po prostu... dramat panie, dramat normalnie.

#392 Gosc_@ndy_*

Gosc_@ndy_*
  • Gość

Napisano 08 kwiecień 2009 - 21:29

W Istebnej pozmieniali całkowicie trasy, teraz jest 75 ( jeden podjazd na początku prawie 10km a potem jakieś krótkie max ~2km) a potem już 154km trasa mini plus Salmopol i Ochodzita.
Ma ktoś jakieś rady jak przygotować się wytrzymałościowo do trasy 154km, dla mnie to będzie jakieś 5-6h jazdy (w tej chwili na treningach nie przekaraczam 4h)

Zauważyłem, że w górach inaczej się męczy, tak jak by można było więcej km przejechać (przez zjazdy).

#393 kr1zje

kr1zje
  • Użytkownik
  • 1165 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 08 kwiecień 2009 - 21:35

Ten podjazd 10km pewnie ma za zadanie podzielić stawkę.

#394 tymon

tymon
  • Użytkownik
  • 168 postów
  • SkądPiekary Śląskie

Napisano 08 kwiecień 2009 - 21:41

@ndy, no to do zobaczenia w Istebnej 8-) ;-). Również chętnie poczytam jak powinny wyglądać treningi przed maratonem w Istebnej.

Pozdrawiam.

#395 Gosc_tozik_*

Gosc_tozik_*
  • Gość

Napisano 09 kwiecień 2009 - 10:59

W Istebnej jest ten problem, że na lato jest zapowiedziana cała masa remontów kluczowych dróg, min, na Kubalonkę. Ale sęk w tym, że na dzień dzisiejszy nikt kompetentny nie umie powiedzieć dokładnie kiedy, które odcinki będą remontowane oraz którędy poprowadzone zostaną objazdy. Stąd gimnastyka orga z poprowadzeniem tras - łącznie z koncepcją, żeby
najpopularniejszy dystans mini omijał całkowicie trasy "zagrożone" remontami bądź objazdami.

Że w górach da się przejechać więcej - powiadasz... interesująca teoria :mrgreen:
Jakoś nie mogę tego potwierdzić a po górach jeżdżę sporo. Na zjazdach nigdy nie odzyskasz w 100% tego co straciłeś na podjeździe - za równo w sensie prędkości średniej jak i regeneracji sił.

A co do treningów - ja zrobiłem tak - ożeniłem się z góralką i przeprowadziłem pod Żywiec :-P A tak poważnie - jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć. Wytrzymałość to wytrzymałość.
Jeśli masz BMI w normie to 150km po górach to żadna filozofia. Mój brat w zeszłym roku na Klasyku pobił swój życiowy rekord dystansu 170km - i od razu w górach. A nie jeździ jakoś specjalnie dużo i nie trenował wybitnie dużo przed tym maratonem. Fakt faktem - że kilka ekstra postojów sobie zrobił po drodze :mrgreen:

#396 Rebe

Rebe
  • Użytkownik
  • 661 postów
  • SkądWłocławek

Napisano 10 kwiecień 2009 - 18:40

Z zawodowców najszybciej zjeżdżają dobrzy technicznie i sprinterzy, ale to nie oni wygrywają etapy górskie. Nigdy nie nadrobi sie na zjazdach (chodzi o odpoczynek) tego co zabrał nam podjazd. Trudne górskie etapy to średnia 33-36km/h i jest to średnia zwycięzcy. Pól godziny straty nie jest ewenementem. Długi zjazd po dziurawej jezdni , w przemokniętym ubraniu , gdy grabieją dłonie ,a ciało przenika zimno nie jest odpoczynkiem . Zeszłoroczny Klasyk Kłodzki był przykładem . Do mety maxa dotarłem jako zombi i zamiast gorącej herbaty wypiłem zimne piwo . Tak mnie telepało ,że prowadzili mnie do samochodu.
P.s. Tomek , ne da rady z tą góralką , za póżno.

#397 rowerzysta

rowerzysta
  • Użytkownik
  • 100 postów
  • Skądfrombork

Napisano 11 kwiecień 2009 - 18:46

Ma ktoś jakieś rady jak przygotować się wytrzymałościowo do trasy 154km, dla mnie to będzie jakieś 5-6h jazdy (w tej chwili na treningach nie przekaraczam 4h)


Andy dasz rade , spokojnie przejedziesz 154 km Nikt na treningach nie jeździ takich dystansów jak na maratonach, moje treningi nie są nigdy dłuższe jak 4 godziny, a na maratonach jeżdżę zawsze najdłuższe dystanse - w Istebnej planuję oczywiście tez ponad 200 km
Tak samo żaden maratończyk nie biega na treningach 42 km

#398 Rebe

Rebe
  • Użytkownik
  • 661 postów
  • SkądWłocławek

Napisano 11 kwiecień 2009 - 19:36

Chyba nam się Andrzejek odezwał - pozdrowionka. No i pisze bardzo rozsądnie.

#399 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1552 postów
  • SkądKrotoszyn

Napisano 25 kwiecień 2009 - 14:56

I jak tam panowie po maratonie w Trzebnicy ?? :-)

#400 tomacias

tomacias
  • Użytkownik
  • 208 postów
  • Skądopolskie

Napisano 25 kwiecień 2009 - 20:17

I jak tam panowie po maratonie w Trzebnicy ??


Bardzo żle!
Jechałem w najmocniejszej grupie M3 ...ale złapałem 2 kapcie :evil: , do mety dojechałem prawie na obręczy. :-/

Mam nadzieję ze limit pecha na ten sezon już wyczerpałem :roll:



Dodaj odpowiedź