Skocz do zawartości


Zdjęcie

MARATONY SZOSOWE PP


808 odpowiedzi w tym temacie

#421 Bury

Bury
  • Moderator
  • 799 postów
  • SkądZłocieniec

Napisano 03 maj 2009 - 22:40

MG Jeśli będziesz wiedział na 100% i ja też się zdołam uporać z problemami, to czy znajdzie się dla mnie miejsce? ;) Ofkors coś tam odpale ;)

#422 MG

MG
  • Użytkownik
  • 128 postów
  • Skąd20 km od granicy

Napisano 04 maj 2009 - 21:15

Dam znac po Choszcznie.

Czy w zeszlym tygodniu nie jechales do Dobieszczyna z moim ojcem (czarne Bianchi) ? ;-)

#423 Bury

Bury
  • Moderator
  • 799 postów
  • SkądZłocieniec

Napisano 05 maj 2009 - 09:51

Prawdopodobnie ;) Co za zbieg okoliczności i spostrzegawczość :) Jechałem czerwonym Accentem...

#424 MG

MG
  • Użytkownik
  • 128 postów
  • Skąd20 km od granicy

Napisano 05 maj 2009 - 23:09

Jaki ten swiat maly ;-) Ojciec troche mi opowiadal, ze sobie pogadaliscie i tak skojarzylem ten Złocieniec ;-) Szkoda, ze nie jedziesz do Choszczna, bo bysmy sobie troche pogadali :)


Zeby nie offtopicowac to wlasnie widze, ze jest lista startowa na Choszczno i pewnie dostane srogie baty od M5 i M6 z mojej grupy.....

#425 Gosc_cigane_*

Gosc_cigane_*
  • Gość

Napisano 09 maj 2009 - 12:07

Dziś przez Drawsko Pomorskie jechali kolarze na 301 km z Pętli Drawskiej, niestety ze względu na pracę musiałem odpuścić ten maraton ale dzielnie dopingowałem chłopaków i dwie panie na wysokości starostwa...pozdrawiam uczestników maratonu... ;-)

#426 jakubruc

jakubruc
  • Użytkownik
  • 161 postów
  • SkądSopot

Napisano 09 maj 2009 - 21:03

Debiut udany- 1 miejsce w swojej kategorii wiekowej M3 na 85km ( można to prawie nazwać indywidualną jazdą na czas:))
Trochę jestem jednak zawiedziony, bo byłem zdecydowanie najmocniejszy;), a ogólnie zająłem dopiero 3 miejsce. Niestety koledzy po 35 km postanowili się oszczędzać i przestali dawać "wartościowe" zmiany, udając, że nie mają siły. Zgubić ich nie mogłem, bo zawsze kiedy przycisnąłem jakoś "cudownie" je odzyskiwali, a trasa była za płaska. Stanąłem przed wyborem jechać z tym ogonem po dobry czas (ciągle martwiłem się, że inne grupy jadą szybciej), albo też ściemniać... Wybrałem to pierwsze licząc, na zwycięstwo w M3 i dobrą końcówkę. Niestety ok 150m przed metą zablokował mnie samochód i musiałem wyhamować niemal do 0 i już było po zawodach. Trudno, taki jest sport, a chłopcy mają szczęście, że trafili do mojej grupy, bo dzięki temu osiągnęli swoje sukcesy. Pozostali stracili sporo minut. Kolarz ze Szczecina na pięknym colnago, który odpadł w końcówce chyba wygrał M4.

#427 emer

emer
  • Użytkownik
  • 582 postów
  • SkądGalicja

Napisano 10 maj 2009 - 11:47

dla mnie PD miała ... 340km :-)

Pomyliłem trase w Węgorzynie - jakaś inna trasa kolarska pokryła się z PD (choć kolor strzałek był różowy, ale PD żółta - pomyslałem że może to, że juz 301 i 152 jest wspólna to moze kolor inny - sam byłem, nie znam tamtych dróg), i nagle była strzałka w lewo i tam poszedłem (mogli w tym miejscu dać żółtą PD na wprost). Efekt - po jakis wertepach , pipidówach, piachu i żwirze (ale strałki caaały czas mnie pięknie prowadziły, jak i wykrzykniki o niebezpieczeństwach :lol: ) - znalazłem się z powrotem w ... Łobezie.
Te 40km ekstra kosztowało mnie chyba ponad 1.5-2h h (właściwie drogi prawie że gruntowe...) + zabrakło mi wody i żarełka, no i motywacji, gdy stwiedziłem pomyłkę ...
No i w sumie 45km przejechałem w grupie zwycięzców 301km, ale nie dałem rady na pagórkach które pokonywało sie z prędkościami 35-40km (a płaskie ok 45km\h)...
No i efekt był taki że pozostałe 300km kompletnie samotnie jechałem ...
Czasu nie znam, śr tez nie ... ale wiem że miałem ok prawie ze 33km\h nim zjechałem na ekstra traske ...
Po w końcu osiągnięciu mety, wyżalenie sie organizatorom że nie dali dla takiego neptyka jak ja i nie znającego ichnich dróg dodatkowej strzałki tam (lub info że TAM sa strzałki innej trasy kolarskiej) pakowanie się i roweru, potem kąpiel, szybka grochówka, kiełbasa, pozegnanie ze znajomymi i ... dalsza część maratonu - samotna podróż 600km do domu ... a o 5:00 nareszcie pozycja leżąca w łózku własnym ... ;-)

No są i plusy jednak - mój personal best jednorazowy czyli 340km , no i że sam jechałem prawie 300km ...

#428 jarek

jarek
  • Użytkownik
  • 201 postów
  • SkądKOLBERG

Napisano 10 maj 2009 - 13:45

I JA również juz po obozie w górach a w czasie powrotu do domu zaliczyłem maraton Choszczeński ......Mam pewien niedosyt bo wygrałem dystans 152km ale komputer DATASPORT pokazał co innego......
JAREK. :lol: :-/ :lol:

#429 MG

MG
  • Użytkownik
  • 128 postów
  • Skąd20 km od granicy

Napisano 10 maj 2009 - 14:32

Aaaa to Ty tak finiszowales na koncu, ze prawie sie nie wylozyliscie ? ;-)

#430 jarek

jarek
  • Użytkownik
  • 201 postów
  • SkądKOLBERG

Napisano 10 maj 2009 - 15:27

DO WYŁOZYNIA --jak to piszesz , droga jeszcze była daleeeeka ,,,,,,,,,ale przyznam , że finisz pod tą chopkę był przyzwoity.....
Pięć kaemów przed metą doszedłem ucieczkę-trzech osobników z M2 i trzykrotny atak się udał..
Jarek.. :lol: :-P :lol:

#431 rowerzysta

rowerzysta
  • Użytkownik
  • 100 postów
  • Skądfrombork

Napisano 10 maj 2009 - 17:24

Ja przejechałem 301 km w 9h 13 minut ze średnią 32,64 km/h . Jeszcze teraz nie mogę uwierzyć w swój wynik :lol: Ogólnie zająłem 17 miejsce, a 4 te w kategorii. Jak na dziadka to nie jest źle :-P

Ps Emer właśnie się zdziwiłem czytając wyniki, bo po drodze Ciebie nie wyprzedzałem /zresztą nie śmiałbym/, a tu Twój czas jak z kosmosu

#432 Gosc_cigane_*

Gosc_cigane_*
  • Gość

Napisano 10 maj 2009 - 17:33

Kiedy Was oglądałem jak jechaliście przez Drawsko to bym w życiu nie powiedział, że takie dobre czasy porobicie, wyglądało to wycieczkowo...pozdro ;-) ;-) ;-) ;-)

#433 emer

emer
  • Użytkownik
  • 582 postów
  • SkądGalicja

Napisano 10 maj 2009 - 17:38

@rowerzysta
no nareszcie pokazałes na co Cię stać ... braaawo :-)
A ja ... no cóż - małe plusy są ... dystans i że sam 300 kaemów kiblowałem :lol:
A z tym wyprzedzaniem nie przesadzaj :-)
Jeszcze raz - świetnie i gratulacje :-)

@jarek
no cóż ... świeeetny jesteś i własciwie nie ma Cie za co ... chwalić ;-)

@cigane - trza było kibicować em-er em-er em-er ... no i mnie przypilnowac w Węgorzynie :lol:

#434 jarek

jarek
  • Użytkownik
  • 201 postów
  • SkądKOLBERG

Napisano 10 maj 2009 - 18:35

EMEREK- jeden powiedział mi to samo gdy złapałem kapcia na trasie , poklepał i powiedział pa-pa, ale ja byłem przygotowany a szytki zalałem samouszczelniaczem....
Jakiesz było jego zdziwienie gdy po 50m podjechałem do peletoniku i kontynłowałem jazde,,, już bez słowa ale ze zdziwieniem po czasie zadawał pytania na temat uszczelniaczy....
Jarek. :lol: :shock: :lol:

#435 Gosc_cigane_*

Gosc_cigane_*
  • Gość

Napisano 10 maj 2009 - 18:42

Pojechał bym z Wami , ale w pracy byłem , i wylazłem przed szkołę żeby Wam pokibicować przez godzinę między 10 a 11...kilkunastu mnie mijało i dwie kobitki...każdego pozdrowiłem...jeden nawet spytał czy dobrze jedzie... ;-) i zapamiętałem numer 85

#436 GrzegorzP

GrzegorzP
  • Użytkownik
  • 1130 postów
  • SkądLeszno

Napisano 10 maj 2009 - 18:51

jarek, jak 50 m - to chyba takie coś miałeś http://aukcja.onet.p...?item=628773585

#437 jarek

jarek
  • Użytkownik
  • 201 postów
  • SkądKOLBERG

Napisano 11 maj 2009 - 06:58

Owszem użyłem PIT-STOP'U ale jakoś nie miałem zaufania do niego a do zalania jeszcze dwie szytki, tak wiec połączyłem PIT-STOP'A z TUFO uszczelniaczem ..........
Efektem jest zejscie około 2 atm i natychmiastowe zasklepienie dziurki i możliwość jazdy dalej bez zatrzymywania.......
Jarek. :mrgreen: :-P :lol:

#438 marthin

marthin
  • Użytkownik
  • 34 postów
  • SkądPoznań/Kłodawa

Napisano 11 maj 2009 - 16:03

Debiut na maratonie w Choszcznie i 3miejsce w kategorii M1 z czasem 2h27h26sek, śr 34,6
nie jest źle jak na pierwszy start

#439 Gosc_@ndy_*

Gosc_@ndy_*
  • Gość

Napisano 11 maj 2009 - 17:01

Te maratony są do kitu. Można być słabym, a wykręcić średnią 35kmh albo być mocnym i wykręcić 32kmh.
Tylko Istebna i czasówka w Gryficach będą naprawdę miarodajne.

#440 maciej1986

maciej1986
  • Użytkownik
  • 3267 postów
  • SkądPoznań

Napisano 11 maj 2009 - 18:04

Tak już jest z maratonami, ale troszkę doświadczenia trzeba w nich mieć. Podobnie jest z grupami startowymi... teraz można mieć życzenia kto z kim i kiedy, w Trzebnicy ponoć były losowane.... W Lesznie i Trzebnicy tez są hopki na, których słabsi nie dojadą z mocną grupą...




Dodaj odpowiedź