Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jazda W ,,tlenie"


112 odpowiedzi w tym temacie

#41 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 1558 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 25 maj 2018 - 20:59

Nieprawda?

Każdy z nas maksymalną moc uzyska przy określonej dla siebie kadencji i na 100% nie będą to okolice 120, a coś w rodzaju 80/100. ...Powodzenia życzę tym, którzy będą to samo chcieli zrobić  rozpoczynając na kadencji 100 i domłynkowując z prędkości 40 do 50/55 zwiększą kadencję na +120 obrotów. :D hehe, już to widzę :D

... powyższa zasada obowiązuje także Frooma, u niego tak samo maksymalna moc jest generowana przy określonej kadencji, która jedynie jest na nieco wyższej wartości, powiedzmy że nie 90 a 100.

 Zobacz kilka filmików z atakami/odjazdami Frooma zrób analizę, może być poparta odpowiednimi wzorami ;) i porównaj do tego co napisałeś


"A teraz uwaga, tylko nie rżyjcie - ostatnio zrobiłem sobie ocieplacz na penisa, bo u mnie to jest najbardziej newralgiczny punkt. Ciśnienie chłodnego powietrza wali w krocze i siusiak marznie jak cholera, a wiadomo trzeba dbać o niego"- oryginalny cytat z FR.org :)


#42 HarveyDent

HarveyDent
  • Użytkownik
  • 416 postów
  • Skądwe mnie tyle piękna

Napisano 25 maj 2018 - 21:17

Nieprawda, powyższa zasada obowiązuje także Frooma, u niego tak samo maksymalna moc jest generowana przy określonej kadencji, która jedynie jest na nieco wyższej wartości, powiedzmy że nie 90 a 100.

Z ciekawości rzuciłem okiem na swoją krzywą mocy i maksymalna moc jaką wygenerowałem była przy kadencji 115. Podczas testu FTP CP20 kręce 100-105 RPM. Moja średnia kadencja to ~87 RPM

 

Czy tylko ja tak mam czy Twoje teorie o Froomie są mylne ? :)


To jest Forum Fanatyków

marvelo
 
Focus Izalco Race - rower nieelektryczny - Di2, Favero Assioma Duo, Gagmin Edge 520....

#43 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2315 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 25 maj 2018 - 22:12

Ja nie chcę uczestniczyć w tej dyskusji, ale moim skromnym zdaniem Arni mało kocurów widział z bliska. A i nawet z własnego trzepackiego doświadczenia wiem, że konkretne spawy na rondzie, które robiłem 60kmh na płaskim, to też kadencja bardzo wysoka była, a spaw wcale krótki nie był. Przy takiej mocy nima zbytnio miejsca na twarde kręcenie, nie wspominając już o tym jak dynamika spada. Ale to nie żadna reguła też.


STRAVA

 


#44 czarusblitz

czarusblitz
  • Użytkownik
  • 549 postów

Napisano 25 maj 2018 - 22:36

Jestem podobnego zdania, że najwyższą prędkość/moc uzyskuje sie przy wyższej kadencji, zwłaszcza przy próbach ataków uzyskuje się dużą prędkość, czesto sporo powyżej 120rpm. Moc to siła x czas, dlatego aby być szybszym, najlepiej polepszyć obydwa czynniki, najepsi sprinterzy potrafia uzyskać prawie 200rpm na największych przełożeniach podczas finiszów do mety.
Using Tapatalk

#45 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 1558 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 25 maj 2018 - 22:40

Być może są tacy, ale ja nie potrafię wymienić żadnego znanego nazwiska, kto kręciłby maksymalne moce przy kadencji poniżej 90. Nie mówię o momencie ataku i stawania w korbach, czy ruszania ze świateł ;)

Sprinterzy też kręcą kosmiczne moce przy wysokiej kadencji, nikt nie jedzie "na twardo"


"A teraz uwaga, tylko nie rżyjcie - ostatnio zrobiłem sobie ocieplacz na penisa, bo u mnie to jest najbardziej newralgiczny punkt. Ciśnienie chłodnego powietrza wali w krocze i siusiak marznie jak cholera, a wiadomo trzeba dbać o niego"- oryginalny cytat z FR.org :)


#46 Marcin321

Marcin321
  • Użytkownik
  • 568 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 26 maj 2018 - 06:45

Ja kocurem na pewno nie jestem, ale jak robi się naprawdę ciężko/szybko to kadencja natychmiast szybuje do 115/120. Na 90 to noga by była ugotowana w 30 sekund i po zabawie.

Na trenażerze do największych mocy byłem w stanie dokręcić na kadencji 130 lub nawet ciut wyżej.

#47 Blue

Blue
  • Użytkownik
  • 229 postów
  • SkądKrak/Inwałd

Napisano 26 maj 2018 - 11:16

Było? ;)
Kwestia indywidualna imho.



#48 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2444 postów
  • SkądWLKP

Napisano 26 maj 2018 - 16:56

Panowie, wy mnie nie rozumiecie, nie mylcie prędkości z przyspieszeniem. Prędkość wyraża się w km/h (m/s), a przyspieszenie w m/s2.

Obaj porównywani zawodnicy osiągną tę samą prędkość końcową, to jest oczywiste, ale ten który wykona to z większym przyspieszeniem, uzyska ją szybciej, w krótszym czasie, a zatem na zrywie tempa czy na metę wjedzie jako pierwszy. Dla tego właśnie przy zrywach ważne jest duże przyspieszenie, a tego nie uzyskamy rozpoczynając z dużych wartości kadencji rzędu 110 i kończąc na 150 (bo tak by to wyglądało przyspieszając z 40 do +55 na biegu 50:18 i bez jego zmiany). Trzeba zredukować bieg by rozpocząć powiedzmy od 80, a kończąc na 120 gdzie przy 120 obrotach uzyskamy najwyższą prędkość. Właśnie to obserwujecie u siebie, wcześniej zredukowaliście bieg i dusząc do 120 obrotów uzyskaliście najwyższą prędkość. Jak ktoś nie zredukuje wcześniej i będzie chciał uzyskać taką sama prędkość końcową jak wy, rozpoczynając przyspieszenie od 110 obrotów, to musiał by skończyć na 150 obrotach, kto tak kręci i przez ile czasu?

Frooma dotyczą te same zasady, by ze swojego młynka uzyskać w najkrótszym czasie prędkość wyższą o 15km/h najpierw redukuje bieg lub robi to sukcesywnie zaraz po pierwszym depnięciu.

 

Może ta moc nieco miesza i niepotrzebnie ją wmieszałem (czy nie powinna być to siła/moment obrotowy?), ale powinno to iść tak jak napisałem. Kiedyś nie raz łapałem się na tym, że jak szedł zryw to chcąc zrobić go jak najbardziej ekonomicznie nie redukowałem biegu, a tylko zwiększałem kadencję z ok. 90 do 130. I co? I grupa zyskiwała 10, 20, 30m przewagi w raptem kilka sekund. Niestety, redukcja o jeden, początkowo kadencja minimalnie w dół, ale stajemy w korby i przyspieszamy, przyspieszamy równie efektywnie, a przez to nie tracimy metrów.



#49 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2315 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 26 maj 2018 - 18:01

ja to mysle, ze w za duze skrajnosci tu popadamy i zbyt dosłownie wszystko traktujemy.

mały blat by wyrobić nawyk wysokiej kadencji spoko, thats it. A już rozkminka, czy to kompakt, czy w grupie jazda itd po co? chodzi o cel przecież, czyli trening kadencji :) 

 

 


STRAVA

 


#50 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2444 postów
  • SkądWLKP

Napisano 26 maj 2018 - 18:33

To było tylko rozwinięcie jednego zdania, które nie koniecznie jest prawdziwe:

 

 

a odczepiać nas będą co chwilę bo na niskiej kadencji zbyt szybko nie odpowiemy na zmianę tempa.

 

Nic poza tym, reszta jak najbardziej jest prawdziwa.



#51 przmor

przmor
  • Użytkownik
  • 499 postów

Napisano 26 maj 2018 - 19:21

Redukcja biegu to przejscie z wyzszego na nizszy a to co opisujesz to wrzucenie/zrzucenie na wyzszy bieg. Nie redukujesz wiec tylko zrzucasz.

#52 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 1558 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 27 maj 2018 - 08:59

Jeszcze raz powtórzę, zobacz na przyspieszenia Frooma. Tam nie ma żadnego zrzucania na cięższy bieg. Jest tylko przyspieszenie, i wzrost kadencji.

W tym akurat przypadku twoje teoretyczno-fizyczne rozważania biorą w leb ;)

Niektórzy, żeby do niego dołączyć, zrzucają i stają w korbach. Nie ma reguły. 


  • Yar_Tur lubi to

"A teraz uwaga, tylko nie rżyjcie - ostatnio zrobiłem sobie ocieplacz na penisa, bo u mnie to jest najbardziej newralgiczny punkt. Ciśnienie chłodnego powietrza wali w krocze i siusiak marznie jak cholera, a wiadomo trzeba dbać o niego"- oryginalny cytat z FR.org :)


#53 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2444 postów
  • SkądWLKP

Napisano 28 maj 2018 - 17:32

Reguły nie ma, ale posłuchaj na wyścigu co się dzieje, to stwierdzisz, czy ludzie jednak zmieniają, czy pedałują jak kolibry.
Porównanie do zrywu Frooma nie oddaje wszystkiego, on to robi na podjeździe i zwiększa prędokość o kilka, a nie o kilkanaście km/h. Napisałem wyżej, ze 110 obrotów i 40km/h bez zmiany biegu trzeba rozkręcić korby do 150 by pojechać 55, a to żaden wyczyn prędkości. Próbuj to zrobić, a następnie na takiej kadencji utrzymać prędkość 48/50 przez chociaż 2/3 minuty. Powodzenia.
A dwa, Froom jest kolarzem fatalnie reagującym na zrywy, pierwszy z brzegu Purito go urywał. Froom tylko jedzie równo i jego wzrost kadencji o kilka obrotów wystarczająco dobijał leżących.

#54 czarusblitz

czarusblitz
  • Użytkownik
  • 549 postów

Napisano 28 maj 2018 - 20:54

Arni, masz też rację, ale w jednym z poprzedzajacych postów napisałeś że największe moce i predkosci osiąga się wychodząc z niskich kadencji np 70-80 i największa prędkość/moc uzyskuje przy około 90-100rpm. Natomiast taka najkorzystniejsza kadencja u większości kolarzy to przedział 80-100rpm, natomiast podczas przyspieszeń dochodzi sie sporo powyżej 120rpm i wtedy uzyskuje się największe prędkości i szczyty mocy.
Using Tapatalk

#55 czarusblitz

czarusblitz
  • Użytkownik
  • 549 postów

Napisano 28 maj 2018 - 21:00

Natomiast to jest oczywiste, że w miarę z przyspieszaniem/szybo wzrastajacej prędkości - np w przypadku finiszu, wrzucasz łańcuch na coraz to wyższe biegi.
Using Tapatalk

#56 ROZMIAR

ROZMIAR
  • Użytkownik
  • 2699 postów
  • SkądPoznań

Napisano 28 maj 2018 - 21:46

Odwieczne zagadnienie moment czy moc.


7602ede9d85aa0ebmed.png
 
Więcej satysfakcji daje dobra forma niż dobry sprzęt.

 

Moderator o użytkownikach:

Ale miło jest czasem wyjść do cyrku, prawda..? Wiesz, clowny, tresowane pieski i zawsze jest szansa, że słoń zrobi kupę i będzie wstyd .

Poza tym wolność wyrażania opinii przewiduje również wyrażanie tych niedorzecznych. Ciężki los demokracji.

Te sprawy ;)


#57 Prozor

Prozor
  • Użytkownik
  • 5233 postów
  • SkądSulęcin

Napisano 28 maj 2018 - 22:39

Jakie zagadnienie? Duży moment x duża kadencja = duża moc. Proste.


Focus Izalco ::::Powered by SRAM REDTM      24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png    GarminConnect.png

                                                                                     Grupa Forum na Garmin Connect


#58 Gosc_Krzepkowski94_*

Gosc_Krzepkowski94_*
  • Gość

Napisano 29 maj 2018 - 07:49

Ja na przykład najwyższe moce w zależności od trwania odcinka osiągam na kadencji 70-80. W przypadku maksymalnych mocy w krótkich odcinkach, to 30s w trupa(860W) jechałem na średniej kadencji 84 i maksymalnej 89, 60s w trupa(670W) 78 średnia maksymalna 84, 2 minuty w trupa(505W) średnia kadencja 76. Test 5 minut w zeszłym roku 411W średnia kadencja 73, długie tempowki średnia kadencja powyżej 80 tylko z wiatrem tylko jak brakuje twardszych przełożeń, ale najwieksza moc na takich 10-20 minut osiagam przy 70-75 i ta też jest najbardziej komfortowa.

Jedyny wyjątek to sprint poniżej 20 sekund gdzie faktycznie największą moc rozwijam przy ponad 90 a nawet 100, podobnie przy treningu powtoezeniowym jakimkolwiek czy wytrzymałości nigdy nie czułem zmęczenia mięśni od siłowej jazdy a wręcz moje nogi znoszą to idealnie. Trenując siłę dochodziłem do 10 powtórzeń na kadencji sredniej 50-52 i nie czułem osłabienia mięśni, po prostu mam duży moment, od razu uprzedzam nie nie miałbym mocy 1.5x większej na kadencji 1.5x większej, i tak kiedyś jeździłem z wysoką kadencja nawet srednia 100 z treningów na zrywach 120 itd po prostu czytam ten temat i zastanawiam się czy jestem mutantem albo w ogole człowiekiem skoro tak się różnimy preferowaną kadencją w stosunku do mocy.

Zgoda że wysoka kadencja ułatwia odpowiedzi na zrywy, na płaskich ustawkach/wyścigach przy ponad 50km h i dużej mocy będzie oczywista, bo ciężko nawet o przełożenia na to żeby jechać to twardo.

Nie ma żadnej polemiki ROZMIAR. Pomiar nie pokazuję osobno momentu i obrotów żebyś sie zastanawiał co lepsze tylko wynik końcowy który się liczy oststecznie czyli MOC.

Nikomu też nie mówię że niska kadencja jest lepsza, po prostu nie zgadzam się że tylko wysoka/bardzonwysoka ma sens. To zależy od budowy itd

Na koniec powiem że przy stosunkowo niskiej mocy 300W nawet przez nie długi czas kadencja 45 jest wręcz idealna. Oczywiście na siedząco, jadę na przykład z kolega zaczyna sie jakaś hopka niedługa na 1 minutę mi się biegu nie chcę zmieniać, a tu jadę 300W 45-50 rpm bez żadnego dyskomfortu. Kwestia siły jak widać.

#59 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 2444 postów
  • SkądWLKP

Napisano 29 maj 2018 - 08:11

Natomiast taka najkorzystniejsza kadencja u większości kolarzy to przedział 80-100rpm, natomiast podczas przyspieszeń dochodzi sie sporo powyżej 120rpm i wtedy uzyskuje się największe prędkości i szczyty mocy.

Tak, napisałem o mocach, ale sprostowałem bo to chyba o moment chodzi właśnie. I zauważ, że przy zrywie niekoniecznie najważniejsza jest ostatecznie osiągnięta prędkość, a właśnie czas w którym się tę prędkość osiągnie. Ten czas musi być najkrótszy, bo im dłuższy, tym większe starty metrów do ucieczki. 

To jest tak jak w aucie - test na przyspieszenie od 0 do 100km/h można zrobić tylko na pierwszym biegu i w sumie osiągniemy te 100km/h przy 12 tyś. obrotów i w czasie 30s. Ale można też po drodze zmienić dwukrotnie bieg osiągając te same 100km/h już w 10s operując na niższych obrotach.

 

Jakie zagadnienie? Duży moment x duża kadencja = duża moc. Proste.

:) i to jest właśnie ta magia matematyki.

 

4x2=8 

2x4=8

 

Z pozoru to samo, a jednak inaczej. 

 

 

 

 

 



#60 przmor

przmor
  • Użytkownik
  • 499 postów

Napisano 29 maj 2018 - 09:53

Moment obrotowy to nic innego jak sila razy ramie a wiec im wieksza sila nacisku i im dluzsza korba tym wiekszy moment. Dochodzi do tego przekladnia dzieki czemu zamiast wydluzac korbe albo stawac na pedalach by ruszyc z miejsca wrzucamy na wieksza koronke. Moc to z kolei niejako szybkosc podawania momentu. Mozna podawac duza sile wolniej albo mniejsza sile szybciej i moc bedzie ta sama. Podejrzewam, ze jak kazdy silnik spalinowy tak i czlowiek ma okreslona kadencje, przy ktorej generuje najwyzsza moc a po przekroczeniu ktorej moc spada zamiast rosnac.



Dodaj odpowiedź