Skocz do zawartości


Zdjęcie

Trening Podjazdów


235 odpowiedzi w tym temacie

#41 puchaty

puchaty
  • Użytkownik
  • 787 postów
  • SkądGdynia

Napisano 08 czerwiec 2018 - 08:13

No ja również nie chcę tutaj się sprzeczać więc podam swoją ostatnią jazdę. Dodam jedynie, że właściwie od kilku miesięcy prawie w ogóle nie trenuję, jeżdżę raz bądź dwa razy w tygodniu w weekend, więc proszę o nie komentowanie, czy to dużo czy mało - chodzi o prędkość vs średnia moc.
Jazda solo, po pętli (wiatr był niewielki), moja waga 75 kg, rower szosowy, pozycja jakieś 70% ręce na klamkomanetkach, 30% w dolnym chwycie.
Przewyższenia około 550 m
średnia moc 240 W NP 270 (a więc dość równo jechane)
średnia prędkość 33,7 km/h
Czas 1h45m
 



#42 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 2475 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 08 czerwiec 2018 - 08:23

W odniesieniu do prędkości, ktoś by powiedział: "słabo", ale tu ma znaczenie to 550m przewyższenia.

No i to już ustaliliśmy, mając miernik mocy, prędkość nie mówi nam kompletnie nic ;)



#43 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 3088 postów
  • SkądWLKP

Napisano 08 czerwiec 2018 - 08:31

I wszystko w temacie, tak się jeździ na szosie, takie moce się uzyskuje by mowić, że dobrze się jeździ (mowa o danych messa) . Kosmosem to są wartości jeszcze wyższe. Dla mnie cel został nakreślony poprawnie, trzeba dążyć do 4w/kg by mowić o dobrym podjeżdżaniu, a przy wadze 75kg jest to jak najbardziej możliwe dla każdego.

Hevy, test jest czymś w rodzaju jazdy na czas. Oczywiście w zawodach dochodzą rowery, kaski itd. więc predkości stają się o 2-3km/h wieksze, ale daje to pewne wyobrażenie tematu (w takich zawodach nie kazdy jedzie na kozie, wielu jedzie na zwykłych rowerach szosowych). Jak widać z danych messa i jego filmu, 300w to norma u dobrze wytrenowanych zawodników, ludzi tak jeżdżących jest naprawdę wielu, a to że beskid nie daje rady nie jest żadnym wyznacznikiem. Trzeba trenować, nic samo nie przyjdzie, posiadanie mierników nie robi z nas z automatu mistrzów.

 

Cytat

 

 

No widzisz...to wg niektórych jak masz 4W/kg to cienki jesteś i takich jest "wielu", a jednak top20

A czemu przekręcasz moje słowa? 4W/kg to dobry/bardzo dobry wynik, ale niestety takich jest wielu czy ci się to podoba czy nie. Top 20 w czym? Na ilu startujących? Top 20 w kraju czy na lokalnych zawodach amatorskich? W/kg nie określają wszystkiego, można mieć 4.65W/kg z 280W, ale można mieć też 3,65 z 320W. Wiem, że dla ciebie Graipel to cienki kolarz, bo dojeżdża z 30 minutową stratą, ale spróbuj wystawić Frooma by z nim rywalizował na jego podwórku.

Błądzisz kolego, bo cały czas patrzysz z punktu widzenia turysty. Zaczniesz kiedyś jeździć jak Mess to stwierdzisz, że kosmos przesunął swoje granice jednak nieco dalej.



#44 ROZMIAR

ROZMIAR
  • Użytkownik
  • 3237 postów
  • SkądPoznań

Napisano 08 czerwiec 2018 - 09:41

Tylko że pytanie jest jak trenować, a nie do czego dążyć ;)

No i niestety, żeby dobrze jeździć podjazdy trzeba podjeżdżać.


Więcej satysfakcji daje dobra forma niż dobry sprzęt.logo_phpBB.gif<p>

#45 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 3088 postów
  • SkądWLKP

Napisano 08 czerwiec 2018 - 10:03

W pierwszym poście już o tym było. Niestety dla niektórych cel stał się kosmosem tak jak dla Galileusza widok planet układu słonecznego. Niestety dziś zbudowano Hubblea i nagle granica się przeniosła nieco dalej.



#46 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 2475 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 08 czerwiec 2018 - 10:05

Arni, dnia 08 Cze 2018 - 07:31, napisał:

 4W/kg to dobry/bardzo dobry wynik, ale niestety takich jest wielu czy ci się to podoba czy nie. Top 20 w czym? Na ilu startujących? Top 20 w kraju czy na lokalnych zawodach amatorskich?

 

Skoro takich jest wielu, to dlaczego z takim wynikiem można być w top 20? To słabo? Teraz już na większości zawodów przynajmniej tych pierwszych 20, to mocni zawodnicy. O inne rzeczy zapytaj @messa.

Też coś wspominałeś o swoich trofeach. W czym? W wyścigach o mistrza swojego bloku? :P Pokaż tabelę wyników.

 

Dobra, ja odpadam. Już niejeden ci to powiedział, na niejednym forum i dobrze o tym wiesz. Próbujesz być najmądrzejszy i zawsze musi być na twoje, ale jak przyjdzie co do czego to "w dupie był, gówno widział". Nie tylko w tematyce rowerów...

Ja jestem słabym turystą, FTP ok.280W 76 kg i nigdzie się nie scigam, jeśli twierdzisz jaki to jesteś mocny, to wciąż czekam  na linki z jazdami do TWOJEJ Stravy, nie kolegów :)



#47 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2692 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 08 czerwiec 2018 - 10:14

Arni ja wspominam o cyklu w którym startuje, regionalne zawody MTB(mazowieckie i okolice), w których na moim dystansie(~40-70km) jednorazowo startuje około 200 osób, a w generalce się przewija 750. Czy poziom jest niski to Ci nie powiem, musiałbyś się przejechać i sprawdzić. Jednak patrząc na starty tych samych ludzików w różnych imprezach (w tym górskich), nie powiedziałbym, że mazowieckie harty to takie cieniasy. Z tego co zdążyłem zaobserować, to jakbyś zebrał wszystkich ludzi do kupy ze wszystkich cykli w polsce i puścił razem, to i tak takie 4W/kg (bardzo upraszczając) pozwoliłoby Ci się wbić do pierwszych 10% i o to chyba chodzi beskidbike, przy czym nie neguje to faktu, że takich jest wielu :)

 

Ja osobiście najlepiej czuję się na płaskich lub pofałdowanych maratonach MTB z ciężką nawierzchnią, gdzie koło nie daje za wiele. Czy to są gorsze wyścigi? czy ja wiem, jeden ma predyspozycje do tego, inny do czego innego. To jak się rozwija zawodnik jest zależne od tego jaka jest charakterystyka wyścigów, w których startuje lub do których się przygotowuje(na co kładzie nacisk). Wg mnie wyścig to wyścig, czy górski, płaski, pofałdowany czy kryterium na parkingu nie ma znaczenia, i tak się ujedziesz i tak. Są za to tacy, którzy uważają, że wyścigi to tylko w górach, kryteria to nie wyścigi, a Greipel to słaby kolarz, o czym zresztą wspomniałeś ;)

 

Tak jak piszesz, FTP to tylko FTP, nie pokazuje, jak tracisz moc z biegiem czasu, jaka masz wydolność beztlenową, jaką moc maksymalną, jak szybko się regenerujesz itp. Nie pokaże twoich możliwości peakowania w różnych przedziałach czasowych ani umiejętności użycia tego w praktyce. Nawet to czy masz wytrenowane nawyki żywieniowe ma olbrzymi wpływ na wynik.

 

Jeżdżąc nauczyłem się, że nie ma większego sensu oceniać po FTP i dopiero na wyścigu wychodzi wszystko co i jak. Ale jak już bym musiał ocenić czy 4W/kg to mało czy dużo(w sensie jakbym miał ocenić zagrożenie z jego strony), to bym to zestawił z wagą zawodnika, jego umiejętnościami i profilem wyścigu


  • beskidbike lubi to

#48 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 3088 postów
  • SkądWLKP

Napisano 08 czerwiec 2018 - 10:30

Beskid,

Bo w/kg to nie wszystko, nie rozumiesz tego? Liczą się jeszcze bezwzględne waty. Gdybyś kolegę Messa z jego 4w/kg i 320FTP wystawił w górach na podjeździe, przegrał by z pierwszym z brzegu szczypiorem 17 letnim który mimo, iż ciśnie 250W to waży 55kg i wyciska 4,5 W/kg. Czego tu nie rozumiesz? Wszystko zależy od od terenu, naszej wagi i mocy jaką generujemy. Czysta zależność trzech czynników, nie ma czwartego.

 

Tak, masz rację, w wyścigach wokół bloku i na takich wyścigach jeździ się już z podobnymi mocami będąc w top 20.

 

Mess,

tak, wiem, widziałem wyniki. Super. Ale niestety z tego punktu wiesz doskonale, że kosmos jest znacznie, znacznie dalej, a takich jak ty czy ja jest przeogromna ilość. Gdybyś zebrał ludzi ze wszystkich cykli, to 10% z 1000 startujących dało by dopiero pozycję 100. Do Top 20 tym samym jest bardzo, bardzo daleka droga mierzona w gruuuubych minutach. A zatem wszystko zależy od punktu odniesienia. 

Mam kolegę, 17 letni szczypior, idzie na podjazdach jak szalony, ostatnio 5 na Mega. Co z tego skoro do najlepszych traci 13 minut (do chłopaka szykującego się do MP Elity), a na płaskim wyścigu nie jest w stanie pospawać pierwszej z brzegu ucieczki? Takie to jest właśnie TOP, niby 4,5W/kg to dużo, ale tylko w konkretnej sytuacji a nie w każdej. Dopiero osiągając jednocześnie powiedzmy 4,5W/kg i 350W FTP można mówić o jakimś kosmosie na amatorskim podwórku kolarskim. 

 

A generalnie właśnie o to chodzi o czym piszesz, Waty, moce, mierniki, a realia wyścigowe i tak swoje. Byłem mistrzem miernika, a pierwszy zaciąg i z mistrza stałem się turystą :D 


  • Marcin321 lubi to

#49 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 2475 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 08 czerwiec 2018 - 10:41

4 a 4,55W/kg to jednak spora różnica. Jeśli cały podjazd zawodnik jest w stanie utrzymać tą wartość, to żadne inne wartości nie maja znaczenia. 



#50 Arni

Arni
  • Użytkownik
  • 3088 postów
  • SkądWLKP

Napisano 08 czerwiec 2018 - 11:07

Nie jest spora, jest mocno zależna od wagi ciała, a to co dany zawodnik jest w stanie zrobić zależy przede wszystkim od terenu. Z automatu nie oznacza to tak samo, że Graipel jest słaby, a Froom mocny (oraz odwrotnie).



#51 big75

big75
  • Użytkownik
  • 1560 postów
  • Skądpolska

Napisano 08 czerwiec 2018 - 12:17

beskidbike, dnia 07 Cze 2018 - 23:17, napisał:

 Karkonosze  A wykresiki z mocą estymowaną 

 

Gdzie te wykresiki ???  jak jest podany czas przejazdu to bym sobie z chęcią porównał do  moich wypocin z miernikiem.

( ta estymowana moc ze Stravy na podjeździe to = rzeczywista - jakieś 25%))



#52 tadzikpl

tadzikpl
  • Użytkownik
  • 861 postów

Napisano 08 czerwiec 2018 - 12:24

I w MTB, i na szosie dochodzą jeszcze umiejętności techniczne i wyczucie jazdy. Ktoś, kto jeździ ekonomicznie, nie popełnia błędów w ustawianiu się w peletonie czy grupie, wyprzedza wykorzystując walory trasy etc. będzie miał siłę na finisz w odpowiednim momencie. Ja np. raz zgubiłem peleton w sekwencji zakrętów, bo dałem się zepchnąć w kaktusy na pobocze przed podjazdem pod wiatr, innym razem silny wiatr mnie urwał w trakcie skupiania się na wkładaniu bidonu w koszyk. Nie ma takich Watów, by potem samotnie grupę dogonić. Waty to tylko w TT lub samotnej jeździe są jedynym wyznacznikiem.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka


  • mess lubi to

#53 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2692 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 08 czerwiec 2018 - 12:29

o masakra jak dzieci :D

 

od początku, autor pisze, że chce szybciej podjazdy 10 minutowe robić, pisze o swoim ftp 245W(3.18W przy wadze 77kg) i ze taki podjazd najmocniej wjechal 270W (3.5W przy wadze 77kg) po 50km w nogach. Arni podłapał ftp i wyskoczył, że jak wjeżdża 3.18/kg to musi podnieść do przynajmniej 4W/kg. Tu jest pierwszy zonk, bo kolega napisał, że wjeżdża 3.5W/kg. To jednak spora różnica. Podniesienie 10 minutowej mocy z 3.5W/kg do 4W/kg to nie jest zwiększenie FTP z 3.18 do 4...

 

beskidbike się zbulwersował i się zaczęło. Nagle dyskusja zeszła na FTP, i że 300W to nic specjalnego wg. Arniego. Beskidbike słusznie zauważył, że jednak % ludzi którzy tą wartość potrafią trzymać przez godzinę nie jest wcale taki duży, ale Arni pisze, że takich jest wielu. No tak, w sumie obaj mają rację jakby na to nie spojrzeć :D

 

Dalej temat zszedł na miejsca w wyścigach i zależności FTP, to już niezłe odpłynięcia następują. 

 

Arni, takich jak ja czy Ty jest przeogromna ilość(która ma ftp na poziomie 4W/kg), co nie zmienia faktu, że będziesz szybszy niż 90% wszystkich ludzi, lub że stracisz nie więcej niż 10% czasu do zwycięzcy. Jesteśmy amatorami, ja mam cel takie i takie miejsce w tym cyklu i w tym cyklu, a nie bycie mistrzem polski amatorów. Dla mnie na dzień dzisiejszy istotne jest ile tracę do zwycięzcy, który prezentuje poziom amatora kozaka. W każdym większym cyklu/lidze gdzie startuje duża ilość ludzi, ten który wygrywa prezentuje poziom, który dla olbrzymiej większości będzie właśnie kosmosem. Ale przecież właśnie ten progres jest tym co pcha nas do przodu. Jeszcze kilka lat temu mój rating z 2h wyścigu wynosił ~75-80%, teraz jest to ~92-97%. Możesz powiedzieć "słaby progress", ale to nie jest coś czym zarabiam na życie, jeden sezon jeżdżę, inny mniej, inny w ogóle. Patrzę na tą swoją czasówkę, która raz do roku przejeżdzam i gęba mi się cieszy:

 

czasowka.jpg

 

Wiem też, że w moim przypadku do końca możliwości jeszcze daleko i na przestrzeni kolejnych sezonów chciałbym to poprawić, wiem też dokładnie w jaki sposób mogę to zrobić bo z każdym rokiem nowe doświadczenia zdobywam. Oczywiście nie za wszelką cenę, to jest hobby.

 

To 4W/kg znaczy dla mnie tyle co nic. Wyścigi to nie jakiś tam jeden podjazd, dla mnie to sezon(y), to złe i lepsze momenty, to strategia na każdy wyścig i cały rok. Wyczuwanie słabszych momentów innych, planowanie, wykorzystywanie tego, właśnie po to, żeby opierdolić wszystkich wielu takich jak ja czy Ty i przejść na wyższy poziom. Dla mnie osobiście sezon to naprawdę ciężka praca, fizycznie i psychicznie wyczerpująca, ale chce to zrobić lepiej niż wielu takich jak ja czy Ty, i to sprawia mi przyjemność, lubię to. Finalnie wjeżdżasz na metę szybciej lub wolniej niż ktoś, nie ma aż takiego znaczenia o ile, przynajmniej na ten moment. W sensie jedziesz co masz i punkty zdobywasz na podstawie straty do pierwszego, co później przekłada się na generalkę.

 

Mam wrażenie, że patrzysz na siebie jakbyś osiągnął już szczyt możliwości i koniec kropka, zostałeś Ty i kosmos, który jest poza zasięgiem. Ja wychodze z założenia get rich or die trying :D . Zdaje sobie sprawę, że np znajomy z którym jeżdżę czasem, potrafiący pojechać godzinny wyścig z NP na poziomie 410W lub 2h40min wyścig z NP na poziomie powyżej 370W przy wadze 75kg jest dla mnie kosmosem. Pewnie nigdy mu nie dorównam, pewnie nawet się nie zbliże, co nie zmienia faktu, że chce zobaczyć jak mocno jestem w stanie się zbliżyć mając takie zasoby jakie mam jako amator (czas, rodzina, praca).

 

To jest to co mi aktualnie sprawia przyjemność, nie myślę o tym, który jestem w Polsce, tylko o tym, aby zrealizować założony cel. Jak mi się uda, to przyjdzie czas na następny cel itd

 

Wiesz, kiedyś grałem w gry komputerowe, dokładnie w quake, byłem dość pro. Mistrzostwa polski, wywiady różne, byłem w newsweeku czy kawie i herbacie, miałem sponsórów i wygrywałem naprawdę niegłupie nagrody. To czego się nauczyłem w tym czasie, to to, że ta droga w górę jest najfajniejsza z całej tej przygody  ;)

 

 



#54 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 2475 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 08 czerwiec 2018 - 12:47

Piękne podsumowanie :)

Tylko wiesz jaka jest różnica? Ty nie kozaczysz i pokazujesz swoje wyniki, wykresy.

A @Arni dużo gada, jaki to ja słaby turysta(nie zaprzeczam), a on mocny i nie pokazuje nic :)

Nie widzi też różnicy między 4 a 4,55W/kg (więc pewnie pomiędzy twoim przykładem 3,5 a 4 też nie)

Ale cóż...ma prawo. Śmieszą mnie tacy goście, przypominają mi takich co to doganiają albo uciekają a po 200m puchną. Chyba każdy zna takie sytuacje :)

I trzeba z tym jakoś żyć, bez spinki :)

 

big75, dnia 08 Cze 2018 - 11:17, napisał:

Gdzie te wykresiki ???  jak jest podany czas przejazdu to bym sobie z chęcią porównał do  moich wypocin z miernikiem.

( ta estymowana moc ze Stravy na podjeździe to = rzeczywista - jakieś 25%))

 

@big75

Nie wiem czyje to, co to za odcinek i co ma z tego wynikać, ale wklejam ten spam, który mi tu Arni przysyła ;)

https://lh3.googleus...g=w1171-h658-no

 

 

 


#55 Gosc_AdamKrz94_*

Gosc_AdamKrz94_*
  • Gość

Napisano 08 czerwiec 2018 - 13:12

Hahahahahaha estymowana... Bez komentarza

#56 Gosc_DivisionBell_*

Gosc_DivisionBell_*
  • Gość

Napisano 08 czerwiec 2018 - 13:19

Arni ale co to znaczy, że jest wielu takich co to kręcą dajmy na to 15 minutowy podjazd ponad 4W/kg? Ilu ich jest? Stu? Tysiac czy jeszcze więcej? Ja np w mojej okolicy takich gości policzyłbym raczej na palcach jednej ręki, a kojarzę tutaj prawie wszystkich.



#57 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 2475 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 08 czerwiec 2018 - 13:26

Bo tak to jest, jak ktoś chce gadać o czymś, o czym nie ma pojęcia. I przynajmniej mi, wcale nie chodzi o licytowanie się kto jest mocniejszy.

Teraz kolega @Arni będzie wszystkich przekonywał, że zna się najlepiej na trenowaniu i analizie treningów z mocą, chociaż nigdy nie miał z tym styczności  :cry: No i jeszcze wszyscy których zna kręcą przynajmniej FTP 300W, co już zresztą napisał:

 

Arni, dnia 07 Cze 2018 - 14:25, napisał:

 Fajnie wytrenowani zawodnicy solo pojadą na zwykłym rowerze szosowym po płaskim bez problemu ~40, jeszcze lepsi zakręcą w okolicy 42, a najlepsi 44+. Jakie to musi dać waty skoro przy 38 mamy 300? I uwierz mi, znam wielu takich, kurcze, większość takich znam :D

 

No spoko...dyskutujemy dalej :)



#58 Gosc_AdamKrz94_*

Gosc_AdamKrz94_*
  • Gość

Napisano 08 czerwiec 2018 - 13:30

Panowie 15 minut 4 w kg to nawet reggen nie jest... 5 w troche lepiej ale to raczej dno.. Na plaskim wszystko zalezy od oporów aerodynamicznych i mocy bezwzglednej. 5w przy 60kg to po prostu dno na płaskim a 5w przy 100 kg to wysoka moc zakładając że taki osobnik nie ma dużej powierzchni czołowej.

Ile jest dużo? Ponad 6w na kilogram. Na płaskim będzie to ponad 420 W. Wszyscy jesteśmy słabi czas się z tym pogodzić a nie kłócić czy 4w to dużo. Nie. To bardzo mało.
  • Arni lubi to

#59 beskidbike

beskidbike
  • Użytkownik
  • 2475 postów
  • SkądBielsko-Biała

Napisano 08 czerwiec 2018 - 13:34

Ooo! cześć Krzepuś :)

AdamKrz94, dnia 08 Cze 2018 - 12:30, napisał:

5w przy 60kg to po prostu dno na płaskim

Ile jest dużo? Ponad 6w na kilogram. Na płaskim będzie to ponad 420 W. Wszyscy jesteśmy słabi ...

 

No...ten jak przywali, to konkretnie :) Fajnie jest :)



#60 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2692 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 08 czerwiec 2018 - 13:34

czas na popcorn :D





Dodaj odpowiedź


Zaawansowany edytor tekstowy